Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To Wy brzydkiego psa nie widzialyscie :lol: mam w domu kundelke, mala poczwarke, nie dosc ze malo piekna, to jeszcze charakter ma podly )))
Bobus przy niej miod malina :loveu: krawat ma facet elegancki, spojrzenie zakochanego cielaczka, czego chciec wiecej.
A w CC to ja sie sama zakocham chyba wbrew wlasnej mesko lubnej naturze.
Ona to kurcze Lara Croft ze skalpelem. Co sie psu dziwic..Przyszla, machnela warkoczem,oko wyjela, zreperowala, kocyk cieply dala, po brzuszku pewnie drapie....No jak nie kochac:evil_lol:

  • Replies 67
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

czy można jakoś określić jego wagę i ciężar? Dwie wspaniałe panie na sąsiednim osiedlu, którym proponowałyśmy dobke znalezioną w lesie, stwierdziły, że one jednak malutkiego by chciały.. Na wiosnę odszedł za TM ich ukochany pies, malutki stareńki kundelek i co prawda nie myślą o nowym, ale może trzeba by im podsunąć jakies nieszczęście :evil_lol:

Posted

sonikowa napisał(a):
czy można jakoś określić jego wagę i ciężar? Dwie wspaniałe panie na sąsiednim osiedlu, którym proponowałyśmy dobke znalezioną w lesie, stwierdziły, że one jednak malutkiego by chciały.. Na wiosnę odszedł za TM ich ukochany pies, malutki stareńki kundelek i co prawda nie myślą o nowym, ale może trzeba by im podsunąć jakies nieszczęście :evil_lol:


Sonikowa probuj pamiętaj że Nugacik jest malutki tylko grubiutki ( 9 kg)

Posted

marlenka napisał(a):
Sonikowa probuj pamiętaj że Nugacik jest malutki tylko grubiutki ( 9 kg)



O Nugacika miałam właśnie zapytać na jego wątku. Wydrukuje zdjęcie jednego i drugiego i pewnie jutro do nich podejdę. Benek
  • tez był tej szczególnej, hm, urody ;-)

  • Posted

    L/Olka napisał(a):
    hop Bobiś :loveu: !

    pisałam do CoolCaty, czekam na odpowiedź. Chodzi o dt, ale w Warszawie.
    Przecież Bobiś nie może trafić do schronu! Już nigdy!!



    Tymczasik? W wawie? wspaniale :loveu:

    Posted

    6-y października - Bobiś nadal kocha tylko ciocię Anię. Inne ciocie są fajne, ale to do cioci Ani skacze się jak mała małpka, daje całuski i wpycha na kolana. To za nią łazi sie non stop, aż się przysypia. W związku ze swoim chorym uczuciem Bobiś przeszedł dziś szkołę przetrwania. Siedział ze mną w sklepie zoologicznym i był głaskany przez wszystkich. Okazało się, że pasują mu całkiem, całkiem dzieci i młodzi panowie. No i traf tu za tą gadzinką. Około 18-ej już się słaniał biedaczek na nogach, ale spać do siebie nie poszedł, bo jeszcze by mu ciocia Ania zwiała...





    Jeśli chodzi o gabaryty Bobisia, to jest z niego niezły kurdupelek. Ma może ze 30 cm wysokości i to raczej do czubka głowy, waży około 6 kilo, ale to grubasek. Mówimy, że jest takim dużym chomikiem. Ma grubą krótką szyjkę. Jutro mogę go pomierzyć dokładniej.

    L/Olka, przepraszam, że nie odpisałam na Pw, ale zrozumiałam je w ten sposób, że możesz wziąść Bobisia do siebie w sytuacji ekstremalnej, kiedy będzie musiał wrócić do Boguszyc. Ale to wspaniale, że chcesz mu dac dom tymczasowy i chcesz mu szukać domku stałego. Bobiś nie ma nic przeciw kotom, do piesków jest spokojny. Większych piesków boi się i chowa się za mnie. Dam znać na PW.

    Posted

    Dzięki za info, CoolCaty, Nie musisz go bardziej mierzyć, zaproponuję Bobisia i Nugacika, ale nic nie obiecuje, bo panie mogą jeszzce nie być w odpowiednim momencie na nowego psiaka. Benek byl z nimi chyba 16 lat...

    Posted

    CoolCaty napisał(a):


    L/Olka, przepraszam, że nie odpisałam na Pw, ale zrozumiałam je w ten sposób, że możesz wziąść Bobisia do siebie w sytuacji ekstremalnej, kiedy będzie musiał wrócić do Boguszyc. Ale to wspaniale, że chcesz mu dac dom tymczasowy i chcesz mu szukać domku stałego. Bobiś nie ma nic przeciw kotom, do piesków jest spokojny. Większych piesków boi się i chowa się za mnie. Dam znać na PW.


    rozumiem, może tak zabrzmiało ;-)
    ale w sytuacji nie będącej ekstremalną - i tak oferuję dt w Warszawie. Może stolica przyniesie mu szczęście ;)
    No nic, czekam na jakiś kontakt w sprawie Bobisia - Batmana :cool3:

    Posted

    7-y października - a miało być tak pięknie. Ja czułam, ze coś za dobrze to idzie i że coś się wydarzy. Dziś Bobiś miał sciągane szwy po kastracji i okazało się, że rana mu się rozeszła. Ma niestety teraz dziurkę w skórze, która będzie musiała się od nowa wygoić. Ma to płukane i zakładane leki do środka. Założyłam mu kołnierz, żeby sobie ranki nie wylizywał. Dostał takiej histerii, ze aż mu się język fioletowy zrobił. Zaraz będę mu kombinowac jakieś majteczki, bo ciągle sobie tam próbuje majstrowac przy ranie. Napisałam do L-Olka o opiece jakiej teraz wymaga. Zobaczymy czy nie będzie to przeszkodą do pojechania do niej.

    Posted

    [quote name='CoolCaty']7-y października - a miało być tak pięknie. Ja czułam, ze coś za dobrze to idzie i że coś się wydarzy.

    aż mi się słabo zrobiło, jak przeczytałam ten początek.

    Strasznie mi smutno, że znów się Bobisiowi coś przytrafia, ale problemu żadnego nie ma! Tak, jak napisałam CoolCaty w pw - nie takie "przypadłości" już tu przechodziłam, więc damy radę :)
    Poprosimy tylko o instrukcje i będziemy leczyć, żeby było dobrze :)

    Posted

    cudownie, że Bobiś odwiedzi stolicę :cool1:

    mam nadzieję go poznać osobiście :cool3: czyli szukamy transportu? pisać na wątkach transportowaych?

    Posted

    Spotkałam dziś Bobisia pod lecznicą - właśnie wracał ze spacerku na rączkach dr Ani - zmienniczki.
    Dziurka faktycznie jest - jechał brzuszkiem do góry, widziać ją było - czyściutka.
    Trzymam kciuki za szybkie zniknęcie dziurki

    Posted

    8-y października - Bobiś czuje się źle. Boli go brzuszek i to bardzo. Leży, nie chce za bardzo chodzić. Dostał silne leki przeciwbólowe i rozkurczowe, wzięliśmy do badania krew i mocz. Słabiutki jest. Dostaje kroplówki. USG i RTG bez zmian. Szczerze mówiąc bardzo się o niego martwię i nie wiem co mu dolega. Zobaczymy jakie będą jutro wyniki badań. Trzymajcie kciuki za małego. Na dzień dzisiejszy, to nie nadaje się do podróżowania, zobaczymy jak będzie jutro.

    Posted

    kurcze, złe wieści :placz:

    CoolCaty, oczywiście leczenie u mnie nie stanowi problemu, ale żeby mu nie zaszkodzić... Oczywiście na niego czekamy, ale jeśli uznasz, że lepiej żeby dłużej został u Was - to na pewno tak będzie lepiej. W końcu taki wyjzad i kolejna zmiana, to też dla niego stres. A taki stres tez różnie może wplynąć na stan jego zdrowia i samopoczucia... W każdym razie jest tu u mnie dla niego miejsce, czy w tym tygodniu, czy w przyszłym. A ja czekam na wieści, tym razem dobre!!

    Na razie buziaki dla Bobisia
    Bobiś, trzymaj się!

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...