milcia17 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Hahahahaahahahahahaha (przepraszam:P), ale najwazniejsze ze juz masz i koniec stresow :P Quote
Doda_ Posted November 30, 2009 Author Posted November 30, 2009 evl - ha ha :D a już jeżdzisz? sama? Quote
Marteczka Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Niestety wróciłam na tarczy, ale z uśmiechem na ustach więc nie jest źle, zaraz wszystko opisze. Quote
evel Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Nie jeżdżę, bo mam opory :evil_lol: No dobra, raz jechałam z ojcem, ale to się nie liczy :P Quote
Marteczka Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 No a więc tak, dostałam niezbyt fajnego egzaminatora, takiego gbura co myśli jak to w ogóle można się stresować na egzaminie, poszliśmy na plac, miałam awaryjki i sygnał dzwiękowy, banał, potem łuk wyszedł super za pierwszym razem, górka też z piskiem opon . Jedziemy na miasto, wyjeżdzałam innym wyjazdem niż wcześniej więc byłam w szoku, włączenie się do ruchu, spoko, potem odrazu zauważyłam na Radarowej wolne miejsce parkingowe, więc odrazu parkowanie, pierwsze nie wyszło, miał za mało miejsca na wyjście ze swojej strony, jedziemy dalej, kilka równorzędnych, tu zaczełam mieć nadzieje ze cholera może jednak zdam, powtarzanie parkowania, wyszło super, wyjeżdzamy, jedziemy dalej kilka skrętów, strefa 30 i nagle mówi proszę zawrócić z użyciem infrastruktury (ten manewr za kursie robiłam 1 raz ) no i niestety przy cofaniu najechałam na krawężnik i koniec jazdy, zamiana miejsc, w między czasie trzęsłam się tak bardzo, że zgasł mi ze 3 razy, nogi szalały, ręcę szalały, jeszcze 30 minut potem, wydzwoniłam wszystkim, mame, brata, Tżta wszyscy mówili, że szkoda, ale mnie rozumieją i mam zdawać dalej, może dlatego teraz nie siedze i rycze a jestem pozytywnie nastawiona do następnego Quote
caelestis Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Trzeba być dobrej myśli :) Moja koleżanka dzisiaj zdała (2-gie podejście) Quote
milcia17 Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 No no a mnie to czeka jeszce :p pierwsza jazde mam dopiero w srode :razz: Quote
evel Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 Ha, jechałam dzisiaj autem TŻta, nikogo nie zabiłam, żyjemy obydwoje :P Jestem z siebie dumna normalnie, hahaha. Quote
caelestis Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Ja jadę w przyszłym tygodniu zapisać się na egzamin :) ...no i się zapisałam na 25 stycznia :D Quote
milcia17 Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 No i jak wam idzie/poszło dziewczyny?? Quote
caelestis Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Udało mi się trafić na super egzaminatora :) Bardzo sympatyczny facet. Nie stresował mnie. Ale jak miałam godzinę rozpoczęcia na 14:30, to na miasto wyjechałam o 18:00 Ale się udało pomimo tego, że pieszy wyskoczył mi 2 metry przed auto na skrzyżowaniu (oczywiście nie na pasach:mad:), no i mam na tej "karcie" zaznaczone "hamowanie awaryjne" :diabloti: Quote
Doda_ Posted February 25, 2010 Author Posted February 25, 2010 caelestis bardzo się cieszę ! Gratulacje wielkie! Pewnie za dwa tygodnie odbierzesz prawko. Po odebraniu odrazu będziesz jeździć? xD Quote
milcia17 Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 A ja wlasnie zrobilam sobie przez 1 m-c przerwy z prawka ... praktyka :[ Quote
caelestis Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Odebrałam dzisiaj, więc jak mój TŻ wróci z pracy, to zaraz jadę na zakupy :D Quote
pinkmoon Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 A ja nie pamiętam czy się chwaliłam czy nie... bo daawno temu pisałam na tym wątku, no i w grudniu (za czwartym razem :D ) w końcu zdałam! A wczoraj miałam pierwszą stłuczkę :diabloti: na szczęście zupełnie niegroźną i bez konsekwencji oprócz dwóch rys na bagażniku auta z przodu, więc luz ;) Quote
łolkiee Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 Widzę ze temat zamarł śmiercią naturalną ;) szukałam tego tematu już od dawna:) Robię prawo jazdy od lipca, w sochaczewskim ośrodku "moto3" słuchajcie słyszałam o nich wiele złego ale co mi tam mówią sobie mają podobno dobrą zdawalność. nie wiem o co chodziło ludzią którzy mówili takie rzeczy ale naprawde, traktują tam kursanta jak własną rodzine. Bardzo miło wspominam teorię, nauka poprzez zabawę wiecie co moja mama pomyślała jak zadzwoniła do mnie gdzie jestem, i usłyszała że bawię się samochodzikami :D naprawdę świetna zabawa. Jazda marzenie samochody (toyoty yaris) nie zniszczone zero luzów, instruktorzy hehe większość ma mnie dosyć jedynie Pan K. jeszcze mnie znosi. Ale niestety czas był się rozstać... 22.10- egzamin teoria, hehe łatwizna jednak czegoś mnie nauczyli :) pozytywny 8.11 praktyka oblany :( niestety wymuszenie pierszeństwa na pieszych- interwencja Mój egzaminator powiedział że nie wie który raz już zdaję ale dawno nie miał takiej osoby która tak ładnie jeździ po łuku i górce, i miasto. Na słowa egzaminatora "gdyby nie ci piesi był by pozytywny" rozpłakałam się. mimo wszystkiego podziękowałam mu i poszłam umówić się na drugi egzamin? co będzie dalej napiszę jeszcze. Dla zdających w przyszłości radzę wziąć ze sobą jakąś "rozrywkę" telefon z jakąś fajną javą, jakąś muzyczkę... kolejki w word'ah są bardzo długie, (ludzie chcą jeszcze zdążyć przed zmianą testów- ja byłam umówiona na 12 wyszłam na plac 13;45) i nie przejmować się egzaminator wie że się stresujesz. jak jesteś na łuku i nie wiesz czy się zmieścisz czy najedziesz- zatrzymaj się nie kombinuj, może się oblać za nie płynną jazdę... Quote
caelestis Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 łolkiee napisał(a): 22.10- egzamin teoria, hehe łatwizna jednak czegoś mnie nauczyli :) pozytywny 8.11 praktyka oblany :( niestety wymuszenie pierszeństwa na pieszych- interwencja Mój egzaminator powiedział że nie wie który raz już zdaję ale dawno nie miał takiej osoby która tak ładnie jeździ po łuku i górce, i miasto. Na słowa egzaminatora "gdyby nie ci piesi był by pozytywny" rozpłakałam się. mimo wszystkiego podziękowałam mu i poszłam umówić się na drugi egzamin? co będzie dalej napiszę jeszcze. Łolkiee, dasz radę następnym razem! Trzymam kciuki!!! :D Mi też się ten temat zagubił ;) Powiem Wam,, że od czasu, kiedy odebrałam prawko minęło 20 m-cy i w tym czasie zrobiłam już jakieś 10 000 km (nie licząć jazdy po mieście) :) Bardzo lubię jeździć, szczególnie bez męża ;) Nie miałam żadnej stłuczki etc. Zarobiłam jednak 6 pkt karnych i to za jednym mandatem. Ale nie ma to, jak być niezależnym pod tym kątem. Wsiadam rano w auto i jadę np. na wystawę, nie musząc słuchać pogadanek mojego TZa, jakie to nudne ;) Quote
łolkiee Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 Nie łamie się tylko musze jakąś krowe wydoić (nie pisana umowa z instruktorem :)) ogólnie egzamin ok, nawet się bardzo nie denerwowałam tylko ze złości na siebie nie chcący opie****łam instruktora kiedy w ośrodku widziałam się z nim przeprosiłam go on się uśmiechnoł i powiedział że rozumie. egzaminator pan G, bardzo fajny, starszy pan- nie powiem bardzo sympatyczny koleś zrozumiał że stres mnie zjada powoli. Miałam sprawdzić płyn chłodniczy i światła mijania. tak fajnie światła zapaliłam ale zamiast chłodniczego sprawdziłam spryskiwacze. uśmiechnełam się głupio i sprawdziłam chłodniczy... fajnie wyjechałam na miasto i jakoś tam szło aż do.... :( Następnego dnia kiedy już się z tym przespałam rozmawiałam z bratem na temat feralnego egzaminu, nie pamiętałam jak zatrzymałam się w kopercie, ogólnie nie pamiętałam szczegułów. Mój brat odparł że tak działa na człowieka stres... Jeżeli nie zdam za drugim razem będzie kolejna nie pisana kara, boje się co.... :D Ale instruktor ma oświadczone że za trzecim razem jedzie ze mną bo zapomniałam pani w okienku podać podania o udział instruktora w egzaminie hihi :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.