megi82 Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 moji rodzice byli wczoraj w zamku w Książu i...tam pan sprzedawał yorki po700zł-super rasowe pieski...jak mi to tato powiedział to wkurzyłam się,ale cisza i wtedy on dodał,że szczeniaki w wieku8-9tygodni były prawie jak moja Lili-gdzie moja ma 14miesięcy i waży 2,700kg....i tato sam widział jak jeden szczeniak poszedł do nowych włascicieli.....brak słow Quote
Gioco Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 [quote name='megi82']moji rodzice byli wczoraj w zamku w Książu i...tam pan sprzedawał yorki po700zł-super rasowe pieski...jak mi to tato powiedział to wkurzyłam się,ale cisza i wtedy on dodał,że szczeniaki w wieku8-9tygodni były prawie jak moja Lili-gdzie moja ma 14miesięcy i waży 2,700kg....i tato sam widział jak jeden szczeniak poszedł do nowych włascicieli.....brak słow[/QUOTE] Brak słów jest gdy ktoś decyduje się na mnożenie zwierzaków w typie. I tutaj należy zacząć potępianie takich "genialnych" pomysłów na dorabianie się. Quote
megi82 Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 [quote name='Gioco']Brak słów jest gdy ktoś decyduje się na mnożenie zwierzaków w typie. I tutaj należy zacząć potępianie takich "genialnych" pomysłów na dorabianie się.[/QUOTE] no można gadać o pseudo i o rozmnażaniu-nasza walka z wiatrakami.....szkoda,że nie jest tak,że od każdego sprzedanego spa trzeba podatek zapłacić-tak jak to jest z psami z papierkiem...wtedy moznaby więcej zdziałać Quote
Gioco Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 [quote name='megi82']no można gadać o pseudo i o rozmnażaniu-nasza walka z wiatrakami.....szkoda,że nie jest tak,że od każdego sprzedanego spa trzeba podatek zapłacić-tak jak to jest z psami z papierkiem...wtedy moznaby więcej zdziałać[/QUOTE] Należy gadać i należy potępiać masowe taśmy produkcyjne zwierząt. Zwierzaki czują i myślą, nie są przedmiotami. Wszystko jest kwestią odpowiednich regulacji prawnych i późniejszego egzekwowania tego prawa. Może kiedyś, może ktoś zajmie się tą sprawą. Quote
rozi Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Zwierzaki czują i myślą, nie są przedmiotami. A co powiesz o legalnym, zarejestrowanym hodowcy, który ma piękną, ciupeńką suczkę. Ona nie chce mieć małych. Broni się, ale człowiek jest silniejszy. Nie rodzi, więc cesarka - jedna, druga, no nie udaje się, szczeniątka nie przeżywają. Co powiesz o tym? Sunia nie jest przedmiotem, płacze za małymi... Quote
*kleo* Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 rozi napisał(a):A co powiesz o legalnym, zarejestrowanym hodowcy, który ma piękną, ciupeńką suczkę. Ona nie chce mieć małych. Broni się, ale człowiek jest silniejszy. Nie rodzi, więc cesarka - jedna, druga, no nie udaje się, szczeniątka nie przeżywają. Co powiesz o tym? Sunia nie jest przedmiotem, płacze za małymi... Szczerze to jeszcze nie widziałam takiej suki, co by 'nie chciała'. Ma cieczkę, jest kryta w odpowiednim dniu - ogon na bok i pełna gotowość. Takie co się bronią to zazwyczaj kryte za wcześnie. Quote
pa-ttti Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 rozi napisał(a):A co powiesz o legalnym, zarejestrowanym hodowcy, który ma piękną, ciupeńką suczkę. Ona nie chce mieć małych. Broni się, ale człowiek jest silniejszy. Nie rodzi, więc cesarka - jedna, druga, no nie udaje się, szczeniątka nie przeżywają. Co powiesz o tym? Sunia nie jest przedmiotem, płacze za małymi... również nie spotkałam się jeszcze z taką suczką. jak ma dni do krycia, to żaden problem. owszem są sunie co chcą gryźć psa, wtedy muszą być przytrzymane przy kryciu. ale tak to się odbywa-jedzie się z suką na krycie, i pies od razu bierze się "do roboty". suczkę się trzyma, i to przede wszystkim dla jej bezpieczeństwa oraz bezpieczeństwa psa. To nie jest tak że zapala się świeczki, włącza nastrojową muzykę. psy nie muszą się "zapoznać" ani pójść na randkę żeby została sunia pokryta. Quote
Gioco Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 rozi napisał(a):A co powiesz o legalnym, zarejestrowanym hodowcy, który ma piękną, ciupeńką suczkę. Ona nie chce mieć małych. Broni się, ale człowiek jest silniejszy. Nie rodzi, więc cesarka - jedna, druga, no nie udaje się, szczeniątka nie przeżywają. Co powiesz o tym? Sunia nie jest przedmiotem, płacze za małymi... Powiem, że własciciel suczki jest niedpowiedzialnym, bezdusznym mnożycielem. Dodam jednak, że kiedyś ażeby suczka mogła mieć szczeniaki musiała mieć oceny z wystaw plus przegląd hodowlany. W czasie przeglądu było ocenianie czy nadaje się na matkę. Teraz zliberalizowano przepisy. Dlaczego? Przypuszczalnie dlatego, że i w ZK pojawili się mnożyciele i wygryźli pasjonatów. Na przykładzie zaginięcia mojej suki widać, że jednak york z papierami, choćby w takim przypadku ma szanse wrócić do domu. Moja suka znalazła się dzieki tatuażowi i telefonowi do Oddziału - gdzie było zgłoszone zaginięcie. ZK można lubić albo nie, wolny kraj, wolne zdanie ale na dzień dzisiejszy nikt mnie nie przekona, że nie jest on największą i działającą bazą psów. Może choćby dlatego warto mieć papier i przy okazji psa rasowego. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.