Anna_33 Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 To Wy brzydkiego psa nie widzialyscie :lol: mam w domu kundelke, mala poczwarke, nie dosc ze malo piekna, to jeszcze charakter ma podly ))) Bobus przy niej miod malina :loveu: krawat ma facet elegancki, spojrzenie zakochanego cielaczka, czego chciec wiecej. A w CC to ja sie sama zakocham chyba wbrew wlasnej mesko lubnej naturze. Ona to kurcze Lara Croft ze skalpelem. Co sie psu dziwic..Przyszla, machnela warkoczem,oko wyjela, zreperowala, kocyk cieply dala, po brzuszku pewnie drapie....No jak nie kochac:evil_lol: Quote
ansk Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 Mnie się też Bobiś podoba - słodki jest :smile: tylko nie mogę miec psa.... Quote
sonikowa Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 czy można jakoś określić jego wagę i ciężar? Dwie wspaniałe panie na sąsiednim osiedlu, którym proponowałyśmy dobke znalezioną w lesie, stwierdziły, że one jednak malutkiego by chciały.. Na wiosnę odszedł za TM ich ukochany pies, malutki stareńki kundelek i co prawda nie myślą o nowym, ale może trzeba by im podsunąć jakies nieszczęście :evil_lol: Quote
marlenka Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 sonikowa napisał(a):czy można jakoś określić jego wagę i ciężar? Dwie wspaniałe panie na sąsiednim osiedlu, którym proponowałyśmy dobke znalezioną w lesie, stwierdziły, że one jednak malutkiego by chciały.. Na wiosnę odszedł za TM ich ukochany pies, malutki stareńki kundelek i co prawda nie myślą o nowym, ale może trzeba by im podsunąć jakies nieszczęście :evil_lol: Sonikowa probuj pamiętaj że Nugacik jest malutki tylko grubiutki ( 9 kg) Quote
sonikowa Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 marlenka napisał(a):Sonikowa probuj pamiętaj że Nugacik jest malutki tylko grubiutki ( 9 kg) O Nugacika miałam właśnie zapytać na jego wątku. Wydrukuje zdjęcie jednego i drugiego i pewnie jutro do nich podejdę. Benek tez był tej szczególnej, hm, urody ;-) Quote
L/Olka Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 hop Bobiś :loveu: ! pisałam do CoolCaty, czekam na odpowiedź. Chodzi o dt, ale w Warszawie. Przecież Bobiś nie może trafić do schronu! Już nigdy!! Quote
sonikowa Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 L/Olka napisał(a):hop Bobiś :loveu: ! pisałam do CoolCaty, czekam na odpowiedź. Chodzi o dt, ale w Warszawie. Przecież Bobiś nie może trafić do schronu! Już nigdy!! Tymczasik? W wawie? wspaniale :loveu: Quote
Anna_33 Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 Na pw napisalas? sprobuje dodzwonic sie do Ani,. Quote
L/Olka Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 Anna_33 napisał(a):Na pw napisalas? sprobuje dodzwonic sie do Ani,. tak tak, pw. Będę wdzięczna :) Quote
CoolCaty Posted October 6, 2009 Author Posted October 6, 2009 6-y października - Bobiś nadal kocha tylko ciocię Anię. Inne ciocie są fajne, ale to do cioci Ani skacze się jak mała małpka, daje całuski i wpycha na kolana. To za nią łazi sie non stop, aż się przysypia. W związku ze swoim chorym uczuciem Bobiś przeszedł dziś szkołę przetrwania. Siedział ze mną w sklepie zoologicznym i był głaskany przez wszystkich. Okazało się, że pasują mu całkiem, całkiem dzieci i młodzi panowie. No i traf tu za tą gadzinką. Około 18-ej już się słaniał biedaczek na nogach, ale spać do siebie nie poszedł, bo jeszcze by mu ciocia Ania zwiała... Jeśli chodzi o gabaryty Bobisia, to jest z niego niezły kurdupelek. Ma może ze 30 cm wysokości i to raczej do czubka głowy, waży około 6 kilo, ale to grubasek. Mówimy, że jest takim dużym chomikiem. Ma grubą krótką szyjkę. Jutro mogę go pomierzyć dokładniej. L/Olka, przepraszam, że nie odpisałam na Pw, ale zrozumiałam je w ten sposób, że możesz wziąść Bobisia do siebie w sytuacji ekstremalnej, kiedy będzie musiał wrócić do Boguszyc. Ale to wspaniale, że chcesz mu dac dom tymczasowy i chcesz mu szukać domku stałego. Bobiś nie ma nic przeciw kotom, do piesków jest spokojny. Większych piesków boi się i chowa się za mnie. Dam znać na PW. Quote
sonikowa Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 Dzięki za info, CoolCaty, Nie musisz go bardziej mierzyć, zaproponuję Bobisia i Nugacika, ale nic nie obiecuje, bo panie mogą jeszzce nie być w odpowiednim momencie na nowego psiaka. Benek byl z nimi chyba 16 lat... Quote
fiorsteinbock Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 Niesamowity pies!!! :loveu: Na marginesie, skad macie takie fajowe chusty dla psiakow?? Quote
CoolCaty Posted October 7, 2009 Author Posted October 7, 2009 Takie fajne chusty można było kiedyś kupić na bazarku na rzecz piesków z żywieckiego schroniska. O tu: http://www.dogomania.pl/forum/f1075/chusty-szukam-domu-dla-bezdomnych-zwierzakow-kup-teraz-na-zywiec-koniec-136804/?highlight=ywiec Bobiś w tej chuście to wygląda jak Batman :) Quote
L/Olka Posted October 7, 2009 Posted October 7, 2009 CoolCaty napisał(a): L/Olka, przepraszam, że nie odpisałam na Pw, ale zrozumiałam je w ten sposób, że możesz wziąść Bobisia do siebie w sytuacji ekstremalnej, kiedy będzie musiał wrócić do Boguszyc. Ale to wspaniale, że chcesz mu dac dom tymczasowy i chcesz mu szukać domku stałego. Bobiś nie ma nic przeciw kotom, do piesków jest spokojny. Większych piesków boi się i chowa się za mnie. Dam znać na PW. rozumiem, może tak zabrzmiało ;-) ale w sytuacji nie będącej ekstremalną - i tak oferuję dt w Warszawie. Może stolica przyniesie mu szczęście ;) No nic, czekam na jakiś kontakt w sprawie Bobisia - Batmana :cool3: Quote
CoolCaty Posted October 7, 2009 Author Posted October 7, 2009 7-y października - a miało być tak pięknie. Ja czułam, ze coś za dobrze to idzie i że coś się wydarzy. Dziś Bobiś miał sciągane szwy po kastracji i okazało się, że rana mu się rozeszła. Ma niestety teraz dziurkę w skórze, która będzie musiała się od nowa wygoić. Ma to płukane i zakładane leki do środka. Założyłam mu kołnierz, żeby sobie ranki nie wylizywał. Dostał takiej histerii, ze aż mu się język fioletowy zrobił. Zaraz będę mu kombinowac jakieś majteczki, bo ciągle sobie tam próbuje majstrowac przy ranie. Napisałam do L-Olka o opiece jakiej teraz wymaga. Zobaczymy czy nie będzie to przeszkodą do pojechania do niej. Quote
L/Olka Posted October 7, 2009 Posted October 7, 2009 [quote name='CoolCaty']7-y października - a miało być tak pięknie. Ja czułam, ze coś za dobrze to idzie i że coś się wydarzy. aż mi się słabo zrobiło, jak przeczytałam ten początek. Strasznie mi smutno, że znów się Bobisiowi coś przytrafia, ale problemu żadnego nie ma! Tak, jak napisałam CoolCaty w pw - nie takie "przypadłości" już tu przechodziłam, więc damy radę :) Poprosimy tylko o instrukcje i będziemy leczyć, żeby było dobrze :) Quote
Anna_33 Posted October 7, 2009 Posted October 7, 2009 Kiedys normalnie strzele w kalendarz, jak takie wstepy bede czytac( Quote
fiorsteinbock Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Bobisiu! trzymam kciuki Maluchu :razz: Quote
L/Olka Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Wygląda na to, że już tylko kwestię transportu trzeba dogadać :) A potem... Stolica witać będzie Bobisia!! :multi: Quote
mru Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 cudownie, że Bobiś odwiedzi stolicę :cool1: mam nadzieję go poznać osobiście :cool3: czyli szukamy transportu? pisać na wątkach transportowaych? Quote
L/Olka Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 jak wszystko dobrze pójdzie, to i transport będzie. Są pomysły, czekamy jak to się ułoży :) Quote
ansk Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Spotkałam dziś Bobisia pod lecznicą - właśnie wracał ze spacerku na rączkach dr Ani - zmienniczki. Dziurka faktycznie jest - jechał brzuszkiem do góry, widziać ją było - czyściutka. Trzymam kciuki za szybkie zniknęcie dziurki Quote
CoolCaty Posted October 8, 2009 Author Posted October 8, 2009 8-y października - Bobiś czuje się źle. Boli go brzuszek i to bardzo. Leży, nie chce za bardzo chodzić. Dostał silne leki przeciwbólowe i rozkurczowe, wzięliśmy do badania krew i mocz. Słabiutki jest. Dostaje kroplówki. USG i RTG bez zmian. Szczerze mówiąc bardzo się o niego martwię i nie wiem co mu dolega. Zobaczymy jakie będą jutro wyniki badań. Trzymajcie kciuki za małego. Na dzień dzisiejszy, to nie nadaje się do podróżowania, zobaczymy jak będzie jutro. Quote
malawaszka Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 o jezu no a już miało być tylko lepiej! malutki trzymaj się :kciuki: Quote
L/Olka Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 kurcze, złe wieści :placz: CoolCaty, oczywiście leczenie u mnie nie stanowi problemu, ale żeby mu nie zaszkodzić... Oczywiście na niego czekamy, ale jeśli uznasz, że lepiej żeby dłużej został u Was - to na pewno tak będzie lepiej. W końcu taki wyjzad i kolejna zmiana, to też dla niego stres. A taki stres tez różnie może wplynąć na stan jego zdrowia i samopoczucia... W każdym razie jest tu u mnie dla niego miejsce, czy w tym tygodniu, czy w przyszłym. A ja czekam na wieści, tym razem dobre!! Na razie buziaki dla Bobisia Bobiś, trzymaj się! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.