Toller Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 PO kolei golden-owner :D Szkolimy sie w Hittdogu, ale trener z Ovari to moja znajoma (Karenina, chętnie pogadam o szkołach, obie są równie dobre choć sieróżnią). Drugi Toller, z łatką na głowce biała, dość chrapiący jak biegnie (baz obrazy dla niego, bo Tobiego, a tak właśnie sienazywa, bardzo lubię), szkoli się tak jak my w Hittdogu, tyle że na niższym stopniu :D Ten pan jest w okularach, po 30, i Tobiczek na ogól ma halti, albo jest na smyczce. Bywało że i ja siedziałam na trybunkach szkoły (wszystko pod kontrolą :D ), ale wtedy zawsze szkolił Michał, a nie treserka. Może pani Tobika też kiedyś była, bo oni też razem chodzą na spacery+ córeczka, 7 letnia. Spoko, co do BJ to jak studiowałam , to też sienie splamiłam :D Quote
golden_owner Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 Szkolila psiuta na pewno trenerka, bo z nia mialam zajecia w hittdogu, ale nie wydaje mi sie zeby to byl ten sam psiutek co na Bloniach :roll: Nie pamietam jego imienia, ale pamietam, ze uwzial sie na moja butelke z IceTea i za kazdym razem jak gosc go odwolal, ten wracal do nas - w koncu go przypial. Z wygladu owego pana zapamietalam tylko tyle, ze byl wysoki, szczuply i chyba mial raczej jasniejsze niz ciemniejsze wlosy. Na trybunach to ja tez swoje odsiedzialam, bo braciszek Trutowy szkolil sie w innej grupie i czekalam az skonczy zajecia ;) Ekhm, nawiazujac do tematu... dostalas potwiedzenie? Aaaa, wracajac jeszcze do tego psa zgloszonego do dwoch klas - jesli nie jest to pomylka organizatora, to ktos ewidentnie sobie leci w kulki. To nie jest pierwsza wystawa tego psa i nie sadze, zeby nie wiedzieli jak zglaszac... Quote
AnkaW Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 I dalej nie mam potwierdzenia. :cry: a to tylko 70 km odemnie :x Quote
Toller Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 Też nie mam a byłam chwilę temu przy skrzynce :cry: A to są my razem : Quote
AnkaW Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 Toller-Fox - pięknie razem wyglądacie. :lol: :P A co ja mam zrobić jak potwierdzenie nie dojdzie? nie jechać? :cry: Quote
maga18 Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 AnkaW jest juz stawka! Na PW Ci wysylam :D Quote
gruca Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 AnkaW jak potwierdzenie nie przyjdzie to i tak musisz już jechać bo masz psa przyjętego.Proszę się ładnie zaprezentować konkurencja ćwiczy :lol: :lol: :lol: Quote
AnkaW Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 Gruca - my też ćwiczymy :lol: a przynajmniej ja ćwiczę, z psem różnie to bywa :x Quote
gruca Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 Nieważne kto ćwiczy liczy się efekt końcowy trzymam za moje wszystkie wystawiane psy kciuki :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Quote
nice_girl Posted August 18, 2005 Posted August 18, 2005 Cz ktoś z dogomaniaków jadący od strony Kielc czy Warszawy miałby miejsce dla mnie i mojego lisa? Niestety, w ostatnim momencie mój transport nie wypalił. :( Quote
AnkaW Posted August 18, 2005 Posted August 18, 2005 [quote name='gruca']Nieważne kto ćwiczy liczy się efekt końcowy trzymam za moje wszystkie wystawiane psy kciuki :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Gruca - kciuków ci braknie :lol: :lol: Quote
Kika Posted August 18, 2005 Posted August 18, 2005 nice_girl napisał(a):Cz ktoś z dogomaniaków jadący od strony Kielc czy Warszawy miałby miejsce dla mnie i mojego lisa? Niestety, w ostatnim momencie mój transport nie wypalił. :( Wsiadaj w autobus jaki , albo co i jedź koniecznie do Rzeszowa. A z AnkąW nie dasz rady się zabrać? Quote
golden_owner Posted August 18, 2005 Posted August 18, 2005 A ja wlasnie chyba mam odwrotna sytuacje - tz. jade sama (najprawdopodobniej) i mam miejsce dla jednej osoby i psa albo dla dwoch osob i psa, z tym, ze pies musialby podrozowac na kolanach z tylu albo z przodu, ew. na podlodze z tylu, a osobie siedzacej z tylu nie przeszkadzalby: a).moj pies, ktory z luboscia siada na tym, kto obok niego siedzi (38kg) b).fakt, ze zaraz obok zaglowka wystaje klatka (tz. nie wali delikwenta w glowe, co najwyzej mizia po uchu :evilbat: ) c).moje slimaczenie sie (z psem jade powoli, no i jeszcze pare dni do wykasowania punktow, wiec nowych nie zbieram) d). samochod smierdzacy psem i pelno siersci dookola No i oczywiscie najlepiej byloby, gdyby delikwent jechal na wystawe z Suchej Beskidzkiej (haha, tlumy widze w katalogu) badz Myslenic czy czego innego po drodze, moze byc w sumie tez krakow, jestem w stanie sie poswiecic i nadlozyc te 25km :evilbat: To co, morze chetnych, nie? Bede musiala przeprowadzic selekcje :evilbat: 8) :lol: Quote
nice_girl Posted August 19, 2005 Posted August 19, 2005 Kika napisał(a):nice_girl napisał(a):Cz ktoś z dogomaniaków jadący od strony Kielc czy Warszawy miałby miejsce dla mnie i mojego lisa? Niestety, w ostatnim momencie mój transport nie wypalił. :( Wsiadaj w autobus jaki , albo co i jedź koniecznie do Rzeszowa. A z AnkąW nie dasz rady się zabrać? Zdaje się, że Anka też do kogoś się dołącza. Może coś znajdę. Nasz samochód w serwisie. :( Ale tak czy siak wystawy nie opuszczę, nawet gdybym miała już jutro rowerem jechać. :wink: Quote
Toller Posted August 19, 2005 Posted August 19, 2005 A swoją drogą to byłby ciekawy widok :D Może zaprzęgniesz Klio? :D :D Quote
AnkaW Posted August 19, 2005 Posted August 19, 2005 nice_girl napisał(a):Kika napisał(a):nice_girl napisał(a):Cz ktoś z dogomaniaków jadący od strony Kielc czy Warszawy miałby miejsce dla mnie i mojego lisa? Niestety, w ostatnim momencie mój transport nie wypalił. :( Wsiadaj w autobus jaki , albo co i jedź koniecznie do Rzeszowa. A z AnkąW nie dasz rady się zabrać? Zdaje się, że Anka też do kogoś się dołącza. Może coś znajdę. Nasz samochód w serwisie. :( Ale tak czy siak wystawy nie opuszczę, nawet gdybym miała już jutro rowerem jechać. :wink: Masz racje, sama się podpięłam i jadę z jeszcze dwoma colakami. Quote
nice_girl Posted August 19, 2005 Posted August 19, 2005 Toller-Fox napisał(a):A swoją drogą to byłby ciekawy widok :D Może zaprzęgniesz Klio? :D :D A myślisz, że z ręką i nogą w gipsie łatwo jest psa wystawiać? :lol: Plusem takiej sytuacji byłaby nasza charakterystyczność podczas konkurencji finałowych(o ile byśmy się dostały), zawsze można wziąć sędziego bądź sędzinę na litość. 8) No, w ostateczności zawsze możemy od kogoś środek transportu pożyczyć. 8) Na ostatnią rzeszowską wystawę wzięliśmy samochód od dziadka i wróciliśmy cało, ale bez tylnej szyby. :wink: Quote
AnkaW Posted August 19, 2005 Posted August 19, 2005 :cry: nice-girl - a cóż si w łapeczki stało że zagipsowane? :cry: Quote
nice_girl Posted August 20, 2005 Posted August 20, 2005 [quote name='AnkaW']:cry: nice-girl - a cóż si w łapeczki stało że zagipsowane? :cry: Chodziło mi o to, że gdybym zaprzęgła Klio i chciała w ten sposób się dostać na wystawę, to na pewno skończyłoby się to gipsem. :wink: Quote
Toller Posted August 20, 2005 Posted August 20, 2005 To może lepiej faktycznie nie próbować :D Dziś w Rzeszowie było super, oby było identycznie jutro! Quote
karenina Posted August 20, 2005 Posted August 20, 2005 A ja nie byłam na letnien nigdy w rzeszowie i mam pytanko.. Czy tam są jakies drzewka oznaczające cień? Bo sie zastanawiam juz czy słać jeszcze TZ-a po namiocik dla psów czy nie.... Quote
Toller Posted August 20, 2005 Posted August 20, 2005 Mąż mówi - bo on był dziś na zawodach obedience w Rzeszowie (muszę sie pochwalić, ocena doskonała, to był nasz debiut), że są tam jakieś zadaszenia trybun, ale sam wziął parasol dla ochrony przeciwsłonecznej, i to samo zrobimy -już razem -jutro. Nie wiadomo na jak długo stasrczy zadaszeń, w końcu psiaków będzie trochę. Ma być ciepło, nawet do 28 stopni, a bez cienia nasz pies upiekłby się psim żywcem :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.