Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dokładnie powinno się zakładać tą pętelkę do smyczy i po prostu karabińczyk zapiąć do pętelki i do obroży jednocześnie. Jestem ciekawa czy ktoś tego używa. Ja uważam, że tylko psuje urok obroży :diabloti:

Posted

Mnie jakoś nie kręci do flexi, nie czaję, po co taki mechanizm :evil_lol: Albo jest na smyczy/lince, albo nie :lol: Pobiegać na tym raczej nie pobiega (a jak będzie biegł i nagle się skończy taśma to nam rękę urwie :lol: linkę się przynajmniej przydepcze), a jak jest na smyczy, to (przynajmniej mój pies) ma iśc przy mnie (z ewentualnym skoczeniem na bok na trawkę załatwić się czy powąchać, na co nasza zwykła smycz w zupełności wystarcza), a nie 5 metrów przede mną ;)



Czekamy na naszą obroże z Zoluxa, ale nie przychodzi już długo...

Posted

dog193 napisał(a):
Mnie jakoś nie kręci do flexi, nie czaję, po co taki mechanizm :evil_lol: Albo jest na smyczy/lince, albo nie :lol: Pobiegać na tym raczej nie pobiega (a jak będzie biegł i nagle się skończy taśma to nam rękę urwie :lol: linkę się przynajmniej przydepcze), a jak jest na smyczy, to (przynajmniej mój pies) ma iśc przy mnie (z ewentualnym skoczeniem na bok na trawkę załatwić się czy powąchać, na co nasza zwykła smycz w zupełności wystarcza), a nie 5 metrów przede mną ;)



Czekamy na naszą obroże z Zoluxa, ale nie przychodzi już długo...


łatwo powiedzieć przydepnie:)
mój na lince 20 metrów szedł spokojnie przede mna, nie zauważyłam bażanta który wszedł na drogę. później tylko musiałam podnieśc się z ziemi, znaleść psa z linką, i obkleić ręce i kolana plastrami, chociaż mój to tylko 13 kg:)

chociaż ja nie mam i nie będe mieć flexi.

Posted

Przydaje się oj przydaje.
Zwłaszcza w miejscach gdzie chcemy aby pies miał troszkę więcej luzu ale był kontrolowany.
Ja np flexi używam gdy jestem z psem nad jeziorem, tzn pływamy z nią, ponieważ pies woli płytsze tereny a mi nie bardzo one pasują.
Po takiej wycieczce musimy wrócić ulicą więc smycz musi być.

Często też kiedy nie zapowiada się żaden dłuższy spacer wyjść z psem na 5m flexi a 1m klasycznej smyczy robi różnicę.

Posted

Mnie Jupik też przeciął nogi lnką, ale tylko przez moją nieuwagę. Kazałam mu siebie obiec i rzuciłam piłkę, Jupik na pełnym speedzie leci za piłką, a ja tylko myślę "o qrwa" i linka mi chlast po kostkach. Rany mam bardzo głębokie do teraz ;)
Ale linka służy do czegoś innego niż flexi (nie wiem w sumie, do czego służy flexi ;)) i ja jej nie trzymam w ręce, tylko ciągnie się za psem, więc tak, w razie czego mogę ją przydepnąć (oczywiście trzeba być uważnym, żeby wcześniej zobaczyć psa, kota czy zająca i odpowiednio szybko zareagować).

Nie wyobrażam sobie prowadzić psa na flexi, serio ;) Tzn, wyobrażać sobie mogę, ale nie widzę w tym sensu.


Onomato_Peja, tylko że dla mojego psa 5m to żaden 'luz', podbiegnie trzy kroki i już go coś blokuje, on lubi szaleć, biegać, flexi by mu tego nie zapewniła, a tylko ciągle by dostawał niejasne dla niego korekty (jak ma komendę 'biegaj' i leci jak to on ma w zwyczaju, i nagle coś go zatrzymuje gwałtownie, podczas gdy linka leci sobie za nim).

Piszę to wszystko przez pryzmat mojego psa, nie wykluczam, że u innych się ta smycz sprawdza ;)

Posted

flexi to najlepsze co może być dla mnie , jak nie mam czasu na dłuższy spacer a chcę by suka mogła sobie pod blokiem powąchać i pochodzić na luzie na 1m smyczy się nie da na 7m da .
mam 2 flexi i np mój brat używa codzinnie rano jak wychodzi z suką ja rzadziej ale się przydają .
koszt flexi nie jest wielki , do 50zł można spokojnie kupić .

Posted

ja mam na krótkie spacery smycz przepinaną 4 metry i jest ok, co prawda troche się plącze i jest trudna do ogarnięcia ale mam pewność zę w sytuacji awaryjnej nie będe łowić psa,
mam do niej jakoś większe zaufanie niż do automatu
poza tym podobnie jak dog 193 patrzę przez pryzmat mojego psa, którego w końcu oduczyłam ciągnąc;)

Monika i Max :) napisał(a):
aha a ta hawaii nadaje się dla sznaucerka średniego ona jest do 15kg a mój waży 14

pwnie tak , chociaż ja bym miała obawy czy by się nie zerwała, ale flexi to dobra firma więc nie powinna, jesli pies nie ma zrywów to nie powinna (oczywiście wg mnie)

Posted

Gops, mnie do tego wystarczy nasza przepiana smycz, która ma coś ponad 2m na największej długości i kosztowała 15, a nie 50zł ;) Jak jest potrzeba np przejścia przez miasto to ją skracam (do jakiegoś metra) i też jest ok.

Ale wierzę, że na wasze spacery pod blokiem flexi jest super ;)

Posted

dog193 napisał(a):

Onomato_Peja, tylko że dla mojego psa 5m to żaden 'luz', podbiegnie trzy kroki i już go coś blokuje, on lubi szaleć, biegać, flexi by mu tego nie zapewniła, a tylko ciągle by dostawał niejasne dla niego korekty (jak ma komendę 'biegaj' i leci jak to on ma w zwyczaju, i nagle coś go zatrzymuje gwałtownie, podczas gdy linka leci sobie za nim).


Żaden pies się nie wybiega na flexi. :lol: Po prostu ma na niej więcej luzu niż na zwykłej smyczy to wszystko.
To jest to samo co smycz 5m tylko wygodniejsza, bo zmechanizowana i nie trzeba ręcznie zwijać.

Posted

ja patrzac przez pryzmat moich psow W OGOLE nie moge sobie wyobrazic jak mozna psy prowadzac na linkach:))))


moja starsza suka na poranne lanie i klocka chodzi ze mna na tandetnej smyczy automatycznej jesli idziemy same.
mlodsza w ogole nie chodzi na takiej smyczy, bo tego zupelnie nie ogarnia i jak raz ja wzielam na lanie na takiej smyczy, to sie wyglebala na dupsko...dwa razy. czyli nie, ze to byl przypadek:)))

ale tez nie uwazam, zeby to byl jakis niezbedny element wyposazenia.
ja mam stara smycz, ktora ma 20 lat i byla gratis z karma pedigree. ma karabinczyk jak dla yorka. wyprowadzam na niej z powodzeniem 25,5 kg psa.

chcialam nawet przez chwile kupic jakas lepsza i ladniejsza, ale zdecyduje sie dopiero jak te co mam szlag trafi.

Posted

Nie wyobrażam sobie smyczy 5m ;)
Mój pies ma luz, jak go spuszczę ze smyczy, a tak, chodzi sobie na tej przepinanej, jak nie musi być blisko mnie to ma te ponad 2m i to nam wystarcza, ale o luzie tu nie da się mówić, bo jak ja idę dalej, a ten się zaprze, bo np coś wącha uporczywie to i tak go pociągnę, różnica jest tylko taka, że ta przestrzeń między nami wynosi nieco ponad 2m, a nie 5 ;)

Posted

ja tez sobie nie wyobrazam, a majac obie dziewczyny na takich smyczach moglabym stracic zycie i zginac od poplatania.

ja jak ide na spacer z dwoma psami, to one maja takie krotkie smyczki i maja mnie nie denerwowac.

Posted

Ja na codziennie na wieczorny spacer zabieram obie moje suki na flexi. Nauczyłam się i nawet się nie plączemy:D Fakt suki wiedzą że mają się nie wygłupiać i szaleć mimo 5 m wolności.

Posted

bo wszystko zależy od psa :) jak ma się grzecznego psiaka to możesz go zawsze spuścić. Ja zawsze miałam takie samo podejście jak dog193 i nadal niby tak uważam. Tylko że np. mój pomimo że pracujemy już kilka lat nad niechęcią do labów to mamy a i owszem niezłe postępy ale nie na tyle by np. w Warszawskim parku pozwolić sobie na spuszczenie psa bo na pełnym luzie to ja mu nie ufam w takich warunkach i tu przychodzi linka tylko...no nie che mi się brać specjalnie plecaka żeby zawieść linkę do Wawy.(dodatkowo ja linkę trzymam bo takie przydepnięcie u mnie to gwarantowana gleba) Po za tym jak chcesz psu dać trochę swobody bez puszczania go np w nowym miejscu (nie uznaje spuszczania psa poza miejscem zamieszkania, taka moja zasada)
To tak w teorii zaraz idę na pierwszy spacer sprawdzić jak z praktyką :)

Posted

Ja sobie nie wyobrażam życia bez flexi ;). To taka linka 5 metrowa, tylko się nie brudzi, nie popali rąk, nie zajmuje tyle miejsca, nie plącze się i ma się lepszą kontrolę, bo zwija się ją 3 ruchami nadgarstka. Użytkuję dla psów 6 kg i ponad 40 kg i jest tak samo miło i przyjemnie :)

Posted

Justyna, ja też tej pętelki nie ogarniam. Tzn wiem, jak ją założyć (i nawet ją zakładam!), ale samej idei ni chuchu. Przecież to mi się prędzej zerwie niż obroża, tego jestem pewna. Więc ani mi psa nie przytrzyma, ani oka nie uratuje. Przewyższa mnie to.
A co do samych automatów - mnie plątanie się z 3m smyczą po osiedlu strasznie irytuje. Tak sobie może wleźć głębiej w trawnik i wąchać. Zwłaszcza, że moje psie ma zwyczaj "modlenia się" nim zrobi siku i mnie szlag trafia, jak musze obok niej sterczeć. Chociaż na spacery, kiedy wiem, że ją puszcze już się Flexi nie sprawdza. Taką taśmówkę sobie włożę do saszetki czy zawinę wokół bioder i mam chociaż wolne ręce. Wszystko zależy od charakteru spaceru i własnych przyzwyczajeń ;)

Posted

To jest to samo co smycz 5m tylko wygodniejsza, bo zmechanizowana i nie trzeba ręcznie zwijać.


Wygodniejsza jak wygodniejsza. Pożyczyłam flexi tak, żeby się przekonać, jak się z tym spaceruje, i to było koszmarne. Ciężkie to, czuję i słyszę, jak się linka zwija, pies nie ma pojęcia, jakiej długości ma smycz (a i się nie rozpędzi na tych marnych paru metrach)... Samo uczucie, że smycz jest NON STOP napięta jest dla mnie nieprzyjemne. Dla mojego psa chyba też, bo się dziwnie odwracał jakoś.

Już pomijam, że flexi uczy psa ciągnąć (akurat mój na szelkach może, więc to nie przeszkoda).

Jak dla mnie to zupełna pomyłka. I wierzę, że niektórym z tym wygodnie, ale ciężko mi pojąć taką popularność flexi (że na spacerach połowa ludzi jej używać nie umie, to inna sprawa, Was nie podejrzewam o to. :P).

Posted

flexi to kwestia przyzwyczajenia. my miałyśmy na samym początku naszej znajomości, wydałam 50zł, a mój szczeniaczek przegryzł po tygodniu ;) z następną stało się coś podobnego, nie pamiętam już. no i prawda jest taka, że nauczyła się na tym ciągnąć ;) czasem może i by się przydała, żeby nie łazić za nią w krzaki, ale jakoś sobie radzimy bez

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...