Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 107
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:multi::multi::multi::multi: super :loveu::loveu::loveu:

Czytam takie złe posty, a tu proszę... kochana mordka :loveu: będzie mieć już ciepły kocyk ;)

A gdzie on będzie w dt?

Posted

Jamnioł odstawiony do dt i zaopatrzony - melduję posłusznie ;)
Śliczny pulpecik z niego i taki śmieszny :loveu: Powinniśmy go przechrzcić na Shark, bo ma cofniętą dolną szczękę :diabloti:
Nie podoba mi się też jego nosek, ma tam jakąś narośl :roll: (wygląda to tak, jakby miał na nim przyschnięte błoto - no ale błoto to to chyba nie jest).
Biedaczek jest bardzo zestresowany - ma srakunię i nie chce jeść. Musi chyba odespać koszmar schroniska :shake: śpi teraz na swoim legowisku jak nieżywy.

Posted

Dogomnie dopiero wpuscilo, myslalam ze mnie cholera weźmie- od 20 probowalam, ale sadzie ze Was tez- bo od 19 nikt tu nie pisal...jak ja sie ciesze, ze Pakus w DT...normalnie nie wychodzil mi z glowy ten pieknis- dla mnie jest najpiekniejszym jamniczek na dogo..bez kitu..no i jak pomysle jaki byl zestresowany jak teraz biedaczek spi- i nie chce jesc...jamniki niestety wszystkie wiemy ze jedza jak wszystko jest ok- ile sie da...a skoro nie je- to najpeszy dowod, ze przezyl dla siebie pieklo...ale mi ulzylo..to pierwszy watek na ktory wlazlam dzis i ciesze sie ze pozytywnie rozkrecony..dziewczyny- jestescie niesamowite- blyskawice przy Was to pikus...:loveu::loveu::loveu:

Posted

Nie wiem tylko dlaczego nie moge ogladac abumu ktory jest umiesczony z fotkami Pakusia..klikam w zdjecie i zaraz po kolei wszystkie mi znikaja- i tak jest na kazdej galerii, ktora tam jest w albumie....tylko ja tak mam czy ktoras z Was cioteczki tez????:razz:

Posted

Dziękuję Isadorko za piękne banerki.
Jamolek znalazł dt w Poznaniu. Tymczasowa opiekunka na pewno zaloguje się na dogo.

Już wczoraj, po mojej wizycie w schronisku, zauważyłam, że z Jamnikiem coś nie tak. Potwierdzili to pracownicy. Pako był u nas od tygodnia, i niestety depresja następowała bardzo szybko, w takim oto stanie tkwił w ostatnim czasie, nie wychodził z budy, nie interesowało go nic, ani jedzenie, ani kontakt z człowiekiem.





Na domiar złego, nie pozwalał do siebie dojść. Potrafił pokazać ząbki, był tak przerażony.
Zaczęłam już myśleć o hoteliku i deklaracjach, kiedy przypomniałam sobie o pewnym fakcie... Podesłałam linka do wątku Goni, Ona za chwilę oddzwoniła, że za 2h będą po psa.
Tak więc wyciągnęliśmy chwilowo Pakusia do domu, skąd odbierały go Gonia i Kasia.
Ciężko było go wydostać z tej budy, ale na szczęście po wielu próbach udało się.
Pies, kiedy znalazł się już w "chwilowym domku" i zobaczył kanapę zrobił hooop, następnie rozwalił się kołami do góry i zasnął:) Tylko co jakiś czas dopominał się, by go drapać, tak mu było dobrze:)
Następnie zaprzyjaźnił się z Kasią i wspólnie odjechali do domku, natomiast było widać, ze jamol jest ciągle w stresie i nie wie co się dzieje.
Gdyby nie ten tymczas, nie wiem, ile jeszcze Pako wytrzymałby w schronie. Pewnie niedługo. On ma teraz dobrze, ma ponton po Parówce, ma swój kocyk i wszystko czego potrzebuje. Ale zasługuje na WSPANIAŁY DOM STAŁY, proszę, pomóżcie znaleźć taki dla naszego Pako!

Posted

Jezu..helga..dobrze, ze nie napisalas tego wszystkiego wczoraj- bo ja juz wczoraj bylam dostatecznie mocno wystraszona:shake::shake:...gdybym przeczytala to wczoraj- to bym chyba nie spala:-(....na szczescie napisalas to keidy Pakus jest juz bezpieczny:lol:...jakie to jest niesamowite....w schronie- gryzł..a tylko wsiadl do auta- wszystko mu przeszlo....a to taki jak widac dosc zadbany jamolek...nie potrafie sobie tego wyobrazic....normalnie sciska mnie w dolku na mysl- jak ta kobieta go oddawala..i nie wierze ze moze teraz spac spokojnie....to chyba nie jest mozliwe..no kurcze...tak po ludzku- wierzycie ze to jest mozliwe????On jest taki sliczny- wciaz przypomina mi Ciapulinke....kazda pozycja..te lapeczki...brzusio..tylko mordeczka mlodsza..jak ja bardzo bym go chciala..dziewczyny nawet nie macie pojecia..wierze, ze domek znajdzie sie najlepszy- bo dla najpiekniejszego jamolka na dogo musi taki byc:loveu::loveu::loveu:....i przyszlemu domkowi juz zazdroszcze....:razz:

Posted

Ale to standard dla jamnika - etykieta "agresor" w schronie. Mnie to szlag jasny trafia. To są psy wyjątkowe, z charakterem, indywidualiści, nie dla idotó, bardzo inteligentne. Nawet w podziale na grupy sa całkowicie osbną grupą IV podczas gdy inne rasy sa pogrupowane.

Mamy na dogo takich "agresywnych": Harrego - wracal trzykrotnie z adopcji, a w ogóle był wziety do.... szok... dziecka autystycznego na dogoterapie. Szok prawda?, Teddy długowłosy jamniś z Olsztyna obecnie u KAriny tam gdzie jest jeszcze 6 innych jamoli, w tym Amiś też "agresywny". Wiolin, Prezes (był u mnie na tymczasie), Alfik długowłosy z Olsztyna był u mnie na tymczasie (teraz w Holandii) .... oj długo by wymieniać. Wszystkie miały etykiete "agresor". W domach gdzie są każdy robi oczy jak spodki "ooon agresywny????".

Posted

Pakuś wciąż albo śpi w swoim łóżeczku, albo chodzi jak cień za Kasią. Czasami drży, choć w domu ciepło. Trochę psika, więc jutro wet. Już trochę zjadł, a rozwolnienie ustało. Zdążył już zniszczyć zabawkę gumową, którą dostał w wyprawce.

Posted

[quote name='Isadora7']Ale to standard dla jamnika - etykieta "agresor" w schronie. Mnie to szlag jasny trafia. To są psy wyjątkowe, z charakterem, indywidualiści, nie dla idotó, bardzo inteligentne. Nawet w podziale na grupy sa całkowicie osbną grupą IV podczas gdy inne rasy sa pogrupowane.



Popieram w 100%. To nie są psy dla kogoś kto ma pobłażliwy charakter albo nic o tych psach nie wie.

A schron dla jamnika to musi być naprawdę śmierć. Ja mojego kochanego nie wyobrażam sobie w schronisku, np. jakby się zgubił. Chyba by się tam zapłakał na śmierć :placz:

A Pakuś jest bardzo ładny :lol: kamień z serca, że nie jest już w schronisku.

Posted

Isadora7 napisał(a):
Ale to standard dla jamnika - etykieta "agresor" w schronie. Mnie to szlag jasny trafia. To są psy wyjątkowe, z charakterem, indywidualiści, nie dla idotó, bardzo inteligentne. Nawet w podziale na grupy sa całkowicie osbną grupą IV podczas gdy inne rasy sa pogrupowane.

[...]


Pako nie miał takiej etykiety:lol:
Napisałam, że warczał, nie pozwalał do siebie podejść, ale to ze strachu i przerażenia. Widziałam tego psiaka przed schroniskiem, kiedy jeszcze nie wiedział co go czeka, był ze swoją "panią", bardzo fajny, przyjazny zwierz. Dopiero jak go zostawiono w schronisku zaczął się tak zachowywać. Ale to zrozumiałe! Wcale mu się nie dziwię. Mimo powarkiwania weszłam do jego kojca i siedziałam na podeście budki, chwila ciszy i brak zainteresowanie z mojej strony sprawiło, że Pako podszedł, obwąchał i zaczął mnie zaczepiać.
Podrapałam za uchem i powiedziałam mu, że znajdziemy lepszego ludzia, który już nigdy go nie zostawi.
Tak reasumując, Pako warczał, gdy człowiek na siłę chciał do niego podejść, wyciągać, cmokać. On był zestresowany i wciśnięty leżał w budce. Czuł się tam w miarę bezpiecznie. Opuszczenie schronu sprawiło zmianę w zachowaniu, co nie zmienia faktu, że to nadal kochany indywidualista;)
NIE JEST ABSOLUTNIE AGRESYWNY!

A wspominałam, że całe swoje życie chodził na kolczatce?

Posted

Kolczatce :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::angryy:

Isadorze chyba chodziło o to, że ta "agresja" jamników w schronie właśnie wynika z potwornego lęku. Jamniki są psami, które mocno przywiązują się do właścicieli.

Posted

Helga&Ares napisał(a):


A wspominałam, że całe swoje życie chodził na kolczatce?

:crazyeye::crazyeye::crazyeye:Co????Jamniś w kolczatcez?????:crazyeye:Nie..no..aż mnie trafiłó....l:mad::mad::mad:W ogle jak czytalam Helga Twoj wpis i opis jak przyszedł z "panią"...to mnie w dolku ścisnęło....takie dziwne uczucie....gdybym byla wtedy na miejscu przyjmujacego psy w schronie- to bym chyba oplula kobiete....pies przyszedl z nnią ufny...a ona...mateńko..nie umiem sobie tego nawet wyobrazić....no nie umiem..w ogole nie umiem sobie wobrazic agresywnego jamnika....wiem ze to indywidualisci...ale mialam dwa...nigdy....nawet nie bylo w zadnej cienia agresji..oweszm- szczekanie- az do znudzenia czasem- tak....ale agresja????aj...skoro juz taki psiunio powarkuje i chce gryźc- to musi byc w strasznym szoku i stresie- tki jak w amoku jakims...wtedy nie dopowiada za swoje czyny...;)..Jeju....jak ja strasznie kocham te mordki.....oddane i najukochańsze na świecie...a Pakuś to juz w ogole jest najcudniejszy.....:loveu::loveu:

Posted

Babsko było bardzo zdziwione, że ma wpłacić datek na schronisko, zostawiając psa. Powiedziała (starałam się dowiedzieć czegoś o Pakusiu, by łatwiej było znaleźć mu dom), że mieszkał z dziećmi całe życie, uwielbiał się z nimi bawić etc... Agresywny jamnik bawiłby się z dzieciakami?
Ponadto, było widać, że "pańcia" poczuła ulgę, jak zostawiała psa. Problem z głowy...
Kolczatkę miał, bo ponoć ciągnie. ogromny procent psów ciągnie na smyczy i nie nosi z tego powodu kolczatki, no a już w ogóle takie małe psiaki!

Posted

Helga&Ares napisał(a):
Babsko było bardzo zdziwione, że ma wpłacić datek na schronisko, zostawiając psa. Powiedziała (starałam się dowiedzieć czegoś o Pakusiu, by łatwiej było znaleźć mu dom), że mieszkał z dziećmi całe życie, uwielbiał się z nimi bawić etc... Agresywny jamnik bawiłby się z dzieciakami?
Ponadto, było widać, że "pańcia" poczuła ulgę, jak zostawiała psa. Problem z głowy...
Kolczatkę miał, bo ponoć ciągnie. ogromny procent psów ciągnie na smyczy i nie nosi z tego powodu kolczatki, no a już w ogóle takie małe psiaki!

Jezuuuuuuuuuuuuuuu..trzymajcie mnie bo zaraz monitor rozwale.....:mad::mad:To TY kochana cioteczkko przyjmowalas Pakusia osobiscie????Podziwiam Cie naprawde- musialas chyba bardzo sie starac, zeby kobiety nie skrzywdzić....:angryy::angryy:Nie mogę...normalnie nie mogę......:angryy::angryy:są czasem rozne naprawde sytuacje..ale tym razem to babsko przegiełó..i to zdrowo..a kolczatke bym jej na ryj zalozyla....nie mogę- nomamteraz w sobie taka agresje ze bym to babsko normalnie udusila chyba.....:mad::mad::mad:

Posted

[quote name='Helga&Ares']

A wspominałam, że całe swoje życie chodził na kolczatce?\

To ja teraz tu wipisze wszystkie włoszczyzny Świata... burak nać, kalarepka, szczypiorek, cukinia, kiszony ogórek, cebula, rzodkiewka......

Posted

Właśnie pokazałam PAKUSIA rodzince....wszyscy jednoglosnie stwierdzili, ze to Ciapunia2....posluchali opowiesci, pokiwali smutno glowami..i..i na tym koniec....bezdusznośc...??dlaczego????:placz::placz::placz::placz:

Posted

Z tej strony Kasia:) Pako jest u mnie na DT.
Jestem nim bardzo mile zaskoczona. Pierwszego dnia był troszkę przestraszony, ale teraz już się zadomowił. Zjada wszystko z miski. Choć ma wspaniałe legowisko i dostał swój fotel to uparcie ładuje się na łóżko:) Gumowa zabawka krokodyl przestała piszczeć jak tylko odgryzł jej ogon i cztery nogi. Dziś zaczął się też bawić piłeczką. Popycha ją noskiem żeby mu rzucać. Chodzi grzecznie na spacery tylko czasem trochę ciągnie. Jest naprawdę uroczy. Nie wiem jak ta baba mogła chcieć go uśpić...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...