Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 201
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

asher napisał(a):
Nie wiem, jak Cywil, ale Szariki (bo grało go kilka, o ile nie kilkanascie różnych psów) nawet były owymi dysydentami, a nie ONami :wink:
Dokładnie to było trzech aktorów grających Szarika 8) Wiem z pierwszej ręki, mój Ś.P. treser Kazimierz Bloch, pracował wtedy w policyjnej szkole psów i to właśnie z tej szkoły byli aktorzy 8)

Posted

Sonya-Nero napisał(a):
Tak, chciałam, żeby było widać różnice między wschodem a zachodem :wink:
Muszę powiedzieć, że wschód o wiele bardziej mi się podoba 8)

Posted

O, adda, a wiesz może czy Szarik to faktycznie był VEO (owczarek wschodnioeuropejski, czyli radziecka odmiana ON, nie uznan przez FCI), czy zwykły ON?

Posted

Nie wiem, ale mogę zapytać, co prawda nie pana Kazimierza, ale jego ucznia , również tresera. Powinien wiedzieć.
Pan Kazimierz mówił, że główny aktor był psem już starszym, więc szybko się na planie męczył. Jeden dubler był identyczny, drugi nieco dłuższy 8)

Posted

Asiaczek napisał:
Co do platania się po ringu. "Grubas" z postu Łosiek plątał się poza ringiem a nie na ringu i przeszkadzał biegać i nawoływać. O plątaniu się po ringu nie było mowy!


A jakie to ma znaczenie gdzie się grubas plątał? Czy na ringu, czy poza ringiem - PRZESZKADZAŁ W WYSTAWIANIU PSA. I to jest sedno sparwy, a nie miejsce pobytu grubasa.

Znaczenie ma bardzo duże! Jak chodząc wokół ringu można przeszkadzać w wystawianiu psa, który znajduje się NA ringu!!!??? A nie uważasz, że to napaleni "asystenci" przeszkadzali/przeszkadzają oglądaniu psów?

Asiaczek napisał:
A ja powtarzam - prezentowanie psów odbywa sie na ringu, a nie POZA ringiem. Nikogo z publiczności nie obchodzi, że psy prezentowane na tym właśnie ringu muszą (?) być nawoływane. Bo niby dlaczego wszystkie pozostałe rasy są prezentowane "normalnie", a ta - inaczej?


A gdyby było na odwrót? gdyby to wszystkie inne rasy były prezentowane poza ringiem, a tylko jakaś jedna na ringu, to uznałabyś, że publicznośc ma prawo się po tym jednym konkretnym ringu plątac, no bo czemu nie, skoro wszystkie inne rasy są prezentowane inaczej?

Moim zdaniem publiczność ma obowiązek nie przeszkadzać w wystawianiu psów, bez względu na to, w jaki sposób psy są wystawianie...

Ale nie jest na odwrót i nie o tym teraz dyskutujemy. Co do nieprzeszkadzania przez publiczność, to dodaj, że publiczność ma obowiązek nie przeszkadzać w wystawianiu psów NA ringu, bo inaczej to bardzo głupio zabrzmiało.
Asiaczek napisał:
Wystawa - tylko dla wystawców? Nieporozumienie. Ale nie będę szerzej wypowiadała się na ten temat, bo zrobiłam to już na topiku "Skandale sędziowskie". I - jak dotąd - zdania nie zmieniłam.


Może czytaj dokładniej?
Ależ ja czytam bardzo dokładnie i dlatego proponuję, abyś zajrzała do postu nr 32 z dnia 10.04.2005 r. Ponownie, dla przypomnienia: "... bo pokaz ON to nie dla ludzi...". I co, nadal obstajesz przy swoim zdaniu? Trochę elastyczności w kontaktach i odpowiedzialności za słowa.

Asiaczek napisał:
A z tym geniuszem, co to od razu ma się zorientować, że psy prezentowane na ringu i ludzie biegający jak wściekli poza ringiem to ten sam team, to przesadziłaś.


Serio uważasz, że tak trudno się zorientować w czym rzecz?
Oczywiście. Bo jak można postawić znak równości między napalonym dresiarzem, biegającym i krzyczącym POZA ringiem a ludźmi prezentującymi swoje psy NA ringu?!

Asiaczek napisał:
Za tak duże pieniądze każdy z nas ma prawo wymagać przyzwoitych warunków na wystawie.


A więc również wystawcy ON. Zarówno ci na ringu, jak i ci spoza. Bo skoro sędziowie wymagają takiej, a nie innej prezentacji psa, to organizatorzy wystawy powinni zadbac o to, żeby ci, którzy spoza ringu dopingują psy, mieli odpowiednie po temu warunki i żeby żaden grubas, ani nie-grubas im się pod nogami nie plątał
Ale warunki dotyczą ringów, a nie podwójnego handlingu. O tym, co jest potrzebne do zaprezentowania psa na ringu organizatorzy nie muszą myśleć. A może powinni założyć wypożyczalnię gwizdków, trąbek i innych utensyliów pomocnych do wystawienia ON? Jak one takie mądre te ON-y, to nie powinno być większych trudności w nauczeniu ON-ów ciągniecia na komendę. O tym już wspomniano w tym topiku, ale jakoś żaden z hodowców/wystawców ON-a nie ustosunkował się do tego postu. Szkoda.

No i rzeczywiście szkoda, że Asher nie widziała ringu ON-ów na wystawie. To widać w dyskusji i w jej argumentach.
Pzdr.

Posted

Asiaczek napisał(a):
O tym, co jest potrzebne do zaprezentowania psa na ringu organizatorzy nie muszą myśleć.


Skoro tak, to nie muszą dbać również o to, by ring ON był usytuowany z dala od innych ringów? No bo co z tego, że znakomitej części wystawianych psów do zaprezentowania sie na ringu potrzebny jest brak jazgotu i zamieszania czynionego przez ON, handlerów On i asystentów handlerów ON? Organizator o tym myślec nie musi...
:wink:

Posted

asher napisał(a):
Asiaczek napisał(a):
O tym, co jest potrzebne do zaprezentowania psa na ringu organizatorzy nie muszą myśleć.


Skoro tak, to nie muszą dbać również o to, by ring ON był usytuowany z dala od innych ringów? No bo co z tego, że znakomitej części wystawianych psów do zaprezentowania sie na ringu potrzebny jest brak jazgotu i zamieszania czynionego przez ON, handlerów On i asystentów handlerów ON? Organizator o tym myślec nie musi...
:wink:

I znowu nie zrozumiałaś, o czym pisałam. Czytaj dokładnie posty (pisałam o tym wczesniej). Organizatorzy nie muszą myśleć o tym, co jest potrzebne do zaprezentowania psa na ringu, bo od tego JEST WŁAŚCICIEL PSA!!!! Nie myl zadań związanych z organizacją wystawy z gadżetami pomocnymi przy wystawianiu psa. To dwie różne sprawy.
Pzdr.

Posted

Asiaczek napisał(a):
I znowu nie zrozumiałaś, o czym pisałam.


No chyba nie zrozumiałam... A może po prostu Ty się nieprecyzyjnie wyrażasz, a ja cie łapię za słówka? :wink:

Asiaczek napisał(a):
Organizatorzy nie muszą myśleć o tym, co jest potrzebne do zaprezentowania psa na ringu, bo od tego JEST WŁAŚCICIEL PSA!!!!


No właśnie - czyli to właściciele psów, którym w wystawianiu się przeszkadza jazgot ON powinni coś z tym zrobić, a nie organizator (żebys się niepotrzebnie nie denerwowała tym razem nie posłużę się emotikonem, ale napiszę wprost - ŻARTUJĘ!).

A serio - naprawdę uważasz, że w takiej sytuacji nie należałoby zapewnić bezpieczeństwa publiczności?
Jak widać nic nie wskazuje na to, żeby ONy zaczęły być wystawiane w cywilizowany sposób. A nawet jeśli nastąpią zmiany, to przecież nie z dnia na dzień i sporo osób odwiedzających wystawy ma szanse zostać stratowanymi przez "asystentów" handlerów ON. Tymczasem możnaby chyba pomyślec o tym, by tak jednych, jak i drugich nie narażac na ciężkie uszkodzenia ciała? Zawsze to jakieś rozwiązanie tej sytuacji (która notabene wygląda mi na patową...).
No, chyba, że zapewnienie bezpieczeństwa publiczności tez nie lezy w gestii organizatora? :niewiem:

Asiaczek napisał(a):
Nie myl zadań związanych z organizacją wystawy z gadżetami pomocnymi przy wystawianiu psa. To dwie różne sprawy.


Naprawdę uważasz, że tych "asystentów" uprawiających dookoła ringu ON Wielką Pardubicką można nazwac gadżetami? :o :wink:

Posted

Sytuacja nie jest patowa.wystarczyloby kilka wystaw na ,ktorych dokonano by dyskwalifikacji psow uznanych za uciazliwe oraz za podwojny "agresywny" handling.Stawiam zaklada ,ze po konskewentnym takim postepowaniu przyszly sezon nalezalby do wystawcow z normalnym podejsciem do wystaw.
A caly chaos niech sobie robia na krajowkach ONów,na ktore zapewnie dobrowolnie nie pojdzie nikt posiadajacy inna rase (mowie o pojsciu jako widz).
Inna ciekawostka byloby dyskwalifikowanie smierdzacych i brudnych ONo-mysle ,ze po takiej selekcji sedzia mialby na ringu moze ze 3 psy w kazdej klasie:-)))

Posted

Aluzja napisał(a):
Sytuacja nie jest patowa.wystarczyloby kilka wystaw na ,ktorych dokonano by dyskwalifikacji psow uznanych za uciazliwe oraz za podwojny "agresywny" handling.Stawiam zaklada ,ze po konskewentnym takim postepowaniu przyszly sezon nalezalby do wystawcow z normalnym podejsciem do wystaw.


No tak, masz rację.
Ale przecież dyskwalifikowac musieliby sędziowie ON, którzy - wygląda na to - nie maja nic przeciwko takim zachowaniom...

A po drugie - co to jest "agresywny podwójny handling"? Czy oznacza to, że "łagodny podwójny handling" jest, czy tez miałby być dozwolony? :niewiem:

Posted

Nieagresywny podwójny handling to np cmokanie mojego męża do własnego dziecka... na które Aria również zareaguje...
Chociaż nam tak na prawdę wystarczy podjechanie z wózkiem :wink:

Posted

Według mnie, sytuacja nie jest patowa. To, o czym piszą poprzednicy, mogłoby rozwiązać problem. Ale pytanie zasadnicze - na ile sędziowie są reformowalni?!
Poza tym można poruszyc ten problem na jednym z najbliższych walnych zebrań. Na początek uregulowac sprawę umiejscowienia ringów ON-ów podczas wystaw. Jak to przejdzie, to znaczy, że jest i czas i miejsce ku temu, aby działać dalej. I wtedy robi się drugi krok, tzn. reguluje się sprawę podwójnego handlingu. I tak dalej... Małymi krokami naprawdę można daleko zajść.
Asher - nie podoba Ci się słowo "gadżet" na określenie "asystenta"? Mnie się podoba :lol:
Pzdr.

Posted

[quote name='Asiaczek']Asher - nie podoba Ci się słowo "gadżet" na określenie "asystenta"? Mnie się podoba :lol:
Pzdr.

Baaardzo mi się podoba :sweetCyb: :lol:
Mam nadzieję, że w lipcu na warszawskiej wystawie w końcu pooglądam sobie te gadżety na żywo :lol:

Posted

asher napisał(a):
Nie wiem, jak Cywil, ale Szariki (bo grało go kilka, o ile nie kilkanascie różnych psów) nawet były owymi dysydentami, a nie ONami :wink:


Nie wiem, czy akurat "Szariki" mialy tzw "papier", ale w tamtych latach ON-y mialy uznaną własnie taką budowę. Piekną zresztą :)

jak to ktos kiedys powiedzial, teraz to jakiś pso- zając. Z przodu pies z boku zajac :-?

asher napisał(a):
Mam nadzieję, że w lipcu na warszawskiej wystawie w końcu pooglądam sobie te gadżety na żywo :lol:

Samobójczyni :roll:
Ja se pogladalam na ubieglorocznej krajówce, gdzie, jak to na krajówce bylo malo psów,a więc i mało gadżetów. Poszlam bo mnie zaciekawiło co też tam jest taki rwetest
Wytrzymałam 2 minuty :o i ucieklam, omijając od tamtej pory ringi ON-ów z daleka

jedyne co musze zrobić to pokazac ten cyrk mojemu TZ-towi, bo on na ON-a choruje a ja mu chcę to ze łaba wybic :lol:

Posted

PIKA napisał(a):
jedyne co musze zrobić to pokazac ten cyrk mojemu TZ-towi, bo on na ON-a choruje a ja mu chcę to ze łaba wybic :lol:


dlaczego? :(

Posted

[quote name='PIKA']Nie wiem, czy akurat "Szariki" mialy tzw "papier", ale w tamtych latach ON-y mialy uznaną własnie taką budowę. Piekną zresztą :) A nie wiem, czy kojarzycie taki fragment z filmu o Cywilu. Tam p. Pokora cosik klaruje, rzecz dzieje się w gabinecie weterynaryjnym, a na ścianie wiszą obrazki z ON-ami. Z przodu ON, z tyłu ON i z boku ON. I tamte ON-y były prawie proste, znaczy bez tego koszmarnego kątowania. Czyli że dawniej te psy były jak najbardziej normalne, czego nie można powiedzieć o dzisiejszych. Ewidentna wina człowieka.

edyne co musze zrobić to pokazac ten cyrk mojemu TZ-towi, bo on na ON-a choruje a ja mu chcę to ze łaba wybic :lol:
Bez obawy, wybijesz :D

Posted

asher napisał(a):
PIKA napisał(a):
jedyne co musze zrobić to pokazac ten cyrk mojemu TZ-towi, bo on na ON-a choruje a ja mu chcę to ze łaba wybic :lol:

dlaczego? :(
Bo PIKA woli moloska dożka :D

Posted

Nie wiem, czy akurat "Szariki" mialy tzw "papier", ale w tamtych latach ON-y mialy uznaną własnie taką budowę. Piekną zresztą

Pisząc wcześniej o Szariku i Cywilu, miałam właśnie na myśli to, że niestety upływ czasu ONom nie służy :-? W "typie", który choć trochę przypomina dawne ONy są jedynie tzw. wilczury :roll:

Posted

adda napisał(a):
asher napisał(a):
PIKA napisał(a):
jedyne co musze zrobić to pokazac ten cyrk mojemu TZ-towi, bo on na ON-a choruje a ja mu chcę to ze łaba wybic :lol:

dlaczego? :(
Bo PIKA woli moloska dożka :D


To tez :lol:
Ale to nie wyklucza trzymania w domu drugiego innego psa, który byłby psem mojego TZ-ta i niech to będzie wszystko tylko nie ON :roll:
Pomijam, że denerwuje mnie ich histeryczność, szczekliwość, nerwowość, niezrównoważenie i wiele innych wad charakteru (asher przepraszam :oops: ) to po prostu obecny ON mi się nie podoba.
Poza tym nie będę kupować psa i patrzeć, jak z powodu kontowania, cierpi i ma problemy z tylnymi łapami i kręgosłupem :roll:

I dodam jeszcze, ze mój facet nie potrafi wychowywać psa, więc pies o charakterze obecnych ON-ów absolutnie się dla niego nie nadaje.
Niech już lepiej zakupi yorka, przynajmniej skutki złego wychowania nie będą tak dramatyczne jak przy ON-nie :roll:

Posted

PIKA napisał(a):
Niech już lepiej zakupi yorka, przynajmniej skutki złego wychowania nie będą tak dramatyczne jak przy ON-nie :roll:
Ale to Saba, tudzież przyszły dożek zbytnio się nie naje :lol:

Posted

adda napisał(a):
PIKA napisał(a):
Niech już lepiej zakupi yorka, przynajmniej skutki złego wychowania nie będą tak dramatyczne jak przy ON-nie :roll:
Ale to Saba, tudzież przyszły dożek zbytnio się nie naje :lol:

A to ja mialam kupic ON-a jako pokarm dla psa? :o

To tym bardziej nie powinnam kupować, bo ON-y strasznie chude som

Posted

PIKA, nie dramatyzuj :wink: Mimo wszystko da się kupić ON z fajną psychiką :P A że się nie podoba - w końcu to byłby pies TZta a nie twój, jemu ma się podobać :wink:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...