Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

brazowa1 napisał(a):
dzieki Zeliika.
Pomecze Cie jeszcze troche;dlaczego linka z amortyzatorem(czyli rozciagliwa),skoro pies ma rower ciagnac,czyli w zamysle,linka i tak ma byc napieta? jakie to ma uzasadnienie?

Bo nagle szarpniecie jest dla kregoslupa bardzo nieprzyjemne i niebezpieczne.

  • Replies 712
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Zeliika']PATIszon, no nareszcie jestes! Strasznie dlugo Cie nie bylo :mad:
Psepraszam,nad morze mnie wywiezli :niewiem:

do wyscigu to musimy jeszcze duzo potrenowac, zeby Wam dorownac :cool1:

Zartujesz? Masz silniejszego psa, jak poczuje dryg do scigania to bede za wami kurz wachac!
A jakby je podpiac razem....hmmm mniam to by byla jazda:loveu:

Posted

PATIszon napisał(a):
Psepraszam,nad morze mnie wywiezli :niewiem:


Cale szczescie, ze udalo Ci sie jakos wyrwac z tego "koszmaru" i dorwac sie do Internetu :eviltong:

PATIszon napisał(a):
Zartujesz? Masz silniejszego psa, jak poczuje dryg do scigania to bede za wami kurz wachac!

Poki co jest problem z motywacja (nie tylko psa ;) )

PATIszon napisał(a):
A jakby je podpiac razem....hmmm mniam to by byla jazda:loveu:

Hi hi hi to podepniemy Ciebie :multi:

Posted

dzięki Zeliika:loveu:na razie się wstrzymam bo dla osoby uczącej się to w sumie spory wydatek;)poza tym musimy poćwiczyć motywację;)

Posted

brazowa1 napisał(a):
dzieki Zeliika.
Pomecze Cie jeszcze troche;dlaczego linka z amortyzatorem(czyli rozciagliwa),skoro pies ma rower ciagnac,czyli w zamysle,linka i tak ma byc napieta? jakie to ma uzasadnienie?

amortyzuje nawet najmniejsze szarpniecia ( nawet te wynikajace ze specyfiki biegu psa, tzn ze nie ciagnei jednostajnie tylko tak jakby kawałkami- i jak masz amortyzator to wogole tego nei czujesz tylko jest jxały czas takie samo napięcie linki), poza tym jak juz napisała PATIszon takie szarpniecia sa neibezpieczne zarowno dla człowieka jak i dla psa
naprawde polecam amortyzatory, mymamy manmata z jednym karabinkiem i sprawdza sie extra

pozdrawiam

Posted

Zdecydowanie smycz z amortyzatorem jest świetna, także na spacerze, kiedy masz silnego psa, który lubi znienacka szarpnąć...
Tylko manmat okropnie zdziera:evil_lol: ja sobie sama szyję, trudne to nie jest jakoś strasznie...

Posted

nooo.....jak dla mnie to ni dy rydy w najbliższym czasie na takie wydatki:evil_lol:
jak szyjesz??wygląda to jakoś przystępnie??:diabloti:

Posted

Takie same jak manmata, tyle, że mogę mieć DOKŁADNIE takie jakie chcę:eviltong: Np. długa z amortyzatorem, z jednym, dwoma karabińczykami, dwójnik, przedłużenie amortyzujące, itd...

Posted

mhm:cool3:może sama uszyję??:shake:będzie taniej:diabloti:
widzę,że najlepsiejsi ludzi tacy jak my najczęściej szwendają się po nocy:diabloti:

Posted

[quote name='ulvhedinn']Z taśmy rurowej... ;)

Czy z takiej taśmy można szyć?

Tylko nie wiem co to znaczy:oops:

[quote name='"allegro"']wytrzymałość 15kN

albo z takich? Te ładniejsze :)
http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=207647066
http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=207648047

I jaką gumke wciągasz w środek?

np. taką? Jaką powinna miec grubość?

http://www.allegro.pl/item209553865_lina_guma_expandor_3mm.html

Posted

[quote name='Agnisia =)']Gdzie i za ile kupiłyście sprungera? Tam jest karabinek, który wipina się w razie czego, prawda? Czy nie wipina się gdy pies mocno szarpnie?

Ja akurat swojego kupiłam w hurtowni za ok. 50 zł.
Karabińczyk się nie wypina i moim zdaniem słusznie. Nie wybrażam sobie sytuacji, że pies szarpnie, wypina się i idzie sobie w siną dal, albo np. weliminować konkurencję w przypadku Milo.

[quote name='ula.p']Ano jest i to spora... wyobraź sobie co bedzie jesli przy duzej predkosci pies przeleci z jednej strony drzewa, latarni lub człowieka, a ty na rowerze z drugiej? Małemu psu jesli bedzie na obrozy szarpniecie do tylu zmiazdży krtań lub skreci kark, przy duzym psie rower sie zatrzyma a ty polecisz na pysk... :diabloti: springer w takiej sytuacji wypina psa i konczy sie tylko na szarpnieciu :)

Prowadzenie psa na obroży przy rowerze, to szczyt nieodpowiedzialności i bezmyślności.

Jak ktos już napisał dobrze psa nauczyć komend. Poza tym linka przy springerze, na której przypięty jest pies ma ograniczoną długość. Wystarczy jechać w odpowiedniej odległości od przeszkód. A jeśli już musimy przejechać w wąskim miejscu, i obawiamy sie zaplądania, to wystarczy podpiąć dodatkową smycz, którą trzyma się w ręku i skorygować psa.
Moj pies nie zna komend i nigdy jeszcze nie zdarzyło mu się w coś zaplątać, a jeżdzimy w różnych warunkach, i po mieście i po lesie.



[quote name='PATIszon']Psepraszam,nad morze mnie wywiezli :niewiem:

Zartujesz? Masz silniejszego psa, jak poczuje dryg do scigania to bede za wami kurz wachac!
A jakby je podpiac razem....hmmm mniam to by byla jazda:loveu:

To Milo jeszcze podepnijcie, najlepiej za samcem.:evil_lol:
Mimo swoich 8 kg zasuwa jak głupi. :)

Posted

[quote name='Ludek']Czy z takiej taśmy można szyć?

Tylko nie wiem co to znaczy:oops:



albo z takich? Te ładniejsze :)
http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=207647066
http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=207648047

I jaką gumke wciągasz w środek?

np. taką? Jaką powinna miec grubość?

http://www.allegro.pl/item209553865_lina_guma_expandor_3mm.html
Taśma, zgadza się, taka właśnie ma być. ;) A gumy nie widzę fotek, ale używam grubszej niz 3 mm średnicy... co najmniej 5. I zeszywam gęstym zygzakiem, bo kiedyś mi dobra skądinąd smyczka puściła na szwie, więc jestem ostrożna. Nici bezwzględnie sztuczne, nie bawełna, bo sparcieje!!!!

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Zdecydowanie smycz z amortyzatorem jest świetna, także na spacerze, kiedy masz silnego psa, który lubi znienacka szarpnąć...
Tylko manmat okropnie zdziera:evil_lol: ja sobie sama szyję, trudne to nie jest jakoś strasznie...



jestem całkiem odmiennego zdania, lepiej miec zwykłą sztywna smycz niż z amorem, zwłaszcza przy silnym psie,

Posted

tu chyba chodzi o to,żeby gumę wsadzić w taśmę,którą to(taśmę)marszczysz jak najwięcej się da,bo przy rozciąganiu gumy potrzebny jest zapas taśmy:cool3:

ulvhedinn:hętnie wspomogę tym sposobem jakiegoś nieszczęśnika,jednak na razie to nic pewnego:)materiały chyba nie są drogie;)
ile by mnie kosztował ten biznes charytatywny,kochanieńka??:cool3:

Posted

Taśme się marszczy na gumie, tak. A na końcu nie zeszywa z gumą, tylko zawiązuje węzły. Oczywiście poza węzłami musi zostać tyle taśmy, żeby przyszyć karabińczyk/i i zrobić rączkę.

Altair, uwierz mi, niewielka amortyzacja pozwala uniknąć gwałtownego szarpnięcia i daje ten ułamek sekundy na reakcję (np. lepsze zaparcie nogami). Mam naprawdę spore doświadczenie z bardzo silnymi, kłopotliwymi psami... Co innego, kiedy masz psa, który jest spokojny, albo "tylko" jednostajnie ciągnie na spacerze. Oczywiście na takiej smycy trzeba szczególnie uważać podczas kontaktów z innymi psami, bo wadą amortyzatora jest gorsza kontrola- tzn, odciągniesz psa tez ten moment później...

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Taśme się marszczy na gumie, tak. A na końcu nie zeszywa z gumą, tylko zawiązuje węzły. Oczywiście poza węzłami musi zostać tyle taśmy, żeby przyszyć karabińczyk/i i zrobić rączkę.


Ilość taśmy = ilości gumy po rozciągnięciu, tak? A ta guma nie jest przymocowana w żaden sposób to taśmy? I gdzie te supełki są, na karabińczyku, ale wew. taśmy ?

Posted

co do ilosci to tak:cool3:reszta to nie wiem;)
gdziemożna Qpić taśmę i gumę??:cool3:

Ulvhedinn:jeśli nie policzysz zbyt dużo,mogę kupić,jeśli cena przekroczy me aktualne mozliwości,spróbuję uszyć sama;)

Posted

[quote name='Ludek']J
To Milo jeszcze podepnijcie, najlepiej za samcem.:evil_lol:
Mimo swoich 8 kg zasuwa jak głupi. :)
On ma nie tylko zasuwac, on ma ciagnac jak goopi....:eviltong:

Ano jest i to spora... wyobraź sobie co bedzie jesli przy duzej predkosci pies przeleci z jednej strony drzewa, latarni lub człowieka, a ty na rowerze z drugiej? Małemu psu jesli bedzie na obrozy szarpniecie do tylu zmiazdży krtań lub skreci kark, przy duzym psie rower sie zatrzyma a ty polecisz na pysk... :diabloti: springer w takiej sytuacji wypina psa i konczy sie tylko na szarpnieciu :smile:

Jest jeszcze trzecia opcja:
zderzacie sie wszyscy razem do kupy ty, pies i latarnia.....:evil_lol:
dla tego juz teraz wiem, ze zawsze bede w kasku:roll:
Wygladalam po tej akcji jak maly powstaniec....

Posted

I w końcu nie dowiedziałam się, czy zdarzyło się kiedyś, że springer wypiął się w momęcie,gdy miał trzymać, tzn. gdy wcale nie było żadnego wypadku, tylko pies mocniej szarpnął?

Posted

[quote name='Ludek']Ilość taśmy = ilości gumy po rozciągnięciu, tak? A ta guma nie jest przymocowana w żaden sposób to taśmy? I gdzie te supełki są, na karabińczyku, ale wew. taśmy ?
Hehehehe, chyba wstawię instrukcję :evil_lol:

No więc:

1. Bierzemy taśmę rurową, długość smyczy po rozciągnięciu+ długość założenia na końcach (karabinczyk, rączka)+ ok.5-8 cm na węzły.
2. Bierzemy gumę, okrągłą, 5-8 mm, na smycz starcza ok. 1/2 metra, mozna dac więcej, jeśli chce się bardzo rozciągliwy amortyzator.
3. Wkładamy gumę w taśmę, przesuwamy tak, aby zostało na założenie do karabińczyka.
4. Wiążemy węzeł z taśmy z gumą w środku (na końcu gumy)- węzeł zaciskamy bardzo mocno! W ten sposób mamy tasme z węzłem, przed którym jest pusty kawałek taśmy do przyszycia karabińczyka/raczki, a za węzłem jest taśma z gumą w środku. Węzeł ma połączyć gumę z taśmą.
5. Marszczymy taśmę na gumie. Od gęstości zmarszczenia, czyli tego, ile zużyjemy taśmy, zależy "luz" na amortyzatorze- to o ile sie rozciągnie smycz.
6. Trzeba pamiętać, że nie cała smycz ma być zmarszczona, tylko odcinek! bo wyjdzie nam guma do bungee:eviltong: Musi zostać sporo smyczy nie zmarszczonej+ odcinek na rączkę/karabińczyk.
7. Powtórzyć na drugim końcu gumy pkt.4
8. Przyszyć na końcach smyczy karabińczyki/rączkę. Polecam szew gęstym zygzakiem, nici poliestrowe, mocne! W żadnym razie bawełniane.

Jutro wstawię fotki:evil_lol:
W przypadku szycia elementu elastycznego do doczepiania do smyczy, używamy oczywiście znacznie krótszej taśmy, pomijamy pkt.6 i doszywamy kółko (spawane) zamiast rączki.
W ogóle do smyczy trzeba używać kółek spawanych, a nie zaciskanych.

PS. U mnie smycz kosztuje 25 zł, materiały to koszt ok.8-10zł, czasem więcej (jeśli np. karabińczyk ma być mosiężny, itp.), a pieniądze idą na psy w potrzebie, czasem na te na tymczasie u mnie (jeśli akurat nie daj Bóg, trzeba leczyć), czasem na Uciechów, albo inną bidkę...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...