Owieczka Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 [SIZE=5]Guaro już w swoim wymarzonym domu u ossa98 !!! [SIZE=4]Dzięki dobroci wielu osób udało mu się wygrać ze śmiercią... W imieniu Guarcia i swoim bardzo serdecznie i z całego serca DZIĘKUJEMY !!!! Krótki opis jego " byłego" stanu zdrowia i historia: [SIZE=5][SIZE=2]Możemy sie tylko domyślać czemu ma tak zniszczone zęby Pani dr. powiedziała że wyglądaja jak by Guarcik gryzł metalowe pręty albo coś w tym stylu. Może był zamkniety i chciał się wydostać...? Do tego niedożywienie i mamy efekt. [SIZE=3]Dwa lub trzy sa na pewno do wyrwania A to zęby już po zabiegu ( 08-03-2010) Cała Historia Guaro: Tak było na początku... "Jak zwykle wtedy, kiedy sama jestem w potrzebie i dołku finansowym musi mi się napatoczyć jakies nieszczęście :placz: Guaro- Kostecki ( bo tak go nazwałam) to pies byłych właścicieli posesji na której obecnie mieszkam. Po przeprowadzce oddali go córce, która mieszka dwa domy dalej... Niestety psiak tak głodował , że zaczął szukać jedzenia po całej wsi :-( w koncu przyszedł do mnie na podwórko... Nie miałam sumienia go wygonić ani odprowadzic do byłych właścicieli, dlaczego ? sami zobaczcie... Obecna właścicielka na pytanie: " co sie psu stało i dlaczego tak wygląda " odpowiedziała: " bo żryć nie chce, chyba ma robaki i trzeba go uśpić " U mnie jakoś jadł, a w zasadzie łykał co tylko mu dałam do zjedzenia :-( od suchego chleba począwszy przez sucha karme i gotowane - wszystko wciągał. Guarcio był u mnie ok 5 dni i mimo otwartej furtki nie miał ochoty nas opuszczać. Z sąsiadką na zmiane gotowałyśmy dla niego a yajo podarowała worek karmy ( mimo że sama ma 7 pycholi do wykarmienia i pustki w zapasach :shake: ) zastanawiałam się co z nim zrobić i skąd wziąść na szczepienie, odrobaczenie i odpchlenie. Jednak Guaro zniknął na kilka dni ( chyba tydzień ), byłam pewna, ze nabrał sił i wrócił do właścicielki. Wrócił wczoraj późnym wieczorem i pierwsze kroki skierował do kojca i do budy. Ja go nie zauważyłam bo było juz ciemno tylko mój TZ powiedział ze chyba Guaro wrócił... Poszłam do niego bo zawsze przecież mnie radosnie witał jak wracałam z pracy, ale to co zobaczyłam zwaliło mnie z nóg... Guaro jest strasznie pogryziony :placz::placz::placz: rany otwarte na całym ciele ( widać mięso, żyły itp ) , stan zapalny , ropa i okropny smród :help1:!!! :sad: Zadzwoniłam do Jayo co robić bo sama mam ogromne problemy finansowe ( nie wspomne o długach Stowarzyszenia) a ratownaie tak słabego psiaka wymaga szczególnie nakładów finansowych, potem z sąsiadką gimnastykowałyśmy się żeby psiaka wyciągnąć z budy, bo był juz półprzytomny> W samochód i do weta. Najgorsze jest to, że rany już mają kilka dni i zaczęły się ziarninować i potwornie sie paskudzą. :-( Guarcio dostał antybiotyk i antybiotykiem w sprayu ma spsikane rany. Dostał strzykawki z antybiotykiem na dzis i jutro a w sobote mam sie pokazać." Guaro - dziś Odkarmiony, wyleczony i wykastrowany. Jesli ktos ma na zbyciu karmę, środki dezynfekujące, witaminy, koce , posłanie, makaron/ryz itp prosze przesłać na adres: SGGW w Warszawie Dział Aparatury Naukowo-Dydaktycznej ul. Nowoursynowska 159 02-776 Warszawa ( Aneta Muranowicz ) Wpłaty na Guarcia : Paźniernik: - 100 zł - OBRACZUS87 (KUNDELKOWA SKARBONKA ) - 50 zł - MONIKA Z KATOWIC - 10 zł - madziq - 30 zł - chita - 70 zł - Amelka - 70 zł - Aska Axelowa Listopad: - 50 zł - MONIKA Z KATOWIC - 92 zł - OBRACZUS87 (KUNDELKOWA SKARBONKA ) grudzień: - 50 zł - MONIKA Z KATOWIC - 30 zł - OBRACZUS87 (KUNDELKOWA SKARBONKA ) styczeń 2010: - 50 zł - MONIKA Z KATOWIC - 100 zł - Ossa98 luty 2010 - 50 zł - MONIKA Z KATOWIC marzec 2010 :loveu: - 50 zł - ossa ( na karmę ) - 20 zł - Chita - 50 zł - Monika z katowic - 38 zł - ossa98 ( na szczepionkę i odrobaczenie) Wydatki : - Wizyta u pierwszego weta + leki - gratis !!! :multi: - wizyta Wet. Warszawa - gratis !!! :multi: - Leki : Linco-spectin - 70 zł - strzykawki i igły - Gratis :multi: - mięsko mrożone - 5,52 zł - puszeczki ( karma mokra) - 33,08 Dokładne rozliczenie ( szczegółowe ) od str 15 , post 146 - wizyta 27.10.09 - Gratis :multi: - Linco spectin - 70 zł - strzykawki i igły - Gratis :multi: - badania krwi - 55 zł Dokładne rozliczenie str 20, post 198 - Karma - 100 zł ( zakupiona w hurtowni za pośrednictwem Stow. NICZYJE ) - wizyta kontrolna 17.11.09 - Gratis - jedzonko 22.12.2009 ( mięso indyk) - 13,59 - kastracja 22.12.2009 - 148 zł ( DO ZAPŁATY 62 ZŁ ) :multi: - pyralginum ( leki) - 5,49 Dokładne rozliczenie str. 40 , post 400 - karma ( makaron, ryż + suche ) - 39,45 Dokładne rozliczenie str. 62, post 614 - Zabieg stomatologiczny ( zęby) - ok 200 zł ( do zapłaty 71 zł ) :multi: - karma + puszki - 74,42 zł Dokładne rozliczenie str 69, post: 684 -17 zł - obroża z bazarku na Emilkę ( bernardynkę) WYDATKI w sumie : 616,55 zł wpłaty - 790 zł zostaje 173,45 zł :multi: Tekst do ogłoszeń: Za łagodny, za dobry , za potulny aby mieć własny dom i własną kochającą rodzinę ?! Guaro - bo tak go nazwałam przybłąkał sie do mnie na posesję w stanie skrajnego wycieńczenia , zagłodzony i pogryziony prawie na śmierć... Dzieki dobrym duszom został wyleczony i odkarmiony. Jest już wykastrowany. Tak miłego i kochanego psa nie spotyka się codziennie. Guaro jest psim ideałem: grzeczny, czysty, karny, kocha dzieci i zabawy, toleruje inne zwierzęta. Jest bezkonfliktowy a przy tym całuśny, przytulaśny i pocieszny. To taki duży szczeniak, który już wystarczająco dużo wycierpiał jak na swoje 5 letnie psie życie. Guaro - to mieszaniec boksera, który zasługuje na wspaniały dom. Podaruj Mu dom, podaruj Mu siebie. W zamian zyskasz wspaniałego i wiernego przyjaciela, który będzie z Tobą podążał do końca życia. Guaro nie oczekuje wiele... Guaro potrzebuje tylko swojego człowieka, którego będzie mógł pokochać swoim kochanym serduszkiem. Guaro jest zdrowy, zaszczepiony, odrobaczony oraz wykastrowany. Jest gotowy do adopcji! Więcej infromacji pod nr tel 782-674-952 lub aneta.ofca@wp.pl Ogłoszenia dla Guaro na stronie 76 , post 755 za które bardzo ślicznie dziękuję !!! :) Specjalne podziekowania dla Marikaa za wcześniejsze ogłoszenia Filmik z Guarciem: http://www.youtube.com/watch?v=ky04vlkE4bo specjalne podziekowania dla Judita za filmik Banerek Quote
jayo Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Jeśli dajesz radę na razie się nim opiekować i wet jest w porządku, to trzeba będzie trochę kasy pozbierać na leczenie i na karmę dla Ciebie - wiem, ze słabo z tym... Ale gdyby sie dzialo cos gorszego - rany sie dalej babrały, to trzeba bedzie zabrac go do wawy do lecznicy pewnie na pare dni. Kto jest na dogo od molosow ?????? Guaro ewidentnie cus z molosa ma :roll: Owca - chcialas wpisac watek na lodzkie czy mazowieckie? :-) Quote
Owieczka Posted October 8, 2009 Author Posted October 8, 2009 Mieszkam w łódzkim więc tu wpisałam ale nie wiem sama gdzie wlepić ten wątek. :niewiem: Co do Guarcia opieke mu zapewnie ale BŁAGAM o jakiekolwiek wsparcie :-( Quote
Owieczka Posted October 8, 2009 Author Posted October 8, 2009 Guarcio to mieszaniec boksera na 100% :oops: przeprowadziłam wywiad i dowiedziałam się , że byli własciciele dostali go od któregos sąsiada bo sunia ( bokserka ) mu sie oszczeniła i nie miał co ze szczeniakami zrobić. Ma ok 5 lat choć zęby ma potwornie zniszczone :-( zachowanie typowe dla bokserów - kocha ludzi , szczególnie dzieciaki , jest wesoły i zabawowy. Jak się cieszy to zwija się w rogalik :loveu: Nie przepada za innymi samcami :puppydog: Na koty nie zwraca uwagi , miał tylko ścięcie z Teodorem który wlazł mu do miski z żarciem i na niego " nawarczał" w koci charakterystyczny sposób. :mad: Obaj dostali reprymende i jest spokój. Guaro daje ze soba zrobić wszystko :p jest bardzo cierpliwy i łasy na pieszczoty. Szybko sie uczy, nie jest nachalny i spokojnie moge mu zabrac miskę. Nawet grzecznie czeka aż moje psice zjedzą i jak odejdą dopiero zaglada do miseczek czy coś jeszcze zostało do wylizania. Quote
Owieczka Posted October 8, 2009 Author Posted October 8, 2009 Guarcio to przekochany pies , pomóżcie go uratować :placz: I jak tu zostawić takiego kochanego pysia ... :-( Dzisiaj postaram się zrobić zdjęcia ran i w ogole jak teraz wyglada :-( Quote
jayo Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Ewusek napisał(a):bidul... wrzuce na molosy.... Dzieki, wrzuc, Owieczka ma zrobic foty jego ran, jak da rade zdążyć do domu jak będzie jeszcze jasno. Quote
Owieczka Posted October 9, 2009 Author Posted October 9, 2009 Nie zdążyłam zrobic dobrych fotek :shake: bo strasznie się zachmurzyło i zaczęło kropić, do tego Guarcio bardzo się boi aparatu i mi strasznie uciekał :painting: zrobiłam tylko kilka fot bo zaczął dygotać jak galaretka :nerwy: nie wiem czy z zimna, czy ze strachu. Dostał tylko antybiotyk i dałam mu spokój :sad: To co zdołałam zrobić wczoraj : Jego łepetynka :-( Quote
Owieczka Posted October 9, 2009 Author Posted October 9, 2009 Cały pychol ma w ropie a takich ran i ranek saczących sie ropą ma pełno na całym ciele :-(:-(:-( Uciekał od aparatu i takie niewyraźne wyszło jego pycholka :-( Quote
obraczus87 Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 O bosche... od czego On ma taka rane?? Quote
esperanza Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Wygląda to fatalnie :-o Jak on się dziś czuje? Quote
Owieczka Posted October 9, 2009 Author Posted October 9, 2009 Dzis powitał mnie przed budą i się cieszył , wyszedł o własnych siłach z budy i miał apatyt bo zjadł spora porcję suchego. Potem wlazł z powrotem do budy :-( To nie tylko wyglada fatalnie ale i śmierdzi :placz: jak widać wylizał rany do których ma dostęp :shake: Quote
Owieczka Posted October 9, 2009 Author Posted October 9, 2009 obraczus87 napisał(a):O bosche... od czego On ma taka rane?? Na 99% pogryzły go psy :-( Quote
Amelka Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Witam Wyślij mi nr konta to coś wyślę ( a.dastych@gazeta.pl) Pozdrawiam Quote
obraczus87 Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 [quote name='Amelka']Witam Wyślij mi nr konta to coś wyślę ( a.dastych@gazeta.pl) Pozdrawiam Amelka- dziękujemy. Owieczka jak tylko pojawi sie na dogo to wysle Ci konto :) Quote
PapryczkaChili Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 o matko.... straszne... nigdy nie widziałam pogryzionego psa, rany są straszne. finansowo niestety nie mogę pomóc :( nie mam aktualnie jak :( mogę przesłac Wam parę złotych, ale to wszystko co mogę teraz... zaznaczam wątek, jak będę mogła jakkolwiek pomóc - dam znać. wiem, ze to nie żadna pomoc i że nie o to chodzi, ale może grosik do grosika... nie rozumiem tylko jak można trzymać psa i skazywać go na powolną śmierć i że tak łatwo przychodzi werdykt, że trzeba uśpić. jak rozumiem formalnych właścicieli tego psa nie będziecie chciały pociągnąć do odpowiedzialności? Quote
obraczus87 Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 każde wsparcie jest potrzebne, każda złotówka. OWieczka - napisz mi proszę czy pies przebywa u Ciebie, jeśli tak to czy może u Ciebie zostac przez jakiś czas?? Quote
obraczus87 Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Trzeba poprzesyłac wątek do wielu osób, bo mało nas tutaj jest, bardzo mało :shake: później będzie trzeba ogłoszenia porobić. Przydałby sie banerek. Quote
PapryczkaChili Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Powinnam miec w weekend troszkę czasu. czy mogę zrobic wątek na gazeta.pl - nigdy tego nie robiłam, ale ostatnio dziewczyny z maiu ogłaszały tam kotkę i podobno był duży odzew? Quote
Owieczka Posted October 9, 2009 Author Posted October 9, 2009 Guaro przebywa u mnie i postaram się nim zając jak najlepiej potrafię. Niestety mam tylko kojec z budą, bo dom w remoncie. Bede mu ściełała codziennie jakieś nowe posłanka żeby zachować czystość. Nie wiem tylko czy w jego stanie to wystarczy :shake: czy nie potrzebuje być w cieple i sterylnym środowisku... Każdy grosz sie liczy i każde wsparcie ( karma, koce, środki dezynfekujące itp ) Moze ktoś ma antybiotyk w sprayu (tzw. sreberko) no cokolwiek :modla: karma sucha i mokra , makarony , ryż czy co tam macie ( on musi nabrać sił żeby zwalczyc infekcje :placz: ) w weekend nie mam dostepu do netu w razie co prosze sms lub telefon na nr 782-674-952 lub piszcie do Jayo lub esperanzy ( one mają ze mna ciągły kontak) Nr konta i/lub adres wysyłam na PW Bardzo ale to BARDZO dziękuje za pomoc dla Guarcia :oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.