Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiaj uśpiłam swoją 14-letnią sunie, O-nkę, Lornę. Była ze mną 13 i pół roku... W tym czasie moje życie parę razy wywróciło się do góry nogami, wszystko się zmieniło-a ona była, zawsze taka sama... Dziś jej zabrakło, a mi jest z tym bardzo źle... A na dodatek jestem sama, nawet nie ma mnie kto wysłuchać-przecież to był tylko pies... Po co płakać po psie...

Posted

Donacjo, tak mi przykro. :sad: Nasze zwierzaki, niestety, żyją krócej od nas właścicieli. Czasami przychodzi nam przejść i taką próbę. Wszystko będzie dobrze, zobaczysz.

Posted

Niektórzy powiedzą, że nie ma po co...Ale zawsze jest ogromny żal po przyjecielu...Płacz w niczym nie pomoże ale to także oznaka, że pamiętamy o nim i myślimy, wciąż kochamy i tęsknimy. I choć łez z czasem będzie mniej to żal i pustka pozostaną... Współczuję szczerze, mi też dane było poznać to uczucie już dwukrotnie:-(

Posted

donacja napisał(a):
sama z nią tam poszłam, patrzyła mi w oczy z taka wiarą: pańciu, pomożesz? Pomogłam. czuje się jak kat...

mialam tak samo:oops:
ale pamietaj kochac tez trzeba umiec...:placz:
mimo ze to tak boli, ta pustka w sercu nie daje spokoju, nie mowie ze bol minie, bo napewno tak nie bedzie, w Twoim sercu zostanie na zawsze, jesli mialaby sie meczyc, napewno jest Ci wdzieczna
nie zadreczaj sie

Posted

Nie rób sobie wyrzutów, Lorna jest Ci wdzięczna, że wyzwoliłaś ją od cierpienia. Wierzę, że nasze Pieski czekają na nas w Ogrodzie po drugiej stronie Tęczy, są zdrowe, młode i szczęśliwe. Kiedyś je odnajdziemy i już zawsze będą z nami. Ja tęsknię za moją ukochaną sznaucerką Sybi już ponad 2 lata. Sybi odeszła z powodu nieuctwa wetów, mogła jeszcze żyć; pomimo 12 lat była w świetnej formie, ale cóż, los chciał inaczej... Trzymaj się, bardzo Ci współczuję :sad: :(

Posted

Dzięki, to nie jest pierwszy pies, którego tak prowadziłam na tamtą stronę, ale pierwszy, który był ze mną tak długo... ja wiem, że nie mogłam inaczej postąpić, ale żal jest ogromny...

Posted

Współczuję, żadne słowa nie ukoją bólu po stracie, tylko czas może go ukoić.
Sama przeszłam przez to wiele razy, rak zabijał mi prawie wszystkie psy ale ta decyzja, choć bardzo trudna często była wyzwoleniem od cierpień.
Cierpiałam ja ale one już nie.
Trzymaj się.

  • 3 weeks later...
Posted

Witaj Donacjo! Minęły już prawie trzy tygodnie od tamtego Twojego pierwszego postu. Wiem, że pogoda też ostatnio niezbyt nas raczy, ale jak się obecnie czujesz? A może pojawił się już jakiś nowy promyk słońca w Twoim życiu? (mam na myśli nowego pieska)

Posted

[quote name='elinka']Witaj Donacjo! Minęły już prawie trzy tygodnie od tamtego Twojego pierwszego postu. Wiem, że pogoda też ostatnio niezbyt nas raczy, ale jak się obecnie czujesz? A może pojawił się już jakiś nowy promyk słońca w Twoim życiu? (mam na myśli nowego pieska)
Oprócz Lorny mam jeszcze 3 psy; Sabinę, Fionę i Kniazia-Księcia(tego z awatarka), ale Lorna była ze mną najdłużej, miałam ją od szczeniaka... Na pewno wezmę następnego O-nka, bo to najwspanialsze psy, ale jeszcze nie teraz. Wiadomo, że czas leczy rany, ale usypianie własnego psa to przykra konieczność...

Posted

donacja napisał(a):
Oprócz Lorny mam jeszcze 3 psy; Sabinę, Fionę i Kniazia-Księcia(tego z awatarka), ale Lorna była ze mną najdłużej, miałam ją od szczeniaka... Na pewno wezmę następnego O-nka, bo to najwspanialsze psy, ale jeszcze nie teraz. Wiadomo, że czas leczy rany, ale usypianie własnego psa to przykra konieczność...



No tak. Ale fajnie, że masz Sabę, Fionę i Kniazia-Księcia (imię pierwsza klasa!). Całej trójce posyłam łapę! :bluepaw:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...