Randa Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Co u Polusia? Mam już jego następcę, tj. następczynię w garażu.:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Koszmar jakiś. W dodatku gdzie ja auto będę w mrozy trzymać. Quote
ronja Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 [quote name='Randa']Co u Polusia? Mam już jego następcę, tj. następczynię w garażu.:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Koszmar jakiś. W dodatku gdzie ja auto będę w mrozy trzymać.[/QUOTE] u Polusia bez wiekszych zmian na razie. zbieramy się do kastracji... pokaż nastepczynię:cool3: mogę ją poogłaszać Quote
Randa Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Następczyni to Simona w obrazku:lol: dzięki za pomoc, ja ogłaszać jeszcze nie umiem, a Evelin tymczasowo zajęta. Buziaczki dla Polunia:loveu: Quote
ronja Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 [quote name='Randa']Następczyni to Simona w obrazku:lol: dzięki za pomoc, ja ogłaszać jeszcze nie umiem, a Evelin tymczasowo zajęta. Buziaczki dla Polunia:loveu:[/QUOTE] sunię znalazłam, strasznie biedna - ja to samo przechodziłam ze Słodyczakiem, ktorego znalazłam z połamanym stawem łokciowym, kością udową i kulszową i miednicą. miał gwoździowanie, zalożone 3 implanty. po 8 tygodniach implanty usunięto i Słodyczak bryka jak nowo narodzony:loveu: dzwoniłam do Evelin - sama Ci powie:roll: Quote
Randa Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Ja też dzwoniłam i wszystko wiem:loveu::loveu::loveu: Quote
Randa Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 No to jak Polusiowi spodobała się Simona? Quote
ronja Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Bezpośrednio jeszcze się nie poznali. Simi generalnie nie szuka zwierzęcego towarzystwa (a nawet potrafi się wystraszyć małego ujadającego psa - w lecznicy ledwo weszla do poczekalni, tak się bała małej zołzy szczekającej na rękach u swojej pani), więc jej nie stresujemy - wychodzi sama. A Polucha jest szalony. Biega, skacze, daje buziaki (reaguje na komendę "Daj buziaka" -u nas to podstawowa komenda:) i daje prosto w usta...) Quote
Randa Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Polucha rzeczywiście i serce na dłoni i biega fantastycznie i charakter złoty.Codziennie mijam przystanek, gdzie leżał ze śmieciami w beznadziei - pewnie nie pomyślał, że będzie miał takie wczasy! Quote
Evelin Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 Mam wyrzuty sumienia,że tak zaniedbałam Polusia,nawet nie wchodziłam na ten watek...Ale za to widzialam Polo w realu...ma weselsze oczka i taki fajny z Niego psiak Polo Ty też trzymaj łapki za Simonkę..A potem się Polo Toba zajmiemy..Ciocia Ronja szykuje piękną niespodziankę-ciachanko :) Quote
ronja Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Poluś w środę jedzie na ciachanko i przeniesiemy go do domu. Poluś głównie siedzi na fotkach, bo utrwalmy komendę siad:) Quote
Randa Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Poluś jest prześliczny i tak dostatnio wygląda-futro już zimowe. Z ciachanka raczej się nie ucieszy, no ale jak mus to mus. Buziaczki dla mordki. Quote
ronja Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 Poluś już bez jajek:diabloti: przed operacją obsikał całą lecznicę, nawet siknął na narzędzia:evil_lol: Quote
Randa Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 Myślałam, że jego operacja jest przełożona, z uwagi na Rudzię. Jak Wy to wszystko ogarniacie, w domu prawdziwy szpital.No i jak bezjajeczny Poluś się miewa? Quote
ronja Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 ogarniamy jakoś, ale jest cięzko - jesteśmy trochę zmęczeni, ale dotrwamy Poluś jeszcze ledwociepły... Ma kołnierz i nie jet tym faktem zachwycony Quote
Randa Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 Buziaczki dla Polusia, jutro będzie lepiej Quote
Evelin Posted December 2, 2009 Author Posted December 2, 2009 Teraz to macie mały szpitalik w domu...Jeszcze i Rudzia się przyłaczyła do chorujacych..dobrze,że zabieg sie udał .. Poluś dochodź do siebie jak najszybciej...Kołnierz w koncu ci zdejmą :) Quote
ronja Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Polusia ciągną szwy, niechętnie wychodzi, mniej je. Poza tym jest ok. Jutro dostanie antybiotyk - Bartek poda i za tydzień zdjęcie szwów. Poluś da radę - nie on pierwszy i nie ostatni;) Quote
Randa Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Biedactwo, ciocia Ronja nic nie pożałowała i wyciachała ... Quote
Randa Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 ronja napisał(a):ja nie ciachałam:) pan doktor ciachał No i całe szczęście,że pan doktor... Quote
Evelin Posted December 7, 2009 Author Posted December 7, 2009 Zamówiałam ogłoszenia dla Poluchy u Lilmo...jak ciotka Lilmo znajdzie czas to pewnie kiedyś sie tu zjawi :) Tak,że Ronja,ogłoszenia będą jak obiecałam. Napiszemy,że Poluś bezjajeczny :) Quote
ronja Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 bezjajeczny, ale nie najszczęsliwszy z tego powodu... psychicznie też to odczul. boi się wychodzic, chyba myśli, że go znowu wywieziemy. jak już zdejmiemy szwy, to mu wynagrodzę cały ten czas. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.