Piromanka Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Kurcze, ukradli jej torebke, ale bez telefonu tak? I numer telefonu sie zgadza? Jesli tak, to baba ściemnia niestety... :shake: Quote
mru Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 o matko, ale żałosne tłumaczenie biedna! okradli ją i zaadoptowali na nią psy :/ no proszę... ciekawe co się stało z drugim psem... ale de facto ona jest właścicielem, tak? może jej wysłać rachunek z lecznicy? no kurde, co to ma być!!!!! Quote
Lulka Posted October 21, 2009 Author Posted October 21, 2009 dzwonilam na domowy, tego jej nie rąbneli :evil_lol: sluchajcie ona, nie ona to i tak nie ma znaczenia, bo psa nie chce... ale z rozmowy raczej nie ona, bo byla zdziwiona w jakiej sprawie dzwonie i ogolnie milo brzmiala, mowila tez jest jest kociara... Quote
mru Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 no ale jeśli nie ona, to dziwne naprawdę ktoś w końcu adoptował Misie i mieszkała ona u kogoś te 8 lat! taki zbieg okoliczności jest dziwny... albo byla przygotowana i jest cwana ta pani :eviltong: albo ktos adoptował na nią psa, żeby po 8 latach móc się go pozbyć...? :tard: Quote
Lulka Posted October 21, 2009 Author Posted October 21, 2009 no dziwne jak cholera...... ale co zrobic? Przydaliby sie tu teraz detektywi z tvn :cool3: zeby wywiad w okolicy zrobili, po sąsiadach itd ale z drugiej strony co nam to da? Quote
mru Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 no jak to co? :P obciążymy kosztami! porzucili Misię - niech płacą my jej im i tak nie oddamy ;) Jack Bauer by się przydał CTU :D Quote
L/Olka Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Lulka napisał(a): Mowie jej ze jej dane sa na umowie adopcyjnej. Powiedziala mi ze w 2001 zostala napadnieta i ukradli jej torebke ze wszystkim. przyznam, że mnie zszokowała historia :-o Faktycznie detektyw by się przydał. Nie wiem, po co ktoś miałby brać psy na kradziony dowód, ale powiedzmy, że miał powód. Tylko nieźle trudu sobie zadał ten ktoś, skoro podał też prawdziwy numer telefonu tej Pani. Tego już w dowodzie nie ma... Oczywiście, mogła mieć w tej torbie wizytówki, notatnik czy coś. No ale aż tak sobie głowę zawracał ten adoptujący, żeby i dobry numer telefonu podać? Podejrzane... Oczywiście można, z ciekawości, dochodzenie zrobić, zapytac wśród sąsiadów... Tylko nic to nie zmieni. A jesli Pani damy rachunek i tak nie będzie chciała zapłacić. A jak postawimy sprawę na ostrzu noża, to jeszcze będzie chciała Misię zabrać i nie wiadomo co z nią zrobi... szkoda tylko, że już nie ma nadziei... Quote
mru Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 no masz rację, w sumie nie ma sensu ale kurde... ludzie muszą wiedzieć, że tak nie można i że za to coś grozi :( że kogoś to obchodzi kiedyś dawno dawno - już ponad rok temu - kobieta adoptowała psa, nam powiedziała, że zwiał jej... my szukaliśmy cały wieczór i noc, a on był na Paluchu... ewidentnie porzucony... nie zapomnę, jak jej jedna osoba zrobiła żart telefoniczny :evil_lol::evil_lol::evil_lol: pani musiała srać w porty hihihi Quote
Kora Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Lulka mozesz napisac czy z Jozefowa byla zaadoptowana? Quote
L/Olka Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 tak, wygląda na to, że z Józefowa. kurcze, a może ona adoptowała stamtąd na przykład kota i nastapiło jakieś przekłamanie w papierach :roll: troche lat minęło, nie może to byc jakaś pomyłka? Quote
Kora Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Rozmawialam z Lulka, ona wie gdzie kobita mieszka wiec mozna zasiegnac jezyka u zapsionych to po pierwsze po drugie moze Julka wie w ktorym roku sunia byla adoptowana. Ola na jaki wiek okreslil ja wet? Quote
L/Olka Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Lulka napisał(a):Jak wiecie odczytalam nr tatuazu, w schronisku udalo odnalezc sie karte adopcyjna, okazalo sie ze sunia bylo adoptowana w marcu 2001 roku razem z innym pieskiem. to odpowiedź na jedno. Natomiast przez weta była oceniona na ok 10 lat. Czyli by sie zgadzało Quote
Lulka Posted October 21, 2009 Author Posted October 21, 2009 co do tego telefonu - to on nie byl podany w umowie telefon podano mi na infolinii tp ;) Quote
L/Olka Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 myślę i myślę może dlatego tak o niej myślę, bo mam ją tak blisko. Szukamy płatnego dt lub hoteliku. Wtedy będziemy płacić ok 400 zł miesięcznie. No i musimy mieć dla Misi forsę na ewentualne leczenie. No i wyżywienie, chyba, że będzie już wliczone w hotel. Tak?? myślę i myślę... Quote
L/Olka Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 a dziś Misia, po wyjściu mojej mamy, skrobnęła parę razy w drzwi ;) chyba nas polubiła trochę ;-) Do obcych jest troche nieufna, nie interesuje się zbyt mocno. Ale gdy ktoś do niej podejdzie - daje się głaskać i czasem nawet brzuszek nadstawia dogłaskania :) dostałam dziś od 3X przesyłkę z bazarkowymi kocimi zabawkami, ale jeszcze nie widziałam sie z Lulką, więc nie zapłaciłam :oops: już robię przelew, bo aż mi głupio :oops: Quote
Ewa Marta Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 :loveu:Doczłapałam się do Miśki wreszcie... Dogo nie wpuszca mnie od dwóch dni:shake: Wiesz Olu, Ty myśl i myśl, bo jak dobrzy ludzie myślą, to zazwyczaj coś dobrego z tego wynika:lol: Cieszę się, że Miśka jest w takiej dobrej kondycji i że dobrze jej u Was:loveu: Quote
3 x Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 L/Olka napisał(a): dostałam dziś od 3X przesyłkę z bazarkowymi kocimi zabawkami, ale jeszcze nie widziałam sie z Lulką, więc nie zapłaciłam :oops: już robię przelew, bo aż mi głupio :oops: a ja poprosze abyś jeszcze o tym napisala na watku bazarkowym - konieczne do zamkniecia bazarku :) Michał był dzisiaj u weta beze mnie ale wiem wszystko ;) usunięcie śledziony większego wpływu na dalsze zycie psiaka nie ma, owoduje jedynie zmniejszoną trochę odpornśc no i przy badaniach krwi mogą wychodzić zwiększone ilości płytek krwi (leukocyty) funkcje sledziony przejmowane są w pełni przez inne organy także bezśledzionowcy moga żyć długo i szczęśliwie bez niej czego Misi życzę :) Quote
L/Olka Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 ja nie mogę znaleźć tego bazarku :( poszukam jeszcze i dopiszę :) nie wiedziałam, że tak trzeba ;) Quote
3 x Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 L/Olka napisał(a):ja nie mogę znaleźć tego bazarku :( poszukam jeszcze i dopiszę :) nie wiedziałam, że tak trzeba ;) widzialam, ze sobie poradziłas :) wszystkie tematy w których piszesz sa autmatycznie subskrybowane i jak wejdziesz w "prywatne wiadomości" to w kolumnie po lewej strnie jest m.in. odnosnik "Lista subskrybcji" i klikajac tam pojawi ci sie lista temtatów w kórych czynnie uczesniczysz (lub biernie jesli je sobie "recznie" zasubskrybujesz) Quote
L/Olka Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 dzięki :) wszyscy mnie szkolą :multi: niedługo będę najmądrzejsza :eviltong: a poważnie to dzieki za pomoc, bo mi linki nie działały od paru dni i nic nie mogłam znaleźć. A jakoś nie wpadłam na to, żeby w profilu czegoś poszukać :oops: dzieki Quote
Lulka Posted October 22, 2009 Author Posted October 22, 2009 ostatnio dogo swiruje i nie dzialaja banerki ani wyszukiwarka itd :shake: a dla Misiulki mam nowe wplaty od bico :loveu: i z bazarkow od: kaskadaffik, Teresy Borcz, karusiap :loveu: zaraz uzupelnie 1 stonke :p Quote
Ewa Marta Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Lulka, mam torbę ciuchów na bazarek dla Miśki. Dostałam od znajomej ze spacerów z psami. Czy ewentualnie mogłabyś zrobić z nich bazarek? Mogłabym podrzucić je w sobotę na Kosiarzy, bo z tego co słyszałam, zawieziesz Miśkę z Olą na zdjęcie szwów? Bardzo chciałabym zobaczyć Misiunię, a przy okazji mogę przywieźć rzeczy. Daj znać, czy mogłabyś zrobić ten bazarek, a jak nie Ty, to kto zgodziłby się to zrobić... Quote
L/Olka Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 to ja napiszę przed nocą. Nie podoba mi się ten jeden kawałek szwu :/ Już ładnie wyglądał, a tu znowu lekko jakby ropiał. Cała reszta chyba fajnie wygojona,a ten fragment źle wygląda :shake: czekac z tym do soboty? Czy może wybrać się jutro do weta koło mnie i pokazać? Quote
Ewa Marta Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Moim zdaniem wybrać się koniecznie. Może trzeba posmarowac ozonellą albo rivanolem... Lepiej, żeby to fachowiec zobaczył. Tak myślę... Quote
L/Olka Posted October 23, 2009 Posted October 23, 2009 No to Misia ma już zdjęte szwy. W tym miejscu, w którym tak mi sie ten szew nie podobał - okazało się, że szew zaczął przecinać skórą. Poza tym to było kiepskie miejsce, bo szew się lekko zaparzał - w zgięciu grubego brzuszka Misi ;-) Pan doktor szwy zdjął, wyciął jeden, który się zaczął wrastać, popsikał srebrnym sprayem i jest ok :) zapłaciłysmy 20 zł, które Lulka wpisze dziś na pierwszą stronę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.