Isadora7 Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 A tutaj Ruda Brygada mierzona na metry. Zamierzamy wybrać się na pomoc, brzydkie słowa tez potrafimy Ruda&Rambo Quote
Teutonka Posted February 20, 2010 Author Posted February 20, 2010 To będzie Rudo na osiedlu!!! Jedno pytanie: Luśkę mam farbować na rudego wampa? Bo w chwili obecnej Mała "nieco odstaje kolorystycznie".... Quote
Isadora7 Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Teutonka napisał(a):To będzie Rudo na osiedlu!!! Jedno pytanie: Luśkę mam farbować na rudego wampa? Bo w chwili obecnej Mała "nieco odstaje kolorystycznie".... Trzeba to przemyślec, może ja moim zrobię np balejaż. Quote
Teutonka Posted February 20, 2010 Author Posted February 20, 2010 Qurcze! Sprawdziłam.... są tylko farby dla pudli: kolor brzoskwiniowy i błękitny! To się chyba nie nada.... Ja piurkuję!!!! Żeby rudego nie było! Normalnie skandal! (Ruda sukienka może być?) Quote
a.piurek Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Teutonko oj chyba Tobie to już nawet kontener batoników nie wystarczy..... Quote
Teutonka Posted February 22, 2010 Author Posted February 22, 2010 a.piurek napisał(a):Teutonko oj chyba Tobie to już nawet kontener batoników nie wystarczy..... :diabloti: załatwione!!! Quote
a.piurek Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 a.piurek napisał(a):Teutonko oj chyba Tobie to już nawet kontener batoników nie wystarczy..... Teutonka napisał(a)::diabloti: załatwione!!! Trzymam Cię za słowo :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
a.piurek Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Isadora7 napisał(a):ooo będzie wyżera :) jaaaasssssssssne Quote
Isadora7 Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 do takich ilości to i popitkę trzeba. Quote
a.piurek Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Ani wyżery ani nowych wpisów :placz::placz::placz::placz::placz: Quote
Teutonka Posted February 25, 2010 Author Posted February 25, 2010 Ależ Drogie Cioteczki! Oto wpis: Teutońskie plaskatki rozpoczęły sezon polowań. Przez zimę opracowały strategię, przećwiczyły nowatorskie metody zabijania stworzeń niższych, uzgodniły listę potencjalnych ofiar. Przewodnikiem "stada polującego" została Lusia (rzecz w przyrodzie częsta - panie pracują, panowie się przyglądają...) Pierwszą ofiarą został.... pająk ( chyba się wiosna zbliża, bo skądś to tatałajstwo wylazło). A było tak: zagłębiona w pasjonującej lekturze romansidła niejakiej Pani Stell siedzę sobie w kuchni. Wpada Mała i wyraźnie coś goni. W pierwszej chwili nie skojarzyłam na co patrzę, w drugiej stałam już na baczność na stołku. Pająki rzecz ogólnie obrzydliwa - nie lubię i już! (no dobra.... boję się jak cholera!!!). Mała bestię wygoniła z warkotem godnym brytana pod MÓJ stołek! Złapała to coś za nogę i zaczęła memłać, wypluwać, podrzucać i łapać. Hałasy (godne brytana) zwabiły Albina. Krokiem dostojnym wkroczył na arenę (tj. kuchnię i okolice stołka. MOJEGO stołka!!!). Przez chwilę obserwował jak Mała dzielnie walczy (tj. memła, pluje, podrzuca i łapie). Po dłuższej medytacji postanowił zakończyć męki pająka (w końcu Albin to miłosierne stworzonko). Wydając dźwięki dziwne ( TZ wydaje podobne jak śpi), skoczył przed Małą i jednym chapnięciem tarantulę (no dobra.... topika) zeżarł.... Postanowiłam dziś Albinowi darować mycie pyszczydła.... Mam nadzieję, że do jutra nie zobaczę resztek pajaka w jego paszczy. Chyba przez noc przetrawi..... Quote
Isadora7 Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 pająk mnie rozwalił, monitor zaparskany, faktura za nowy w drodze. Quote
Isadora7 Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 dogo sie pitoli i po kilka postów kitoli, a usuwać nie daje tylko w licznik daje. Quote
Isadora7 Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 dogo sie pitoli i po kilka postów kitoli, a usuwać nie daje tylko w licznik daje. Quote
a.piurek Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Widzę, że totalnie Cię isadoro rozwalił trzy wpisy, ot wynik Quote
Teutonka Posted February 26, 2010 Author Posted February 26, 2010 Isadora7 napisał(a):pająk mnie rozwalił, monitor zaparskany, faktura za nowy w drodze. Monitor??? Nowy???? No proszę Cię Isadoro..... trochę litości - przeżyłam atak tarantuli! (nno dobra - topika....) Quote
Isadora7 Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Teutonka napisał(a):Monitor??? Nowy???? No proszę Cię Isadoro..... trochę litości - przeżyłam atak tarantuli! (nno dobra - topika....) Nie ma litości - monitor to moje narzędzie pracy i zostałam go pozbawiona. :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin: Quote
Teutonka Posted February 27, 2010 Author Posted February 27, 2010 Wiosenna palma mi odbiła! Albo zaszkodziło mi słońce, albo pyłki leszczyny, wierzby czy też innego draństwa. Mianowicie postanowiłam wyprowadzić pasztety na wiosenny spacer. Posłuchać jak skowronki szczebiocą itp. Psiaki początkowo nie bardzo wiedziały co z tą wolnością zrobić. Zszkokowane powąchiwały zeszłoroczne badylki. Zapomniały jak mają na imię. Ogłuchły zupełnie. I coś je zamurowało w jednym miejscu. Po 15 minutach stania Albin poszedł na smycz, a Lusia biegała wolno (u niej głuchota nie była tak porażająca). Skończyła nam się nadnogacka promenadka i zaczęły pola. Przez chwilę podziwiałam te kolory: tu śnieżek topniejący, tam oczko kałuży na polu, tu i ówdzie zielona pszeniczka.... i zwolniłam Albina ze smyczy.... To była najgłupsza decyzja dzisiejszego dnia! Jakby coś w niego wstąpiło. Pogalopował przed siebie. Kałuża, śnieg, błoto - nieważne - byle do przodu. Luśka oczywiście za nim. Po chwili wrzask. Drą się obadwa bo.... utknęły w błocku na środku pola!!! Chciał nie chciał nastąpiła akcja ratunkowa czyli wyciąganie z błota. Podsumowanie akcji: - dwa psy z długą sierścią utytłane w błocie po uszy (właściwie z uszami) - dwa kombinezony ortalionowe utytłane do granic możliwości (błotko ściekało jak ze starej ściery) - jedna kurtka (moja) w błotne kropki (Albin postanowił się "wytrzepać" w trakcie ściągania mu ortalionowej ściery) - spódnica: błotne kropki + dół - błotna ściera ( kurna chciałam być elegancka na spacerze !!!) - buty do których wlało się błoto do środka ( i co z tego, że nieprzemakalne jak za krótkie!!!) - łazienka do gruntownego sprzątania (Albin ponownie się "wytrzepał" w momencie polewania go wodą z prysznica) Ech wiosna.... Quote
Isadora7 Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 To niemożliwe, poproszę zdjęcia kaloszków, spódnicy, kurtki. Quote
a.piurek Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Isadora7 napisał(a):To niemożliwe, poproszę zdjęcia kaloszków, spódnicy, kurtki. i psiaków, koniecznie Quote
Teutonka Posted February 28, 2010 Author Posted February 28, 2010 Isadora7 napisał(a):To niemożliwe, poproszę zdjęcia kaloszków, spódnicy, kurtki. Jako weekendowa,słomiana wdowa oświadczam: TZ szaleje w stolycy z z aparatami. Wszystkimi jakie były w domu :( Jutro są możliwe zdjęcia bielusieńkich (Lusia) lub rudaśnych (Albin) zwierzątek czystych jak łza (albo moje łzy wylane wczoraj), strychu zawalonego suszącym się praniem i moich ulubionych butków górskich (z czymś tam nieprzemakalnym) wylizanych do czysta i suszących się na słoneczku!!! Jeżeli Cioteczki reflektują na powyższe zdjęcia to proszę o pisemne podanie. Quote
Teutonka Posted February 28, 2010 Author Posted February 28, 2010 Byłabym zapomniała: psiaki od wczoraj są w areszcie ogródkowym!!! Do odwołania! Albo do lata jak kto woli... Quote
Isadora7 Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 [quote name='Teutonka']Jako weekendowa,słomiana wdowa oświadczam: TZ szaleje w stolycy z z aparatami. Wszystkimi jakie były w domu :( Jutro są możliwe zdjęcia bielusieńkich (Lusia) lub rudaśnych (Albin) zwierzątek czystych jak łza (albo moje łzy wylane wczoraj), strychu zawalonego suszącym się praniem i moich ulubionych butków górskich (z czymś tam nieprzemakalnym) wylizanych do czysta i suszących się na słoneczku!!! Jeżeli Cioteczki reflektują na powyższe zdjęcia to proszę o pisemne podanie. [quote name='Teutonka']Byłabym zapomniała: psiaki od wczoraj są w areszcie ogródkowym!!! Do odwołania! Albo do lata jak kto woli... Nie dość że kumoterstwo i jakieć podania wymagane to jeszcze biedne psiaki w areszcie. No cóż trza mundurek odprasować i ruszyć z interwencją. Quote
Teutonka Posted March 1, 2010 Author Posted March 1, 2010 Jako doświadczona w udzielaniu szlabanów wszelakich matka Małoletniego (w początkowej fazie rozwoju nastolęctwa) oświadczam, że psy mają areszt ogródkowy do odwołania!!! I jeszcze płotek wiklinowy zamówiłam na allegro! Bo skubany Albin radzi sobie całkiem nieźle z ogrodzeniem i zwiewa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.