Nati5 Posted April 29, 2005 Posted April 29, 2005 OD PIATKU JESTEM ZNOWU POSIADACZKA BULLIKA. ZASTANAWIALAM SIE NAD ADOPCJA, KTOREGOS PANA ZE SCHRONISKA, ALE KIEDY DOWIEDZIALAM SIE WIECEJ NA TEMAT BIALEGO I RUDEGO ZREZYGNOWAŁAM...TRAFIŁ NAM SIE KAWALER NA ALLEGRO ROWNIEZ PONIEWIERANY Z RAK DO RAK (JESTEM NAJPRAWDOPODOBNIEJ 3 RODZINA BULLA) pOJECHALISMY 400KM. PO NIEGO I TO CO ZOBACZYLAM AZ MNIE POWALILO....PIES OCZYWISCIE ZADBANY....ALE JEGO POSTURA......PRZERASTA NAJSMIELSZE OCZEKIWANIA....OD CZERWCA ZACZYNAMY PODBOJE WYSTAWOWE. w DOMU CZEKAŁA NA NIEGO SUNKA YORCZEK I DWOJE DZIECI. BARDZO SZYBKO SIE ZAKLIMATYZOWAL A DZIS MOGE POWIEDZIEC ZE POKOCHAL JEST PSEM KTORY MOCNO POTRZEBUJE MILOSCI ZAINTERESOWANIA I PIESZCZOT. mRÓWKA (YORK) POMIMO ZE WAZY TYLKO 0,9 KG. NIE POZWALA MU PODCHODZIC DO MISKI NA 1M. I PRZEJEŁA ROLE PRZYWODCY, A BULLIK GODZI SIE NA TO , A WRECZ NAWET BARDZO JEST USZCZESLIWIONY TAKA SYTUACJA. TAK WIEC WSZYSCY SZCZESLIWI WITAMY SIE Z BULOFIOLAMI. Quote
wi_wa Posted April 29, 2005 Posted April 29, 2005 Jak sie wabi? Ile ma lat? Zjakiej jest hodowli? Opisz wszystko i fotki jak będziesz mogła. Pozdrowienia dla Ciebie i bullka. Quote
mazika Posted April 29, 2005 Posted April 29, 2005 O to cudownie, jak sie piesek wabi?? jaki ma charakterek i w ogule jaki jest ;) A i zdjątka bardzo mile widziane twojego psiaka. Quote
MSMIMI Posted April 29, 2005 Posted April 29, 2005 jak pieknie!! :D :D :D ciesze sie ze bulik trafil do dobrego domu! :) chyba nikt nie jest zwolennikiem kupowania i sprzedawania psow na allegro, cos typu "kto da wiecej ten ma", bo to wyglada jakby wlascicielowi nie zalezalo na tym gdzie sprzedaje szczeniaki tylko za ile :-? ale bardzo sie ciesze ze pies trafil do dobrego, kochajacego domu a nie byle gdzie, bo tak czesto koncza psy z alegro. :( przylaczam sie do prosb o szczegoly na temat psiaka! niech Wam bedzie dobrze razem!!!! a zdjecie bulka z yorczkami obowiazkowe!! :D Quote
Marta Chmielewska Posted April 29, 2005 Posted April 29, 2005 Właśnie sie przygładałam ogłoszeniom na allegro, sprzedaż szczeniąt i psów, tak sie wszyscy oburzają i sorki, nie znalazłam w tym nic złego. Są to tzw. aukcje gościnne, najczęściej jest zastrzeżenie, że psy do odbioru tylko osobiście i najchętniej w postaci ,,kup teraz", zeby uniknąć aukcji. Dla większosci allegro stanowi taką samą forme informacji jak ogłoszenie w prasie, tylko internetowe. Zdecydowanie mniej podobają mi się ogłoszenia w telegazecie, tam się oglaszają duże hodowle (między innymi), posiadające cały rok szczenięta kilku ras, do tego domniemuję, bez rodowodu. Ciekawa jestem szczegółów, czytam, że pies jest łagodny :lol: to bardzo fajnie, ale czy yoreczka nie miewa cieczki? Jest wysterylizowana? Bo jakoś nie widzę samca bullka w jednym domu z suką z cieczką... :wink: :lol: Tak czysto z ciekawości pytam :lol: Quote
tufi Posted April 29, 2005 Posted April 29, 2005 Marta Chmielewska napisał(a): Ciekawa jestem szczegółów, czytam, że pies jest łagodny :lol: to bardzo fajnie, ale czy yoreczka nie miewa cieczki? Jest wysterylizowana? Bo jakoś nie widzę samca bullka w jednym domu z suką z cieczką... :wink: :lol: Tak czysto z ciekawości pytam :lol: A co w tym dziwnego? Ja mam dwie niewysterylizowane suki do tego samca i jakos zyjemy. W hodowlach tez sobie radza. Nati5 - prosze o wszystko, co poprzednicy :D Witamy na nowo :) Quote
Marta Chmielewska Posted April 29, 2005 Posted April 29, 2005 Pytam, bo miałam okazję widzieć mieszkanie (trzy przypadki) w jakim jest stanie, gdy sunia z cieczką jest zamknięta w innym pokoju, jak właściciele poszli do pracy. Pewnie, ze nie wszyscy tak mają i ludzie jakoś sobie z tym radzą (gorzej psy) ale czasem nie wszyscy są przygotowani na takie problemy. Wystarczy mi, ze psy sąsiadów ujadają, piszczą, wrzeszczą i sikają nam na drzwi, jak moje suczo kilka pięter wyżej ma cieczkę. A poza tym, Tufi, masz bardzo młodego psa, wszystko jeszcze przed wami :wink: :lol: No, chyba, że juz wcześniej miałaś samca, a to przepraszam, nie wiem. Quote
tufi Posted April 29, 2005 Posted April 29, 2005 Pierwsza cieczka za nami, a Bigos mimo iz mlody, to bardzo rozwiniety pod tym wzgledem. Poradzilismy sobie, zyjemy, psy rowniez. Na dodatek dobrze sie maja. Quote
MSMIMI Posted April 29, 2005 Posted April 29, 2005 marta napislaa: Właśnie sie przygładałam ogłoszeniom na allegro, sprzedaż szczeniąt i psów, tak sie wszyscy oburzają i sorki, nie znalazłam w tym nic złego. Są to tzw. aukcje gościnne, najczęściej jest zastrzeżenie, że psy do odbioru tylko osobiście i najchętniej w postaci ,,kup teraz", zeby uniknąć aukcji. Dla większosci allegro stanowi taką samą forme informacji jak ogłoszenie w prasie, tylko internetowe. Zdecydowanie mniej podobają mi się ogłoszenia w telegazecie, tam się oglaszają duże hodowle (między innymi), posiadające cały rok szczenięta kilku ras, do tego domniemuję, bez rodowodu. marto ja sie z toba zgadzam w zupelnosci, pisalam o tym nawet na innym forum, nie zrozumialysmy sie. mam na mysli aukcje gdzie rzeczywiscie podbija sie cene, bo sa tez i takie i o te mi chodzilo/bierze pan henio bo dal najwiecej, a nie wazne ze ma np. rozmnazalnie pod K-nem i wlasnie kupil nowa 'suke hodowlana' do kolekcji co do opcji kup teraz- jesli sprzedajacy jest zobowiazany do sprzedania psa bo ktos wcisnal opcje kup teraz, to zle, bo np nabywca moze nie byc odpowiedni. jesli zastrzega sobie ze kup teraz nie oznacza na bank sprzedam ci szczenie, poprostu je chwilowo rezerwujesz, a musisz sie mi pokazac to wszystko ok. to bylo z mojej strony niedomowienie, osobiscie nie mam nic przeciwko aukcjom ze szczeniakami jesli nie ma licytacji i aukcja słuzy tylko i wylacznie jako reklama , a nabywcy maja sami pofatygowac sie do hodowli i przekonac hodowce aby to wlasnie im sprzedal szczenie, bo spelniaja warunki.mowilam o takich prawdziwych aukcjach, w pelnym tego slowa znaczeniu. nie wiem jak odbyla sie aukcja dot tego konkretnego bulka, naszly mnie poprostu refleksje w ogole i na temat przypadkow, ktore opisalam. rzeczywiscie niejasno sie wyrazilam. ciesze sie bardzo ze kolejny bulek trafił w dobre rece. a kwestie cieczkowe tego typu poruszylam juz kiedys ale spotkalo sie to z dzikim oburzeniem i zostalam zjedzona zywcem wiec nie mialo to sensu. czas pokaze. swoja droga zbaczamy z tematu. a to temat na gratulacje i chwalenie sie Nati swoim cudem :D :BIG: :BIG: Quote
AMFI Posted April 29, 2005 Posted April 29, 2005 Marta Chmielewska napisał(a):....miałam okazję widzieć mieszkanie (trzy przypadki) w jakim jest stanie, gdy sunia z cieczką jest zamknięta w innym pokoju... Zawsze jest jeszcze cośtakiego jak np. Pill'kan - "cukierki", które można podać psu i które obnizaja popęd u samców - pies nie bardzo się interesuje wtedu cieczkująca suką, a już na pewno jej nie pokryje... :wink: Quote
MSMIMI Posted April 30, 2005 Posted April 30, 2005 cos jak antyviagra :o :lol: czy przyjmowanie tego przez samca ma wplyw na jego organizm na dluzej i czy powoduje skutki uboczne?a co jesli kiedys mialby byc reproduktorem? w jakim stopniu jest to odwracalne :wink: i czy ma wplyw na jakosc nasienia. ;) rozumiem ze to jest ta slawna "kastracja farmaceutyczna'? :question: ps. nati- jechalismy ostatnio po bulke kilkanascie godzin, ponad tysiac km i tez bylo warto :D co ze zdjeciami?????? Quote
Nati5 Posted April 30, 2005 Author Posted April 30, 2005 1. Temat cieczki.... W momencie kiedy go przywiozlam wlasnie Mrowce skonczyla sie cieczka i pierwsze dwa dni wygladały tak ze podnosil sobie ja nosem do góry od tylu a ona reagowala bardzo agresywnie....my oczywiscie strofowalismy go i to byl chyba najlepszy moment na socjalizacje tych dwojga... zreszta Mrówka byla od małego noszona na rekach i teraz tez takze nie przeszlo nam nawet do glowy zeby w piersze dni puscic ich samych sobie...jak jedno chodzilo luzem to drugie bylo trzymane za obroze.... Problem z zamykaniem w osobnych pokojach nie dotyczy nas, bo mrowka jest etatowym pracownikiem i jezdzi ze mna codziennie do pracy, tak bylo zawsze i gdyby przyszlo mi ja zostawic sama w domu umarla by z tesknoty. Koleją rzecza jest to ze jak to bywa u tak maniunich pieskow, nie ma zrosnietego ciemiaczka, wiec szczegolnie zwracamy uwage, zeby raczej sie mijaly jak bawily....wszyscy wiemy jak delikatnie kocha bullik. 2. Socjalizacja Tyson jest bardzo karnym psem i mysle, ze pomimo ze wlaciciel pozbyl sie go to musial pracowac nad nim...chyba ze byl po prostu bity i stad ta karnosc. My nie musimy karac go fizycznie.... wystarczy ze krzyknie sie a juz reaguje...oczywiscie to sa poczatki wiec jeszcze tak do konca nie znamy sie, ale dostal kredyt zaufania i mam nadzieje ze nie bedziemy zawiedzeni. Dam wam dowód szybkiej socjalizacji bullika z wczorajszego dnia...kiedy przyszedl sasiad i rozmawialam z nim w przedpokoju. Psy byly w kuchni nagle Tyson usłyszal obcy glos i z groznym warknieciem przyszedl wygonic intruza (pierwszy raz uslyszalam jak warczy)....czyli zakceptowal nas jak rodzine i zaczyna pilnowac domu. Nie wiem kto bardziej byl zdziwiony ja czy sasiad, ktory uciekl za drzwi. :evilbat: Jedyny problem jaki do tej pory mnie irytuje to malo miejsca na łozku i brak mozliwosci spania na rozgwiazde....wiecie na meza jak sie warknie to sie odsunie...a bul...no coz nawet oka nie otworzy... Quote
Nati5 Posted April 30, 2005 Author Posted April 30, 2005 acha...ze zdjeciem mam prosbe do kogos kto ma mozliwosci przeslania z telefonu na komputer tzw. mms....i oczywiscie dobra wole...mam stary komputer ktory ledwo zipie...po prostu przelalabym mmsem kilka fotek . NA pw. prosilabym numer telefonu i z góry dziekuje. Quote
Alicja Posted April 30, 2005 Posted April 30, 2005 Skąd my to znamy? :lol: Dzisiej znów bolą mnie plecy , wczoraj miałam omałoco zawał/ :lol: /,dzisiaj myślałam ze mam amputowaną nogę, no i poduszka ...taka mała. Powodzenia z bullkiem. Quote
Marta Chmielewska Posted April 30, 2005 Posted April 30, 2005 :lol: :lol: Ostatnio coś mnie obudziło, otwieram oczy a z ciemności wyłonił sie wielki czarny nos leżący na mojej poduszcze, tuż przed moimi oczami. To było przeżycie. :o :D Dobrze, że sobie radzicie z psami i sukami w czasie cieczki, ja na wszelki otaczam sie samymi panienkami :wink: :D Ciekawa jestem co robią właściciele większych hodowli, ogromnie mnie to ciekawi :) Quote
Nati5 Posted May 1, 2005 Author Posted May 1, 2005 mAM FOTKI NA KOMPIE, ALE NIE MOGE ICH WSTAWIC:( POMÓŻCIE MI PLISSSSSSSSS Quote
Alicja Posted May 1, 2005 Posted May 1, 2005 Wstawiłam fotki przez pomyłkę na nasza galeryjkę ale juz sie poprawiam ,beda i tutaj .Nati :wallbash: pisałam że jestem poczatkujaca :oops: :wink: jesli cos pobroiłam to ja nie Nati5 Quote
Nati5 Posted May 1, 2005 Author Posted May 1, 2005 Alicja wielkie dzieki.... Zdjecia robione zaraz po niedzielnym wylegiwaniu....widac fryzure Mrówki chmmmmm.....no jak kazda kobietka po nocy... :oops: Nastepnym razem poprawimy sie. Quote
kasiain Posted May 2, 2005 Posted May 2, 2005 Nati5 te fotki troszkę rozmazane są, więc powiedz czy dobrze widzę, że twoje bulisko jest tricolorem? Bo wydawało mi się że ma małą domieszkę brązu. Powiedz też po jakich jest rodzicach i z jakiej hodowli. No i w jakim jest wieku, bo nie znalazłam tego w twoich postach- może slepa jestem :lol: Quote
Nati5 Posted May 2, 2005 Author Posted May 2, 2005 własciwie to nie jest trikolor, chociaz różnie juz slyszalam o takim umaszczeniu braz ma pregowany na tylnych łapach a na policzkach tylko delikatne przebłyski. Pochodzi z Kielc z Ara-scanii i własnie lada dzien strzeli mu 2 rok. Ogólnie zdecydowanie gorzej wyglada na zdjeciach niz w rzeczywistosci, ma szeroka klatke i szeroką masywna głowe...oczywiscie moglby miec wiekszego garba, ale i tak z tego co slyszalam to na lubelszyznie jest misterem. Intensywnie walczy z nadwagą . Zreszta juz na tym etapie jego wyglad jest dla nas najmniej wazny....ma taki charakter, ze nie da sie nie kochac go. Nawet zauwazyłam pewna poprawnosc.....yorkusia zrobila sie bardzo pewna siebie i zaczyna złosliwie zaczepiac psy....a potem patrzy czy tyson widzial to i czy wrazie czego moze na niego liczyc....na spacerach kontroluja sie nawzajem i pilnuja... Jak jedno jest glaskane to zaraz i drugie sie domaga... Do dzieci ma stosunek umiarkowanie szczesliwy jak ja to mowie....jak wchodza do domu....idzie niby odniechcenia do przedpokoju...patrzy sie w sufit jak go glaskaja ale ogon mu macha jak smiglo. Obce psy "olewa" a tym bardziej ludzi... Quote
Patka Posted May 2, 2005 Posted May 2, 2005 chłopaki są boskie :loveu: czekam na nastepne fotki musza budzic sensacje swoją odmiennością :wink: na spacerkach :D Lilith pozdrawia bardzo goraco :D Quote
Marta Chmielewska Posted May 2, 2005 Posted May 2, 2005 Podobnie jak ja z Penny i Polką :lol: :lol: sensacja i dzikie okrzyki, gdzie się nie pojawimy :lol: :o Quote
Patka Posted May 2, 2005 Posted May 2, 2005 Dokładnie :lol: a nie pytają Cie czy to mamusia i dzidzia :wink: Quote
kasiain Posted May 2, 2005 Posted May 2, 2005 Intensywnie walczy z nadwagą A ile waży że spytam niedyskretnie i jak walczysz z nadwagą? Ja usiłuję tez troche moje bulisko odchudzić Quote
Nati5 Posted May 4, 2005 Author Posted May 4, 2005 Do wagi ......nie wazylam go, ale na oko widac bylo ze jest gruby...z gory wygladal jak klocek (prosty) Teraz zaczyna byc widac linie zeber i podciagnal mu sie brzuch do gory. Spacery to ciagly chichot przechodzacych ludzi lub dzwieki typu: "ojejjjjj" Jeszcze nikt nie pytal czy to ta sama rasa, ale pewnie ktos sie trafi. Co do komicznych sytuacji, musze zrobic fotke jak Mrówka meczy kosc piszczelowa (wołowa) a Tyson lezy obok i patrzy....bo ta mu nie pozwala podejsc. I oczywiscie woda z maniuniej miseczki jest smaczniejsza od tej 3 litrowej. Ogólnie jest sporo przezabawnych sytuacji zwiazanych z duzym i malym pieskiem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.