Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Illusion, mojemu szczeniaczkowemu Hiltonowi daję dwa tygodnie i będzie wyglądać jak Twój Rogz :cool3:

[quote name='a_niusia']dla mnie kolce sa szkaradne i wiejskie i nawet, gdybym miala miec w przyszlosci ttb-co nie jest wykluczone w zwiazku z moja zabullowana rodzina, to nigdy nie nosilby kolcow.
Jak dla kogo ;)

Ja nic złego nie widzę w kolcach, strasznie podobają mi się szerokie Pittmany, ale nie mam na razie komu takiej kupować :diabloti:

Posted

Wracając do tematu o obrożach dla szczeniaków, Nuka też miała taką jak Ares Marty ;-) Zmechaciła się bardzo szybko i Nuka bardzo szybko z niej wyrosła, miała też najzwyklejsze czerwone szelki 'szorki' ale też nie miały długiego żywotu bo zostały chyba po 3 tyg rozgryzione na pół jak miała je na sobie :eviltong: Potem nie pamiętam co miała, chyba zwykłą najzwyklejszą czarną na klips, którą też pogryzła, tzn klips odgryzła, a później miała już (i ma do dzisiaj) same taksówki i jedną AD ;-)

Co do kolców, to nie przepadam za takimi obrożami, ale dzięki nim kiedyś Nuka uszła z życiem, bo prawie inna suka rozszarpała jej gardło, gdyby nie kolce, tak to Nuka miała tylko małą dziurę na karku, a tamta suka miała chyba rozcharatany cały pysk w środku.

No ale wiadomo o gustach się nie dyskutuje bo każdemu co innego się podoba ;-)

Posted

[quote name='gops']Naklejka świetne te szelki !! pasek przedni mógłby być dłuższy :) ale super Arniemu pasują .[/QUOTE]

Dzięki, pasek miał być dłuższy- błąd przy zamawianiu, nie dogadałyśmy się :evil_lol: Ale nie wżynają mu się te szelki w pachy, więc nie powinno być źle.

Posted

Wracając do szczeniaczkowych obroży i niszczenia. Wszystko zależy od psa. Pierwszą obrożą mojej Leny był hilton 10mm, następną jak podrosła muscat 15mm. Obroże w super stanie przeszły przez szczeniakowy okres. Miałaby je do tej pory (i obie by nadal pasowały na jej kurzą szyjkę;) ) gdyby nie dostała ich w spadku maleńka Fifka. Obie już nie istnieją. Hilton zerwała, muscata zgryzła na kawałki.



Posted

Lastiemu też musiałam dośc często wymieniac akcesoria bo albo wyrastał, albo właśnie niszczył ;)
Na początku miał taką obróżkę hiltona:




Potem było kilka obróżek Dingo, mnóstwo szorek (które Lasti uwielbiał przegryzac :D)
W końcu dostał takie chaby:

No ale też w końcu wyrósł...

Także jak wyżej-wszystko zależy od psa :P



edit. coś mi się małe te fotki wgrały :lol:

Posted

Ja dla szczeniaczka kupiłam najzwyklejszą obróżkę która nawet dziurek nie miała, a wciskało się w materiał, trwała jak dla nas... zmechaciła się szybko ;) ale i pies szybko z niej wyrósł

tutaj widać ze zawinięta jeszcze jest, a teraz już się Miya w nią w ogóle nie zmieści :))



i szeleczki też były... ale z nich to wyrosła w mig




Posted

Ja pamiętam, że Sator miał takie dwie ohydne "skórzane" obroże podszyte filcem :D
Swoją drogą jak czytam Wasze wypowiedzi to się bardzo cieszę, że mam psa który nie niszczy, nie wychodzi z obroży. To jednak ułatwia życie :)

A teraz nasze nowe szeleczki i obroża. Swoją drogą bardzo miło zaskoczył mnie p1es.pl. Wpłaciłam pieniądze we wtorek wieczorem, a dzisiaj już jesteśmy po spacerze w szelkach.









Posted

Miałam obiekcje jaki kolor juliusów dla mojej DONki.

Nie obrazisz się jak też sobie kupię pomarańczowe? :cool3: Sator ślicznie w nich wygląda.

Posted

Coś Ty nie ma sprawy ;)

Mi się bardzo podobał jeszcze błękit, ale niebieskiego już trochę mamy, a ten kolorek widziałam na żywo na wystawie i bardzo mi się spodobał. Po za tym pasuje do podpalań no i do nowej obroży. A tak to bym nie miała do niej szelek :diabloti:

Swoją drogą listki lupine są piękne :D a regulacja tej obroży do 50cm na pewno jest większa, bo Sator ma ok. 50 właśnie a jeszcze dużo można regulować. Jak będę miała chwilę wolną to aż z ciekawości ją zmierzę.

Posted

Jetsan miał na początku obrożę po Sarze, ale z niej wyłaził, potem kupiłam szelki muscata i miał je długo, sprzedałam, bo z nich wyłaził i były za cienkie, miał je jakieś 10msc, a może i więcej...
Sator, świetnie! :) Ja mam błękitne :P

Posted

[quote name='sator_k_']
Swoją drogą jak czytam Wasze wypowiedzi to się bardzo cieszę, że mam psa który nie niszczy, nie wychodzi z obroży. To jednak ułatwia życie :)
[/QUOTE]
No ja też się cieszę, że takiego mam :-) Nuka mi nigdy z obroży nie wylazła sama z siebie, bo chyba jeszcze na to nie wpadła, że można z obroży wyjść :lol: a wszystkie obroże i szelki wyglądają cały czas jak nowe, nie były nawet ani razu prane, piorę tylko smycz, bo czego innego po prostu nie mam po co prać, Nuka nie pływa, nie tarza się ani w błocie, ani w jakiś nieczystościach :multi: Zniszczyła tylko swoje szelki jak była mała, ale to już pisałam ;-)

Pięknie Sator wygląda w tych szelkach ;-)

Posted

Mi błękitne właśnie na Dufflu i Jetsanie się spodobały :) Kiwi też mają piękny kolor. Pewnie gdyby nie obroża to spędziłabym mnóstwo czasu nad zdecydowaniem się co wybrać. Swoją drogą to właśnie na p1es.pl jest teraz promocja na rozmiar 2. To mnie ostatcznie skusiło do zakupu szelek ;)

Cieszę się, że Wam też się podoba, bo moje oko już cieszy, ale jednak miło jak ktoś również podziela zdanie :)

Posted

Avril w fundacji miała taką zwykłą najzwyklejszą obroże i do tej pory ma różową szyję. Miał ktoś kiedyś taki przypadek? Jak się tego pozbyć? :evil_lol:

Posted

omry samo powinno zejść jeśli to tylko otarcie od obroży (może nosiła ciągle , ciasnawo), chyba że to jakieś uczulenie ale to byś raczej zauważyła .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...