ossa98 Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 Wczoraj postanowiłam zapoznać Guarcia z okolicznymi psiakami. Pojechałam z nim na lotnisko, gdzie czesto przychodzą miłośnicy psów ze swoimi pupilami:painting:. Dodatkowo umówiłam się ze znajomą, która ma młodą suczkę, skorą do zabawy. Guaro spisał się na medal.:happy1: Co prawda z innymi psami nie chciał się bawić, ale z Czangą hasał do utraty tchu, wykorzystując bezmiar lotniskowych łąk. To było niesamowite. Ona młoda, piękna arystokratka, utytułowana na wystawach, on po przejściach, z bliznami, twardy, zrównoważony, stateczny. Ona zaczepna, prowokująca zabawę, on budzący respekt, pokazujący "kto tu rządzi". Muszę przyznać, że mocno mnie zaskoczył, kiedy zawarczał na spouchwalające się z nim dwa psy. Pokazał charakter "faceta", chociaż jajeczek już nie ma:evil_lol:. W stosunku do ludzi - słodycz i miód. Podchodził, trącał nosem, zachęcał do głaskania. Bałam się, że ktoś zwróci mi uwagę, bo biegał bez kagańca, ale na szczęście nie było żadnych "oszołomów". W załączeniu link do zdjęć z naszej wyprawy. Zajrzyjcie - naprawdę warto:-) [FONT=Arial]http://marcin-dy.livenet.pl/guaro/ [/FONT] Quote
obraczus87 Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 OSSA zajebiście :) musiałam to tak ujać :D Quote
obraczus87 Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 A jakie boczki ma GUARO - OWieczko wszystko dzięki TOBIE!!!!! :loveu: Quote
ossa98 Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 Tak, Guarciu jest taki śliczny i tak wiele potrafi dzięki Owieczce. Wielkie dzięki:loveu:. Quote
chita Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 cudne te foty i nie moge sie napatrzec:loveu: a kolezanka arystokratka to wyglada jak siostra, moze Guarulec ma tez błekitna krew:evil_lol: no i ten szczesliwy pychol:multi::multi::loveu: Quote
Monika z Katowic Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 Dziękuję Ossa za tyle szcześcia dla GUARO! :):) Quote
Owieczka Posted April 28, 2010 Author Posted April 28, 2010 Widac jaki Guarcik jest szczęśliwy !! ossa, to ja Ci dziękuje z całego serca że dajesz mu to czego On potrzebuje... Normalnie się chyba popłaczę ze szczęścia :placz: Quote
ossa98 Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Owieczko, czy Guaruś lubił bawić się na dworze patykami, piłeczkami? umiał aportować? Wczoraj na specerku próbowałam go zachęcać do zabawy, ale nie chciało mu się ruszyć dupki:shake:. W końcu sama musiałam trochę poskakać i pobiegać wokół niego (musiałybyście to zobaczyć:evil_lol:), żeby go trochę rozruszać. Pobiegał trochę za mną i ze mną, ale potem bardziej przypasowało mu zjadanie trawy... W trakcie powrotu nieco się spłoszył. Szedł bez smyczy i coś musiało go wystraszyć. Biegał ze skulonymi uszkami tam i z powrotem i nie reagował na zawołanie:roll:. Pewnie minie jeszcze sporo czasu zanim przyzwyczai się do miejskiego zgiełku, samochodów, rozwrzeszczanych dzieciaków, rowerów etc. Na szczescie było to jeszcze na terenie parku i nie groziło mu niebezpieczeństwo. Zapięłam go i przy "nodze" się uspokoił. Rozbraja mnie jego łagodne usposobienie i pełne ufności spojrzenie. Nie ma szans, żeby go nie kochać. Wszyscy kochamy go już całymi sercami!:iloveyou: Quote
Owieczka Posted April 30, 2010 Author Posted April 30, 2010 Ossa koniecznie mu kup adresówke !! To pare groszy a w razie zagubienia bedzie miała adres i nr telefonu. Guarcik nie bawił się piłeczkami. Wolał zapasy z psami. :) Nikt mu nie dawał zabawek jak był mały a kijem pewnie dostał nie raz więc nie ma co się dziwić że ma taka reakcje. tego psa nie da się nie kochac prawda ?! Quote
ossa98 Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Prawda, prawda! Nawet mojej mamie, nastawionej poczatkowo sceptycznie, zmiękło serduszko jak z nim trochę poprzebywała:lol:. Mizianki i głaskanki były a zarzekała się, że z Guarkiem nie będzie chciała mieć nic wspólnego. Guaruś swoją posturą, wyglądem wzbudza respekt, ale jego zachowanie po prostu rozczula. Przy nim każdy ma potrzebę bycia lepszym, łagodniejszym, spokojnieszym. Chce się go przytulać i dawać mu co najlepsze. To przychodzi samo, zupełnie naturalnie, nie z obowiązku.:loveu:. Quote
ossa98 Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Zrobiłam Guarciowi śliczny, kosteczkowy adresownik z wygrawerowanymi danymi:-) Teraz będę spokojniejsza, jakby co...tfu, tfu.. Quote
Monika z Katowic Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Guaro ma taki rewelacyjny domek, że dech mi zapiera z radości! Quote
ossa98 Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 A dzisiaj Guarek idzie pierwszy raz do fryzjera. Zrobimy kompu, kompu:-) i wyczeszemy wychodzące kłaczki. Może uda mi się zrobić kilka fotek. Guaro skradł serca całej rodzinie. Co poniektórzy bardzo chętnie zabraliby Guarka ze sobą. Ale nie oddam! Co to, to nie...Nie oddam nikomu mojego słoneczka!:mad: Quote
ossa98 Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Nie zrobiłam zdjęć:angryy:. Mój TZ wyciągnął kartę pamięci z aparatu, ale mi o tym nie powiedział:mad:. Szkoda, bo było na co popatrzeć. W "Psim raju" zadbali o odpowiednią atmosferę. Guarek dostał smakołyki i mnóstwo czułości. Podszerstka było tyle, że można byłoby spokojnie poduszkę z niego zrobić. Nigdy nie widziałam takiej ilości sierści po wyczesaniu:crazyeye:. Potem Guarka zaprosili do specjalnej wanny, dali odpowiednie preparaty, wyczyścili uszka, odświeżyli oddech, wysuszyli sierściuchę a na pożegnanie dali wyprawkę z prezentami. Guarek zasadniczo był bardzo dzielny, pomijając chwile, kiedy chciał zwiewać i trzeba było go przekupywać smaczkami. Teraz, po przedpołudniu pełnym wrażeń odpoczywa sobie w spokoju. Quote
Monika z Katowic Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Cudownie - wyczesany, wykąpany i grzeczny GUARO! A jakie łóżeczko ma ogromne! Ossa! GUARO lepiej nie mógł trafić - będę to powtarzała za każdym razem! Quote
ossa98 Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 Oj, cioteczki chyba wszystkie wyjechały gdzieś na "długi weekend". My zostaliśmy w domku i spędzamy czas na wzajemnym poznawaniu. Pomagamy Guarkowi odkrywać świat. Wczoraj miał okazję obwąchać kilka zwierzątek w zoo i przejechać się ciufcią:lol:. Było naprawdę faaaaaajnie. Guaro był bardzo grzeczny. Wieczorem padł ze zmęczenia:sleep2:. Quote
ossa98 Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 Byłam z Guarkiem u weterynarza. Dostał kropelki na zapalenie spojówek, tabletki na sierściuchę i na robale. Na szczepienie będzie musiał jeszcze chwilkę poczekać. Podczas głaskania zauważyłam, że Gaurciu ma na szyi guza:shake:. Mam nadzieję, że to tylko tłuszczak albo włókniak. Lekarz "pomacał", powiedział, że konsystencja nie jest niepokojąca. Zaleca jednak na wszelki wypadek biopsję -za jakiś czas, żeby go na razie niepotrzebnie nie stresować:roll:. Quote
Monika z Katowic Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 Guaro buziaczki! Mam nadzieję, że ten guzek to nic strasznego... Cieszę się, że Dogomania działa! [IMG]http://www.e-gify.pl/gify/przyroda/kwiaty/kwiaty11.gif[/IMG] Quote
Kinia1984 Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 Guaro wybacz...ale bardzo prosze o wsparcie jakimis jednorazowymi grosikami naszego tymczasowicza(dokladniej mojej siostry)...Potrzebujemy pieniazka na usg i rtg..Skarbuś cierpi... [url]http://www.dogomania.pl/threads/134115-Skarbuś-wciąż-gryziony-staruszek.-Ma-DT-ale-wciąż-potrzebne-wsparcie[/url]! (szczegoly na ostatniej stronie..) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.