Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 627
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

o matko, ale żałosne tłumaczenie

biedna! okradli ją i zaadoptowali na nią psy :/ no proszę...

ciekawe co się stało z drugim psem...

ale de facto ona jest właścicielem, tak? może jej wysłać rachunek z lecznicy? no kurde, co to ma być!!!!!

Posted

dzwonilam na domowy, tego jej nie rąbneli :evil_lol:

sluchajcie ona, nie ona to i tak nie ma znaczenia, bo psa nie chce...

ale z rozmowy raczej nie ona, bo byla zdziwiona w jakiej sprawie dzwonie i ogolnie milo brzmiala, mowila tez jest jest kociara...

Posted

no ale jeśli nie ona, to dziwne naprawdę

ktoś w końcu adoptował Misie i mieszkała ona u kogoś te 8 lat!
taki zbieg okoliczności jest dziwny...

albo byla przygotowana i jest cwana ta pani :eviltong:
albo ktos adoptował na nią psa, żeby po 8 latach móc się go pozbyć...?

:tard:

Posted

no dziwne jak cholera......
ale co zrobic? Przydaliby sie tu teraz detektywi z tvn :cool3:
zeby wywiad w okolicy zrobili, po sąsiadach itd
ale z drugiej strony co nam to da?

Posted

Lulka napisał(a):

Mowie jej ze jej dane sa na umowie adopcyjnej. Powiedziala mi ze w 2001 zostala napadnieta i ukradli jej torebke ze wszystkim.

przyznam, że mnie zszokowała historia :-o
Faktycznie detektyw by się przydał. Nie wiem, po co ktoś miałby brać psy na kradziony dowód, ale powiedzmy, że miał powód. Tylko nieźle trudu sobie zadał ten ktoś, skoro podał też prawdziwy numer telefonu tej Pani. Tego już w dowodzie nie ma... Oczywiście, mogła mieć w tej torbie wizytówki, notatnik czy coś. No ale aż tak sobie głowę zawracał ten adoptujący, żeby i dobry numer telefonu podać? Podejrzane...
Oczywiście można, z ciekawości, dochodzenie zrobić, zapytac wśród sąsiadów... Tylko nic to nie zmieni.
A jesli Pani damy rachunek i tak nie będzie chciała zapłacić. A jak postawimy sprawę na ostrzu noża, to jeszcze będzie chciała Misię zabrać i nie wiadomo co z nią zrobi...


szkoda tylko, że już nie ma nadziei...

Posted

no masz rację, w sumie nie ma sensu

ale kurde... ludzie muszą wiedzieć, że tak nie można i że za to coś grozi :(

że kogoś to obchodzi

kiedyś dawno dawno - już ponad rok temu - kobieta adoptowała psa, nam powiedziała, że zwiał jej...
my szukaliśmy cały wieczór i noc, a on był na Paluchu... ewidentnie porzucony... nie zapomnę, jak jej jedna osoba zrobiła żart telefoniczny :evil_lol::evil_lol::evil_lol: pani musiała srać w porty hihihi

Posted

tak, wygląda na to, że z Józefowa.
kurcze, a może ona adoptowała stamtąd na przykład kota i nastapiło jakieś przekłamanie w papierach :roll: troche lat minęło, nie może to byc jakaś pomyłka?

Posted

Rozmawialam z Lulka, ona wie gdzie kobita mieszka wiec mozna zasiegnac jezyka u zapsionych to po pierwsze po drugie moze Julka wie w ktorym roku sunia byla adoptowana. Ola na jaki wiek okreslil ja wet?

Posted

Lulka napisał(a):
Jak wiecie odczytalam nr tatuazu, w schronisku udalo odnalezc sie karte adopcyjna, okazalo sie ze sunia bylo adoptowana w marcu 2001 roku razem z innym pieskiem.


to odpowiedź na jedno.

Natomiast przez weta była oceniona na ok 10 lat. Czyli by sie zgadzało

Posted

myślę i myślę
może dlatego tak o niej myślę, bo mam ją tak blisko.
Szukamy płatnego dt lub hoteliku. Wtedy będziemy płacić ok 400 zł miesięcznie. No i musimy mieć dla Misi forsę na ewentualne leczenie. No i wyżywienie, chyba, że będzie już wliczone w hotel.
Tak??

myślę i myślę...

Posted

a dziś Misia, po wyjściu mojej mamy, skrobnęła parę razy w drzwi ;)
chyba nas polubiła trochę ;-) Do obcych jest troche nieufna, nie interesuje się zbyt mocno. Ale gdy ktoś do niej podejdzie - daje się głaskać i czasem nawet brzuszek nadstawia dogłaskania :)

dostałam dziś od 3X przesyłkę z bazarkowymi kocimi zabawkami, ale jeszcze nie widziałam sie z Lulką, więc nie zapłaciłam :oops: już robię przelew, bo aż mi głupio :oops:

Posted

:loveu:Doczłapałam się do Miśki wreszcie... Dogo nie wpuszca mnie od dwóch dni:shake: Wiesz Olu, Ty myśl i myśl, bo jak dobrzy ludzie myślą, to zazwyczaj coś dobrego z tego wynika:lol:
Cieszę się, że Miśka jest w takiej dobrej kondycji i że dobrze jej u Was:loveu:

Posted

L/Olka napisał(a):

dostałam dziś od 3X przesyłkę z bazarkowymi kocimi zabawkami, ale jeszcze nie widziałam sie z Lulką, więc nie zapłaciłam :oops: już robię przelew, bo aż mi głupio :oops:


a ja poprosze abyś jeszcze o tym napisala na watku bazarkowym - konieczne do zamkniecia bazarku :)

Michał był dzisiaj u weta beze mnie ale wiem wszystko ;)

usunięcie śledziony większego wpływu na dalsze zycie psiaka nie ma, owoduje jedynie zmniejszoną trochę odpornśc
no i przy badaniach krwi mogą wychodzić zwiększone ilości płytek krwi (leukocyty)
funkcje sledziony przejmowane są w pełni przez inne organy
także bezśledzionowcy moga żyć długo i szczęśliwie bez niej
czego Misi życzę :)

Posted

L/Olka napisał(a):
ja nie mogę znaleźć tego bazarku :( poszukam jeszcze i dopiszę :) nie wiedziałam, że tak trzeba ;)


widzialam, ze sobie poradziłas :)
wszystkie tematy w których piszesz sa autmatycznie subskrybowane i jak wejdziesz w "prywatne wiadomości"
to w kolumnie po lewej strnie jest m.in. odnosnik "Lista subskrybcji" i klikajac tam pojawi ci sie lista temtatów w kórych czynnie uczesniczysz
(lub biernie jesli je sobie "recznie" zasubskrybujesz)

Posted

dzięki :) wszyscy mnie szkolą :multi: niedługo będę najmądrzejsza :eviltong:
a poważnie to dzieki za pomoc, bo mi linki nie działały od paru dni i nic nie mogłam znaleźć. A jakoś nie wpadłam na to, żeby w profilu czegoś poszukać :oops:
dzieki

Posted

ostatnio dogo swiruje i nie dzialaja banerki ani wyszukiwarka itd :shake:

a dla Misiulki mam nowe wplaty
od bico :loveu:
i z bazarkow od:
kaskadaffik, Teresy Borcz, karusiap :loveu:

zaraz uzupelnie 1 stonke :p

Posted

Lulka, mam torbę ciuchów na bazarek dla Miśki. Dostałam od znajomej ze spacerów z psami. Czy ewentualnie mogłabyś zrobić z nich bazarek? Mogłabym podrzucić je w sobotę na Kosiarzy, bo z tego co słyszałam, zawieziesz Miśkę z Olą na zdjęcie szwów? Bardzo chciałabym zobaczyć Misiunię, a przy okazji mogę przywieźć rzeczy. Daj znać, czy mogłabyś zrobić ten bazarek, a jak nie Ty, to kto zgodziłby się to zrobić...

Posted

to ja napiszę przed nocą. Nie podoba mi się ten jeden kawałek szwu :/ Już ładnie wyglądał, a tu znowu lekko jakby ropiał. Cała reszta chyba fajnie wygojona,a ten fragment źle wygląda :shake:
czekac z tym do soboty? Czy może wybrać się jutro do weta koło mnie i pokazać?

Posted

No to Misia ma już zdjęte szwy. W tym miejscu, w którym tak mi sie ten szew nie podobał - okazało się, że szew zaczął przecinać skórą. Poza tym to było kiepskie miejsce, bo szew się lekko zaparzał - w zgięciu grubego brzuszka Misi ;-)
Pan doktor szwy zdjął, wyciął jeden, który się zaczął wrastać, popsikał srebrnym sprayem i jest ok :)
zapłaciłysmy 20 zł, które Lulka wpisze dziś na pierwszą stronę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...