Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam,
dziś od rana na lotnisku błąka się czarny przyjacielski pies. Wielkości mniejszej trochę od owczarka (sięga mi nad kolana), ma białe znaczenie na piersi i na palcach przednich łap. Wydaje mi się, że ma ślad po obroży. Podchodzi do każdego, tak jak by szukał swojego opiekuna :(. Zrobiłam zdjęcie, ale wrzucę dopiero po pracy. Mam koty w domu, nie mogę go zabrać.
Niestety niedługo może ktoś zadzwonić po pracowników schroniska, ponieważ jakieś przepisy mówią ponoć o tym, że w takim miejscu nie może przebywać psiak bez opiekuna.
Czy ktoś go tu zostawił celowo? :(

  • Replies 64
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

tak, pracuję. Pilot :) - fajne imię. Pokazałam go już wszystkim, rozpowiedziałam, że szuka domu. Pilot podbija serca pracowników, ale nikt nie chce się zdecydować, aby go przygarnąć. Jest naprawdę grzeczny, nie skacze, nie szczeka. Bardzo mądrze patrzy, nie wchodzi do budynku, chodzi luzem przy nodze. Jest bardzo kontaktowy, przyjacielski i ... głodny :roll:. Dostał już wszystko co się nadało dla psiaka, ale widać, że to mało :(.

Posted

jutro porobię zdjęcia (mam nadzieję, że tam jeszcze będzie :roll: ) i roześlemy ogłoszenia na wszystkie możliwe portale. Tylko tyle mogę zrobić :(. A za oknem wieje... Najlepszy byłby DT, gdzie można by lepiej poznać psiaka, zobaczyć jak się zachowuje w domu. Wydaje się grzeczny i przyjacielski. Ale dla DS "wydaje się" to może być za mało. Poszukujemy więc DT.

Posted

Pilot odmeldował się dziś rano. Pilnuje się nas. Dostał rano miskę chrupków i wodę. Po śniadaniu poszliśmy na spacer żeby zobaczyć jaki jest ten nasz Pilot. W czasie jedzenia, mimo że jest naprawdę głodny i chudy, pozwolił sobie odebrać i przesunąć miskę. Nawet nie warknął. Bawi się piłką, patykiem. Nie reaguje agresywnie jeżeli mu się tę piłkę chce wziąć z pyska.
Na spacerze szalał jak głupi. Od razu widać jak bardzo brakuje mu swojego człowieka. Na każde zawołanie przybiega, radośnie, w podskokach. Biegał tam i z powrotem, ale cały czas pilnując się. Przy każdej zmianie kierunku, zawróceniu od razu pędem wracał. Schowałam mu się na moment, żeby zobaczyć czy ważniejsze dla niego zapachy są czy będzie się pilnował. Zaraz jak tylko zniknął za zakrętem leśnej dróżki i zorientował się, że nie mamy się w polu widzenia - przybiegł charcim galopem :). No i bardzo lubi kałuże :roll:.
Pilot to radosny, kochany psiak. Bardzo chciałby mieć swojego Dużego. Wymaga na pewno ułożenia, ale mądry jest. I szuka w oczach intencji, czego się od niego oczekuje. Na pewno szybko złapie zasady dobrego zachowania w domu.
Problem w tym, że tutaj nie można mu zapewnić dachu nad głową. Przechodzą tu pasażerowie. Psiak biegający luzem, bez badań, szczepień... Idzie weekend. Jutro podjechać nie mogę. Poproszę kogoś, żeby go nakarmił, ale to za mało. Nie wiem, czy go nie zawieść do schroniska :(. Wiem, że tam są setki psów, że to ostateczne wyjście... Ale tutaj też nikt się nim nie zaopiekuje... A na Pienistej często są jakieś zwierzaki przejechane :(.
Co zrobić?

Posted

Pilot został dziś odwieziony do schroniska :(. Biedny się zapierał. Nie dziwię mu się :-(.
Wrzucam zdjęcia z dzisiejszego spacerku. Niestety tylko 3 się jako tako nadają. Psiak cały czas biegał, nie dał się uchwycić w kadrze, albo śnupkę przystawiał do twarzy :iloveyou: .





Będziemy mu robić ogłoszenia. Jak tylko pojawi się na stronie schroniska - nawiążę kontakt z wolontariuszem i mam nadzieję pomóc dalej w szukaniu domku.

Posted

rybcie napisał(a):
Pilot został dziś odwieziony do schroniska :(.


Mam nadzieję że nie pogryzą go psy i że jakoś dopcha się do miski... :placz:
Szkoda wielka, psiak się zmarnuje...

Posted

na razie trafił do boksu ponoć z jakąś sunią, która jutro idzie do domu. Kiedyś, dawno temu boksy nie były koedukacyjne, czy coś się zmieniło (?).
Ja bym nie zadzwoniła tam, żeby po niego przyjechali. Zastanawiałam się nad tym, bo nikt nie chciał go choć przez weekend "przechować". A ludzie są różni. On szukając kontaktu podbiegał do każdego. Wiem, że schron to ostateczność :-(. Miałam nadzieję, że może po weekendzie gdzieś znajdziemy mu chociaż tymczas. Ech... nie daje mi to spokoju...

Posted

Dziękuję nika28 za pomoc :). Ogłoszenia będę robić, może jutro mi się uda. Wrzucimy (z pomocą kocich wolontariuszek schroniskowych) na wszystkie portale. Koleżanka z pracy nadała też do Toya, DŁ i in. gdzie lokalnie są ogłaszane zwierzaki do adopcji. To na razie dopóki nie wejdzie na stronę schroniska. Na kocich jest do zwierzaka przyporządkowany wolontariusz. Może tam też będzie.

Posted

Korciaczki - kciuki na pewno się Pilotowi przydadzą, dziękuję.

banerek Pilota:




ogłoszenie zrobione, rozesłane. Może ktoś zauważy...
Wydrukuję też coś i porozwieszamy.

Posted

Pilot został dziś zachipowany, dziś pewnie dostanie też swój numerek schroniskowy. Przez 2 tygodnie będzie na kwarantannie gdyby szukał go jego poprzedni właściciel. Czekam na kontakt z wolontariuszką aby dowiedzieć się czegoś więcej nt. jego stanu zdrowia, zachowania, miejsca gdzie będzie przebywał oraz relacji z innymi pieskami i skoordynować akcję szukania domu. Na razie jest ponoć trochę zestresowany, ale stwierdzono, że to fajny psiak.
Ogłoszenia na portale poszły, wydrukowane porozdawałam w pracy do rozwieszenia w lecznicach i sklepach... (np.http://www.eoferty.com.pl/pilot_oddany_towarzysz_wspolnych_zabaw_146331.html)
Kurcze, na stronie schroniska jest ponad 470 ogłaszanych psiaczków. A przecież nie wszystkie z nich są ogłaszane... Ludzie są beznadziejni. Nie potrafią przejąć odpowiedzialności za stworzenie, które sami sobie wybrali. Słów brak... Jeżeli ci ludzie nie potrafią zaopiekować się odpowiedzialnie zwierzakiem to jak oni zakładają rodziny, decydują się na dzieci... :shake::-o.

Posted

Pilot w schronisku:

numer: 806
numer chip: 953000005133306
imię: Pilot
płeć: pies
wiek: ok. 3 lat
wielkość: duza
rasa: mieszaniec
data przyjęcia: 2009-10-09
kwarantanna do 2009-10-23
przebywa w boksie: kwarantanna

Posted

Dzięki Korciaczki :lol: przyda się. O psiaczka nikt nie pyta :(. Ogłoszenia wiszą w necie, w min. 3 lecznicach lepszych łódzkich, sklepach zoo i nic :(.
Z dobrych wieści to takie, że piesio, jak na warunki schroniskowe, ma się ok. Nie zaszył się w budzie, nie wpada w depresję. Pracownicy schroniska też mówią, że radosny, kochany i nie pozwala się sfotografować porządnie, bo od razu na głaski łepuś wystawia :). Tylko szkoda, że 0 odzewu jest. Czekamy dalej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...