KASIA&TOSIA Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 a to nasz wakacyjny zakup :))) już przetestowane :)) oczywiście tematycznie na polskim wybrzeżu :))) Quote
LadyS Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 Luuuudzie, przede wszystkim - nie kupuje się linki gównianej, byle była. Trzeba kupić linkę taką, która nie parzy zwyczajnie - wtedy problemu żadnego nie ma. Mój pies biega wyłącznie na lince, czy bawi się z psami, czy pracuje ze mną, czy lata za piłką - może dwa razy w ciągu tego prawie roku zdarzyło się, że miał w pachwinie ślad, ale i to nie jestem pewna, czy po lince, czy może po krzakach, po których lata. Kilka razy mi się linka zaczepiła o krzaki. W zabawie z psami też to jakoś wybitnie nie przeszkadza, w życiu nie musiałam psa odplątywać. Do linki wyłącznie szelki. Psu inaczej się układa smycz, nawet dłuższa, niż linka - widzę to po moim. Też mam jedną, która bardzo obciera i też mam obtarcie na nodze, dlatego zaczęłam jej używać wyłącznie do wody. U mnie w galerii można zobaczyć masę zdjęć, a też i filmików linkowanego psa. Quote
vege* Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 semp napisał(a):a nie przydeptuja sobie wasze psy tych linek jak biegaja? absolutnie nie ;-) nigdy jej się to nie zdarzyło Talagia napisał(a):Właśnie o to samo miałam zapytać. Jednego ze swoich psiaków początkowo puszczałam z linką i często ją przydeptywał, linka ciągneła mu się pod brzuchem, przez co zaczął brzydko stawiać nogi... Nigdy nie zakładam obroży do linki, tylko szelki dla bezpieczeństwa mojego jak i Nuki, nosi norwegi więc jak zapnę linkę u góry (tzn ja mam taśmę ale mówię z przyzwyczajenia linka) to linka ciągnie się z tyłu i nie wpada pod brzuch, ja mam jej tylko 5 m bo mi tyle starcza ;-) murakami napisał(a):Jak linka to tylko szelki. dokładnie ;-) Quote
Demowata Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 [quote name='KASIA&TOSIA']a to nasz wakacyjny zakup :))) już przetestowane :)) oczywiście tematycznie na polskim wybrzeżu :))) http://i48.tinypic.com/a4pky9.jpg Oo świetna! Zamówiłam mojej suczy taką samą tylko, że zaciskową. ;) Quote
Naklejka Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 Talagia napisał(a):Na zdjęciu widać, że linka bardzo często wchodzi psu w pachwine - nie boisz się, że w zabawie inny pies przydepnie linke, albo się zaplączą? Strach o noge ale chyba najbardziej o brzuszek - przejechałam sobie kiedyś taką linką po dłoni, efekt był straszny... Chociaż ja jestem panikara bo widziałam dziwne rzeczy u psów ;) Sama używam linki tylko do szkolenia, chociaż mam znajomych, którzy również puszczają psy z linką - wtedy szybko przed nimi uciekam ;) Taśma jest gruba i nie ma ostrych brzegów, skoro ja mam całe ręce to i psu nic się nie stanie. Bezpieczniej jest na lince, niż bez niej. semp napisał(a):ja tez, prawde mowiac, linkom nie ufam, czasem zdarzalo mi sie puszczac moja psice ze smycza to co rusz sobie przydeptywala, a widok, kiedy w pelnym biegu zatrzymuje sie, bo cos wygina jej szyje nie nalezal do zbyt przyjemnych, takze mam wrazenie, ze z linka bedzie podobnie. chociaz moze przy szelkach jest mniejsze prawdopodobienstwo, ze sobie depnie. a przy zabawie z drugim psem to raczej bez co chwilowego rozplatywania by sie nie obeszlo;) no ale chyba bede musiala sprobowac, chociaz do nauki przywolywania. Obroża i linka to nie jest zbyt mądry pomysł :roll: Psy się bawią z linkami i nic się nie dzieje, a nawet jeśli sobie ją przydepną, to polecą dalej i nie zwrócą na to większej uwagi... Quote
semp Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 no tak, z szelkami to brzmi znacznie sensowniej;) aczkolwiek widzialam psy na obrozach i z linkami, ciekawa jestem jak one sobie radza... bo tak to sobie nie wyobrazam :confused: Quote
LadyS Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 Przy obroży i lince największe zagrożenie to zrobienie psu krzywdy - jak się nadepnie, to psa szarpnie za kark, a w szelkach to się po prostu rozłoży. Quote
Marchewkowy Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 a gdzie najlepiej zamówić linke dla dużego psa, polecicie mi coś? Quote
gato Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 Pies na obroży z linką radzi sobie normalnie, nie wiem co w tym dziwnego? Znam multum takich psów, nie plączą się, a jak się plączą to się odplączą same, nie mają skręconych karków, problemów z tchawicą, czy nawet jednego obtarcia. A, no i chodzą na tzw. "sznurówkach", czyli obrożach 2-2,5cm. I niewielkie na nich wrażenie robi jak sobie tę linkę przydepną... Mój pies z powodu kontuzji długo musiał chodzić na lince, wcale nie przypiętej do szelek, a do obroży 2cm. Jak widać żyje nadal i ma się świetnie ;) Marchewkowy, ja miałam świetną linkę kupioną po taniości na Allegro, to był okrągły czarny sznurek 15 albo 20m, mięciutki, lekki, nic nie tarł, a używały go różne psy poza moim, większe i mniejsze. Niestety już jej nie mam, bo ktoś pożyczył... Na wieczne nieoddanie :placz: . Teraz mam zwykły sznurek ze sklepu rolniczego + karabińczyk do bydła, może nie jest idealna, ale dobrze ją wszędzie widać, bo jest żółta :cool3: Quote
Naklejka Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 Marchewkowy napisał(a):a gdzie najlepiej zamówić linke dla dużego psa, polecicie mi coś? Marta ma fajne lonże ;) gato napisał(a):Pies na obroży z linką radzi sobie normalnie, nie wiem co w tym dziwnego? Znam multum takich psów, nie plączą się, a jak się plączą to się odplączą same, nie mają skręconych karków, problemów z tchawicą, czy nawet jednego obtarcia. A, no i chodzą na tzw. "sznurówkach", czyli obrożach 2-2,5cm. I niewielkie na nich wrażenie robi jak sobie tę linkę przydepną... Mój pies z powodu kontuzji długo musiał chodzić na lince, wcale nie przypiętej do szelek, a do obroży 2cm. Jak widać żyje nadal i ma się świetnie ;) Pies na obroży i lince może zrobić sobie krzywdę... :roll: Quote
LadyS Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 Odnośnie linek jeszcze. My mamy takie: brązową, 5metrową, kupioną na wystawie we Wrocu - dobrze się sprawdza, nie parzy rąk (ostatnio używana też na bezdomniakach), ale dla nas nieco krótka na dłuższe spacery: Taśmę 10metrową, 1 cm szerokości - jest po prostu idealna, kupiona zresztą na dogo: (na mojej nodze widać ślad po lince nastepnej, noszę do dziś od miesiąca ;) ) I linkę żeglarską 4mm, której generalnie nie polecam w innych warunkach, niż jak jest bardzo dużo miejsca i woda - bo unosi się na wodzie. Dodam, że pies jest mega aktywny, a biega wyłącznie na lince. Co do doboru - Marchewkowy, bardziej, niż na typ linki spójrz na karabińczyk, bo to z nimi zwykle jest kłopot. Quote
Milena9 Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 Ma ktoś furkidza z łańcuszkiem, jak się sprawuje? Quote
Olson Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 Ja mam dwa Furkidzy z łańcuszkiem. Są jak najbardziej ok. :) Quote
a_niusia Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 ja poniewaz wczoraj na noc mielismy jechac na holidej, ale sie moj chlop nie wyrobil z robota zgrywajac sie na mlodego zapracowanego biznesmena i wkurzajac tym mnie i psy, ktore od wczoraj dobrze wiedza, ze jedziemy i pilnuja swego bagazu, mam spakowane rozne obroze i zaczelam wyprowadzac moja starsza suke w szelkach...co prawda nie przyczepiam linki, bo ona jest totalnie bezsmyczowa, ale...APACEROWA PREMIERA NASZYCH ACTIV DOGOW!!!! jednak nie ma to jak czarny pies w czerwieni!!! moim zdaniem wyglada w nich bosko:)))))) Uploaded with ImageShack.us Quote
Kirinna Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 (edited) mam pytanie do osób majacych furkdizy z łańcuszkiem najlepiej między 30-40 cm. długi jest ten łańcuszek? nie wisi za bardzo na szyi? Edited August 5, 2012 by Kirinna Quote
Olson Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 Już kiedyś było to tu roztrząsane - obroża z łańcuszkiem musi być dobrze wyregulowana - czyli łańcuszek ma przy spuszczonym psie zwarcie przylegać do szyi. ;) Quote
Kirinna Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 Olson napisał(a):Już kiedyś było to tu roztrząsane - obroża z łańcuszkiem musi być dobrze wyregulowana - czyli łańcuszek ma przy spuszczonym psie zwarcie przylegać do szyi. ;) nie bylo mnie kilka dni na dogo więc nie wiem;) no właśnie o to mi chodzi. zalezy mi zeby przywierał a nie latał. a niektóre łańcuszki czasami są trochę za długie. Quote
konikowa Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 Łańcuszek przecież nie wisi tylko wtedy kiedy pies ma głowę uniesioną do góry, jak już łapie dolny wiatr to obroża się przesuwa w dół i łańcuszek automatycznie też zwisa do dołu. Quote
evel Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 Olson napisał(a):Już kiedyś było to tu roztrząsane - obroża z łańcuszkiem musi być dobrze wyregulowana - czyli łańcuszek ma przy spuszczonym psie zwarcie przylegać do szyi. ;) Mój nie przylega zwarcie do szyi z prostego powodu - nie ma on psa dusić, a jedynie uniemożliwić wyciągnięcie głowy z obroży w sytuacji podbramkowej - jest więc wyregulowany na tyle, że na psie uzem sobie zwisa, ale nikomu to nie przeszkadza ;) Quote
omry Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 Cudem wróciły do mnie sówki :) Niestety, są calutkie zardzewiałe.. A tak się już cieszyłam :) Quote
Kasi i Lena Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 omry napisał(a):Cudem wróciły do mnie sówki :) Niestety, są calutkie zardzewiałe.. A tak się już cieszyłam :) Nurkowałaś za nimi?:D Quote
omry Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 Kasi i Lena napisał(a):Nurkowałaś za nimi?:D Nie, bosman znalazł jak sprzątał brzeg i domyślił się, że to nasze :) Quote
Kasi i Lena Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 A nie da się sówek jakoś odratować? nie znam się na rdzy ale to pewnie nie zejdzie? Ja bym się popłakała;) chyba jakby nasze łapki się zniszczyły, już się zastanawiam czy nie kupić jednak drugich takich na wymiane jakby coś się stało, są takie piękne:) Quote
vege* Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 omry napisał(a):Cudem wróciły do mnie sówki :) Niestety, są calutkie zardzewiałe.. A tak się już cieszyłam :) To co zardzewiałe polej oryginalną coca colą, gwarantuję, że rdza zejdzie, mój tata kiedyś tak kłódkę odrdzewiał jak się otworzyć nie chciała więc z takimi rzeczami nie powinno być problemu ;-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.