Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Masz niesamowitego psa....

Niemniej jednak, jakby ten niesamowicie dobrze ulozony pies kiedys nagle zglupial i szarpnal to zdecydowanie lepiej jak zrobi to biegnac przed rowerem i bedac przyczepionym do drazka kierownicy niz biegnac obok i szarpiac za siodelko, wierz mi.

  • Replies 712
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

łał!!!:crazyeye:
U mnie takiego nie uświadczysz-same lasy.
Ale też bede takie miała, jak wyskocze już za 2 tyg. na Bornholm-boskie scieszki rowerowe i boskie widoczki.
Ale zazdroszcze ci wycieczki-ja ze swoim dziś miałam wyskoczyc, a tu jak nie zaczyna lać. Mój sie w końcu rozleniwi-jak nie upał, że wszystko sie topi, to takie ochłodzenie, że leje.Ehhh, pieskie życie... ;)

Posted

moniqa napisał(a):
łał!!!:crazyeye:
U mnie takiego nie uświadczysz-same lasy.
Ale też bede takie miała, jak wyskocze już za 2 tyg. na Bornholm-boskie scieszki rowerowe i boskie widoczki.
Ale zazdroszcze ci wycieczki-ja ze swoim dziś miałam wyskoczyc, a tu jak nie zaczyna lać. Mój sie w końcu rozleniwi-jak nie upał, że wszystko sie topi, to takie ochłodzenie, że leje.Ehhh, pieskie życie... ;)


Moniqa jedziesz na Bornholm??! Ja wlasnie mam taki sam plan tyle ,ze na sierpien.Pozwol ,ze napisze do Ciebie na PW o garsc szczegolow;-)

Posted

[quote name='PATIszon']Masz niesamowitego psa....

Niemniej jednak, jakby ten niesamowicie dobrze ulozony pies kiedys nagle zglupial i szarpnal to zdecydowanie lepiej jak zrobi to biegnac przed rowerem i bedac przyczepionym do drazka kierownicy niz biegnac obok i szarpiac za siodelko, wierz mi.
hmm no nie wiem...jednak po coś to wymyślili...nie wypowiadam się dopóki nie dostanę tej smyczy i jej nie sprawdzę :p Jak przeżyję pierwszą jazdę to znaczy że będzie dobrze :diabloti:

Posted

Mam pytanie i licze ,ze ktos doswiadczony mi podpowie.
Zrobilam sobie linke z amortyzatorem do roweru.Kupilam tasme gumowa wszylam w tunel z materialu ,karabinczyk ,petla na koncu i gotowe.
Pojechalam z psem do lasu.Fantastycznie sie jedzie .Smycz przypielam sobie do szerokiego pasa biodrowego ,drugi koniec do szelek na psie i bylo super.Moja suka zna podstawowe komendy wiec biegnie przy nodze (choc miewa drobne odpaly) ,nie pcha sie pod kola a amortyzowana smycz zapobiega wkreceniu sie liny w kolo ,bo samoczynnie sie skraca.No cudo!(dlaczego ja tak pozno to odkrylam?)
No i teraz pytanie ,gdzie kupic taka smycz ale krotsza niz oferuja w sklepie.Jestem niewysoka, pies biegnie blisko mnie ,raczej przy nodze ( tak uczony) niz przed rowerem.
W zwiazku z tym te smycze co oferuja dlugosci 175 w stanie spoczynku by sie poprostu ciagnely i plataly pod nogami/kolami.
To co robic??
Uszyc samemu ? Czy kupic i skrocic ja?
Samodzielne szycie ma wade ktora wlasnie odkrylam w lesie ,jak suka zobaczyla zajaca i szarpnela (do przodu na szczescie )to guma w miejscu szycia przetarla sie odrazu ,mimo wierzchniego tunelu z materialu.
Doradzcie cos, strasznie mi sie spodobala ta jazda z wolnymi rekoma.

Posted

Jesli nie masz maszyny kaletniczej, czyli takiej co szyje bardzo grubymi, mocnymi nicmi i grube materialy to raczej kup smycz z amortyzatorem i ja sobie obetnij.

Albo naucz psa ciagnac i wtedy dopiero bedziesz miala frajde z rowerowania!

;)

Posted

Wlasnie przeczytalam cale ogromne watki o sprzecie zaprzegowym i widze ,ze masz racje.
Moja suka czesciowo ciagnie ,nie jest tak ,ze ciagle karnie biegnie przy nodze.Na szerokich odcinkach w odpowiedzi na moja szybsza jazde lub komende "naprzod" rozpedza sie.Trzeba jednak pamietac ,ze to maly pies ,ledwo 16 kg i 47cm wzrostu wiec wielkiego uciagu nie ma( no chyba ,ze zajaca zobaczy :-) )
Faktycznie fajnie sie jedzie kiedy pociagnie ,nawet jesli jest to tak niewielkie ciagniecie .
Decyzja zapadla ,kupie taka smycz i sobie ja skroce od strony tasmowej zeby byla do mojego wzrostu .
Dzieki :-)

Posted

Romas napisał(a):
.Trzeba jednak pamietac ,ze to maly pies ,ledwo 16 kg i 47cm wzrostu wiec wielkiego uciagu nie ma( no chyba ,ze zajaca zobaczy :-) )


Kiedys, gdzies na jakiejsc stronie zaprzegowej przeczytalam bardzo fajna definicje psa zaprzegowego:

to bylo cos takiego:

"pies zaprzegowy" kazdy pies, ubrany w szorki, ktory biegnie z przodu zaprzegu:cool3:

Moze ktos wie gdzie to bylo i przytoczy oryginal, bo moglam cos przekrecic, ale sens byl jeden: pies ma biec a przodu, miec z tego frajde i wtedy jest to zaprzegowy ;)

Ps kiedys (dawno dawno temu, jak sport zaprzegowy byl u nasz w powijakach) z braku laku zaprzegalam jamnikopodobna sucz. Miala profesionalne szorki i ciagala puste sanki.

Posted

Zamowilam smycz z amortyzatorem szyta na moja miare!Juz sie nie moge doczekac, komfort jazdy nawet z ta smycza amortyz. wlasnej roboty jest nieporownywalny.Jeszcze troche i sie skusze na przyczepianie psa do kolumny kierownicy :-)

Ps.Ja kiedys zaprzegalam do sanek Doga Kanryjskiego.Ten to dopiero mial uciag.Trzeba bylo biec obok i go stopowac ,bo balam sie ,ze dzieciaki pospadaja w snieg i sie pogubia :-)
Kazdy orze jak moze :-)

Posted

Romas napisał(a):
Jeszcze troche i sie skusze na przyczepianie psa do kolumny kierownicy :-)

Wtedy jeszcze tylko palak na rogi kierownicy zeby lina sie nie wkrecala w kola i jazda!

Posted

Mam zamiar wykonać samodzielnie smyczę amortyzowaną;) Kupiłam już dwa metry linki rozciąganej(to chyba za duo?;)), nigdzie nie mogę dostać taśmy rurowej(czy jak t się w ogóle nazywa fachowo?W turystycznym wiedzieli o co mi chodzi, jednak skończyła im się odmierzana z metra a 80 nie potrzebuję:diabloti: )
Nie jestem pewna ale chyba ktoś już kiedyś gdzieś zamieszczał instrukcję szycia smyczy, jednak mogę prosić ponownie o wskazówki?
Ile m linki rozciągliwej będzie optymalne aby pies nie biegł za blisko roweru i aby smycza wciąż się nie wplątywała w koło??(ostatnio pędziliśmy z górki z wielką prędkością, ja pedałowałam a pies dodatkowo ciągnął, w pewnym momencie zwolnił, lina się zaplątała i wyrrrżnęłam, ze ho ho:cool3: )
Czy zbyt długa smycz ma jakieś znaczące wady?
Jak wyglądają proporcje długości liny rozciąganej i taśmy rurowej?1:2 może być?
Aha, mówicie wciąż o szyciu..Czy supeł po jednej i drugiej strony smyczy nie wystarczyłby??

Posted

[quote name='Romas']Zamowilam smycz z amortyzatorem szyta na moja miare!Juz sie nie moge doczekac, komfort jazdy nawet z ta smycza amortyz. wlasnej roboty jest nieporownywalny.Jeszcze troche i sie skusze na przyczepianie psa do kolumny kierownicy :-)

No styl jazdy masz jak nasi czescy przyjaciele startujący w bikejoringu i na hulajnodze, którzy praktycznie zawsze psa mają przyczepionego w pasie, nie do roweru. U nas na zawodach jest to niestety niedozwolone, chyba, że są to zawody rozgrywane wg regulaminu ESDRA gdzie to jest dopuszczone.

Na fotce Sonia Klikarova z zeszłorocznego HuzarCupu. http://www.grey.info.pl/index.php/pl/gallery/image_view/21/1596

Posted

Są oczywiście różne opinie na ten temat.
Przy przypięciu psa do siebie podczas upadku nie ma prawdopodobieństwa, że pies pobiegnie dalej poniewierając za sobą drogocenny rower a przy okazji mogąc sobie zrobić nim krzywdę, z drugiej strony są opinie, że mogą powstawać w takiej sytuacji duże obciążenia na kręgosłup psa podczas takiego gwałtownego "zatrzymania".

Wydaje mi się również, ale nie wiem, bo nigdy tak nie jeździłam, że łatwiej jest chyba kontrolować nagłe skoki w bok psa. Co masa to masa.

Posted

Ja polecam ten sposób, łączy zalety dwóch wyżej opisanych. Zapobiega wkręcaniu się smyczy w koło i w związku z tym że wysięgnik jest elastyczny w poziomie zapobiega szarpaniu roweru na boki.

Posted

[quote name='PATIszon']A mozesz cos wiecej o tym patencie napisac?
Z czego jest ten wysiegnik?
Jak sie go montuje?
No właśnie tak nie bardzo mogę ogarnąć jak to jest przymocowane... :roll:

hmm mam pytanko...Bo Brutus jest taki, że jak poczuje opór...czyli ja przestanę pedałować i on ma mnie ciągnąć to się zatrzymuje...czy dam radę jeszcze go nauczyć aby mnie ciągnął...?
Czy u Labradorów to tak nie bardzo ?

Posted

A dlaczego uważasz, że labradory są inne?;)
Labrador, jak każdy pies, musi się nauczyć ciągnąć a Ty musisz mu w jasny i czytelny sposób pokazać, czego od niego oczekujesz:)
Spróbuj na początku prowadzić obok siebie rower zaprzęgnięty w psa i nakłaniaj go żywiołowymi okrzykami do biegu w ten sposób aby ciągnął. Za każdym razem chwal radośnie i nagradzaj;) Kolejnym etapem będzie siedzenie na rowerze-niech ktoś z Twoich znajomych odejdzie na jakiś dystans, stanie naprzeciw i zacznie zachęcać psa do biegu, Ty również zachęcaj okrzykami(najlepiej stałą komendą, której potem chciałabyś używać). W trakcie biegu chwal go tym samym hasłem co na codzień. Gdy pokona wyznaczony dystans, odtańczcie taniec radości, jak najszybciej poczętsuj go czymś dobrym;) Taka moja propozycja, czy prawidłowa, głowy nie dam:cool3:

Wydaje mi się, że ten wysięgnik jest po prostu metalowy i w pierwszym momencie wydaało mi się, że jest przyspawany ale teraz widzę, że w jakiś sposób został przymocowany śrobami(z tyłu widać obręcz wokół rury, która pewnie za pomocą śrub utrzymuje wysięgnik i samą siebie...;))

Zaobserwowałam jeszcze inne ciekawe rozwiązanie przeciw wkręcaniu się smyczy w koło:)
http://www.grey.info.pl/index.php/pl/gallery/image_view/38/3649

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...