Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Beatrx napisał(a):
to w takim wypadku i flexi daje radę:cool3: a nie trzeba tego w rękach przewalać tylko samo się zwija. ale masz rację, co kto woli;)


tak, ale skoro pies ciągnie na flexi, to się dla niego nie nadaje, póki nie nauczy się dobrze chodzić na smyczy. moim zdaniem flexi nie nadaje się do nauki luźnej smyczy, bo ona nigdy nie jest luźna ;)

Posted

gops napisał(a):
a ja dłuższej niż 150cm :lol: idealna to 120-130cm


Dla mnie idealny teraz jest 40 cm pejcz :D Nie zamienilabym go na żadną inną smycz. Mam automatyczną, mam trzy normalne, to wymiata w tej chwili ;)

bałwanek w balwankach :loveu:

Posted

Ja jak postanowiłam Juliuski kupić, to najpierw chciałam właśnie tą jasną zieleń, ale jednak przemyślałam sprawę i wzięłam czerwone ;) Wszystkie właściwie są fajne :D Świetnie wygląda pomarańcz!!! Jedna z dziewczyn na forum owczarkowatym dla swojego futrzaka takie kupiła - super :)

Posted

masdamerka napisał(a):
Mam ja do Was jeszcze pytanie o smycze :D Jeśli już Luna będzie wesoło galopować z innymi pieskami (bez smyczy) to czy do normalnych spacerów warto byłoby zaopatrzyć się w smycz 2m, przepinaną? Bo coś czuję że na tej automatycznej podczas zwykłych spacerów np. po chodnikach czuje zbyt dużo wolności i ciągnie :lol:

Ja bym wzięła przepinaną bo się tak nie plącze jak np 2m nieprzepinana ;-) Mi ogólnie najwygodniej jest prowadzić psa na 90 cm smyczy, ale jak Nuka była szczeniakiem to miałam chyba taką 180 cm i była akurat do nauki chodzenia na smyczy :)

Posted

Ja raz prowadziłam suczkę znajomej na 2,5 metrowej nieprzepinanej smyczy i powiem krótko - porażka :shake: Niby pies nie duży bo jakieś 45 cm na moje oko ale plątała mi się strasznie.
Ja dla swoich na spacery mam standardowe skórzane takie 1,2-1,3m. Jak prowadzę 3 psy to mi się super sprawdza. Jak idę na miasto, czy biorę jednego to mam przepinane, choć i tak wolę zwykłe z rączką :)

Posted (edited)

Hej! Jestem zawiedziona.Dotarły dzisiaj moje szelki, pełne trixie dla szczeniaka.. Od początku byłam zawiedziona, jakieś tandetne, wyglądają, jak na zabawkę.. ale poszłam wypróbować- cóż.
idę sobię, idę, a tam co? ten głupi paseczek, który łączy szelki w całość, który powinien być zszyty bez przerwy lata grzbiet- brzuch , grzbiet-brzuch i tak w kółko.. Pies się wywalił na kręgosłup.. Ok? idę dalej. Jedzie samochód. Biorę psa na mniejszą smycz, a tu nagle szelki się odczepiają, pies ucieka. Brawo! a gdyby pies wpadł pod samochód? jestem zawiedziona, paskudne szelki. Dobra.. ale pomyślimy, może to zmienimy? bo jak wiecie te szelki mają na dole na brzuszku takie ubranko, a na górze szelki. Stwierdziłam, że to co na dole(ubranko) pójdzie na góre, a na dół szelki. Super wygodnie, i pies ma lepszą swobodę. Przyczepiłam ten baznadziejny paseczek, który łączył te szelki w krzyż na ubranko, i mam fajne szelki, solidne, jest ok! szkoda tylko, że trixie się nie wykazało, cóż.. :) przesyłam fotki przerobionego, nigdzie takiego nie kupicie, odrazu mówię, no! łatwo przerobić :) (PS. tak, pies nie posiada jednej łapki)




Edited by fridaso
dodawanie zdjęć ;)
Posted

Zamówiłam Gadżeciaki haftowane dla Ingi... Wiedziałam, że się nie powstrzymam, szczególnie po tym jak zobaczyłam tutaj zdjęcia na Chooperze, Akirze i Baloo (może ktoś jeszcze zamawiał, ale zdjęć nie widziałam :D), a że dzisiaj dzień bez płatności za wysyłkę... To już choroba chyba jest :roll:

Posted

a_niusia napisał(a):
pieciomiesieczny pies rasy mysliwskiej caly czas na smyczy...
chyba naprawde niektorzy nie kumqaja, co maja w chacie.
trzeba bylo buldozka kupic.


Bo się wścieknę :mad:

Pies niepotrzebujący ruchu to pies PLUSzoWY!

Bulwa to żywy pies a nie krasnal ogrodowy - przecież to szczurołapy były, a że ludzie ze wszystkiego co żyje i mieści się na kolanach lubią robić spasione zabawki "na kanapę" to już inna bajka. Proszę nie powielać stereotypów!

Żeby nie było OT - czekam na świąteczną przesyłkę od DS - niebieskie bałwany :)

Posted

japanisze, wiem że zrobię offtop, ale. To jest stereotyp, cholerny stereotyp. Mój bliski znajomy ma francuza, suka waży 17kg, jest chora na padaczkę, ma uczulenie na wszystko - wiecznie wygryza łapy. Ale z psem to oni robią mało co - trzy spacery na siku jeden pół godziny, dwa pozostałe po 15min. Ale szczerze mówiąc - gdybym choc trochę na psach się nie znała, i patrzyła bym na to z boku to buldog byłbyym dla mnie też psem na kanapę. Bo z tym ich psem na prawdę - nie da się nic zrobić. Jakiekolwiek wyjście do parku i spokojny spacer (na smyczy!) to atak padaczki, zimą pies po 4 minutach (choć jest ubrany w kubrak i buty, bo ma uczulenie na sól oczywiście) robi "osiołka" i do domku. I ich pies - no niestety. Jest psem na kanapę...

Przyszedł Furkidz... Ale wrócił na pocztę, a w skrzynce zostało awizo. :mad:

Posted

japanisze napisał(a):
Bo się wścieknę :mad:

Bulwa to żywy pies a nie krasnal ogrodowy - przecież to szczurołapy były, a że ludzie ze wszystkiego co żyje i mieści się na kolanach lubią robić spasione zabawki "na kanapę" to już inna bajka. Proszę nie powielać stereotypów!


dobrze prawisz , co prawda bulwa z racji budowy , nie będzie miał kondycji charta wyścigowego ... ale nie jest to pies co leży i pachnie i potrzebuje się wybiegać , wyszaleć i wybawić.

Bulwa to pies bojowy małego formatu :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...