L/Olka Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 asiaf1 napisał(a):dziewczyny, najlepiej umówić się tak żeby był Igor Biesennik on tez jest chirurgiem, wiem, że oboje sa dzisiaj, chyna w środę tez ale nie jestm pewna tel. 022 642-77-55 myślę, że warto to im pokazać dzieki wielkie! jeśli mojemu wetowi nadal nie będzie się to podobało, to jak wrócę od niego jutro -od razu tam zadzownię. Dam Wam wtedy znać, kiedy najlpeije byłoby pojechać. Czy od razu do Igora Bissenika, czy powinna byc tam tez ta Pani Dr? (gdybyscie mogły mi podpowiedzieć, jak się nazywa). bo coś długo to już trwa... Quote
L/Olka Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 mru napisał(a):my trzymamy :roll: jakby był transport potrzebny to do Pawła dzwoń! ja wiem, ja wiem, że go zawsze scigać mogę :oops: dzieki :) :loveu: Quote
asiaf1 Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 L/Olka napisał(a):dzieki wielkie! jeśli mojemu wetowi nadal nie będzie się to podobało, to jak wrócę od niego jutro -od razu tam zadzownię. Dam Wam wtedy znać, kiedy najlpeije byłoby pojechać. Czy od razu do Igora Bissenika, czy powinna byc tam tez ta Pani Dr? (gdybyscie mogły mi podpowiedzieć, jak się nazywa). bo coś długo to już trwa... Monika Cyganska Quote
Ewa Marta Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 Martwi mnie bardzo, że u Misi nadal są komplikacje:shake: Walcz dziewczynko, przecież tylu ludziom na Tobie zależy.... Jestem na dogo z doskoku. Gdyby była potrzebna pomoc, dawajcie znać. Quote
L/Olka Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 no to tak: oko całkiem ok, to chyba byo jednak ugryzienie. uff :) za to brzuch oglądał wet, który zdejmował szwy a potem dawał antybiotyk, plus drugi wet - chirurg. powiedzieli, że samo się to nie rozejdzie, ze albo szew jest posupłowany albo coś innego i że trzeba, normalnie pod narkozą, zajrzec tam i ten kawałek zobaczyć. Zaproponowali, żeby zrobic to za tydzień, a na razie jodynować. No ale robienie u nich odpada. jak myślicie, co w tej sytuacji? Quote
Lulka Posted November 10, 2009 Author Posted November 10, 2009 nie no trzeba pokazac na Kosiarzy Quote
L/Olka Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 no ja właśnie też tak myślę. Tylko trzeba zgrać 3 czynniki: Panią Dr, Pana Dr. i transport - na jeden dzień :) Quote
Ewa Marta Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 L/Olka napisał(a):no to tak: oko całkiem ok, to chyba byo jednak ugryzienie. uff :) za to brzuch oglądał wet, który zdejmował szwy a potem dawał antybiotyk, plus drugi wet - chirurg. powiedzieli, że samo się to nie rozejdzie, ze albo szew jest posupłowany albo coś innego i że trzeba, normalnie pod narkozą, zajrzec tam i ten kawałek zobaczyć. Zaproponowali, żeby zrobic to za tydzień, a na razie jodynować. No ale robienie u nich odpada. jak myślicie, co w tej sytuacji? Myślę, że powinien to zobaczyć i robić lekarz, który ją operował na Kosiarzy. Może jakos się dogadamy i Lulka zawiezie Miśkę w jedną stronę a ja w drugą po zabiegu... Tyle, że ja jestem bez samochodu od piątku do niedzieli. Nie ma co czekać, bo jak zarośnie, to może być gorzej. Quote
L/Olka Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 a udałoby się Wam jakos na jutro zgrac transport? Bo ja mam jutro wolny dzień. Jeszcze tylko nie wiadomo, czy oni też uznaja, że trzeba to rozcinac, a jesli nawet tak - to czy bedę robić to od razu, czy umówia nas na inny termin. Quote
Lulka Posted November 10, 2009 Author Posted November 10, 2009 ja moge przyjechac kolo 14.30 najlepiej niech bedzie na czczo ;) i napisz mi prosze jak do Ciebie najwygodniej dojechac pod dom, albo gdzie mozna zaparkowac, bo w centrum to chyba ciezko? bede jechac z Zoliborza ;) rano jeszcze zadzwonie do kliniki i dopytam czy bedzie pani doktor na bank Quote
L/Olka Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 jutro świeto, więc u mnie luźno będzie. Napiszę Ci na pw szegóły. Zaraz lecę do Misi, żeby na wszelki wypadek głodna jutro była ;-) a Ciebie poproszę o powierdzenie jutro, jak się już dowiesz, czy jedziemy. Jakbyś mogła smsowo, to byłabym wdzięczna bardzo :) Quote
Ewa Marta Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 Dziewczyny.... jutro wieczorem idę na koncert na Torwar, więc niestety nie dam rady odwieźć Miśki z powrotem:shake: Quote
asiaf1 Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 najważniejsze żeby dr Monika ją zobaczyła Quote
Lulka Posted November 12, 2009 Author Posted November 12, 2009 zobaczyla, zobaczyla nie ma dramatu, dostala mocniejszy antybiotyk, to co dostawala wczesniej bylo za slabe dr Monika mowi zeby sie nie martwic na razie dostala tez lek przeciwzapalny i przeciwbolowy i zastrzyk z tarantuli :evil_lol: do tego antybiotyki do domu i 2 zastrzyki z tarantuli ;) jak nie przejdzie to wtedy pewnie bedziemy musieli sie martwic... dr Monika nakula ja wczoraj w kilku miejscach i ropy tam nie ma, leci tylko krew, wiec jest to krwiak jakis, ale skad i dlaczego to cholera wie :shake: zaplacilam 72 zeta jak Ola wykupi leki i poda mi cala kwote to wpisze na 1 stronie ;) Quote
Ewa Marta Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Dzięki za informacje! A jak Miśka zniosła powrót do kliniki Denerwowała się? Quote
L/Olka Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 w aptece zapłaciła 74,49. Od razu zaniosłam do Misi, a przy okazji obejrzałam brzuszek. Chyba wygląda ciut lepiej niż wczoraj. Od dziś zaczną się wszystkie zabiegi - antybiotyki, tableteczki, smarowanie i tarantulki :) i miejmy nadzieję, że szybko się poprawi! Aha, Misia dostała wczoraj od Lulki śliczną smyczkę :) i pasuje kolorkiem do obroży :) jeszcze raz w imieniu Misi bardzo dziękujemy! Quote
Lulka Posted November 12, 2009 Author Posted November 12, 2009 nie, nie byla zdenerwowana jakos szczegolnie, bardzo byla dzielna :loveu: to uaktualniam 1 post ;) Quote
L/Olka Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 a mnie Misia zadziwiła wczoraj. Byłam u niej. Nagle słychać windę - Misia pod drzwi. Stoi i piszczy, kręci sie i wierci. I nagle słychać klucz w zamku. Druga Opiekunka wróciła do domu! A Misia - piszczy z radości, tańczy i nawet troche podskakuje :) jak miło na to patrzeć. Nawet nie sądziłam, że tak szybko się z nimi zwiąże :) Quote
Ewa Marta Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 L/Olka napisał(a):a mnie Misia zadziwiła wczoraj. Byłam u niej. Nagle słychać windę - Misia pod drzwi. Stoi i piszczy, kręci sie i wierci. I nagle słychać klucz w zamku. Druga Opiekunka wróciła do domu! A Misia - piszczy z radości, tańczy i nawet troche podskakuje :) jak miło na to patrzeć. Nawet nie sądziłam, że tak szybko się z nimi zwiąże :) To miód na moje serce:loveu: Misieńka nareszcie ma swoich ludzi i to jest cudowne!!! Olu, nie mam słów, żeby podziękować Tobie i Mamie za zaopiekowanie sie nią po operacji i za znalezienie jej takiego domku:loveu: Quote
L/Olka Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 Ewa Marta napisał(a):Olu, nie mam słów, żeby podziękować Tobie i Mamie za zaopiekowanie sie nią po operacji i za znalezienie jej takiego domku:loveu: :oops: a co do tego znalezienia domku - daleko nie musiałam szukać :cool3: Quote
Lulka Posted November 14, 2009 Author Posted November 14, 2009 a jak tam Misiowa rana? L/Olka jak nazywa sie ta masc, ktora dostala Misiulka? Quote
L/Olka Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 i w żelu, i w tabletkach dostała Aescin. Okazało się, że jedno i drugie bez recepty. Dziś będę ją widziała dopiero wieczorem, to jescze napiszę, jak dziś to wygląda. Natomiast jutro zobaczą ją mru i jej TZ - będą robić jej zastrzyk, za co serdecznie dziękuję :loveu: Quote
L/Olka Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 byłam, widziałam. Wygląda lepiej :) Panie jej to te 3-4 razy dziennie smarują i tez uważają, że jest poprawa. Chyba koło poniedziałku trzeba będzie zadzwonić do Pani Dr i zdac relację :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.