Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wiem,że jestem tu nowa i sama czekam na wizytę "kontrolną", ale rozpytam wśród zaufanych znajomych, czy ktoś by jej nie przygarnął. Sama bym wzięła Sandi, ale mam już bezokiego "prawie bernardyna" po przejściach oraz sześcioletnią sunię z wrodzoną wadą serca i nie jestem w stanie zapewnić dobrego domu dwom bassetom:placz:, a raczej bassetkom. Dalej czekam na wieści związane z Bertą...
Czy ktoś już się zgłosił na wizytę przedadopcyją do mnie?

  • Replies 152
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Gdyby się udało z osobami, które deklarują się na razie na 90%, że wezmą Sandi, to można byłoby za jednym razem zrobić wizytę przedadopcyjną u mnie i u nich, bo to tylko 10km ode mnie.;)

Posted

Bardzo sie ciesze!!

Sa dwie osoby chetne na wizyte przedadopcyjna .Napisalam do Madzi K, wiec bardzo mozliwe ze w tym tygodniu jeszcze Berta bedzie u siebie!
Berta bedzie miala jeszcze w tym tygodniu powtorzone badania,poniewaz ma bardzo wysoka leukocytoze.Caly czas otrzymuje antybiotyk.,ale czuje sie juz dobrze.Rozmawialam z lekarzem i zapytalam go czy sunia bedzie mogla w sobote odbyc taka podroz-doktor twierdzi ,ze tak:p
Wiec wszystko jest na dobrej drodze.

Posted

Joasika.!
,napisala do mnie Alex, ale chcialabym z nia porozmawiac , tylko ze nie odbiera telefonu.

Jezeli bedziesz miala z nia kontakt ,to popros zeby puscila mi sygnal ,to do niej oddzwonie!

Posted

Oj, zbiesił mi się wczoraj komputer w domu (poszła płyta główna) i dopiero dzisiaj rano odczytałam info.
Z PW domyślam, się, że sprawa załatwiona, ale jeśli mam się z nią skontaktować, to proszę dać znać-natychmiast to zrobię.
Pozdrawiam

Posted

Bogusiu!
Już wiem,że wszystko na dobrej drodze-łącznie z nami, Ekipą Pod Wezwaniem Długiej Trasy Po Szczęście Nasze, hehehe....
W sobotę pobudka o 5 rano i hajda pod Warszawę skomplikowaną trasą z błądzeniami w tle do Berty, Bertuni, Berciuli kochanej!!!
Chyba nie prześpię nocy z emocji!!! Jacie!!!
Zaraz po pracy lecę mościć gniazdko w aucie dla kochanej parówy. Heh...no nie...najpierw muszę lecieć do apteki po specyfik antykołysaniowy, gdyż troje (w tym również moja skromna osoba ) z czworga pasażerów naszego Wehikułu mogłoby zapaskudzić go sromotnie przez te 5 godzin wycieczki. Biedna Berta mogłaby nie wytrzymać atmosfery w drodze powrotnej...
No nie mogę się doczekać, luuuuudzieeeeee....
To następny wpis z załącznikami w postaci fotek

Posted

Więc teraz ja chciałbym podzielic się z wami moją wizytą u Asi (trochę pózno ,ale natłok obowiązków z moimi szczeniakami .....)są to młodzi ludzie tak samo szaleni jak ja na ratowanie psich nieszczęśc ,są bardzo podekscytowani tym że już jutro zobaczą swoją wymarzoną psice ,Asia bardzo długo marzyła o basecie a że jak wiadomo lepiej ratowac te co już są bardzo długo szukała wszędzie ten jednej :lol:wiedzą że mogą ich czekac ciężkie chwile nim cała 3 zakceptuje się nawzajem .WIĘC TRZYMAMY KCIUKI Jak tylko Berta zaklimatyzuje się w nomym domku czeka was fotorelacja :diabloti:WIELKA

Posted

No, juz wszystko jest ustalone, trasa uzgodniona,adres i telefony podane.
Jutro wielka wyprawa przez poł Polski po najpiekniejszego basseta w Syryni:evil_lol:

Mam nadzieje ze traficie tam bez takich problemow jakie zawsze mam ja, ale jakby byla Wam potrzebna pomoc:help1:to dzwoncie.:p

No a po powrocie to chyba wielkie swietowanie:evil_lol:
:knajpa::cunao::drink1:

Posted

Dobra niech najpiękniejszy baset jest u Asi ,ale spaniele ja mam najpiękniejsze w Syryni i yorki i prawie yorki i prawie spaniele i węże i...........dobra już mi się nie chce wymieniac:lol:

Posted

Juz dojechali i "przejeli" Bertę.
Berta zrobila piorunujace wrazenie na wszystkich. Zachwycila swoja uroda oraz wdziekiem.
z tego wszystkiego zapomnieli zrobić zdjecia.

Mam nadzieje ze Berta dojedzie bez zbednych sensacji.
Asika wstawi zdjecia z domu.

Posted

No witam jako Pańcia bassetki!!!!
10 godzin trasy za nami!!! Bez efektów specjalnych, aż żal że się nic nie podziało w trasie :wink:
W ferworze pierwszego meetingu kompletnie zapomnieliśmy o zrobieniu fotek, jak wspomniała już Lucy, więc pokaz zaczynamy od wizyty u weta w Bobrowcu.
Pierwsza Autorska Sesja Zdjęciowa Berty-Wieśniaczki:

Ja tu już przecież byłam...?

Taaaaaa....a teraz przegonimy Pańcię...!!!

...i jeszcze za to dziękuje!!!

Daleko jeszcze???

Daleko jeszcze do tej Zasiedmiogórowiochy????

Posted

I jeszcze newsy w skrócie:
Podróż upłynęła rewelacynie dobrze: żadnych pawii, zonków i innych takich-normalnie do obrzydzenia idealnie!
Po przyjeździe pierwszy zonk-Berta nie chce wyleźć z auta!
Po namolnym nakłonieniu jej do wyjścia zaczęła ambitnie integrować się z wiejską ziemią i tubylcami. Ogólnie może być....tylko ten wielki w klacie za bardzo jazgocze...
W domu ok...oczywiście największą miętę poczuła do sypialni....ciekawe czemu...?
Ogromne emocje wzbudziła klatka z...KRÓLIKIEM!!!!! Jejku! To takie małe, puchate i apetycznie pachnie!!!!
Relacja domowników: Po czterech godzinach obchodzenia w kółko włości mamy nietęgie miny-a może by tak sjesta? Ale nie!!! Zwiedzanie po raz setny tych samych kątów ważniejsze!!! I jeszcze te emocje związane z ustawianiem biednej Melki!!!! Wrrrr i wrrrr, a potem wrrr.... oraz wrrrrr....
Po interwencji Pańci ustało....Ciekawe na jak długo...?
Na razie obowiązkowa izolatka w sypialni Pańciostwa! I co to za kara za powarkiwania????

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...