Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A to moje chłopaki jak śpią :)



Fredek uwielbia spać w pobliżu Brysława.
Niestety ten już zapomniał jak to jest spać we dwoje i ciągle Fredkowi ucieka :) Jak go (Brysia) przyniosłam do domu to mieszkał już w nim 4 letni prawie pointer Ares ;) i zachowywał sie dokładnie tak samo jak dziś Fredsky.

  • 2 weeks later...
Posted

Miałam chwilę przerwy w "nadawaniu" ale już jestem :)
U nas wszystko w porządku :) Właśnie Ferdek śpi na moich kolanach, co stało się rytuałem jak siedzę przy kompie :)
Byliśmy dzisiaj u pani doktor na szczepieniu przeciwko wściekliźnie i przy okazji założyliśmy chipa :p Wyszłam od weta cała pogryziona i podrapana. Mój mały szajbusek nudził się w poczekalni więc umilał sobie czas gryząc mnie i paczkę chusteczek higienicznych :) A w gabinecie już po wszystkim poszedł spać :)
W sobotę zaczynamy zajęcia w "przedszkolu" i już nie mogę się doczekać jak zareaguje na większą ilość małych roztrzepańców :)

Wklejam parę aktualnych zdjęć Fredka :)


podczas zabawy plastikową kulą do kręgli (dobrze, że Zuzka tego nie widziała ;))





a po zabawie, czas na posiłek (teletubisiowa miseczka to prezent od Zuzi :))

A co do zabaw z pobratyńcami to nie tylko dla dziewczynek liczy się PIESEK :razz: nie ważne czy ma dobre czy złe zamiary :shake: czy warczy, czy próbuje uciekać... Liczy się sztuka :p

  • 1 month later...
Posted

Dzisiaj zakończyliśmy zajęcia w psim przedszkolu. Oto kilka zdjęć z zajęć.

Nauka chodzenia na luźnej smyczy


Tor agility




Był też czas na zabawę. Tu z najfajniejszą koleżanką MIMI


oraz z całą resztą ;)

Posted

A to z dzisiejszych, ostatnich niestety zajęć :placz: Ale w środę zaczynamy naukę na kolejnym stopniu wtajemniczenia :multi: tym razem w dużo mniejszej grupie.

Jaki jest koń każdy widzi, nawet Fredzisław :)




A najlepszy czynnik motywacyjny to ... paróweczka :) Dla niej zrobi wszystko.. No prawie wszystko ;)


Posted

Ha i widzę, że Fredosław dietetyczną kurzą łapkę wcina :lol:
Polcia, ja też jestem bardzo z zajęć zadowolona i już myślę o kolejnych po zakończeniu "przedszkola" :razz:

  • 3 weeks later...
  • 1 month later...
Posted

no to się przypominamy :cool3:

jedno z nielicznych "udanych" prób pod choinką



no cóż później nastąpiła zemsta :mad:


A tak grzeje się mój Freduś po jednym ze spacerów w mroźne dni... Piecuch jeden :p



I dla tych co nie wiedzą... Fredek-morderca :crazyeye:



a na osłodzenie porcja miłości... :loveu: Nie każdy wie ale wybałuszone oczy to oznaka miłości :evil_lol:

Posted

Hahahha, Fred z łańcuchem i Zuzką boooski :loveu:
A ciągoty do piecyka znamy, znamy. Lina przysiada czasem przy kaloryferze i grzeje pupę. Nie rusza się choćby na krok. No a już najfajniej/najcieplej jest na kolankach u panci lub pancia. Gdy tylko jedno z nas siedzi na kanapie Lina robi wszystko aby się wtulić a to pod pachę a to między nogi a jak mam podkurczone to siada, robi maślane oczka i jeszcze mnie łapą drapie abym jej łóżeczko z nóg zrobiła :roll:

  • 4 weeks later...
Posted

gdy zimno na dworze nie ma jak własne, ciepłe łóżeczko :p


czasami gdy jest źle to dobrze robi "męska" rozmowa :evil_lol:



albo ramiona ukochanej osoby :evil_lol:


i wtedy aż się śmiać chce :lol:

Posted

w końcu to bracia rodzeni, nie? :loveu:

rzeczywiście podklejamy uchole, dzięki uprzejmości pewnego duetu ;) (jeszcze raz dzięki, kochani) wreszcie mamy plaster, który trzyma się tych wielkich, niespokojnych uszu :D
Wcześniejsze próby z innymi plastrami kończyły się po kilkunastu minutach w pysku Fredosława :evil_lol: Dodatkowo stosujemy galaretkowaty dodatek do papusianka i już widzę poprawę.
Więc mam nadzieję, że z pozytywnym rezultatem zakończymy całą "operację" :cool3:

  • 5 weeks later...
Posted

A dziękuję, jak to się mówi u nas po staremu :)
Fredosław nic nie zmądrzał ;) tylko czasu jakby mniej....
ale postaramy się nadrobić zaległości.
Pozdrawiamy.

  • 1 month later...
Posted

Nooo, w końcu :) Forum się ruszyło ;) Ja też dziś podepnę kilka zdjęć Lineczki.
"Żabę" również ma opanowaną do perfekcji.
Zazdroszczę takiego luzem biegającego Fredziaka. Ja z Liną bez smyczy mogę chodzić tylko po totalnych odludziach. Znam już chyba wszystkie brudne i puste zakamarki w Łodzi :shake:

  • 3 months later...
Posted



A tu Fredosław na tzw. wypasie. Nie wiedzieć czemu bieszczadzka trawa tak mu smakował, że potrafił wypluć podczas zabawy piłkę by skubnąć choć trochę :evil_lol:
i jak go nie było na werandzie domku tzn., że poszedł na trawę :razz:
Co ciekawe posiłek ten podlegał pełnemu trawieniu w przeciwieństwie do trawy łódzkiej :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...