Ewa Marta Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Dwa pierwsze egzaminy Miśka zdała:loveu: Koty jej nie przeszkadzają i nie jest agresywna przy jedzeniu!! Super sunieczka:loveu: Quote
L/Olka Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 [quote name='Lulka']Olu - czy umiesz robic zastrzyki podskorne? Trzeba jej zrobic jutro i w niedziele. nie bardzo. Ale była szybka konsultacja telefoniczna ;-) i specjalista zamówiony. A przy okazji sunia będzie miała gości...:multi: Więc zastrzyki będą i w piatek i w niedzielę fachowo zrobione :) Ale się spieszyłam do domu, po dobre wieści! Quote
L/Olka Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Ewa Marta napisał(a):No to jadę dzisiaj po Misieńkę!!! Super:loveu: Ruszymy po 19 z domu, w klinice będziemy ok. 19:30, zapakujemy Miśkę w naszą obrożę z mocną smyczą, potem krótki spacerek, żeby sobie siknęła i jedziemy do Oli. Mam nadzieję, że nie będzie korków i dotrzemy na miejsce o 20 - 20:30. Dam Ci Olu znac wcześniej, żebyś zdążyła zejść. Chyba wejdziemy z Toba na moment, bo trzeba będzie Miśce zdjąć obrożę, a tego nie podemuje sie na dworze, gdzie może śmignąć;) pewnie, zapraszam. Raźniej jej będzie z Wami. Tylko żeby nie chciała ode mnie za Wami uciekać :shake: ale może jakoś ją przekabacę na swoją stronę :eviltong: No to czekamy, czekamy na Misię!! Quote
3 x Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 [quote name='Ewa Marta']No to jadę dzisiaj po Misieńkę!!! Super:loveu: Ruszymy po 19 z domu, w klinice będziemy ok. 19:30, zapakujemy Miśkę w naszą obrożę z mocną smyczą, potem krótki spacerek, żeby sobie siknęła i jedziemy do Oli. Mam nadzieję, że nie będzie korków i dotrzemy na miejsce o 20 - 20:30. Dam Ci Olu znac wcześniej, żebyś zdążyła zejść. Chyba wejdziemy z Toba na moment, bo trzeba będzie Miśce zdjąć obrożę, a tego nie podemuje sie na dworze, gdzie może śmignąć;) to chyba bedzie jedna z najdłuzszych godz na tym watku :evil_lol: Quote
L/Olka Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 3 x napisał(a):to chyba bedzie jedna z najdłuzszych godz na tym watku :evil_lol: :evil_lol: i ta godzina prawie już się zaczęła :multi: Quote
L/Olka Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 czekamy... Ewa Marta jeszcze nie dzwoniła. Może spacerują z suczką. Quote
L/Olka Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Misia jest u mnie!! Drepcze po mieszkaniu, zwiedza kąty. Chyba nie czuje się źle, a za to nie bardzo ma humor. Nie boi się - ale widać, że przeżywa lekko stres związany z tym wszytskim, z całym zamieszaniem. Widzę własnie, ze poszła na głaskanie. I sie usmiecha :) Quote
3 x Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 L/Olka napisał(a): I sie usmiecha :) super :) dzielna sunia :) Quote
Lulka Posted October 15, 2009 Author Posted October 15, 2009 fantastycznie ze wszystko przebieglo sprawnie :loveu: mam nadzieje, ze Misiunia bedzie bardzo grzeczna ;) czy to nie problem z tymi zastrzykami? Bo gdyby cos, to ja umiem, wiec moglabym podjechac ;) Quote
Ewa Marta Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Jestem i ja. Miśka w lecznicy siedziała w klatce, bo przegryzła wszystkie smycze i tylko w ten sposób nie udało jej się uciec. na nasz widok wyszła bardzo chętnie z klatki, pozwolila zdjąć sobie kołnierz, zamienić obroże i zapiąć smycz. Mój TZ zabrał ja od razu na spacer, a ja zostałam w klinice, żeby zabrać jedzenie przygtowane przez Lulkę i zastrzyki. Zaginęła gdzies kołderka, która jej zostawiłam pierwszego dnia, ale myślę, że Ola coś jej da do spania, a kołderka przyda się kolejnym bidom leczonym na Kosiarzy. Pani doktor powiedziala, żeby bardzo na nią uważać, bo usiłuje uciec cały czas. W samochodzie siedziala na moich kolanach, podstawiala łepek do głaskania i kładła pyszczek na moich kolanach. Ola wyszła po nas na dwór, więc razem wjechaliśy do niej do domu windą. Miśka od razu poszła zwiedzać mieszkanie, wcześniej obwąchała się z pieskiem - rezydentem i z kotkiem. Nie było żadnej wrogości. My przekazywaliśmy kołnierz, jedzenie i zastrzyki, a ona usiadła w przedpokoju koło drzwi i wyglądało na to, że zamierza wyjść:lol: Nie była zdenerwowana, ale na pewno oszołomiona wszystkim dookoła. Ola i jej Rodzice bardzo miło nas przyjęli. Widać, że będzie jej tam dobrze. Bardzo sympatyczni ludzie:loveu: Miśka jest smutna, ale dobrze się czuje. Może chodzić po schodach, jeść wszystko i podobno jak na taka operację, zachowuje się niespotykanie żywo. Zapomniałam z tego wszystkiego zapytać, keidy ma zdjęcie szwów, ale to chyba można załatwic telefonicznie. Piękna z niej sunia, a będzie jeszcze piękniejsza, jak po zdjęciu szwów będzie ją można wykąpać, bo niestety tam nie zostala wykąpana. Olu, pisz jak jej się żyje u Was. Ciekawe jak minie jej pierwsza noc... Quote
L/Olka Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Lulka napisał(a):fantastycznie ze wszystko przebieglo sprawnie :loveu: mam nadzieje, ze Misiunia bedzie bardzo grzeczna ;) jest tak: Misieczka grzeczna, troche zwiedza, czasem się kładzie, potem znów zwiedza. Ja to straszny zmarźluch jestem, ale jej chyba ciepło w mieszkaniu. Na szczęście jest jeden domownik, któremu tez ciągle ciepło, więc Misia ma szansę spędzać czas w najchłodniejszym pokoju. Była na spacerze z reszta moich zwierząt, co prawda się nie załatwiła, ale dajmy jej jeszce czas. Dużo zmian i duuużo wrażeń. Teraz dwa słowa o moich zwierzakach. W sumie jedyny problem, to moja warcząca suka - ona jest straszną zazdrośnica i powarkuje na Misię. Ale tylko powarkuje/mruczy. Misia kompletnie ja ignoruje na szczęście, jest wspaniała jesli chodzi o kontakt ze zwierzętami! :loveu: Więc się tym problemem nie przejmuje - nic złego się nie dzieje :) No i kocica się obraziła i od przyjścia Misi nie schodzi z szafki ;-) Ale to też zupełnie normalne - czyli nie wydarzyło się nic, czego się nie spodziewałam :) Suczka zjadła trochę, przychodzi na głaskanie i ogólnie jest milusia :) Lulka napisał(a):czy to nie problem z tymi zastrzykami? Bo gdyby cos, to ja umiem, wiec moglabym podjechac ;) myslę, że problem duży nie, zwłaszcza w niedzielę. Ale jeśli miałabyś czas i ochotę przyjechac i zrobic to osobiście (w domyśle: odwiedzić Misię) to zapraszam! No i mam dla Ciebie tamte 50 zł plus teraz jeszcze za bazarek z cudownym trio, wystawiony przez 3X :loveu: Quote
Kora Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 mamanabank napisał(a):Bardzo możliwe, że ona była na Paluchu, miałam przez 10 lat suczkę z Palucha i ona miała tatuaż w uchu, to była data przyjęcia psa do schroniska, miesiąc i rok. Może mają suczkę w papierach i można w ten sposób trafić do osoby, która ją adoptowała...? Sunie po sterylizacji Na Paluchu mialy tatuaze wielkosci 5-6 mm cztero cyfrowe robione byly do 2000 roku. Na stronach Palucha bylo ogloszenie o zaginionej pszenicznej dlugowlosej suni. Mnie ta sunia przypomina sunie wlasnie z Jozefowa, o czym mowilam Chrupkowi. Quote
L/Olka Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Kora napisał(a): Na stronach Palucha bylo ogloszenie o zaginionej pszenicznej dlugowlosej suni. Mnie ta sunia przypomina sunie wlasnie z Jozefowa, o czym mowilam Chrupkowi. powiedz nam też. Może ktos jej jednak szukał. jest zdecydowanie domowa! tylko bardziej szorstkowłosa niż długowłosa, ale w końcu ten włos do krótkich też nie nalezy. Quote
Ewa Marta Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Kora napisał(a):Na stronach Palucha bylo ogloszenie o zaginionej pszenicznej dlugowlosej suni. Mnie ta sunia przypomina sunie wlasnie z Jozefowa, o czym mowilam Chrupkowi. Nasza Miśka ma tatuaż 17A, anie jak odczytałam początkowo 7A. Czy jesteś w stanie podpowiedziec nam, jak dotrzeć do danych suni z Józefowa, która Miśka Ci przypomina? Może ona została wzięta przez kogoś ze schroniska i po prostu uciekła? Oczywiście ktoś mógł jej sie tez pozbyć, ale lepiej to sprawdzić. Ochroniarze powiedzieli, że pojawiła się u nich, jak zaczynało być ciepło, czyli na początku lata. Powiem tak... rozumiem, że od lata nie byla kąpana, ale nie jest jakoś tragocznie brudna. Niewyczesana - owszem, ale mam wrażenie, że nie jest to pies, krtóry bardzo długi czas był bezdomny. Jej reakcje na jazdę samochodem, ludzi, nawet windę wskazują, że nie jest to jej obce. Może byłaby szansa, żeby dotrzeć do kogoś, kto ją adoptował ze schroniska? Może ktoś na nią nadal czeka? Quote
mru Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 jeśli czeka to chyba z założonymi rękami :razz: a nawet jeśli, to teraz to się pewnie nie przyzna, jak zobaczy koszty... super, że sunia już u Oli i że z resztą zwierzaków ok :) może jutro ją poznam :cool3: btw, ja też umiem zastrzyki robić! (w razie gdyby Paweł zemdlał :evil_lol:) Quote
L/Olka Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 :D dobrze wiedziec :eviltong: Ewa Marta powiedziała, że zastrzyki powinny być rozbione i w pt i w niedziele o podobnych godzinach, więc może uda się Wam to jakos zgrać. Zapraszamy serdecznie :) Teraz dziewczyna śpi. I chrapie :) Chyba za dużo wrażeń na jeden raz. jak dla mnie zresztą też ;-) i tez się zaraz spać wybieram. Cieszę się, że mogę spać spokojnie :) Quote
mru Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 my też się cieszymy :) znaczy nieźle jej ;) brać aparat w razie co czy masz? :p dobranoc! Quote
L/Olka Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 aparat mam. Przygotuj się na przeprowadzenie szkolenia ze wstawiania fotek na forum :) to od razu coś wstawimy :) od razu = jak tylko mnie nauczysz :eviltong: Super, że jutro będziecie - na herbatę zapraszam. (bo w niedzielę to chyba będę musiała tak na szybko niestety :oops: bo będę musiała jeszcze po tym zastrzyku jedna sprawę załatwić.) Ale jutro jak najbardziej herbatka, pogaduchy, głaskanie Misi i wstawianie zdjęć :) No i słuchajcie, jesli jeszcze ktoś ma ochotę sunię odwiedzić, to zapraszamy :) Quote
Kora Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Wiem, ze Jozefow robil tatuaze z literka, Krzyczki tez i to z A (tylko jako pierwszy znak jesli sie nie myle:roll:) mnie ta sunia przypomina i natychmiast zadzwonilam do Chrupka na jakiej stronie ja widzialam, strona pokazala sie ale nie jest aktywana i nie widac zdjec to byla strona Jovki. Trzeba tez sprawdzic czy Ewa Gontarek swoim suniom nie robila tatuazy po sterylce i u Anny Wydry:roll:. Natomiast jesli chodzi o ogloszenie ze ktos szuka suni, to dziala to w obie strony panowie z ochrony nigdzie nie zglaszali i ktos mogl szukac do usr..... smierci:angryy:, tu macie przypadek tego 17 letniego staruszka z Bialostockiej z przykurczem lapek, ktorego to z Kosiarzy odebrala wlascicielka, ona szukala wszedzie wpis byl w zeszycie Schroniskowym, na stronie tylko ktos kto go znalazl zapomnial umiescic ogloszenia ze takiego psiaka znaleziono:roll:. Niestety jeden blad czasem ciagnie lawine. Quote
Ewa Marta Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 To prawda, czasami ludzie nie umieją szukać. Nie mają dostępu do internetu, miotają się wokół swojego domu i do głowy im nie przychodzi poza rozwieszeniem ogłoszeń szukać inaczej. Nie wiem, czy to prawda, ale podobno ktoś robił Miśce ogłoszenia, że się przybłąkała. Tak, czy inaczej, trzeba poszukać, może okazać się, że nadal ma dom, w którym ja chcą. Kora, dzięki wielkie za pomoc:lol: Quote
Kora Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Ewa Marta, czy Miska jest gdzies na Ursynowie, bo chetnie bym ja zobaczyla na zywca no i jej tatuaz:roll:. Quote
Lulka Posted October 16, 2009 Author Posted October 16, 2009 Miska jest w centrum. Tatuaz jest wielki, ogromny i co dziwne bardzo wyrazny, jak nowy. takie wielkie kropy. Jozefow da sie sprawdzic, oni te numery z A to juz strasznie dawno temu robili i dziwi mnie ze bylby tak wyrazny. Wiem ze jeszcze Celestynow tatuuje, ale nie wiem czy tez z literka? Paluch odpada w takim razie. Nie wiedzialam, ze Krzyczki tez robily, ale tu to juz nie sprawdzimy. Kora - gdzie szukac tych innych co wymienilas? Ewe Gontarek to chyab kojarze ale tej drugiej pani ni cholery. Sunia mi tez sie wydaje znajoma :roll: Quote
Lulka Posted October 16, 2009 Author Posted October 16, 2009 to Misiunia dzis bedzie miala gosci :multi: super, to ja zapowiadam sie po weekendzie w takim razie :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.