Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A_niusia , o krótym droższym wysięgniku mówisz ?



czy


Myślałam o tym drugm, jest mniej skomplikowany, ale szelki mogą się bardziej przekęcać.

Zamierzam kupić któryś z nich, bo teraz na chodnikach, na drodze Lena biegnie na wysokości koła ( chce być na równo z rowerem), gdy ja trzymam smycz w ręce, na kierownicy , a już w polach, na drogach ubitych przepinam ją do kierownicy i ciągnie rower przed kołem.

Wolałabym teraz przepiąć ją na taki wysięgnik do roweru i to jej z kojarzyć, by biegla przy rowerze, bo w najbliższym czasie kupuje hulajnoge i tam chce żeby biegła przed nią , na takim czymś : http://www.cesky-sport.cz/img/p/1377-3477-thickbox.jpg.

Posted

drzalka, zrób dwie komendy: jedna to ciągnięcie przed rowerem czy tą hulajnogą albo po prostu przed Tobą jak idziecie/biegniecie a druga na chodzenie równiutko przy rowerze czy jak idziecie/biegniecie to przy Tobie. wtedy dla niej nie będzie miało znaczenia, czy za nią jest rower czy hulajnoga (o ile bez komendy by znaczenie miało:cool3:).

Posted (edited)

a_niusia dlaczego odradzasz? ja jeździłam z Bemolem przypiętym pod siodełko ale musze przyznać żę jak smycz była luźna to musiałam uważać co by się nie zaplątać, szybko to dało się opanować ale Bem szybko pojął o co chodzi. Teraz chce Kryśka nauczyć i trochę się boję że on jest zbyt żywiołowy i lepiej by było z wysięgnikiem, bo on raz będzie próbował na pewno rower wyprzedzać innym razem luźno nie chciałabym żeby luźna smycz mi pod pedał podchodziła jak będziemy jechać...( a wydaje mi się że Etna też jest raczej żywiołowa i pobudliwa plus sporo większa ) Chyba byłby pomocny w przypadku takiego pobudliwego psa?
Jaki wysięgnik polecasz?

Edited by PaulinaBemol
Posted

Komende ma, ale chodzi o to, że i tak chce kupić wysięgnik, bo męczy mnie to trzymanie smyczy w ręce, czy na kierownicy, może mi wpaść pod koło i się wkręcić. Ona ogolnie od początku była uczona biegu przy rowerze, ale później nie egzekwowałam pozycji, i zaczęła wybiegać w przód. Nie ciągnie, biegnie luzem ale nieco przy kole. Teraz w polach biegnie przed kołem, bo nabrała pewności - kiedyś wpadła pod koło i miała traumę.

Na hulajnogę jestem od dawna najarana, ale taką z mniejszymi kołami, łatwiejsza do ogarnięcia, więc tam będzie sobie mogla biegać z przodu jak chce.

Posted

ja mam ten najprostszy wysiegnik trixie i juz wyzej napisalam, co mi w nim przeszkadza.
moja suka tez jest narwana, nadpobudliwa i ma adhd, ktore serio ciezko czasem opanowac. na rowerze uczyla sie biegac bez wysiegnika i nauczyla sie mega szybko.

jest idealnym psem przyrowerowym. ale to glownie dlatego, ze jej sie to bardzo spodobalo, a biegnac przy rowerze jest bardzo skupiona na biegu. to taki pies-praca to praca, powiedz mi, co mam zrobic, rob to razem ze mna a dam z siebie wszystko.


nie mam doswiadczenia ze sprzetem "dorowerowym", ale wiem, ze w ogole nie trzeba go miec, zeby psa nauczyc biegac przy rowerze. ja nauczylam psa bez tego.

Posted

Przyszła paczucha :loveu:
Mniejsza jest bardzo intensywna, ale nijak nie da się tego koloru ładnie ująć na zdjęciach, wychodzi granatowy albo taki blady :hmmmm:


Zboleć nie mogę, że tego granatu i fuksji nie ma w mniej niż 3cm szerokości.
No i bardzo muszę ElPerro pochwalić, zamówienie poszło w poniedziałek po południu, w środę już miałam info, że przesyłka poszła :)

Posted

Ja mam dokładnie taki sam wysięgnik pod rower jak aniusia i sobie chwaliłam (chwaliłam bo już Brutusa nie ciągam na rowerze), ta linka jest amortyzująca więc nie ściąga twardo od razu jak pies lekko pociągnie. Jednak chyba każdy powinien wiedzieć, że pies musi reagować na podstawowe komendy typu "stój","wolniej", "czekaj", inaczej jest to i tak bardzo niebezpieczne.
Z moim poprzednim psem kiedyś poszlam na rower to jak mnie pociągnął to nie wiem nawet kiedy lezałam na betonie razem z rowerem trzymając smycz w ręku.

Posted (edited)

[quote name='drzalka']A_niusia , o krótym droższym wysięgniku mówisz ?



czy


Myślałam o tym drugm, jest mniej skomplikowany, ale szelki mogą się bardziej przekęcać.

Zamierzam kupić któryś z nich, bo teraz na chodnikach, na drodze Lena biegnie na wysokości koła ( chce być na równo z rowerem), gdy ja trzymam smycz w ręce, na kierownicy , a już w polach, na drogach ubitych przepinam ją do kierownicy i ciągnie rower przed kołem.

Wolałabym teraz przepiąć ją na taki wysięgnik do roweru i to jej z kojarzyć, by biegla przy rowerze, bo w najbliższym czasie kupuje hulajnoge i tam chce żeby biegła przed nią , na takim czymś : http://www.cesky-sport.cz/img/p/1377-3477-thickbox.jpg.


Powiem Wam szczerze, że porównywałam obydwa wysięgniki przed zakupem: taki, jak u A_niusi na zdjęciu i ten drugi: moim zdaniem (podkreślam, że dotykałam, widziałam obydwa na żywo przed zakupem) ten metalowy wcale nie jest wiele lepszy, wykonanie średnie w porównaniu do ceny;), a montuje się go identycznie jak ten, który mam, tyle że jest metalowy i ma inny kształt, wydaje mi się, że tak samo będzie się obracał jak i tamten.

Edited by Czekunia
Posted

moja suka biega przy rowerze na smyczy zaczepionej o moją ręke , ew jeśli ma ochote akurat na ciągnięcie co się czasami zdarza smycz wiąże do kierownicy pozwalam jej na to .
przez 4 lata jeżdzenia z nią zaliczyłam tylko 2 gleby , obydwie pod samym blokiem bo jakiś kot akurat zechciał nam przebiec droge .
teraz będę uczyć drugiego psa biegania przy rowerze i mam trochę stracha więc chyba zaczne go uczyć na dławiku z początku i kupię ten wyciągnik do siodełka .

Posted

Rinuś napisał(a):
Ja mam dokładnie taki sam wysięgnik pod rower jak aniusia i sobie chwaliłam (chwaliłam bo już Brutusa nie ciągam na rowerze), ta linka jest amortyzująca więc nie ściąga twardo od razu jak pies lekko pociągnie. Jednak chyba każdy powinien wiedzieć, że pies musi reagować na podstawowe komendy typu "stój","wolniej", "czekaj", inaczej jest to i tak bardzo niebezpieczne.
Z moim poprzednim psem kiedyś poszlam na rower to jak mnie pociągnął to nie wiem nawet kiedy lezałam na betonie razem z rowerem trzymając smycz w ręku.


prawdę mówisz:loveu: smycz z amortyzatorem nie zrobi krzywdy ani rowerzyście, ani psu:).

Posted

ja bym psa na dławiku czy na kolcach (a już taką opcję na biednym wyżle widziałam) w życiu do roweru nie przywiązała. już lepsza opcja pies uwiązany na szelkach plus dławik na smyczy a smycz w ręku i w razie czego go używasz. albo poprowadź go przez osiedle obok i jak dojdziecie do lasu/parku/pola czy tam gdzie ludzi mało to wtedy na rower wsiądź i póki nie wyćwiczysz rowerowego posłuszeństwa to przez osiedle nie jeździj.

Posted

ja powiem tak: dla mnie pies przy rowerze to bezpieczna zabawa tylko jesli pies ten jest sterowalny slownie oraz potrafi sie skupic na swoim zadaniu.

prowadzenie psa na dlawiku przy rowerze to jest pomysl delikatnie mowiac nieodpowiedzialny.
psu mozna w ten sposob cos zrobic.


u nas koty, bazanty czy nawet ostatnio sarna przebiegajaca droge zalatwiane sa jedna komenda "naprzod".
moj pies biegnac przy rowerze ma do wypelnienia zadanie i jest na tym zadaniu skupiony. gdyby chciala pogonic kota albo w inny sposob mnie wypieprzyc to dawik by mi nie pomogl. co najwyzej uszkodzilby mi psa.

ale coz...widzialam kilka razy psa biegnacego w kolczatce, wiec ludzie robie rozne dziwne rzeczy, ktore w moim mniemaniu sa po prostu idiotyczne.

Posted

Beatrx napisał(a):
ja bym psa na dławiku czy na kolcach (a już taką opcję na biednym wyżle widziałam) w życiu do roweru nie przywiązała. już lepsza opcja pies uwiązany na szelkach plus dławik na smyczy a smycz w ręku i w razie czego go używasz. albo poprowadź go przez osiedle obok i jak dojdziecie do lasu/parku/pola czy tam gdzie ludzi mało to wtedy na rower wsiądź i póki nie wyćwiczysz rowerowego posłuszeństwa to przez osiedle nie jeździj.

jak już się nauczy to będzie na szelkach czy zwykłej obroży (tak biega moja suka) to tylko kwestia pierwszych paru razów , jeszcze miałam plan przyczepić go do suki dwójnikiem bo bardzo ją naśladuje i to może być strzał w 10tke .
jeszcze nie zaczęłam go uczyć więc zobaczymy jak w ogóle zareguje na rower , może mam złe przeczucia i do razu nie będzie szarpał

Posted

a_niusia napisał(a):
niby czemu ma szarpac?

to jest tylko kwestia odpowiedniego wyjasnienia psu na czym polega zadanie.

no nie wiem , ja nie próbowałam nawet jeszcze więc nie wiem jak się pies zachowa to takie luźne gadanie póki co .
chyba faktycznie najpierw dam go na dwójnik z suką ona fajnie biega i się słucha więc powinien szybko zakumać .

Posted

gops napisał(a):
jeszcze miałam plan przyczepić go do suki dwójnikiem bo bardzo ją naśladuje i to może być strzał w 10tke .

a masz 100% pewności, że sucz nie skoczy Ci za koteczkiem czy czymkolwiek? bo tak kiepsko to widzę, jak coś takiego zrobi a psisko pójdzie jej śladem:diabloti:

Posted

Beatrx napisał(a):
a masz 100% pewności, że sucz nie skoczy Ci za koteczkiem czy czymkolwiek? bo tak kiepsko to widzę, jak coś takiego zrobi a psisko pójdzie jej śladem:diabloti:

no już dawno nie zrobiła mi takiej akcji na rowerze więc chyba już skumała że nie warto tego robić bo pani jest bardzooo zła :lol: (ostatni raz to było 2 lata temu) .
no nic jak nie spróbuje to nie będę wiedzieć :p

Posted

Wiem, napisałaś że kupiłabyś ten droższy, więc zapytałam który to jest ten droższy , bo są dwa modele takie popularne z amortyzowanym wysięgnikiem.

Posted

Milka__ napisał(a):
Zamawiam pomarańczową obrożę El Perro dla sznupa średniego p&s, jaki kolor polaru? Mi chodzi po głowie czarny, a co Wy byście zaproponowali?

wrażliwy że polar potrzebuje? tzn na lato raczej lepiej bez polaru .
ja bym brała jakiś kontastujący polar np niebieski .

Posted

Nie, nie jest jakiś specjalnie wrażliwy. To chyba moje przyzwyczajenie żeby brać do obroży jakieś podszycie ;) ale może faktycznie lepiej będzie bez.. on jest trymowany, więc sierść na karku ma grubą, jak dzik, więc chyba nic się nie stanie jak nie będzie miał polaru :D

Posted

Milka__ napisał(a):
Nie, nie jest jakiś specjalnie wrażliwy. To chyba moje przyzwyczajenie żeby brać do obroży jakieś podszycie ;) ale może faktycznie lepiej będzie bez.. on jest trymowany, więc sierść na karku ma grubą, jak dzik, więc chyba nic się nie stanie jak nie będzie miał polaru :D

na pewno nic się nie stanie , a polar dodatkowo grzeje w lato więc ja na lato wszystkie podszyte polarem obroże chowam do szafy i ich nie używam :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...