Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam troche watpliwosci. Wiadomo, ze pies jest zwierzeciem stadnym i nie znosi samotnosci, podobnie jak czlowiek. Jednak slyszalam (czytalam?) gdzies, ze psy nie maja poczucia czasu i to, czy pana nie ma pol godziny, dwie, piec czy dziesiec nie ma dla niego znaczenia (roznicy). Czy tak jest?
Jesli tak, to w takim razie skad glosy "psa mozna zostawiac samego do 5 godzin"?
Druga watpliwosc - nie ulega watpliwosciom, ze psy sa inteligentnymi stworzeniami i potrafia sie dostosowac do panujacych warunkow. I znow to samo pytanie - czy nie potrafia sie w takim razie dostosowac do samotnosci w ciagu dnia?
Moim zdaniem potrafia. Co do pierwszego pytania - ciekawa jestem Waszych opinii.

Posted

Nie wiem jak to jest z poczuciem czasu, jak dla mnie to psy dostosowują się do rytmu dnia i są bardzo wyczulone w tym temacie. Jak chodziłam do pracy i mama wracała do domu przede mną, to mówiła, ze ok. 16-tej Kreska już wiedziała, że wracam, robiła sie niespokojna i czekała pod drzwiami...
Zawsze też ok. 19-tej Kreska robi mi awanturę jeśli nie przygotowuję jej jedzenia. Wie, że już czas... 8)
I chyba na tej zasadzie działa psie poczucie czasu. Pies ma swój zegar biologiczny i jeśli pan się spóźnia, to zdaje sobie sprawę z tego, ze siedzi sam za długo...

Jesli tak, to w takim razie skad glosy "psa mozna zostawiac samego do 5 godzin"?

Nigdy czegoś takiego nie słyszałam. Mój pies siedzi czasem 8-9 godzin bo tego wymaga mój rozkład dnia.. I z tego co wiem, to u większości ludzi pracujących tak się sprawy mają.
czy nie potrafia sie w takim razie dostosowac do samotnosci w ciagu dnia?

Przecież sie dostosowują!!! Większość ludzi zostawia swoje psy same w domu na kilka godzin dziennie i psy sobie radzą. Ale nie można zapominać o tym, że pies to istota społeczna, potrzebuje kontaktu z człowiekiem i cały sens życia psa to jego pan. Nie ma sensu sprawiać sobie psa, jeśli jedynym jego zadaniem będzie dostosowywanie się do samotności... :roll:

Nie bardzo rozumiem do czego zmierzasz?

Posted

Poddalam zagadnienie pod dyskusje. Po prostu. A nuz moze ktos o tym "poczuciu czasu" slyszal takze.
Wiem, ze niewiele jest psich szczesciarzy, co maja pana caly czas w domu i jeszcze zeby ten pan je kochal i opiekowal sie nimi.
Moja poprzednia sunia (jak i obecna) niestety dosc dlugo zostaje sama. I nawet, jak przychodzil weekend i bylam z nia caly dzien, to ozywiala sie poznym popoludniem.
Czyli nawet dluga nieobecnosc moze "znormalniec" dla psa. Szukalam tez na to potwierdzenia. W takim razie glosy "pies moze zostawac sam tylko tyle-a-tyle" nie maja racji bytu.

Posted

no z tym znormalnieniem wobec samotnosci to nie przesadzajmy
psy chyba z reguly nie lubia samotnosci
moj pies duzo bardziej jest radosny jak nie lece rano do pracy niz jak ide, no ale co poradzic pracowac trzeba. Jak wychodze to mu mowie ze pańcia na jedzonko idzie zarabiać. :-)
i co do poczucia czasu to zgodze sie z coztego.
ja jestem w domu pierwsza, ale zawsze wie o ktorej dokladnie wraca pan, niecierpliwi sie, siada w jego kapciach.
tak samo ze spacerami - gdy nadchodzi pora wieczornego spaceru siada na wycieraczce i czeka zeby go nie zapomniec wyprowadzic :P

Posted

Nie potwierdzam braku poczucia czasu.
1) Beksa ma stałe pory spacerów i upomina się o nie z dokładnościa co do minuty (!!) Potrafi nagle przerwać zabawę i usiąść przede mną - patrzę a to pora spaceru...

2) jeżdżąc windą podnosił alarm sczekaniem, gdy ktos nas zatrzymał na innym pietrze.
Zjeżdżając z 9-tego potrafił rozpoznać gdy dla testu zamiast parteru, nacisnąłem pierwsze pietro (1/9 różnicy czasu zjazdu!)

3) Jak jego Pani chodziła na zajęcia we wtorki i czwartki i jeździlismy po nia na 20.00 i jak kiedys zmęczony wróciłem z pracy i przysnąłem, to pies mnie obudził o czasie ! . Zreszta zawsze o czasie przychodził przypominac "jedziemy po Panią" :wink:

4) Potrafi się w ciągu 24 godzin przystosować do letnich i zimowych zmian czasu - odlicza od pierwszego spaceru i trafia dokładnie w godziny spacerów - wg. zmienionego o 1 godz. czasu ! (pierwszy raz byłem w szoku :lol: )

BTW - mój zostaje sam od 8.30 do 17.15 (od 4-tego dnia pobytu u nas) i nie ma problemu z wyciem etc (pytałem sąsiadów - emerytów)

Posted

M@d chyba sie nie zrozumielismy. To o czym piszesz to bardziej rytm dnia niz poczucie czasu.
Mialam na mysli to, czy pies odroznia, ze jest sam godzine czy dziesiec - jesli pan wraca do domu zawsze o tej samej porze. Moj pies zostaje ciut dluzej sam - niestety mam daleko do pracy (a pracowac trzeba) i mieszkam poki co sama (wiec nie mijaja sie godziny wyjsc i powrotow domownikow).

Posted

witam

ja tez uwazam iz psy maja nic innego jak wyrobiony rytm dnia.dla nas sie wydaje ze odroznia sobote od piatku czy wtorku ale to my wyrobilismy w nim nawyk ze w piatek chodzimy o 7 i 19 na spacer a w sobote o 12 i to dla nas moze sie wydawac ze rozroznia dni czy godziny.ale moim zdaniem to tylko nawyki i pies tego sie trzyna pewnych schematow dni.
zauwazmy ze jak jedziemy na wczasy raz do roku to pies jest zdezorientowany bo tego nie powtarza cyklicznie tylko raz do roku

tak mi sie wydaje!!
pozdrawiam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...