Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

LadyS napisał(a):
A to czemu? Jak ktoś ma posłusznego psa, który nie ciągnie, to może sobie wychodzić nawet na nitce ;)


Bo zawsze coś się może zdarzyć i pies zacznie się np. szarpać i to cuś pęknie. Ja bym nie ryzykowała i tyle, jak ktoś na tyle ufa swojemu psu - nie widzę problemu, jedynie podziwiam odwagę ;)

Posted

rashelek napisał(a):
Bo zawsze coś się może zdarzyć i pies zacznie się np. szarpać i to cuś pęknie. Ja bym nie ryzykowała i tyle, jak ktoś na tyle ufa swojemu psu - nie widzę problemu, jedynie podziwiam odwagę ;)


Ja znam dwa takie psy, które praktycznie mogą wychodzić na nitce - a nawet trzy takie psy. W zasadzie nigdy nie widziałam, żeby im coś odwaliło i sie nie posłuchały, więc spokojnie jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że mały, nieciągnący i wychowany pies może chodzić i na takich szelkach.

Posted

LadyS napisał(a):
Ja znam dwa takie psy, które praktycznie mogą wychodzić na nitce - a nawet trzy takie psy. W zasadzie nigdy nie widziałam, żeby im coś odwaliło i sie nie posłuchały, więc spokojnie jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że mały, nieciągnący i wychowany pies może chodzić i na takich szelkach.


Ja takich nie znam, swojemu też nie ufam, bo zdarza jej się szarpnąć i kombinować. Miałam taki chiński 'automat', który mi wytrzymał chyba 3 spacery i się "linka" rozeszła. Nauczona doświadczeniem wolę akcesoria przewymiarować niż zaryzykować. Ale jeśli ktoś wierzy, że nic się nie stanie to przecież może wyprowadzać na nitce :)

Posted

Jeśli pies się słucha to nie widzę problemu aby nie wychodził na takich szelkach.Gdyby nie przepisy mój chodziłby bez smyczy ale prawo to prawo ;)

Posted

ja mam gdzies prawo, bo jestem anarchista hehehe
moja suka z powodzeniem chodzi bez smyczy u nas po osiedlu i na stale trasy spacerowe. nawet jej smyczy nie biore.
moj mlodszy pies to wiadomo, ze musi byc na smyczy w poblizu ulicy czy tam na trawniku, kiedy idziemy sie odlac. jest strasznie zazdrosna o przywileje starszej, no ale sorry...co wolno wojewodzie....


niestety do mnie nie przyszedl listonosz i te cuda od marty zobacze dopiero za dwa tygodnie.
a juz planuje kolejne zamowienie:)))))

Posted

Jedna z moich suk mogłaby chodzić na nitce, nie ciągnie, nie ma zrywów. Druga młodsza też nie ciągnie ale ma zrywy czasem a że jest silna jak na takiego małego psiaka, nitki odpadają. Podsumowując psy są różne, moim kupuje różne firmowe obroże dla własnej przyjemności ale wiem że Lena mogłaby chodzić w najtańszej nitce a i tak jej nie zerwie. I tak ufam mojemu psu, znamy się w końcu nie od dziś;)

Posted

Ja nie znam, aż tak wyszkolonego psa ;) A co do jakości to patrzę tylko na smycze automatyczne, resztę kupuję 'na próbę'- będzie ok to fajnie, jeśli nie to spoko, za dużo pieniędzy na to nie poszło ;) Bo kiedyś kupiłam taką z jakiegoś byle jakiego sklepu i puścił nam się karabińczyk, kiedy pies mocniej szarpnął... omal nie wybiło mi to oczu -.-

Posted

To nie jest kwestia wyszkolenia, przynajmniej u nas. Moje psy mi ufają , w razie jakiegoś zagrożenie czują się bezpiecznie u mnie, Lena nawet na moich rękach. Akurat z tego nie jestem dumna:/ Da się nią sterować głosem. opłaciły się godziny monologów do psa;)

Posted

Kasi i Lena napisał(a):
To nie jest kwestia wyszkolenia, przynajmniej u nas. Moje psy mi ufają , w razie jakiegoś zagrożenie czują się bezpiecznie u mnie, Lena nawet na moich rękach. Akurat z tego nie jestem dumna:/ Da się nią sterować głosem. opłaciły się godziny monologów do psa;)

Ja szczerze się przyznaje,że mój pies tak nie potrafi. Takie nasze 'szkolenie' zaczynaliśmy kilka razy, ale terierowy temperament po jakimś czasie bierze górę... :diabloti:

Posted

agairiki napisał(a):
Ja szczerze się przyznaje,że mój pies tak nie potrafi. Takie nasze 'szkolenie' zaczynaliśmy kilka razy, ale terierowy temperament po jakimś czasie bierze górę... :diabloti:


E tam, to nie do końca tak - znam dwa yorki, super aktywne bez smyczy i super usłuchane, chodzące przy nodze na smyczy.

Posted

Po prostu wyraziłam swoje zaskoczenie, bo widziałam te rzeczy na żywo i to na prawdę nie jest jakaś super taśma, żadna perełka za grosze. Już sam karabińczyk wygląda mizernie (i taki jest, taki sam był w tym moim 'automacie'). Wolę dopłacić kilka zł i kupić porządniejszą bezmarkówkę w zoologu czy Hiltona, bo to mimo wszystko porządniejsze rzeczy. Ale jeżeli ktoś wyprowadza swojego psa na czymś takim, to mnie nic do tego. Nie popieram takich tasiemek, tak samo jak 3-rzędowych kolcy używanych bez prób prowadzenia psa na obroży, ale każdy sam podejmuje decyzję co do swojego psa i sprzętu dla niego. Myślę, że nie ma tu nad czym dyskutować, temat szerokości i dobrania akcesoriów już nie raz był poruszany. To taki sam temat rzeka, jak dobór szelek, czy DS vs AD ;)

Posted

LadyS napisał(a):
E tam, to nie do końca tak - znam dwa yorki, super aktywne bez smyczy i super usłuchane, chodzące przy nodze na smyczy.

Ale ja nie uważam, że to jest cecha każdego terriera. On ma w ogóle mocny charakterek i + ten temperament co daje mieszankę wybuchową... ;)

Posted

Wiesz, mówię o tym, że zdarzają się teriery, które mają ogromnie silne charaktery i temperamenty, a do tego mają właścicieli, którzy potrafią je odpowiednio poprowadzić ;)

Posted

LadyS napisał(a):
Wiesz, mówię o tym, że zdarzają się teriery, które mają ogromnie silne charaktery i temperamenty, a do tego mają właścicieli, którzy potrafią je odpowiednio poprowadzić ;)

Oficjalnie przyznaję się, ze mój pies jest też trochę rozpieszczony ;D

Posted

agairiki napisał(a):
Ale ja nie uważam, że to jest cecha każdego terriera. On ma w ogóle mocny charakterek i + ten temperament co daje mieszankę wybuchową... ;)


Ja też znam takie i strasznie tego zazdroszczę. Mimo, że mój jest kochanym maleństwem, to bez smyczy go nie puszczam, uciekł nam kiedyś, nie można było go złapać ani przywołać ;/

Posted

Ninoczka_:) napisał(a):
Ja też znam takie i strasznie tego zazdroszczę. Mimo, że mój jest kochanym maleństwem, to bez smyczy go nie puszczam, uciekł nam kiedyś, nie można było go złapać ani przywołać ;/

To kup z 10m czy 15 m linki i z tym puszczaj psa, jak będzie chciał uciec to nadepniesz na linkę i go zawołasz i nagrodzisz za przyjście ;-)

Ja jestem pod wrażeniem posiadania niby tak banalnej rzeczy a tak przydatnej, już się nie stresuję na spacerze, że psa gdzieś zgubię, a Nuka już przychodzi mi na każde zawołanie jak nie ma psów i kotów, a jak są psy to muszę dwa razy zawołać a nie raz :evil_lol:

Posted

vege* napisał(a):


Ja jestem pod wrażeniem posiadania niby tak banalnej rzeczy a tak przydatnej, już się nie stresuję na spacerze, że psa gdzieś zgubię, a Nuka już przychodzi mi na każde zawołanie jak nie ma psów i kotów, a jak są psy to muszę dwa razy zawołać a nie raz :evil_lol:

Jak są psy i koty to ja muszę dać pełen koncert moich wrzasków, a to, że zadziała i tak niepewne :diabloti:

Posted

To kup z 10m czy 15 m linki i z tym puszczaj psa, jak będzie chciał uciec to nadepniesz na linkę i go zawołasz i nagrodzisz za przyjście ;)


Jednak linka nie nadaje się dla wszystkich psów. Mój kundel na lince po prostu łazi. Napina ją na maksa i sobie z przodu idzie - jak na długiej smyczy. Aport na lince też ją wcale nie interesuje. Także ja powiem, że dla mnie ta cała linka to żadna atrakcja. ;)

Też jestem baardzo ciekawa co Marta ma nowego. :diabloti:

Posted

Mój gentleman w gustownym Plum Blossom od Marchewkowy. Pink is new black ;)



Szukam smyczy pasującej do wszystkiego :) może macie jakieś sugestie?
Mam też źle dopasowany kaganiec (tzn. Norek ma)... :( nie potrafię wybrać...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...