Nina 84 Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Cześć, jestem pierwszy raz na forum i uczę się poruszać tutaj. Kupiłam 2 super rottweillerki, które teraz mają 7 tygodni. Po prostu jak zobaczyłam jak są chowane i czym karmione to musiałam je zabrać z tej pseudo hodowli. Ale mój problem polega na tym, że maluchy budzą się w nocy i zaczynają wyć. W ciągu dnia nie wyją,nawet gdy zostawiamy je na godzinkę lub dwie. Nie mogę z nimi wychodzić, bo jakiś konował nie dość, że obciął im ogonki, to jeszcze spaprał i są na antybiotykach. Czy jest jakaś opcja, by oduczyć je wycia w nocy, bo szczerze powiem, że wstawanie o 3-4 codziennie i utulanie ich sprawia, że jestem nieprzytomna. jak możecie to dajcie jakąś radę??? Nina Quote
karjo2 Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 I nakrecilas handlarzowi popyt, dalas zarobic, dzieki temu zakupowi za pare miesiecy przyjda kolejne mioty... A szczeniory uloz przy lozku, daj im swoja noszona koszulke, moze tykajacy budzik, cieply temofor. Jak zaczna sie budzic, latwiej reka poglaskac przez sen, uspokoic... Takie uroki wziecia szczeniaka :roll:. Quote
Nina 84 Posted October 12, 2009 Author Posted October 12, 2009 Powiem Ci szczerze, że gdybyś te słodziaki zobaczył to chyba też byś je zabrał stamtąd. Może dla Ciebie zrobiłam źle, ale ja ciesze się, że są z nami. Quote
karjo2 Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Raczej warto miec swiadomosc skutkow podjetej decyzji. A tu na juz poradnik opieki nad szczeniorem: Owczarek.pl - Szczeniak w domu - Blog Zofii I cos do przemyslenia ;): Onet.pl Pies Onet.pl Pies Quote
zaba14 Posted October 23, 2009 Posted October 23, 2009 Mam podobny problem, ale psa kolo łóżka nie położe, mam suczke staffika, ma 8 tygodni, budzi sie o 12 i o 5 nad ranem, spi w kennelu, i nie dam rady postawic klatki obok łóżka, połoze jej dzis na noc cos z moich ubran... ale co robic gdy szczeniak zaczyna piszczec? Nie chcialabym aby nauczyla sie ze gdy tylko pisknie to ktos przyjdzie, czekac az sie uspokoi? wtedy isc? a gdy juz zasnie? dac sobie spokoj? Pozdrawiam ;) Quote
karjo2 Posted October 23, 2009 Posted October 23, 2009 Ja bym wstawala i leciala z psem na dwor. Nawiasem, ozlocilabym, jesli tylko 2 razy by sie budzil w tym wieku. No i na poczatek darowala sobie kennel na noc, a legowisko kladla przy lozku. Quote
zaba14 Posted October 23, 2009 Posted October 23, 2009 to jak najpierw przy łóżku, potem w kennelu? uczyc jednego a potem drugiego? i mam tak psu mieszać w głowie? Pies potrzebuje zasad, a nie mieszania w głowie... nie chce traktowac jej jak dziecko, bo to nie jest milusi goldenek, tylko pies typu bull, poza tym jak powiedzialam pies, a nie dziecko... olewam ja jak piszczy w dzien i idzie spac, mysle ze zignoruje dzis w nocy piszczenie, dostanie bluze do spania, wyprobowałam to godzinke temu, byla zachwycona, zasneła od razu :) Quote
karjo2 Posted October 23, 2009 Posted October 23, 2009 no to po co pytasz :evil_lol:? Tylko wytlumacz mi, jak dziecku, czego zauczasz szczyla przez ignorowanie? Bo jakos zaczynalam nauke samodzielnosci u troche starszego psa... A podejscie, ze to bull, a nie dziecko, to wybacz, za stary psiarz powinnas byc na takie teksty ;). Podczytaj madry blog p. Mrzewinskiej.. I zupelnie serio, z takim szczylem latalam nascie razy na dobe na dwor, jakos jednostkowo sie zalatwial w domu. Quote
ewtos Posted October 23, 2009 Posted October 23, 2009 zaba14 napisał(a):nie chce traktowac jej jak dziecko, bo to nie jest milusi goldenek, tylko pies typu bull ....jak dziecko to może nie ale czemu myślisz, że goldenka można miziać po nocach a bullowatych nie? biedula ma tylko 8 tyg. Quote
zaba14 Posted October 23, 2009 Posted October 23, 2009 nie tu nie chodzi o to, ale jak od samego poczatku pokaze mlodej ze na kazde jej zawołanie bedę bieć do niej to chyba sie wycfani? Owszem ma 8 tygodni ale to kiedy mam przestac do niej chodzic jak skonczy 6 miesiecy? Mloda wychodzi co chwile na dwór, poki co tylko zrobila siku przez cala noc na macie, z rana idzie rowniez na spacerek ... mam pewne swoje zdanie, że zasad sie nie zmienia,jak juz mi wchodzi na łóżko to nie powiem jej w wieku 6 miesiecy ze jest za duza, albo pozwalam albo nie pozwalam. Z tym że zaczne wprowadzac komende na miejsce, ze w kazdej chwili moge ja odwołac, bo np. sobie nie życzę... No nic wiecej sie od was nie dowiem ;) ale pomysł z ubraniem dobry ;) Quote
karjo2 Posted October 23, 2009 Posted October 23, 2009 Jakby to wytlumaczyc... Pewne rzeczy, zasady sie wprowadza z czasem, dorastaniem zwierzaka, jego stopniowym usamodzielnianiem. Poczatek, po pojawieniu sie psa, raczej warto zakodowac, ze na czlowieka zawsze moze liczyc, anizeli, ze ma sobie sam radzic. Nie obawialabym sie nadmiernego kontaktu w pierwszych tygodniach, raczej z czasem zauczala wyciszenie przy Twojej obecnosci w pomieszczeniu. A zasady i wymagania beda ewoluowac z czasem, jak psiak bedzie dorastal, dojrzewal emocjonalnie, rozumial Twoje oczekiwania, kojarzyl polecenia. Znow uciekne sie do tych nieszczesnych dzieci :evil_lol:. Tak, jak lecisz do rocznego dziecka, tak 3-latka juz zostawisz w bezpiecznym otoczeniu, by sie pobawil/zajal soba sam przez jakis czas. Quote
zaba14 Posted October 23, 2009 Posted October 23, 2009 kajro nie twierdze że Twoje rady są złe, są dobre, ale moj maluch niestety nie moze miec nas cały czas, pracujemy ... takze musi uczyc sie samodzielnosci troche szybciej, mysle ze mu to nie zaszkodzi ;) jeden ma łatwiejszy start w życie, drugi trudniejszy ... Quote
karjo2 Posted October 23, 2009 Posted October 23, 2009 To tym bardziej izolacje, nauke zostawania ma odpekana w czasie, gdy jestes w pracy. mi po prostu byloby szkoda mozliwosci uczenia i lapania wiezi tak przy okazji, mimochodem. A pomysl z legowiskiem kolo lozka, bo jak piszesz, nie ma szans na postawienie kojca. Swoja droga, ja len jestem, jak psy sie pojawialy, to i sporo wolnego sobie bralam i raczej na wiosne/lato ;) Quote
zaba14 Posted October 24, 2009 Posted October 24, 2009 wiem wiem tez wolałabym wiosne albo lato ;) ale ja znacznie mniej pracuje w zime wiec dla suni to lepiej... a i chcialam sie pochwalic, pomeczylismy sunie do 23, poszla na siku i kupke, zrobila i wrocilismy do domu, wskoczyla chetnie do klatki gdzie lezala juz bluza, wtulila sie w nia, ale zmienila zdanie i weszla mi na kolana, poglaskałam, i polozylam z powrotem, juz nie wyskoczyla tylko zasypiala, zamknelam klatke, popatrzyla ale w ogole nic nie piszczała, nastawilam sobie budzik na 6:00 ale o dziwo... to on mnie obudził a nie pies :multi: mala spała całą noc, nawet nic nie narobila w klatce, ubralam szybko buty i zalozylam kurtke ale mloda juz zdazyla zasikac dywan, no coż ... :) a nawet pizamy nie przebieralam :evil_lol: ale jestem z niej strasznie dumna :loveu: :loveu: z sikaniem potrwa to pewnie jeszcze kilka miesiecy :) ale to wiadomo... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.