Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ooo to super :multi:

dzieki serdeczne za wiesci!!!

a no tak i dzis zastrzyk, zupelnie zapomnialam, fajnie ze jest ekipa zastrzykowa w gotowosci :loveu:

  • Replies 627
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Lulka napisał(a):
a no tak i dzis zastrzyk, zupelnie zapomnialam, fajnie ze jest ekipa zastrzykowa w gotowosci :loveu:

ekipa dała się też namówić na czwartek! :) :loveu:

Misia dziś już po zastrzyku. Tylko się zestresowała bardzo naszym przyjściem :-( trochę to niepokojące było :shake:

a guzka dziś dokładnie wymacałam. Mam wrażenie, że to, co daje sie tam wyczuc - to już tylko te szycia wewnątrz. Chyba dobrze jest :)

Posted

była obsuwa z zastrzykiem :-( moja wina :-( mam nadzieję, że nic się złego nie stało.

wczoraj wyglądało to super! naprawdę :p
wymacałam ją trochę i to, o czym ostatnio pisałam - że są zgrubienia, ale czuję jakby szwy i supły - to jeszcze się zmniejszyło! czyli nadal się coś czuje, ale już dużo mniej. Nie jest czerwone, jest całkiem suche i prawie niewyczuwalne. Ufff.

Lulka, zdałaś te parę dni temu relację Pani Dr? Bo jesli nie, to może przekaż jej teraz. I podziękuj od nas :)

Posted

dobra, jestem i ja :)
nie, żebym o Misi zapomniała, ale psów się mnoży i nie mam czasu nawet swojemu ogłoszeń robić :/

Misię widziałam kilka dni temu przy okazji zastrzymku i muszę napisać, że naprawdę wygląda o niebo lepiej niż na początku! i dom ma super :) zero stresu, elegancko, pani miła naprawdę! a już w szczególności dla Misi ;)

niestety my jej się chyba tylko źle kojarzymy :( no ale to dla jej dobra...
chociaż ostatnio już tak bardzo przed nami nie uciekała :) w ogóle ostatnio zebrała się nad nią cała komisja - chyba łącznie 7 osób :D:cool1:

Posted

mru napisał(a):
niestety my jej się chyba tylko źle kojarzymy

no fakt ;-) ucieka trochę. Przede mną ostatnio też, bo przychodzę i jeszcze przed powitaniem oglądam brzuch. Ale to nic, ktoś musi być "ten zły" A swoich "dobrych" ma :)

jak wyszlismy od Misi, to kończyliśmy rozmowę na klatce. Mru, jej TZ i ja. I nagle otwierają się drzwi, radośnie wychodzi Misia, widzi nas i robi zwrot w tył, prosto do domu ;-) ale dała się bidula namówić na ponowne wyjście, obiecalismy nic jej już nie robic i uwierzyła :) dzielna dziewczynka :loveu:

Posted

To niesamowite, że tak pokochala nowe Panie:-) Dla mnie Bomba! Może jej tam tak dobrze, że boi się, że znowu ją gdzieś zawieziecie. A ona chce zostać u siebie!!!
Ech Olu, gdzie są takie domki, które przyjmują chore psiaki do siebie..... Tak bardzo potrzebuję w tej chwili takiego dla pewnej chorej bidy, która musi znaleźć nowy domek. Gdybyś miała jeszcze jedną taką sąsiadkę....... eeeeech.....

Posted

Co tam u Miśki słychać? Dawno nie było jej zdjęć, może jest szansa Olu na to, że pstrykniesz jej choc jedno?
Lulka, cały czas mam odłożoną torbę z ciuchami na bazarek Miśki. Niestety ostatnio mało jeżdżę po mieście i mam problemy z dostarczeniem ich gdzieś. Może bywasz czasami na Ursynowie?

Posted

ja tylko chcialam powiedziec ze regularnie do miśi zaglądam chociaż nie pisze
ale to dlatego ze mam strasznie duzo pracy w pracy

niedawno byliśmy z Michałem na usg, za niedługo pewnie też i Misię to czeka?

Posted

bidula :(

co do Misi - dziś spotkałam ja na spacerku :) jako okropna ciotka zdążyłam ją oczywiście wymacać, nie ma żadnych grudek, guzków ani nic. Maść ma cały czas wcieraną, tableteczki łyka, humor ma świetny.
Umówiłam się na zdjęcia, więc zrobię na pewno.
Zamówiłam też dla niej drobiazg na Mikołajki... ;-)

Posted

Cześć Misieńko. Mam nadzieję że u niej wszystko dobrze i że długo jeszcze będzie cieszyć się swoim wspaniałym domkiem:-) Ubolewam, że nie mam czasu, żeby do niej podjechać i zobaczyc na własne oczy jaka z niej szczęśliwa sunieczka. na szczęście jest Ola, która ma wiadomości z pierwszej ręki;-)

Posted

Ewa Marta napisał(a):
Cześć Misieńko. Mam nadzieję że u niej wszystko dobrze i że długo jeszcze będzie cieszyć się swoim wspaniałym domkiem:-) Ubolewam, że nie mam czasu, żeby do niej podjechać i zobaczyc na własne oczy jaka z niej szczęśliwa sunieczka. na szczęście jest Ola, która ma wiadomości z pierwszej ręki;-)


na które my czekamy ;)

Posted

Misieńka dostała dziś ode mnie mini prezencik - adresówkę w kształcie dzwoneczka, z numerami telefonów Opiekunek :)

i dowiedziałam się, że jak wieczorami wychodzi na spacer, to szczeka jak ktoś próbuje zagadać Opiekunkę :) proszę, Misia obronna nam wyrosła. Pani szczęśliwa, bo się bezpieczniej czuje :) a Misia widocznie już bardzo bezpiecznie czuje się w domu - skoro aż pilnować zaczęła :cool3:

  • 2 weeks later...
Posted

:x-mas::tree1::tree1::tree1::x-mas:
W imieniu Misi i jej Opiekunek - życzę wszystkim wesołych, spokojnych Świąt i bardzo dziękuję za całą pomoc naszej Misieńce oraz za pamięć o niej!

i również od siebie - cudownych Świąt!:santagri:

  • 2 weeks later...
Posted

Misieńka trochę przerażona jest wystrzałami. Ciężką miała noc :(
ale życzymy wszystkim wspaniałego Nowego Roku!
a ja nam życzę, żeby udawało się innym psiakom pomagać tak "szybko i sprawnie" jak jej... i z taką pomocą wielu zaangażowanych wspaniałych osób!

Posted

oj biedna Misia
dobrze, ze miala wsparcie tak wspanialych osob wokol siebie.

A mi nie udalo sie Misi odwiedzic jak planowalam, bo co prawda miski i obrozka juz dawno zakupione i leża i czekaja, ale poslanko nie dotarlo jeszcze:(

Posted

Lulka napisał(a):

A mi nie udalo sie Misi odwiedzic jak planowalam, bo co prawda miski i obrozka juz dawno zakupione i leża i czekaja, ale poslanko nie dotarlo jeszcze:(

nic się nie martw, Misia jest cierpliwą dziwczynką i grzecznie czeka na zapowiedzianych gości :)

Posted

[quote name='L/Olka']Misieńka trochę przerażona jest wystrzałami. Ciężką miała noc :(
ale życzymy wszystkim wspaniałego Nowego Roku!
a ja nam życzę, żeby udawało się innym psiakom pomagać tak "szybko i sprawnie" jak jej... i z taką pomocą wielu zaangażowanych wspaniałych osób!

A pomyśl, jak bałaby się, gdyby była nadal na ulicy..... Czy w ogóle jeszcze by żyła:-( Czy ona dobrze sie czuje, nie widac po niej żadnego bólu, czy pogorszenia stanu?
Tak sobie myślę, że ona może żyć jeszcze długo, bo nareszcie jest komuś potrzebna, należy do kogoś:-)

Posted

ślicznie to napisałaś...oby tak było. Bo Opiekunki zakochane starsznie, a ona w nich też :)
na razie nie widać nic, ani pogorszenia, ani słabszych dni.

3X pytała, czy szykujemy się z Misią na jakieś badania... ja to sama nie wiem, co o tym myśleć... jakie jest Wasze zdanie?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...