Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 505
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oso, ta mina to raczej: kłapnę ją.... mogę??? proszę......

Swoją drogą, ta mała sekutnica wywołuje 98% awantur. Albin ma do niej świętą cierpliwość. Zazwyczaj tylko "gada"

TZ stwierdził, że Albin ma minę prof. Geremka.... Zastanawiam się skąd tu wytrzasnąć fajkę....

Posted

Chwilkę mnie nie było:)

Wczoraj byłam z Albinem na randce z Olą - gromerką. Oj łatwo nie było. Owszem pogłaskać się nawet dał. Pyszczek nawet podstawił. Ale łapy??? Nigdy w życiu!!! No i ogon.... strefa zakazana.
Dziewczyna na moją sugestię, że pyszczydło zarasta zrobiła "nieco" wypłoszoną minkę. I zaproponowała..... wizytę wiosną. I to koniecznie z TZ:) :)

Pazury jednak zostały obcięte. Wet. Asia się nie patyczkuje. Bandażyk, żdecydowanie, trzy minuty psiego wrzasku i po sprawie.
Tzn. prawie po sprawie, bo Albiś obrażony dziś jak primadonna :) :)

Posted

No ładnie - gromerka się wystraszyła...Albina...:)
Hi..Hiii...Hiiiiiiiiiiii......
Teutonko pilnuj włosków przy oczach coby mu nie właziły żeby nie podrażniały gałki ocznej.
Sama ciachnij nożyczkami o zaokrąglonych końcach - to nic strasznego przy odrobinie wprawy.
A jakby co to idź do mniej bojaźliwej gromerki ;)

Posted

Tę mniej bojaźliwą gromerkę to jeszcze ciągle mam ochotę udusić. Tak mam od czerwca, kiedy mi Luśkę bez mojej zgody na westa przerobiła!

Jemu tak dziwnie odrastają te włoski. Nie pchają się do oka, tylko rosną tak jakoś na zewnątrz. Robi się taka zasłonka przed okiem. Oczka ma zdrowe i suche. Luśce pchają się do oka i dlatego ma kitola i dłuższe wąsy.
Trochę się boję, że jak przytnę Albinowi na krótko przy pysku, to się włosy usztywnią. Próbowałam mu upiąć spinką - nie dało rady. Związać też się jeszcze nie da. Dlatego polazłam z nim do Oli...koncepcji dalej nie mamy.

Posted

Miał nos wygolony i teraz tak odrastają..
Jak będą dłuższe to pójdą na dół..
Najważniejsze oczy - jak nic się nie dzieje to spoko.

Posted

Moje chłopaki sugerują coby Albina trzymać w krótkiej fryzurze. Podobno kitol jest niemęski :) :)
Na razie podcięłam mu tylne łapki "na kotka" i 1/3 przedniej. potem mnie użarł. Ogon też nieco podcięłam. Łatwo nie było. Zakapior daje się czesać, kąpać itp. ale jak widzi nożyczki w garści to od razu zwiewa albo 'klapie"

Posted

[quote name='Teutonka']Moje chłopaki sugerują coby Albina trzymać w krótkiej fryzurze. Podobno kitol jest niemęski :) :)
Na razie podcięłam mu tylne łapki "na kotka" i 1/3 przedniej. potem mnie użarł. Ogon też nieco podcięłam. Łatwo nie było. Zakapior daje się czesać, kąpać itp. ale jak widzi nożyczki w garści to od razu zwiewa albo 'klapie"

hehe ;) oj tam, zamiast różowej kokardki trzeba dac biała ;)

albo tak:






a mi się dla dziewczynki taka podoba:


tylko mi trochę szkoda długich włosów i się waham czy obcinać ;)

Posted

hi hi :) jak się Luśka pojawiła to wynalazłam tę ostatnią sunię w nieco innej wersji. Mam to zdjęcie od roku i podobnie podstrzygam Luśkę. Przynajmniej jeżeli chodzi o korpus i łapy. Ostarnio plotę jej warkoczyk na czubku.

Drugie zdjęcie to chyba dobry pomysł na Albina. To ulubieniec TZ . Pokażę - powinno mu się spodobać.

Mnie by było szkoda Twoich dlugowłosych piekności Papryczko :) Fakt średnia fryzurka jest wygodniejsza, ale długie, to długie.

Posted

drugie mi się też podoba ;) moje papryczki są dość ruchliwe, w sumie to leśne diabły tasmańskie, więc mam co robić po spacerach ;) zastanawiam się, czy jakby wystrzyc mordkę tak jak na ostatnim zdjęciu a reszty nie, to czy to nie będzie źle wyglądać? ;)

jak masz, to pokaż zdjęcia Luśki po tym strzyżeniu ;)

Posted

przeszukałam swoje pliki i nie widzę zdjęcia bezpośrednio po strzyżeniu. Muszę przebiec się po kompie TZ - coś powinnam znaleźć. Jeżeli nie - to w sobotę uczeszę Luśkę "na wyjściowo" i zrobię zdjęcia.
To podstrzyżenie pyszczka na krótko jest problematyczne. Praktycznie, trzeba by je powtarzać niemal co tydzień. Jak tylko trochę odrosną robi się taka dziwna rozeta zasłaniająca psu oczy. Dlatego w tej chwili zapuszczam Luście od nowa wąsy.
No i szukam profesjonalnego poidła dla shiz. Mała często pije i wiecznie biega z mokrym pyskiem.

Z brudzeniem moich teraz jest nieźle. Chodzą w kamizelkach i tylko łapy - pysk do mycia i wycierania.
Zresztą kąpię je co tydzień. Zawsze Albin wygląda na czystego a leje się z niego błoto, zaś Luśka wygląda jak szmatka a w polowie nie jest tak brudna jak zakapior. Latem jest znacznie gorzej. Luśka "łapie" kurz i żeby nie przesuszyć jej włosa szczotkuję ją swoją własną, włosianą szczotką do włosów. Taką po babci. Oczywiście najpierw ją wyczesuję psim grzebieniem.

Posted

[quote name='PapryczkaChili']

a mi się dla dziewczynki taka podoba:

http://images.hugosalon.multiply.com/image/16/photos/25/500x500/7/DSC00220a.jpg?et=6Y1oooCOuBaxTXJHEbnklw&nmid=25935281
tylko mi trochę szkoda długich włosów i się waham czy obcinać ;)

Tylko trzeba pamiętać coby przy takiej fryzurze końcówek uszu (ciała) nie złapać gumką - już jedna niemyśląca tak zrobiła i martwica ucha się wdała...

Posted

[quote name='Teutonka']
Z brudzeniem moich teraz jest nieźle. Chodzą w kamizelkach i tylko łapy - pysk do mycia i wycierania.
Zresztą kąpię je co tydzień.
Teutonka co tydzień kąpiel???
Nu Nu Nu...:nono:
Nie można tak często kąpać.
Po pierwsze nadmiernie niszczysz naturalne ph skóry psa i warstwę ochronną co prowadzi do przesuszania się sierści,łamania włosa, łupieżu i alergii.
Jeśli stosujesz spoty przeciwpchelne i przeciwkleszczowe ( a stosujesz na pewno) to przy tak częstych kąpielach -kiedy sierść jest sucha- prawie wogóle nie działają.
Powinno się kąpać psa góra raz w miesiącu.Koniec.Kropka.

Posted

Raz w miesiącu??? Wystarczy?
Gromerka mi zaleciła co najmniej raz na tydzień...i olejek norkowy. No to kąpałam. Chociaż fakt, przy Albinie mam spore wątpliwości co do zasadności zalecenia.

Posted

hmm... obejrzałam sobie ponownie Twoje Baby Oso. Przetrzymam psy bez kąpieli przez miesiąc.
Mogę mieć problem z Luśką - to psiak kopiąco- ryjący przy każdej możliwej okazji. I zazwyczaj czysty po takiej akcji jest tylko koniec ogona :)

Posted

z tym kąpaniem to sie nie zgodzę z Osą... ;)
tylko trzeba pamiętac, że bardzo ważne są kosmetyki: szampon i odżywka dostosowane do częstych kąpieli psów długowłosych. Hodowcy i własnie groomerzy zalecają kąpac co 7-10 dni i ja też tak robię. Brudny włos podczas czesania się niszczy i łamie, a także znacznie bardziej kołtuni. Generalnie są 2 szkoły: albo częste kąpiele i wtedy rzadziej czesanie, żeby nie niszczyć włosa, albo rzadziej kąpiele i wtedy częste czesanie... Teraz trochę rzadziej kąpałam psy, bo miałam przeprowadzkę itd. ale strasznie się im pogorszył włos przez ten czas i nie mogłam opanowac kołtunów, więc wracam do tych kąpieli co 7-10 dni, bo to mi się najlepiej sprawuje... tylko ważne, żeby stosowa dobre kosmetyki, które chronią ph psiaków i wtedy zakrapla się trochę częściej kropelki niż jest to podane - ja latem co 3 tygodnie kropię :)

a czeszę pudlówką - jestem z niej szalenie zadowolona. miejscami używam grzebienia (moim marzeniem jest sprats ;) ), jeszcze nie używam szczotki z włosia, ale też już się rozglądam za jakąś :)
nie każdy pies lubi olejek norkowy, moje nie lubią :( ale mam taki spray all systems z olejkiem norkowym i świetnie rozczesuje kołtuny więc nie ma zmiłuj sie ;)

moja Fana też się tak brudzi, zwł. na pyszczku - ma biały i cały czas umorusany. A Mimi za to luzik ;)

Posted

taką fryzurkę jeszcze znalazłam ;)


ja nie wiem, jak to jest, że psiaki maja takie białe wąsiska - Fana ciągle uświniona chodzi, poliże wodę, nie mówiąc już o wąchaniu trawy, zwł. teraz jak jest tak wilgotno...

aha, jeśli chodzi o poidełka to moje piją z takich króliczych ;)

to jeszcze na starym mieszkaniu było ;)

Posted

Na to nie wpadłam!!! Królicze poidła!
Używam kosmetyków Espree dla włochatych. Ta odżywka z góry, którą pokazujesz jest świetna ale ma jedną wadę - syczy. I moje potwory zwiewają gdzie pieprz rośnie (tzn. do kuchni pod ławę ). Spoty aplikuję co dwa - trzy tygodnie.
Albin zdecydowanie wymaga mniej zabiegów pielęgnacyjnych: chodzi czysty. Czeszę go raz dziennie. No i pyszczor myję też raz dziennie. Czasem łapy przepłuczę. Zębów sobie nie da przeczyścić, więc dostaje kostkę.
Luśka natomiast jest niemal biała. I jest faflun. Myję jej pyszczor dwa, trzy razy dziennie. Czeszę zazwyczaj dwa razy; rano i wieczorem. Oczywiście Lusia jest ładnie uczesana dokładnie przez minutę. Potem "poprawia urodę" na kanapie wcierając się w poduchy :)
Podobno do białych psów powinno się używać specjalnych kosmetyków - gdzieś czytałam ostatnio taką publikację. Wtedy nie żółkną.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...