Lulka Posted October 12, 2009 Author Posted October 12, 2009 Kasiek napisał(a):Pieniążaków na pewno będzie brakowało, wiec ekonomiczniej byloby gdyby od razu poszla do hotelu. czyli musimy szukac jakiegos domowego hoteliku, bo po sterylce do boksu to nie bardzo przy tej temperaturze :shake: kurcze ale skad taki hotelik wziac? Quote
Lulka Posted October 12, 2009 Author Posted October 12, 2009 czy ktos jeszcze pomoze kudlaczce? nie mamy na razie zadnych deklaracji :shake: Quote
Ewa Marta Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Jeśli Kasiek sfinansuje sterylkę suni, ja pokryję koszty jej pobytu w lecznicy. Gdyby to było na Kosiarzy, będę mogła wpaść do niej któregoś dnia i wyprowadzić na spacer. Uważam, że do hoteliku może pójść dopiero po zdjęciu szwów. Na Kosiarzy nie ma może rewelacyjnych warunków do dłuższego pobytu psa, ale na czas po operacji w zupełności wystarczy. Chyba, że znajdzie się płatny DT, w którym będzie mieszkała w domu i będzie mogła dochodzić do siebie po operacji. Do zdjęcia szwów, sfinansuję jej pobyt gdziekolwiek, gdzie będzie miała odpowiednie warunki. Chodzi mi o ciepło i czystość. Po wszystkim trzeba by przewieźć ją do hoteliku, bo powrót na ulicę jest nie do zaakceptowania. W lecznicy będzie miała sucho, ciepło, dostanie jeść i zostanie przebadana dokładnie. Dajcie znać na PW, kiedy sunia może jechać do kliniki i gdzie w razie czego mam przelać pieniądze na jej posterylkowy pobyt w lecznicy lub w DT. Quote
leni356 Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Ewa Marta napisał(a):Jeśli Kasiek sfinansuje sterylkę suni, ja pokryję koszty jej pobytu w lecznicy. Gdyby to było na Kosiarzy, będę mogła wpaść do niej któregoś dnia i wyprowadzić na spacer. Uważam, że do hoteliku może pójść dopiero po zdjęciu szwów. Na Kosiarzy nie ma może rewelacyjnych warunków do dłuższego pobytu psa, ale na czas po operacji w zupełności wystarczy. Chyba, że znajdzie się płatny DT, w którym będzie mieszkała w domu i będzie mogła dochodzić do siebie po operacji. Do zdjęcia szwów, sfinansuję jej pobyt gdziekolwiek, gdzie będzie miała odpowiednie warunki. Chodzi mi o ciepło i czystość. Po wszystkim trzeba by przewieźć ją do hoteliku, bo powrót na ulicę jest nie do zaakceptowania. W lecznicy będzie miała sucho, ciepło, dostanie jeść i zostanie przebadana dokładnie. Dajcie znać na PW, kiedy sunia może jechać do kliniki i gdzie w razie czego mam przelać pieniądze na jej posterylkowy pobyt w lecznicy lub w DT. Super! W hoteliku u Megii mogłoby być miejsce pod koniec przyszłego tygodnia - Megii jeszcze potwierdzi. Ze skarpety kudłaczy możemy póki co przeznaczyć 80 zł/miesiąc na hotelik - razem z deklaracjami to już trochę jest, trzeba jeszcze dozbierać, ale przynajmniej byłoby ją gdzie umieścić Quote
Kasiek Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Juz myslimy gdzie ja wziac na sterylke. moze Lulka da rade jesczedzis ja wziac z ulicy....zalezy od pomocy i transportu Quote
Ewa Marta Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 No to małą trzeba ciachać już w tym tygodniu! Mogę przelać pieniądze jak tylko się dowiem, gdzie będzie po sterylce i ile to mniej więcej wyniesie. Chyba na Powstańców też jest kl;inika, która przyjmuje psiaki na całodobowy pobyt. Może tam warto zapytać ile kosztuje taki pobyt? Tak, czy inaczej dajcie mi znać, jaka jest decyzja. Quote
L/Olka Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Słuchajcie, nie mogę pomóc finansowo niestety :/ Ale mogę wziąć ją na dt do czasu zdjęcia szwów. Dt bezpłatnie (wtedy zaoszczędzimy na późniejszy hotelik) ale z prośbą o wsparcie finansowe w kwestiach leczenia i, niestety, ewentualnego transportu. Nie wiemy co prawda, jaki ma stosunek do zwierząt, ale w razie problemów po prostu będzie odizolowana od reszty (to akurat da się zrobić bez problemu). Quote
Ewa Marta Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Kasiek napisał(a):Juz myslimy gdzie ja wziac na sterylke. moze Lulka da rade jesczedzis ja wziac z ulicy....zalezy od pomocy i transportu Mam w tej chwili w domu dużą klatkę, która spokojnie wystarczyłaby dla suni i jakos mieści się w moim bagażniku. Mogę po nią pojechać z moim TZ po południu i gdzieś przewieźć. Niestety nie mogę jej zabrać do siebie, bo mam dwa psy, które nie za bardzo lubią intruzów:shake: Tyle, że nie chcielibyśmy robić tego sami, czy któraś z was może się z nami spotkać tam albo dosiąść się do nas po drodze? Jakby co, podam swój numer na PW. Mogę ruszyć z Ursynowa o 16. Quote
Ewa Marta Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 L/Olka napisał(a):Słuchajcie, nie mogę pomóc finansowo niestety :/ Ale mogę wziąć ją na dt do czasu zdjęcia szwów. Dt bezpłatnie (wtedy zaoszczędzimy na późniejszy hotelik) ale z prośbą o wsparcie finansowe w kwestiach leczenia i, niestety, ewentualnego transportu. Nie wiemy co prawda, jaki ma stosunek do zwierząt, ale w razie problemów po prostu będzie odizolowana od reszty (to akurat da się zrobić bez problemu). Ale cudownie! Rozumiem, że DT będzie w domu? Jakby co, mogę sunię przetransportować do Ciebie, ale może warto, żeby pierwszą noc po sterylce spędziła w klinice? Chyba, że będziesz miała możliwość zaopiekowania się nią tej pierwszej nocy. Z własnego doświadczenia wiem, że to noc nieprzespana. Moja sunia przeleżała na mnie całą noc i płakała co chwila żałośnie. Dostawała środki przeciwbólowe, ale i tak czuła się kiepsko. Druga doba była już kompletnie inna. Psy jednak szybciej dochodzą do siebie, kastracja jest mniej radykalną operacją. Moje psisko tylko spało po powrocie do domu. Czekam na sygnał, czy mam gdzieś dzisiaj jechać. Od jutra będzie trudno, bo pracuję do późna. Quote
Olga7 Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 I tak dzięki dobrym ludziom -sunia będzie miala sterylkę i narazie dach nad glową -zamiast koczowania na bruku i na zimnie ...dziękujemy wam cioteczki:loveu:L/Olka i Ewa Marta oraz inne ..to powinna byc spokojna ,zgodna sunia .. Quote
L/Olka Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Ewa Marta napisał(a): Rozumiem, że DT będzie w domu? tak, w mieszkaniu u mnie - a mieszkam w Centrum. Ewa Marta napisał(a):może warto, żeby pierwszą noc po sterylce spędziła w klinice? Sama nie wiem, czy ze względu na sunię nie lepiej by było, żeby tę pierwszą noc spędziła pod okiem weta, gdyby cokolwiek miało się dziać :roll: Zwłaszcza, jeśli to miałaby być taka sterylka aborcyjna. Ale jeśli nie będzie takich wskazań, to nieprzespaną noc przeżyję ;-) No to ja też czekam na wiadomość: co, jak i kiedy :) Quote
Kasiek Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Juz napisałam Lulce zeby tu zajrzala:) Na wszelki wypadek moze podaj jej namiary na siebie na priv :) Quote
L/Olka Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Kasiek napisał(a): Na wszelki wypadek moze podaj jej namiary na siebie na priv :) słusznie, słusznie :cool3: pw wysłana :) Quote
Lulka Posted October 12, 2009 Author Posted October 12, 2009 jestem, jestem, bylam z moja sunia u weta ale info :loveu: cudownie! wielkie dzieki za tymczas!!! i to bezplatny!!! na leki i jedzenie na bank bedzie! ale jestescie wszyscy kochani!!! kurcze ja najchetniej zabralabym ja juz dzis!!! Moze moglby ktos pomoc w transporcie suni juz dzis? :modla: mozna by jej zrobic juz jutro na czczo badanie krwi i ciachnac - oczywiscie jesli jest miejsce na kosiarzy - zaraz sie dowiem. Na powstancow to sa ...nie powiem co... poza tym ceny z kosmosu tam maja jak cholera. Mam jeszcze klinike na tatarkiewicza ale z pewnoscia kosiarzy jest o niebo lepsze. Na sreniawitow jest ok, ale tam z ulicy to jej nie wezma, zawsze trzeba tam psa juz gotowego na zabieg przywiezc, na czczo. czy ta klatka to jest taka duza, duza? bo ja mam taka na rottka, ale kurcze nie w domu i moge ja dopiero okolo srody odzyskac. Quote
Ewa Marta Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Ja też wysłałam Lulce swój telefon i czekam na wiadomość. Quote
L/Olka Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Ewa Marta napisał(a): Czekam na sygnał, czy mam gdzieś dzisiaj jechać. Od jutra będzie trudno, bo pracuję do późna. czyli jest szansa na transport dziś :) Ja trochę dziś poza domem będę, więc jakoś telefonicznie - smsowo bym prosiła o kontakt w razie czego. U mnie w domu zawsze ktoś jest, więc sunię będzie ktoś miał na oku. Natomiast ja zazwyczaj pracuję popołudniami, ale ok 18-19 już zwykle jestem w domu. Quote
L/Olka Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Ewa Marta, Tobie tez numer na pw wysłałam, tez na wszelki wypadek :) Quote
mru Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 zapisuję się :) może będę mogła pomóc później ogłaszać, czy coś Quote
Lulka Posted October 12, 2009 Author Posted October 12, 2009 czekam na info czy jest miejsce na kosiarzy zadne inne kliniki nie przychodza mi do glowy, zeby mieli szpitalik i nie zdzierali ale pogoda, niech to szlag!!! Quote
Kasiek Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Boze co za akcja :)) Taka szansa dla kosmatki! Jestescie kochane!!! Juz nie moge sie doczekac az bedzie w ciepełku! Quote
Lulka Posted October 12, 2009 Author Posted October 12, 2009 [quote name='L/Olka']Ewa Marta, Tobie tez numer na pw wysłałam, tez na wszelki wypadek :) sluchajcie L/Olka zgodzila sie dzis juz przyjac sunie pod swoj dach, jesli nie znalazloby sie miejsce w klinice :loveu: ja caly czas czekam na odzew w sprawie Kosiarzy ale jakby nie bylo sunie mozna dzis zabierać :multi: bosko :loveu::loveu::loveu: Quote
leni356 Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Bosko :loveu: Lulka, a co z Powstańców nie tak? bo ja nie z Wwy i nie znam się na klinikach tu, a ze swoimi futrami jeżdżę na Powstańców właśnie Quote
Lulka Posted October 12, 2009 Author Posted October 12, 2009 spotkalam sie wielokrotnie tu na dogo ze zlymi informacjami o tej klinice jesli chodzi o traktowanie psiakow bezdomnych/fundacyjnych nasz podopieczna umarla tam po operacji, moze nie dlatego ze zle wykonali OP, ale w ogole juz piesa byla na wykonczeniu i ta operacja byla zbedna i oni to wiedzieli doskonale :-( poza tym ceny :roll: za dobe z lekami i opieka placilismy 157 zł!!! sama operacja 1000 zł ...nóż w kieszeni sie otwiera Quote
mru Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 ja niestety co do klinik nie wiem :/ moja na Natolinie to taka średnia jest możeby i ode mnie mniej wzięli, ale nie jestem wcale pewna... no i mój pies tam umarł i nie wiem, czy nie z ich winy, więc tak naprawdę to... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.