ossa98 Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Guaro to taki idealny facet! zrównoważony, czuły, "męski", potężny, dający poczucie bezpieczeństwa a jednocześnie skory do szaleństw, słodki. Każdego dnia dziękuję losowi za to, że postawił go nam na drodze! Będziemy walczyć dzielnie z alergią Martynki, żeby nigdy nic nie rozdzieliło nas z tym wspaniałym psiakiem. Monika - pamiętam o Tobie i mojej obietnicy - :painting:. Nie myśl, że zapomniałam. Quote
Monika z Katowic Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 ossa98 napisał(a):Guaro to taki idealny facet! zrównoważony, czuły, "męski", potężny, dający poczucie bezpieczeństwa a jednocześnie skory do szaleństw, słodki. Każdego dnia dziękuję losowi za to, że postawił go nam na drodze! Będziemy walczyć dzielnie z alergią Martynki, żeby nigdy nic nie rozdzieliło nas z tym wspaniałym psiakiem. Monika - pamiętam o Tobie i mojej obietnicy - :painting:. Nie myśl, że zapomniałam. Ja też pamiętam! Niech tylko zaświeci słońce w katowickim Parku Kościuszki!!! Pragnę poznać Guarcia osobiście. I marzę, by poznać Was - Ludzi, którzy podarowali Guaro serce pełne miłości! :iloveyou::iloveyou::iloveyou: Quote
ossa98 Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Słoneczko to najmniejszy problem. Załapałam rotawirusa i jednocześnie zapalenie gardła. Nie jest dobrze:shake:. Quote
ossa98 Posted January 8, 2011 Posted January 8, 2011 Dziękuję. Już mi trochę lepiej. Ostatnio na mnie apteki sporo zarabiają. Co zrobić? Zdrowie najważniejsze... Quote
Monika z Katowic Posted January 8, 2011 Posted January 8, 2011 Zdrówka!:loveu: Zdrówka Ci życzę, kochana Osso! :loveu: Dbaj o siebie! Trudno - niech apteki zarobią... Quote
ossa98 Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Moja ukochana córeczka i ukochany "synuś":-) Pozdrowienia dla wszystkich zakochanych w zwierzakach cioteczek!:-) Quote
ossa98 Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Guaruś jest wspaniały:loveu:, nie mogę sie go nachwalić! chyba nigdy nie przestanę! co prawda ostatnio się trochę rozbrykał i w drodze do parku zaczyna za bardzo ciagnąć, będąc na smyczy, ale popracujemy nad tym. Kiedy się zatrzymuję, wraca do mojej nogi, patrzy na mnie ze zrozumieniem a jego spojrzenie mówi: dobrze wiem o co chodzi, będę grzeczny. Po chwili jednak, wiedziony różnorodnością ciekawych zapachów, zapomina o Bożym świecie, łobuz jeden:mad:. W drodze powrotnej, wymęczony po spacerze, idzie pięknie przy nodze, nawet bez smyczy...:lol: Po Bozicie z łososiem nie miewa już problemów żołądkowych, ma piękną, błyszczącą sierść i warstwę zimowego tłuszczyku:evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Przyjdzie wiosna to szybko wróci do swojej sportowej sylwetki, juz ja nad tym popracuję:evil_lol:, tym bardziej, że mam obiekcje również do swojej sylwetki:diabloti:. Guaro, nadal linieje na potęgę. Walczymy z kłakami jak się da. Kupiłam furminator, dzięki któremu wyczesuję co drugi dzień duże ilości podszerstka. Córka, póki co nie ma niepokojących objawów alergii. Oby tak dalej. Quote
ossa98 Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Muszę się czymś pochwalić (znowu:evil_lol:). Na ostatnim spacerku, właściwie w drodze powrotnej, coś mnie podkusiło wejść na polankę, na której bawiły się dwa psiaki. Pieski te, młode i nieokiełznane, były totalnie podekscytowane zabawą patykami, tzn. ich aportowaniem. Podeszły do Guarcia go obwąchać, trochę poskakały, pobiegały, ale potem wróciły do swoich kijaszków. Zainspirowana tym widokiem pomyślałam, że może by z Guarciem tak spróbować pobawić się badylem??? Na początku oczywiście chciał sie ze mną bawić w zapasy, jak to zawsze ma w zwyczaju, ale potem...wziął przykład z psich braci i ku mojemu zdziwieniu pochwycił patyk w mordkę:lol:. Dla mnie to był totalny szok! nigdy, przenigdy patyki a nawet psie zabawki go nie wzruszały. Najpierw się trochę ze mną posiłował - tzn. bawiliśmy się w przeciąganie badyla, a potem udało mu się kilka razy nawet zaaportować:multi:. Musiałbyście mnie widzieć i słyszeć:evil_lol:. Pomna behawioralnych instrukcji, stawiających pozytywne wzmocnienie na pierwszym miejscu, rozpromieniona wrzeszczałam super! dobry pies! dobry aport! brawo!!!! Jak bym mogła, to bym go chyba do góry popodrzucała z tej radości. ECH, normalnie myślałam, że nasz dziubuś mnie już niczym nie zaskoczy, a tu proszę... Quote
Monika z Katowic Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Wow!:crazyeye: To doprawdy miłe zaskoczenie. :multi: Guaro kochany! Tak trzymać! :cool2: Quote
obraczus87 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Wyobrazilam sobie tą sytuację :) z TWojego opisu OSSA wychodzi że musialo to świetnie wyglądac :) BRAWO Guaro!!!! Quote
ossa98 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Wyglądało, jak bym była jakąś nawiedzoną "matką", której "dziecku", po wielu, wielu staraniach, w końcu coś się udało. Kochany Guaruś daje nam tyle radości!:loveu: Quote
ossa98 Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 No, i minął rok, odkąd przywieźliśmy Guarcia od Owieczki do miasta. Chłopak się ucywilizował, wypiękniał:evil_lol:. Wszyscy czujemy z jego strony akceptację, wielkie przywiązanie, miłość:loveu:. Najbardziej uzależniona od jego obecności jestem - JA:evil_lol:. Nie zamieniłabym go na żadnego psiego arystokratę. Guaro spełnił w 100% ogłoszeniową obietnicę - Psi anioł Guaro szuka domu!!. Przez ten rok wiele się o sobie nauczyliśmy. Teraz rozumiemy się bez słów:lol:. Oby nic nie zakłóciło tej cudownej harmonii. Mam nadzieję, że na długi weekend majowy uda nam się wyjechać z Guarkiem w góry. Zrobię kilka nowych fotek z pozdrowieniami dla nielicznych cioteczek, które jeszcze, od czasu do czasu, nas odwiedzają. Quote
Owieczka Posted April 26, 2011 Author Posted April 26, 2011 ossa98 napisał(a):No, i minął rok, odkąd przywieźliśmy Guarcia od Owieczki do miasta. Chłopak się ucywilizował, wypiękniał:evil_lol:. Wszyscy czujemy z jego strony akceptację, wielkie przywiązanie, miłość:loveu:. Najbardziej uzależniona od jego obecności jestem - JA:evil_lol:. Nie zamieniłabym go na żadnego psiego arystokratę. Guaro spełnił w 100% ogłoszeniową obietnicę - Psi anioł Guaro szuka domu!!. Przez ten rok wiele się o sobie nauczyliśmy. Teraz rozumiemy się bez słów:lol:. Oby nic nie zakłóciło tej cudownej harmonii. Mam nadzieję, że na długi weekend majowy uda nam się wyjechać z Guarkiem w góry. Zrobię kilka nowych fotek z pozdrowieniami dla nielicznych cioteczek, które jeszcze, od czasu do czasu, nas odwiedzają. Ossa98 :) Teraz wiem na pewno że marzenia się spełniają !!!! :D I psiakom i ludziom :) całuskuję Was cieplutko :* Quote
obraczus87 Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 Super OSSA :) Guarcio byl dla Was stworzony :)! Quote
Owieczka Posted April 26, 2011 Author Posted April 26, 2011 obraczus87 napisał(a):Super OSSA :) Guarcio byl dla Was stworzony :)! Tak !! Oni na siebie czekali :) Quote
chita Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 o kurcze! to juz rok!! to zycze Wam wielu tak wspanialych lat spedzonych razem!! Quote
Monika z Katowic Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 Guarciu kochany! Buziaczek dla Ciebie! :) Ja odwiedzam Cię zawsze, zawsze!:) I niezmiennie cieszę się z Twojego szczęścia, psineczko! Quote
ossa98 Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 No, niestety:-( Nie udało nam się dotrzeć na miejsce. W drodze do naszej zalesionej przystani złapała nas burza, a po burzy samochód odmówił posłuszeństwa:shake:. Prawie odmówił - znaczy się zasygnalizował, że coś jest nie tak i trzeba było wracać do domu. Moje emocje można jedynie w taki sposób zobrazować:angryy::angryy::angryy:, a potem:-(. Ech:roll:. Tak, czy owak, poniżej zamieszczam obiecane zdjęcia Guarka, tyle, że krajobraz nie taki jaki powinien być. Guarcio i patyczek:-) Quote
ossa98 Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 Guaruś w promieniach słońca - taki jestem pięęęęękny!:loveu: Quote
ossa98 Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 A teraz coś dla wtajemniczonych - zakochana para, Guaruś i Ossa tralalala:evil_lol: :loveu::loveu::loveu: Quote
Kinia1984 Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 ale on jest cudny:D:D:D ossa tez niczego sobie:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.