Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

My w ciągu tygodnia jestesmy w stanie przejechać do ok 8 km co drugi dzień bo na więcej czas nie pozwala :shake: Choć myślę że dobre i to :eviltong: W weekendy przed pracą oczywiście więcej, a raz na jakiś czas wypuszczamy się na wypady nawet do 25-30 km (jak mam caly dzień wolny) :razz: Salcia w lipcu skonczy 7 lat więc korzystamy z życia poki możemy :loveu:

  • Replies 712
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

qrcze.. a ja mam 2 rowery nie do uzytku.... musze zrobic z nimi porzadek bo mnie juz skreca... a powiedzcie mi.. glupie pyt. zadam;p ma ktos w gorskim rowerze koszyk na kierownicy?taki zeby zmiescilo sie 6.5 kg pieska?? czy w ogole da sie na przod zalozyc koszyk? bo na "bagaznik" sie nie da bo nie mam takiego;/ a mala Afi musialaby miec ksozuyk.. zbey dac jej odpoczac i moc pognac bardziej z Cek;p (wiem wiem, lenistwo.. ale nie zawsze bedzie zcas zeby z kazdym psem osobno isc na rowerek..) do tego Afi to malutka starsza suczka a Cek to pelen energi rozbrykany poczwar... swir;p

Posted

marmara_19 napisał(a):
qrcze.. a ja mam 2 rowery nie do uzytku.... musze zrobic z nimi porzadek bo mnie juz skreca... a powiedzcie mi.. glupie pyt. zadam;p ma ktos w gorskim rowerze koszyk na kierownicy?taki zeby zmiescilo sie 6.5 kg pieska?? czy w ogole da sie na przod zalozyc koszyk?

Tak, ja zakladalam taki wiklinowy, po malej modernizacji zaczepow sie sprawdzal.
Z tym, ze psa trzeba szelkami dosc krotko uczepic do kierownicy, zeby nie probowal wyskakiwac:shake:

Posted

hmm a plastikowe?metalowe? sa takie rozne.. ona jak byla mloda jezdzila w takim prostokatnym plastikowym do keirownicy przyzcepianym i nie skakala;p ale ten to do skaldaka byl;p a do tych rowerow co mam teraz nijak nie pasuje;/ a msuze jakos zrobic.. zeby mala nie musiala ciagle pedzic galopem za cek albo zeby cek nie meczyl sie truchtaniem w tempie alfy na dlugich dystansach...

Posted

Ja ostatnio wzielam na przejazdzke Kimulcowa (pudel 4kg) i jedynym psem zmeczonym po spacerze byla, niestety Kobra (ON) ani Kenia ani Pudel nie mialy nawet wywieszonych jezorow.
Ja niestety nie mam licznika (to kolejny temat, moze ktos mi wreszcie poleci taki co by dzialal dluzej niz miesiac:mad:), ale jechalam tak, z 13-15km/h przez jakies 4km.

A wracajac do koszykow, to w jakims MP byla reklama sklepu, zaraz poszukam i tam byla tak afajna torba dla psa. Mozna toto bylo zamknac od gory, zeby nie wyskoczylo.

O to jest to, tyle ze to male jest....
Najlepiej by bylo przymierzyc do psa...

Posted

torba fajna.. ale pewnie droga... a ja narazie bez kasy jestem..... Alfa tez kiedys biegala i biegala.... a przerwe w bieganiu mamy odkad ejst Cekin.. bo najpierw szzceniak.. pozniej jak mial rok pare razy bylismy.. zeszlej wisony i lata tez... ale trzebaby regularnie cos porobic...-mi sie bardzo przydaaaa! ;p

Posted

Torba bardzo fajna, nawet bidon się zmieści :).Tańsza wersja na allegro 95 zł, droższa 135 zł. A przyczepki widziałam też na allegro, takie dziecięco-psiowe :razz:. Używane można było kupić do 300 zł :razz:, to niestety też jest spory wydatek.

Posted

Ze swoim poprzednim psem robiłam dziennie ok 25 km, z Nerem nawet nie mam co liczyć na dłuższe wycieczki. Boję się jeszcze o jego stawy (chociaż nie wiem czy słusznie) - ten poprzedni pies miał jakby lżejszy bieg, Nero biegnie jak czołg, ciężko stawia łapy - czy to jest wtedy dużym obciążeniem dla stawów?

Posted

Fadzik biega podobnie:roll:
My robimy też koło 12-15 km ale baaaardzo sporadycznie a w tym roku jeszcze nie mieliśmy kiedy;) Jednak trzeba sie wybrać bo nas oboje nosi:diabloti:
Marzy mi sie eskapada całodniowa, jakieś parędziesiąt kilosów....

Posted

Jak sie wybiorę do ary, to pooglądam torby, które tam mają, może którąś da się przystosować do roweru.

Choć szczerze mówiąc nie bardzo sobie wyobrażam Milo grzecznie siedzącego w takiej torbie.:evil_lol:
Kiedyś wiozłam go w koszyku z tyłu i jakoś niedokładnie przypiełam. Po chwili miała latająco-wiszącego psa.:evil_lol:

Posted

Ludek, pooglądaj i napisz jak wrażenia. Potrzebuję torby na niecałe 7 kilo psa- małe rude chętnie biega z szarymi, ale na odcinkach przy ulicy zdecydowanie wystarczą mi dwie duże szare na szmyczy przy rowerze...

Posted

Ludek napisał(a):

Choć szczerze mówiąc nie bardzo sobie wyobrażam Milo grzecznie siedzącego w takiej torbie.:evil_lol:
Kiedyś wiozłam go w koszyku z tyłu i jakoś niedokładnie przypiełam. Po chwili miała latająco-wiszącego psa.:evil_lol:

Ja mialam tylko latajacego, bo nie przypielam w ogole :cool3:

Posted

Przeczytałam cały temat... chyba tez będę ze swoimi [przyszłymi] psiakami biegać - będę miała 2 dość aktywne psy... podbudowałam sie bardzo, ze z pudlami tez biegacie :)

Ps. PATIszon... przez ciebie mój maluch jest co p godziny budzony wybuchami śmiechu.... czy ty naprawdę musisz mieć AZ TAKIE poczucie humoru ;)

Posted

bonsai_88 napisał(a):


Ps. PATIszon... przez ciebie mój maluch jest co p godziny budzony wybuchami śmiechu.... czy ty naprawdę musisz mieć AZ TAKIE poczucie humoru ;)

JA i poczucie humoru, tez cos, phi!:evil_lol:

Posted

Ja czasem mojego psa przypinam do roweru, ale na początku trochę się boi. Za to moja siostra jeździ ze swoim ;) Nie zawsze jest to bezpieczne, bo pies może coś zobaczyć i za tym pobiec ;)

Posted

Łoj tak:) Dlatego trzeba mieć oczy dookoła głowy żeby niebezpieczeństwo rozpoznać z daleka;) A wypadków już trochę miałam:diabloti: Na szczęście niegroźnych;)

Posted

wiecie coo? 2 lata temu po 1.5 rocznej przerwie w regularnym jezdzeniu mialam kondycje ok jak wsiadlam pare razy na rower.. w zeszlym roku nbylo gorzej.. i tez tylko pare razy bylam z Cekinem na rowerze.. no i dzisiaj... masakra! pies sie wybiegal ale ja pare razy musialam sie zatrzymac;p zero kondycji!!

dodam, ze przez miasto (maly odcinek w sumie) Cek biegnie na smyczy i na kolcach.. ale przy nodze.. kolce po to zbeym byla w stanie zareagowac jak zobaczy kota albo jak cos nas zaatakuje(tak mi pewniej jest), na polach zalozylam kaganiec mu(gappayowski wiec tak jakby go nie mial) bo on uwielbia zbierac wieeelkie cegly i biegac z nimi.. a tym samym moglby mi fikac i nie chcec przyjsc.. on pieknie klusowal, galopowal jak zostal w tyle i musial mnie dogonic.. cuudnie, ale ja padlam;/ ahh macie jakas diete i jakis sposob zeby szybko do formy wrocic?:P

Posted

biegac moge;p itp ale nogi mi wysiadly przy tym rowerze dzisiaj;p haha daaawno nie ejzdzilam co poczulam, a tylek teraz mnie boli, ze auc;p diety zmieniac nie bede;p ale jak mam juz rowwer sprawny to postaram sie jezdzic regularnie;p czyt. jesli nie spadnie duuzo sniegu to jutro tez pojdziemy:D u mnie nie chodiz o pojemnosc pluc a o same nogi;p chodizc moge kilka godz, pobiegac tez moge.. ale na rowerze inaczej to pracuje co poczulam;p

buu nie bede tyle pila przed rowerkowaniem itp bo najzywaczjniej w swiecie duzo nie ujade bo bede musiala do wc;p hahaaha

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...