Glutofia Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 Do lecznicy w Katowicach przywieziono potrąconego psa. Pieczę nad psem sprawuje fundacja S.0.S dla zwierząt. Pies ma złamane dwie łapy, w jednej brak czucia podejrzenie pogruchotanej miednicy, jutro będzie operowany. Jest to pies rodowodowy ma tatuaż , jutro postaramy się w Związku ustalić właściciela- zakładając ze jeszcze będzie go chciał bo tak czasem bywa ze nawet psy rodowodowe pozostawiają... Chyba ze ktoś z Was zna tego psa i moze nas naprowadzić na właścicieli, proszę o pomoc.. Quote
malawaszka Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 o losie jaki biedak połamany... mam nadzieję, że znajdzie się właściciel - jesli jest dobrym człowiekiem :kciuki: przejrzałam teraz tak króciutko ogłoszenia ale nie znalazłam nic Quote
amikat Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 Jutro dowiemy się z jakiej hodowli jest ten psiak. Może dotrzemy do właścicieli. Biedny psiak. Jutro dowiemy się co z nim dalej. Oby nadawał sie do operacji rany Boga..... Obawiam sie ze koszty operacji będą ogromne. Ludzie pomóżcie... Quote
malawaszka Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 a wiadomo skąd trafił do lecznicy? w jakich okolicach szukać ew. właściciela? Quote
Glutofia Posted October 4, 2009 Author Posted October 4, 2009 Malawaszko po numerze tatuażu. Związek Kynologiczny jutro pracuje od 16 moze uda nam się coś dowiedzieć. Z psem jest naprawdę niedobrze.. Quote
ElzaMilicz Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 [quote name='amikat']Jutro dowiemy się z jakiej hodowli jest ten psiak. Może dotrzemy do właścicieli. Biedny psiak. Jutro dowiemy się co z nim dalej. Oby nadawał sie do operacji rany Boga..... Obawiam sie ze koszty operacji będą ogromne. Ludzie pomóżcie... Szwajcary w kosztach pomogą. Rzecz jasna po operacji możemy psa przejąć. Najważniejsze jast odczytanie tatuażu. Amikat podaj mi proszę swój nr tel. na PW Quote
hekate811 Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 a może po numerze tatuażu dzisiaj można by odgadnać w jakim oddziale jest hodowla i do znajomych hodowli porozsyłąć link, może ktoś rozpozna wnusia Quote
Roma i Dino Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 No właśnie,związek działa dopiero od 16:00 godz. Gdyby znany był nr tatuażu to może szybciej uda nam się ustalić pochodzenie psa. Quote
malawaszka Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 Glutofia napisał(a):Malawaszko po numerze tatuażu. Związek Kynologiczny jutro pracuje od 16 moze uda nam się coś dowiedzieć. no tak :splat: ja ostatnio mam cięzkie kojarzenie :shock: :lol: chciałam przejrzeć lokalne ogłoszenia w necie no i wielkie brawo i szacun dla "ludzi od szwajcarów" za gotowosć pomocy :loveu: Quote
Glutofia Posted October 4, 2009 Author Posted October 4, 2009 Dziewczyny przepraszam ale nie podam numeru tatuażu na forum. To katowicki oddział ustalenie hodowli to formalność ale przede wszystkim to właściciel powinien szukac psa a tego najwyraźniej nie robi. Nikt nie zgłaszał sie do schroniska ani do lecznic... Przekopałam ogloszenia w necie i też nic. Quote
hekate811 Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 a możesz chociaż podać jaka jest literka przy numerze i przy jest przed czy po, wiadomo by było z jakiego jest oddziału a to zawęży krąg Quote
Glutofia Posted October 4, 2009 Author Posted October 4, 2009 Przecież napisałam w poście wyżej ze to katowicki oddział Quote
birma74 Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 może chociaż wiadomo w jakim oddziale Zk był tatuowany,w jakim moze być wieku,na szwajcarach w ukrytym wątku można podać nr tat.może hodowcy a jest ich tam wielu rozpoznają psa ,ale zdjęcia można wrzucić we wtorek lub w środę bo remont na portalu mamy Quote
hekate811 Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 sorki chyba już śpię :roll: Porozsyłałam link do paru hodowców z okolicy, może nie właściciel, ale hodowcom przeważnie leży na uwadze los ich wnucząt Quote
kuba123 Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 zaznaczam połamańca mam nadzieję ,że wszystko pójdzie dobrze Quote
Livka Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 Boże jaki on śliczny a jaki biedniutki połamany:placz: widok rozpaczliwy Trzymam kciuki - musi być dobrze:bigok: Quote
hekate811 Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 jak operacja? czy są już jakieś wieści? Quote
Roma i Dino Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 Czy są jakieś wieści?nie mogę sobie miejsca znaleźć. Quote
amikat Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 Kochani... Mały jest po operacji. Lewa noga tylna cała pogwoździowana. Lewa przednia jest z niedowładem. Porażenie splotu barkowego. Dzisiaj w łapce wraca czucie nie jest źle. Koniecznie jutro musi zostać z kliniki zabrany. BŁAGAM O DOM TYMCZASOWY! Teraz najważniejsze. Pies ma na imię BRUS Urodził się 21 maja 2008 - to młodziak. Został wyadoptowany do Katowic - duzy dom rodzina z 1 dzieckiem. Trafił do nich kiedy miał 4 miesiące. Kiedy skoczył rok rozpoczął i ukończył szkolenie PT. Potem po roku małżeństwo się rozstało. Kobieta została z dzieckiem sama . Pies szalał. Siedział w hotelu. Potem kobieta znalazła mu nowy dom w Olkuszu........ Ten NOWY DOM od 3 tygodni twierdzi ze psa uśpił bo był chory, miał dysplazję i nie wiadomo co jeszcze..... Twierdzi ze go uśpił. Mało tego - od włascicielki Pani Anety żąda zwrotu pieniędzy, nęka ja SMSami . Ode mnie nie podnosi telefonu. W sodę idziemy gnoja zgłosić na policje. BERNEŃCZYKI kochane - to tel do mnie 0 722 394 982 amikat@wp.pl Prosże - wiem ze chcecie Brusa przejąć. Pilnie potrzebujemy od jutro tymczasu dla niego! Szukamy nowego domu. Pies przy operacji miednicy nie był kastrowany . Nowy dom musi być sprawdzony i wyjątkowy ale po co ja to mówię! Mam też propozycje - koszt jego leczenia do dzisaj to 550 zł + 80 zł za szpital. My to pokryjemy, nazbieramy. Przejmijcie go po prostu , znajdźcie tymczas. Wspierajmy sie! Wszystkie jego papiery ma nadzieję odzyskamy Aha - jedyna jego wadą jest to ze kiedy zostaje sam, gryzie wszystko co ma w zasięgu zębów - najchętniej dywany Quote
hekate811 Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 a jak się zachowuje względem innych psów? a jeszcze sie zapytam skąd zgarneliście biedaka przez przewiezieniem do kliniki? z Olkusza do Katowic kawał drogi Quote
malawaszka Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 o matko biedna psina - mam nadzieję, że wreszcie jego pech do ludzi się skończy - dobrze, że trafił na Was Anetko :Rose: ciekawe co to za "kwiatek" z tego Olkusza :angryy: na samą nazwę tej miejscowości mi się ciśnienie podnosi a tu jeszcze co i rusz objawiają się kolejne "cuda" :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.