Owieczka Posted April 26, 2010 Author Posted April 26, 2010 [quote name='ossa98']Kochana, nie mogłam Ci odebrać tej przyjemności:-), choć przyznam, że było mi bardzo ciężko. Wchodzę tu caly czas i sprawdzam czy coś się pojawiło, czy nie. Także czekam...Ja dopiszę ciąg dalszy:-) No dobrze jeśli tak wolisz to prosze Cie bardzo ;) cała przyjemnośc po mojej stronie ! Kochane cioteczki !!! Mam przyjamnosć ogłosić że Guarcik w tą sobotę pojechał do swojego cudownego domu !!!!! Tym domem jedynym i wyczekanym jest dom cioteczki ossa98 :multi: Quote
chita Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 woooww...no nie moge poprostu uwierzyc:crazyeye::loveu::sweetCyb: dajcie wiecej info...jak sie zaaklimatyzowal, jak podroz, jak nowy domek:cool3::evil_lol: tak sie ciesze i ossa GRATULUJE wspanialego psa:multi:tak sie ciesze ze trafil do Twojego domu i bedziemy mieli info :cool3::cool3: i ciotki nei ladnie tak dlugo milczec i sie nie pochwalic:nonono2::diabloti: Quote
grzybkowa Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 :multi: rewelacyjna wiadomosc !!! super ze Guarcio juz u siebie - na zawsze !!:loveu::loveu: Quote
obraczus87 Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 No tak, my po nocach nie śpimy i modlimy sie o domek, a tutaj takie tajemnice?? :mad::mad: ładnie to tak?? :evil_lol: Jejku ale się cieszę!!!!!!!!! HURRA!!!!!!!! HURRA!!!!!!! HURRA!!!!!!!!!!!!! :multi::multi::multi: :loveu::loveu::loveu: Quote
esperanza Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Powodzenia Guaro. A kiedy będą wieści o aklimatyzacji w nowym domku? Quote
ossa98 Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 [FONT=Tahoma]Przede wszystkim muszę złożyć wielkie podziękowania cioteczce Owieczce za fantastyczną opiekę na Guarkiem. Wykonała naprawdę kawał dobrej roboty:klacz:. Guaro jest baaaardzo grzeczniutki, kochany, słodki i zrównoważony. Może na razie jeszcze nie pokazał swojego prawdziwego oblicza. W końcu znalazł się w zupełnie nowej dla siebie sytuacji. Nie sądzę jednak, aby jego zachowanie uległo jakimś drastycznym przemianom - jak już poczuje się w pełni bezpiecznie i nam zaufa. Tak dobrze mu z oczu patrzy:lol:. [/FONT] [FONT=Tahoma]Guaro przebył drogę w ciszy i spokoju. Jakby nie było z nami w ogóle psa. 3 godziny przeleżał cichutko, spoglądając tylko co jakiś czas na nas i na to co dzieje się za szybą samochodu. W domu zrobił na początku mały obchód, pokazałam mu gdzie będzie jego miejsce (oczywiście zaraz obok mojego łóżka, tak, żebym mogła go nawet przez sen miziać), położył się i tak już został. Chyba był trochę przytłoczony nadmiarem wrażeń. Długo się w sumie nie należał, bo czekał go jeszcze wieczorno - nocny spacer. Po spacerku "piciu", na swoje miejsce i zasnął. Spał sobie grzecznie i spokojnie do rana. Gorzej było ze mną. Byłam tak podekscytowana, że nie mogłam zasnąć. Obudziłam się w niedzielę o 6:00 rano! Spojrzałam w bok – leży. Podniósł głowę, spojrzał, uszka skulił i już nadstawia mordkę do głaskania. Cały czas grzecznie czekał, aż wstanę, ubiorę się i go zawołam. Przy śniadaniu trochę starał się wyprosić dla siebie co nieco, ale byliśmy „twardzi” (ciekawe, jak długo;)). Potem spacerek, chodził ładnie na smyczy, uczył się zasad poruszania po miejskich chodnikach, wszystko bardzo, bardzo ładnie mu wychodziło. Niestety, na pierwszym i drugim spacerku nie zrobił siusiu, chociaż chodziliśmy długo:-(. Pojechaliśmy wczoraj na pierwszą wycieczkę, przy okazji chcąc przedstawić naszego nowego członka rodziny naszym bliskim. Wtedy już nie wytrzymał i załatwił się w domu mojej kuzynki. Zaraz wzięłam go na trzeci spacerek:painting:. Szliśmy w stronę wielkich łąk i postanowiłam zaryzykować i puścić go ze smyczy. Pomyślałam, że może ta smycz mu nie leży i dlatego nie chce się załatwić. Puściłam, ale cały czas obserwowałam. Biegał swobodnie, bez szaleństw, przychodził na każde zawołanie – po którym zawsze dostawał nagrodę. Wymęczyłam się i jego przy okazji a on nadal nic. Ani si, ani tego drugiego[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]L[/FONT][/FONT][FONT=Tahoma]. Chyba jeszcze nie potrafi się wyluzować tak do końca. Po obiedzie kolejny spacer. W drodze powrotnej w końcu stało się! Wszyscy byliśmy zachwyceni. Tak jak wtedy, gdy nasze dzieciątko pierwszy raz zrobiło siusiu do nocnika. Gratulowaliśmy Guarkowi i chwalili – cała rodzina!:sweetCyb:[/FONT] [FONT=Tahoma]Pod wieczór Guaro spoczął na dywaniku z trójką małych dzieci. Nie powiem – byłam trochę zaniepokojona jak zareaguje. Ale spisał się na medal. Leżał spokojnie, poddając się pieszczotom małych rączek. To był cudowny widok. Wróciliśmy do domu. Piesio był padnięty, poszedł na swoje miejsce i zasnął. [/FONT] [FONT=Tahoma]Dzisiaj rano chyba najbardziej radośnie przywitał moją 5-letnią córeczkę. Przybiegła do niego, a on od razu wstał z legowiska i zaczął merdać swoim malusieńkim ogonkiem i lizać ją po twarzy. Potem położyli się razem – on ze swoim łebkiem na jej kolanach. Piękny widok!:iloveyou:[/FONT] [FONT=Tahoma]Niestety ja musiałam iść do pracy – ale nie mogę spokojnie wysiedzieć i doczekać się powrotu. Mój TZ wziął urlop „tacierzyński” i dzwoni co chwilę po instrukcje. Chyba wszystko układa się jak należy. Jedynie stres musi odpuścić, żeby Guarciu mógł swobodnie załatwiać swoje potrzeby i zacząć w pełni cieszyć się nowym życiem. [/FONT] Quote
obraczus87 Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 OSSA, cudowne wieści... GUARO będzie miał u Ciebie jak w niebie. TFU, już ma tak :loveu: Quote
chita Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 o kurcze swietna relacja:loveu: ten tydzien jak narazie zaczyna sie znakomicie:lol: Quote
Owieczka Posted April 26, 2010 Author Posted April 26, 2010 O matko !! Aż mi się łzy krecą w oczach... Ossa dziękuję za cudowny dom, i ogromne pokłady cierpliwości i miłości dla Guarcia. Czekam na obiecane zdjęcia :) Nie moge się doczekać ;) Troche tęsknimy za Guarkiem ale nie była bym w stanie dac mu tego co dostanie od Was... Quote
ossa98 Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Zdjęcia oczywiście będą tylko najpierw ktoś musi mnie nauczyć je wrzucać na DOGO:oops:. Quote
Owieczka Posted April 26, 2010 Author Posted April 26, 2010 ossa98 napisał(a):Zdjęcia oczywiście będą tylko najpierw ktoś musi mnie nauczyć je wrzucać na DOGO:oops:. Jak juz będziesz miała gotowe do wrzucenia to daj znać :) Pomożemy ! AAAA tylko prosze nie wstawiać zdjęć z moja karykaturą !!! Plisss ! ossa czy możesz przesłac mi zdjęcia z soboty do mnie na poczte :D Chciała bym zobaczyc zdjęcia Abiśki i czerwonego kapturka :) Quote
Monika z Katowic Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 [FONT=Book Antiqua]Jak ja się cieszę!!!!!! GUARO MA DOMEK!!![/FONT] [FONT=Book Antiqua]Wspaniałe! Cudooooowne wieści![/FONT] Quote
ossa98 Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Nie ma sprawy. Prześlę, jak tylko pojawię się w domu:-). Quote
ossa98 Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Chyba Was nie zaskoczę jak napiszę, że dzisiaj za dużo nie zrobiłam w pracy:oops:. Moje myśli są gdzie indziej. Dostałam wieści, że Guarciu zrobił w końcu dwie kupki:multi:, ale "pipi" dzisiaj tylko w domu. W tym tygodniu chcę skoczyć z nim do weta. Zapytam go czy mogę dziubaskowi jakoś pomóc... Quote
Owieczka Posted April 26, 2010 Author Posted April 26, 2010 ossa98 napisał(a):Chyba Was nie zaskoczę jak napiszę, że dzisiaj za dużo nie zrobiłam w pracy:oops:. Moje myśli są gdzie indziej. Dostałam wieści, że Guarciu zrobił w końcu dwie kupki:multi:, ale "pipi" dzisiaj tylko w domu. W tym tygodniu chcę skoczyć z nim do weta. Zapytam go czy mogę dziubaskowi jakoś pomóc... Guarcik zachowuje się bardzo dziwnie , bo nigdzie nigdy nic nie zrobił w domu... Ossa a może ty za łagodna jestes dla niego co ?? Pokaż mu swoje niezadowolenie !! Jak podniesie noge w domu to krzyknij " Guaro NIE " , przerwij mu i wyprowadź na zewnątrz. Tam pochwal jak sie załatwi :) To nie jest mały, biedny piesek nad którym trzeba jajko przelewać :) Quote
ossa98 Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Niestety nie byłam świadkiem tego wydarzenia. Dostałam info od TZ. Ja tam krzyknąć potrafię, w końcu nie na darmo ossą mnie zowią;):eviltong:, ale TZ - na "pieska biednego" w życiu. Quote
Owieczka Posted April 27, 2010 Author Posted April 27, 2010 obraczus87 napisał(a):OSSA i jak nocka GUARO minela?? No właśnie , jak tam Guarcik ?? :) Prześlij mi fotki plissss Quote
ossa98 Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 [FONT=Tahoma]Relacji cd.:-)[/FONT] [FONT=Tahoma]Wczoraj pojechałam z Guarkiem za miasto, do mojej przyjaciółki, która ma labradorkę. Chciałam, żeby rozruszała trochę tego naszego dziubalka. No i udało się. Co prawda psiaki nie bawiły się razem, ale biegały jak szalone po polach. Na początku Guaro nieśmiało oddalał się ode mnie, co chwilkę wracając i sprawdzając czy jestem niedaleko. Potem coraz dalej i dalej. Mimo znacznej odległości cały czas kontrolował sytuację, przychodził na zawołanie. Widać było, że w końcu "coś puściło" i Guarol wyluzował się. Przy okazji zrobił trzy razy pipi i coś większego:-), uff...A potem brykał, tarzał się w trawie, skakał. To było niesamowite. Cudownie było móc patrzeć na to jak przełamuje swoją niepewność. Na komendę "do domu" już stał przy drzwiach:-). Taki grzeczny jest nasz Guarek. [/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]Po powrocie do naszego domku zajął się obgryzaniem swojej prasowanej kosteczki, która wcześniej nie wzbudzała jego zainteresowania. A potem spokojnie zasnął.[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]Żałuję tylko, że nie zrobiłam żadnych zdjęć. Byłam za bardzo zaaferowana całą sytuacją.[/FONT] [FONT=Tahoma]Dzisiaj postaram się popstrykać trochę fotek na spacerku. [/FONT] Quote
Owieczka Posted April 27, 2010 Author Posted April 27, 2010 [quote name='ossa98'][FONT=Tahoma]Relacji cd.:-)[/FONT] [FONT=Tahoma]Wczoraj pojechałam z Guarkiem za miasto, do mojej przyjaciółki, która ma labradorkę. Chciałam, żeby rozruszała trochę tego naszego dziubalka. No i udało się. Co prawda psiaki nie bawiły się razem, ale biegały jak szalone po polach. Na początku Guaro nieśmiało oddalał się ode mnie, co chwilkę wracając i sprawdzając czy jestem niedaleko. Potem coraz dalej i dalej. Mimo znacznej odległości cały czas kontrolował sytuację, przychodził na zawołanie. Widać było, że w końcu "coś puściło" i Guarol wyluzował się. Przy okazji zrobił trzy razy pipi i coś większego:-), uff...A potem brykał, tarzał się w trawie, skakał. To było niesamowite. Cudownie było móc patrzeć na to jak przełamuje swoją niepewność. Na komendę "do domu" już stał przy drzwiach:-). Taki grzeczny jest nasz Guarek. [/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]Po powrocie do naszego domku zajął się obgryzaniem swojej prasowanej kosteczki, która wcześniej nie wzbudzała jego zainteresowania. A potem spokojnie zasnął.[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]Żałuję tylko, że nie zrobiłam żadnych zdjęć. Byłam za bardzo zaaferowana całą sytuacją.[/FONT] [FONT=Tahoma]Dzisiaj postaram się popstrykać trochę fotek na spacerku. [/FONT] Cudownie !! Jaki On teraz jest szczęśliwy !!! A ja wstawie pare fotek z soboty (pożegnalny spacerek ) Psiarnia i maly, słodki czerwony kapturek :) Quote
ossa98 Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Czy te oczy mogą kłamać? Z "czerwonym kapturkiem":-)Jeszcze wśród starych przyjaciół.. Pierwsze chwile na wolności w nowym miejscu Quote
ossa98 Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Grzecznie czekam na to co nowa pancia powie:-) Ja, artystyczny nieład i trzy krasnale:-) Quote
ossa98 Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Owieczka, jakaś telepatia czy co? chyba w tym samym czasie zdjęcia wstawiałyśmy:-) i jeszcze ten czerwony kapturek:-) Quote
Owieczka Posted April 27, 2010 Author Posted April 27, 2010 No to biegniemy !! Kto pierwszy ? i tylko " my" zostaliśmy w tyle... I z Abiśką ( jeszcze przed strzyżeniem ) Quote
Owieczka Posted April 27, 2010 Author Posted April 27, 2010 ossa98 napisał(a):Owieczka, jakaś telepatia czy co? chyba w tym samym czasie zdjęcia wstawiałyśmy:-) i jeszcze ten czerwony kapturek:-) hahahaha faktycznie !!! Ale fajnie wyszło :D No to juz sama wkleisz reszte zdjęć :) strasznie się ciesze, że się naumiałaś wklejac foty !! A Fotki cudowne !!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.