a.piurek Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Teutonka napisał(a):Jako doświadczona w udzielaniu szlabanów wszelakich matka Małoletniego (w początkowej fazie rozwoju nastolęctwa) oświadczam, że psy mają areszt ogródkowy do odwołania!!! I jeszcze płotek wiklinowy zamówiłam na allegro! Bo skubany Albin radzi sobie całkiem nieźle z ogrodzeniem i zwiewa. Biedne psiaki, nawet w błotku im się potaplać nie dadzą, oj teutonko popraw się. Quote
a.piurek Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 dubel i jeszcze się nie chce dać usunąć. Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr Quote
Teutonka Posted March 2, 2010 Author Posted March 2, 2010 a.piurek napisał(a):Biedne psiaki, nawet w błotku im się potaplać nie dadzą, oj teutonko popraw się. No cóż, nie jestem zwolenniczką prania ręcznego :) :) (ale na wszelki wypadek zamówiłam galon szamponu!) Quote
Teutonka Posted March 2, 2010 Author Posted March 2, 2010 Wiosna to czas zmian i odnowień. Zaprosiłam więc wczoraj miłego Pana Stolarza na krótką wizytę roboczą w celu ustalenia szczegółów zmian. Pan przybył. Z ogromną torbą sportową pełną skarbów. Skarbnica została postawiona na podłodze i ludzie przystąpili do omawiana problemu. Tymczasem Albin wykorzystując ogólne zamieszanie obejrzał wspomnianą torbę. Wśliznął się zgrabnym i bezszelestnym ruchem do środka skarbnicy i po chwili wypełzł z próbnikiem frontów na metalowym kółku w zębach. Złapałam go w chwili próby ewakuacji zdobyczy na piętro!!! Quote
Isadora7 Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Teutonka napisał(a):Wiosna to czas zmian i odnowień. Zaprosiłam więc wczoraj miłego Pana Stolarza na krótką wizytę roboczą w celu ustalenia szczegółów zmian. Pan przybył. Z ogromną torbą sportową pełną skarbów. Skarbnica została postawiona na podłodze i ludzie przystąpili do omawiana problemu. Tymczasem Albin wykorzystując ogólne zamieszanie obejrzał wspomnianą torbę. Wśliznął się zgrabnym i bezszelestnym ruchem do środka skarbnicy i po chwili wypełzł z próbnikiem frontów na metalowym kółku w zębach. Złapałam go w chwili próby ewakuacji zdobyczy na piętro!!! zero zrozumienia, Albin chciał cos pomajstrować na pewno, zostało mu to uniemożliwione. Quote
a.piurek Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Teutonka napisał(a):Wiosna to czas zmian i odnowień. Zaprosiłam więc wczoraj miłego Pana Stolarza na krótką wizytę roboczą w celu ustalenia szczegółów zmian. Pan przybył. Z ogromną torbą sportową pełną skarbów. Skarbnica została postawiona na podłodze i ludzie przystąpili do omawiana problemu. Tymczasem Albin wykorzystując ogólne zamieszanie obejrzał wspomnianą torbę. Wśliznął się zgrabnym i bezszelestnym ruchem do środka skarbnicy i po chwili wypełzł z próbnikiem frontów na metalowym kółku w zębach. Złapałam go w chwili próby ewakuacji zdobyczy na piętro!!! Isadora7 napisał(a):zero zrozumienia, Albin chciał cos pomajstrować na pewno, zostało mu to uniemożliwione. Wiesz isadoro Albinek chciał wybrać fajny kolor frontów kuchennych, ale Teutonka nie mu na to nie pozwoliła. I teraz będzie pewnie jakiś nudny brąz. Quote
a.piurek Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 a.piurek napisał(a):Teutonko oj chyba Tobie to już nawet kontener batoników nie wystarczy..... Teutonka napisał(a)::diabloti: załatwione!!! a.piurek napisał(a):Trzymam Cię za słowo :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Isadora7 napisał(a):ooo będzie wyżera :) Isadora7 napisał(a):do takich ilości to i popitkę trzeba. No i wyżera była... Co prawda nie kontener, ale.. Teutonka przytargała duuużą bombonierę, a i popitka tez była. Quote
Isadora7 Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 a.piurek napisał(a):No i wyżera była... Co prawda nie kontener, ale.. Teutonka przytargała duuużą bombonierę, a i popitka tez była. Znaczy rozpusta, psy biedne w domu a łone szalejom Quote
Isadora7 Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 a.piurek napisał(a):Rozpusta rozpustą ale co u psiaków??? No masz rację sprawa dziwnie wygląda, nie ma wieści od psiaków. Quote
Teutonka Posted March 6, 2010 Author Posted March 6, 2010 Wieści teutońskie (pisane jedną ręką - a co!) Na włos Albina został wydany wyrok. Skazujący na ścięcie. Tak się nieszczęśnik stresuje czesaniem, że postanowiłam go dalej nie gnębić. Troszkę popatrzyłam na moją ulubienicę Ioskę, troszeczkę poszperałam w internecie i upewniłam się co do stylu oglądając swój ulubiony program "ja albo mój pies". No i w przyszły czwartek mamy kolejną wizytę u gromerki. Zdjęcia oczywiście będą. Z innych ciekawostek: Albin, podobnie jak Lusia zostanie "uwieczniony" na portrecie. Właściwie przemycony, bo na początku wieku nie było w Europie takich psiaków. Małżonek jednak stwierdził, że jest w końcu artystą (oj tak:(:( ) i mu wolno! A co! W końcu kto by się tam przejmował prawdą historyczną.... kynologiczną... Quote
Teutonka Posted March 6, 2010 Author Posted March 6, 2010 Isadora7 napisał(a):zero zrozumienia, Albin chciał cos pomajstrować na pewno, zostało mu to uniemożliwione. Drobna korekta: Albin na pewno chciał coś "zmajstrować"!!! To jest zwyczajny pies - kleptoman!!! (ciekwawe czy jest terapia dla psa kleptomana?) Quote
Teutonka Posted March 6, 2010 Author Posted March 6, 2010 a.piurek napisał(a):Wiesz isadoro Albinek chciał wybrać fajny kolor frontów kuchennych, ale Teutonka nie mu na to nie pozwoliła. I teraz będzie pewnie jakiś nudny brąz. Nie nudny, tylko klasyczny! Poza tym to kolor maskujący ( dla rudych kleptomanów!) Quote
Teutonka Posted March 6, 2010 Author Posted March 6, 2010 Isadora7 napisał(a):Znaczy rozpusta, psy biedne w domu a łone szalejom Jaka rozpusta??? Na diecie jestem.... w końcu wiosna się zbliża... Quote
Isadora7 Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 Teutonka napisał(a):Jaka rozpusta??? Na diecie jestem.... w końcu wiosna się zbliża... aświstak te swoje sreberka zawija, zawija :):):) Quote
Teutonka Posted March 9, 2010 Author Posted March 9, 2010 [quote name='Isadora7']aświstak te swoje sreberka zawija, zawija :):):)[/QUOTE] Jedna, nędzna pralinka!!! Drugą wyplułam - taka dzielna byłam! A co! (smakowała jak mleko w proszku...) Quote
Teutonka Posted March 9, 2010 Author Posted March 9, 2010 Powinnam Albinowi zmienić imię. Na Kali! Psisko wyznaje filozofię życiową Kalego: Kali ukraść krowę - dobrze; Kalemu ukraść krowę - źle. Wczoraj pieski dostały cotygodniowy smakołyk w postaci ugotowanej kostki wołowej z mięskiem do objedzenia. Lusia po objedzeniu mięska traci zainteresowanie fragmentem zwłok krowich i kostek nie jada. Natomiast Albin nie. Zakapior czuje się w obowiązku skonsumować krowie zwłoki do końca - razem z kostką. Bacznie więc obserwowałam "objadanie" i w odpowiedniej chwili psiaki zostały przeze mnie wywabione do ogródka. Kostki porzuciły, bo zwiewanie Pańci przez ogrodzenie jest znacznie atrakcyjniejsze (ciągle czekam na wilkinowe płotki). W tym czasie TZ z Małoletnim "czyścili" miski i koszyk z doczesnych resztek krowy. Albin "przyjechał" na mnie z ogródka. Postawiony na korytarzu dostojnie podszedł do koszyka w celu dojedzenia krowy w cześciach. Po minucie załapał, że ktoś mu buchnął kości!!! Powolny zazwyczaj psiak z ogromną energią zaczął przeszukiwać koszyk, potem kanapę. Pobiegł (!!!) do sypialni (moje artystyczne ułożenie poduszek szlag trafił), do garderoby (koszyk skarpetkowy Małoletniego poszedł w ruch). Gdy gorączkowe poszukiwania Albina spełzły na niczym przyszedł się poskarżyć. Do mnie. Psią mową usiłował mnie przekonać do wydania dodatkowej kości. Bo przecież w Teutonkowie ostatnio szerzy się złodziejstwo.....:diabloti::diabloti::diabloti: Quote
Isadora7 Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 Jak tak zbieram, zbieram kolejne dowody. Dzisiaj widzę że psinkom się żarełko zabiera :) Quote
a.piurek Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 [quote name='Isadora7']Jak tak zbieram, zbieram kolejne dowody. Dzisiaj widzę że psinkom się żarełko zabiera :)[/QUOTE] Wiesz isadoro, ja od dłuższego czasu uważam że psy w tym domu mają jak w wojsku - minęła minuta na jedzenie michy pod kłódkę i biedne głodne chodzą. Dlatego też tyle skrytek mają w domu, jak pani do pracy, psy mogą wreszcie spokojnie wynieść zachomikowane jedzonko i w spokoju zjeść Quote
Teutonka Posted March 10, 2010 Author Posted March 10, 2010 Kryzys jest! Gospodarczy. Trzeba oszczędzać. I żeby było jasne to amerykanie zaczęli a nie ja!!! Minuta na zjedzenie michy to ogrom czasu. Małoletni ma zazwyczaj rankiem 30 sekund na zjedzenie śniadania jeżeli chce by go matka pod szkołę podwiozła.... Zobaczyć jak Małoletni jednocześnie wiąże krawat, wciska się w marynarkę, wkłada buty jedną ręką a drugą ładuje kanapkę do pysia - bezcenne!!! W ramach oszczędzania i kryzysu gospodarczego Albin dzisiaj idzie na permanentne strzyżenie. A z sierści zrobimy sweterek. Albo kapciuszki! Dla Pańci!!! (w końcu jak można z malamuta to można i z shiz). Quote
Isadora7 Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Tragedia, dosłownie tragedia. Powiadomiłam już odpowiednie służby. Z psiaka robić swetry ... skandal. Quote
a.piurek Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Teutonka napisał(a):Kryzys jest! Gospodarczy. Trzeba oszczędzać. I żeby było jasne to amerykanie zaczęli a nie ja!!! Minuta na zjedzenie michy to ogrom czasu. Małoletni ma zazwyczaj rankiem 30 sekund na zjedzenie śniadania jeżeli chce by go matka pod szkołę podwiozła.... Zobaczyć jak Małoletni jednocześnie wiąże krawat, wciska się w marynarkę, wkłada buty jedną ręką a drugą ładuje kanapkę do pysia - bezcenne!!! W ramach oszczędzania i kryzysu gospodarczego Albin dzisiaj idzie na permanentne strzyżenie. A z sierści zrobimy sweterek. Albo kapciuszki! Dla Pańci!!! (w końcu jak można z malamuta to można i z shiz). Isadora7 napisał(a):Tragedia, dosłownie tragedia. Powiadomiłam już odpowiednie służby. Z psiaka robić swetry ... skandal. Isadoro to nie tragedia to czarna rozpacz. Mnie juz opadły ręce i nie tylko ręce. Dwa małe biedne psiaki hodowane na wełnę, to bije nawet pseudohodowców. Ratunku!!! Quote
Teutonka Posted March 11, 2010 Author Posted March 11, 2010 Fragment "Rudego Pamiętnika" No tego to się po Pańci nie spodziewałem.... Fakt, coś się Pańci stało w rękę... Fakt, użarłem Pańcię jak mnie ostatnio czesała.... Ale żeby mi tyłek ogolić!!!! Rozumiem grzywkę obciąć - długa była. Kudełki zdeglażować - proszę bardzo. Ale Cioteczka Ola z tą maszynką przesadziła! Do gołego! Mnie! Faceta! Wróciłem do domu goły jak święty turecki. Mała najpierw zaniemówiła a potem przewróciła się ze śmiechu. Szacunek szlag trafił ( tyle miesięcy pracy i co? od nowa trzeba zaczynać...). Trochę Małej popsułem humor: nie ciesz się - ty jedziesz we wtorek do ciotki Oli. I Pańcia ustaliła też fryzurkę na goło.... Mała zapiszczała: ale ja nie gryzłam!!! I chcię kokardkę! Potem obejrzał mnie Małoletni i stwierdził, że wyglądam jak baba... no załamać się idzie... Wieczorem przyjechał Duży Ludź. Popatrzył, westchnął i powiedział do Pańci, że następnym razem pojedzie z nami do fryzjera. Pilnować... Hmm... teraz to niech się wykicha... ja tam przez najbliższe trzy miesiące nosa z domu nie wychylam... czekam aż mi fryzura odrośnie.... Quote
Teutonka Posted March 11, 2010 Author Posted March 11, 2010 a.piurek napisał(a):Isadoro to nie tragedia to czarna rozpacz. Mnie juz opadły ręce i nie tylko ręce. Dwa małe biedne psiaki hodowane na wełnę, to bije nawet pseudohodowców. Ratunku!!! Hmmm.... nie tylko ręce? A co konkretnie???? Bo mnie ciekawość zźera:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Isadora7 Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Teutonka napisał(a):Hmmm.... nie tylko ręce? A co konkretnie???? Bo mnie ciekawość zźera:evil_lol::evil_lol::evil_lol: To ja powiem... ręce i cycki... a nóż w kieszeni się otwiera i sieka mielonym po gałach, nic tylko kopnąć sie w cynadry i wylecieć w kosmos i tak zakończyć ... dzień dziecka :):):):) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.