kasiej Posted October 27, 2009 Author Posted October 27, 2009 Z tym gryzieniem to tak, ale on najbardziej lubi ręce :) jak sam zostaje, to niczego nie niszczy, a nawet sie zdarza, że nie nabrudzi. Jak np ma ubrania w zasięgu zębów, najpierw je pomemła, a potem pójdzie na nich spać, więc nie jest typem psa co niszczy :) Umiał ostatnio komende "do mnie", a teraz ma mnie gdzieś jak go wołam, nawet jak sie załatwi do podbiega z metr ode mnie i nie podchodzi po ciastko. Może ma focha :( Quote
Orinoko Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 kasiej napisał(a):Z tym gryzieniem to tak, ale on najbardziej lubi ręce :) jak sam zostaje, to niczego nie niszczy, a nawet sie zdarza, że nie nabrudzi. Jak np ma ubrania w zasięgu zębów, najpierw je pomemła, a potem pójdzie na nich spać, więc nie jest typem psa co niszczy :) Umiał ostatnio komende "do mnie", a teraz ma mnie gdzieś jak go wołam, nawet jak sie załatwi do podbiega z metr ode mnie i nie podchodzi po ciastko. Może ma focha :( To jest po prostu shih-tzu robi wtedy kiedy chce.Nie poddawaj sie i ucz go dalej. Pongo komendy siad,do mnie ,lez i podaj lape mial opanowane w ciagu tygodnia jak byl w wieku ok 4 miesiecy.Blusik ma 17 miesiecy umie siad i podaj lape ale tylko jak widzi pasztet.Bez pasztetu jest gluchy albo patrzy sie na mnie tymi wielkimi slepiami jakby chcial powiedziec,ze to chyba zart tak bez nagrody. Cwiczyc trzeba ciagle bo shih-tzaki lubia sobie "zapomniec" no przynajmniej moje. Pozdrawiam Quote
kasiej Posted October 28, 2009 Author Posted October 28, 2009 Mój czasem zapomina o wielu rzeczach :) moi rodzice go rozpieszczają mimo, że kłoci się to z moimi przekonaniami i mi rozpuścili psa do tego stopnia, że jak chwile musi posiedzieć w pokoju (bo jestem w trakcie cyklinowania podłogi w jednym pokoju) sam przez chwile np jak ide do toalety to lament urządzą, na co moja mama biegnie z odsieczą, nie bylo tego problemu, póki mama raz nie została z psem sama. ech te babcie :) Quote
Orinoko Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 [quote name='kasiej']Mój czasem zapomina o wielu rzeczach :) moi rodzice go rozpieszczają mimo, że kłoci się to z moimi przekonaniami i mi rozpuścili psa do tego stopnia, że jak chwile musi posiedzieć w pokoju (bo jestem w trakcie cyklinowania podłogi w jednym pokoju) sam przez chwile np jak ide do toalety to lament urządzą, na co moja mama biegnie z odsieczą, nie bylo tego problemu, póki mama raz nie została z psem sama. ech te babcie :)[/QUOTE] Kasiej shih-tzu musi byc rozpieszczany ,nie da sie inaczej.Moja tesciowa tez zostawala z pieskami jak byly male i nie bede pisac co z nimi robila(jak to babcia). Pongo zostaje sam bez problemu ale Maly ciagle placze.Czasami maz wychodzi z domu a ja jestem na görze i slysze jak Blusik zaczyna spiewac.Maly mysli ,ze biedny zostal sam i siedzi pod drzwiami albo pod oknem i rozpacza. Twöj jest jeszcze malutki i mu wolno ale möj to juz duzy chlopak. Pozdrawiam Quote
sunoftybet Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 [quote name='kasiej']A tutaj jeszcze pare fotek. Ta z jego pierwszą zabaweczka :) http://img194.imageshack.us/img194/3244/dsc09250l.jpg http://img44.imageshack.us/img44/3452/dsc09232d.jpg A tu znów na biureczku :) http://img11.imageshack.us/img11/2073/dsc09187t.jpg Wiem, że zdjęcia troche ciemne, ale jeszcze nie umiem sie tak dobrze obsłużyć aparatem, a Gizmusia denerwuje dźwięk robionego zdjęcia :) śliczny ale buziaka odziedziczył po tacie Quote
kasiej Posted October 29, 2009 Author Posted October 29, 2009 Jest rozpieszczany, w pewnych kwestiach bym wolała nie, jak kwestia zostania samemu, ja wiem, że serce sie kraje jak szczeka i piszczy, ale będzie mu jeszcze smutniej jak go nauczymy, że zawsze ktos przyjdzie, a tu nagle nikogo nie bedzie. Troche żebrze, ale do granic normalności. Hehe jest niesamowity wczoraj jak co wieczór przed snem swój rytuał mam, wymiana wody, sprawdzenie jedzenia, łazienka ścielenie łóżka, kapcie zostawiam przed pokojem, by go w nocy nie kusiły i zawsze wchodziłam i od razu do łóżka, a wczoraj zamiast do łózka usiadlam i pisałam smsa to Gizmus na mnie naszczekał, że mam sie kłaść, przestał dopiero jak zgasiłam światlo i się polozyłam. Niesamowity jest :) Quote
kasiej Posted October 31, 2009 Author Posted October 31, 2009 Niestety ma :) i jak coś sie nie podoba to szczekanie sie włącza :) ale jest coraz odważniejszy w stosunku do ludzi, każdego lubi i bardzo mnie to cieszy. Jest wyjatkowo grzeczny :) postaram sie jakoś niedługo porobić mu nowe zdjęcia. Quote
megi82 Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 koniecznie licze,że dziś cosik pojawi sie w galerii Quote
kasiej Posted November 5, 2009 Author Posted November 5, 2009 Kilka zdjęć, niewiele ale zawsze coś Tutaj Gizmuś poznaje co to jest pralka Na spacerku Przy ulubionym drzewku Rozmarzony Gizmuś :) A dzisiaj Gizmuś z aran przeszedł sam siebie, obudził mnie o 6.30 (mialam dzień wolny więc liczyłam na spanie do 9.00) swoim szczekaniem. No to wstałam i wręczyłam go tacie, który szedł na dwór by piesek polatał. Piesek wyszedł i zaraz znów pod drzwi i nic, nie chce chodzić. To wrócił, ale ten nadal na mnie szczekał, jak sie przewróciłam na drugi bok to oczywiście nasikał na podłoge, sprzątnęłam a ten nadal szczekał, musiałam z nim wyjśc na dwór, bo wiadomo nie wszystko załatwione i dopiero sie uspokoił. Cieszy mnie to, że sobie zdaje sprawe, że trzeba wychodzić na dwór, martwi czemu nie chciał z moim tatą, do tej pory nie ważne z kim wychodził zawsze się załatwiał. Quote
megi82 Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 a moze-piekna pogoda i pisak nie chcial zeby panca tracila cos z dnia;D foteczki urocze Quote
Roxy Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 kasiej napisał(a):Jest rozpieszczany, w pewnych kwestiach bym wolała nie, jak kwestia zostania samemu, ja wiem, że serce sie kraje jak szczeka i piszczy, ale będzie mu jeszcze smutniej jak go nauczymy, że zawsze ktos przyjdzie, a tu nagle nikogo nie bedzie. Troche żebrze, ale do granic normalności. Hehe jest niesamowity wczoraj jak co wieczór przed snem swój rytuał mam, wymiana wody, sprawdzenie jedzenia, łazienka ścielenie łóżka, kapcie zostawiam przed pokojem, by go w nocy nie kusiły i zawsze wchodziłam i od razu do łóżka, a wczoraj zamiast do łózka usiadlam i pisałam smsa to Gizmus na mnie naszczekał, że mam sie kłaść, przestał dopiero jak zgasiłam światlo i się polozyłam. Niesamowity jest :) He to moj tez tak robi. W tygodniu jak pracuje to chodze spac 21-21.30 wiec Toffik juz na lozeczku czeka na mnie:) ale jak przychodzi weekend i ide pozniej spac ale po domku chodze w pizamce to wtedy Toffik kombinuje... najpierw skacze na mnie, pozniej mruczy a na koncu jak sie zdenerwuje to szeka:) a teraz mnie lize po dloni bo nadeszla jego godzina wyjscia na dworek...zaraz zacznie spiewac Jesli chodzi o szczekanie to Toffik owszem zaszczeka jak cos mu sie nie spodoba(rzadko) ale najlepszy jest na dworzu jak zobaczy duzego psa wtedy staje odwaznym krokiem z ogonem uniesionym i zaczyna szczekac ale za chwilke chowa sie za moje nogi:) to tak smiesznie wyglada...najpierw sie stawia a za moment chowa, a pies i tak nie zwraca na niego uwagi bo duze psy na male nawet nie patrza:D Quote
kasiej Posted November 6, 2009 Author Posted November 6, 2009 Niestety ja przy moim w pidżamce pochodzić nie mogę, bo przed spaneim na dworek jeszcze trzeba iść. Moj Gizmuś to oryginał, wszyscy mają problemy z psem, bo ciągnie, a ja mam problem, bo to ja ciągne psa. Gizmo co chwila zostaje z tyłu, tylko jak wracamy do domu idzie normalnie. Idealnie mu wychodzi tylko to, że podczas zabawy przynosi zabawke by znów mu rzucić, sam sie tego nauczył :) Quote
Roxy Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 He moj tez musi wszystko obwachac!!!!! ja tez musze go ciagnac bo inaczej to przy jednym drzewie stalabym 15 min!!!!!! ale sie chociaz nauczyl podnosic lapke do siusiania:) A jesli chodzi o spacerki to moze Gizmus wie, ze to Ty jestes jego Pania i z Toba chce wychodzic? w weekendy jak maza wraca noca z pracy to bierze Toffcia na dwor zebysmy mogli dluzej sobie pospac to ten nawet na niego nie patrzy, nawet jak go wola to nie reaguje na niego a jak ja sie podniose czy zawolam Tofficio przychodzi odrazu:) maz sie smieje, ze to on go przywiozl a toffik go olewa, haha Quote
kasiej Posted November 9, 2009 Author Posted November 9, 2009 Mój tez uwielbia wąchać daje mu, bo tak długi tego nie robi, ale jeszcze nie wie, że trzeba łapke podnosic, mój starszy pies ma problemy ze stawami i nie może ustać na 3 łapach więc siusia jak Gizmuś i raczej nie nauczy go podnoszenia łapek. Wychodze z nim jak to tylko możliwe (jak sie spiesze npna uczelnie idziemy tylko przed dom), ale więcej jest suczek. Zna już prawie wszystkie pieski, ale zainteresowal się tylko jednym kotem :) Quote
Roxy Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 E kotki to przyjaciele:) moj tez uwielbia kotki:) a lapke dopiero zaczal podnosic od miesiaca. Takze wszystko przed Toba:) ale oczywiscie nie za kazdym razem, na "suczke " czesto sie jeszcze zdaza Quote
kasiej Posted November 10, 2009 Author Posted November 10, 2009 Od starszego psa nauczył się juz kopania w ogródku. Pół biedy, bo małe dziury, ale jaki jest utytłany potem! Aż żal patrzeć :( Quote
kasiej Posted November 15, 2009 Author Posted November 15, 2009 Skoro piesek sie brudzi to sie myje psiaka :) A tutaj ze mną :) w końcu ktoś znalazl czas by nam zdjęcie zrobic I kilka słodziakowych zdjęć Quote
Bettylion Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 Śliczny :loveu: Ale musisz mu już te włoski z nad oczu zbierać i robić małego kucyka nad oczkami bo mu włoski oczka podrażniają i on nie widzi ;) Quote
kasiej Posted November 15, 2009 Author Posted November 15, 2009 Wiem, wiem tylko to było zaraz po kapieli i miał jeszcze włoski wilgotne więc nie chciałam wiązać :) Quote
megi82 Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 słodkie foteczki jak zrobisz mu kucyka to pstryknij foteczke dla nas Quote
kasiej Posted February 7, 2010 Author Posted February 7, 2010 Och jak dawno nas tutaj nie było :) ta sesja i te obowiązku biednego studenta. Ale wracamy i mam mało, ale zawsze zdjęć dla Was. Gizmułka rośnie ślicznie, i jest jedynym shih tzu u weterynarza, więc jesr rozpoznawany tak samo jak na osiedlu :) Troche się na mnie gniewa, bo dużo sie uczę i nie poświęcam mu aż tyle czasu, ale w nocy odrabia sobie skacząc po mnie :D Kiteczki już lubi, ale były problemy i są z zawiązywaniem ich, zawsze wychodzą krzywo, bo nie chce siedzieć grzecznie, trzeba go trzymać. A oto zdjęcia: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.