Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Do schroniska trafił, młody, biszkoptowy labek.
Jest do wydania, właściciel już go nie chce, jest to starszy pan i nie ma siły opiekować się młodym, energicznym, silnym psem. Szukam dla niego pilnie DT.
Psiak jest przemiły dla ludzi - taki typowy labek, cieszy się całym sobą :)
Toleruje inne psy, jednak potrafi postraszyć kolegę z boksu.
Zdjęcia psiaka będą już dziś.

Posted

Pierwsze moje wrażenie z wizyty z labkiem - energiczny, tłusciutki i z usmiechem na pysku pies - jak to labrador :)
Trzeba koniecznie zacząć myśleć nad DT albo DS dla niego !




















Labek przez połowę spacerku nie wypuszczał smyczy z pyska... :)




Posted

Jego koniecznie trzeba zabrać i ciachnąć. Tylko nie ma gdzie przechować.
Myślę o hoteliku choćby na te dni po zabiegu, zanim nie wypali tem DT lub inna opcja.
Wprawdzie z kasa kanał, ale jakoś damy radę.

Posted

Za chwilę wyjeżdżam po labka - na kastrację i do hotelu.

Ale mam problem...właśnie dostałą telefon o młodziutkiej biszkoptowej labce, w tej samej miejscowości, która sie przybłąkała. Ma obolałe łapy - widać że długo szła. Nie wiemy skąd i dokąd. Czy uciekła.
A domu w którym jest teraz może być maksymalnie 1-2 dni - niestety sunia nie toleruje innych suk a w domu suka. I jest kłopot wielki.
Pozostanie zabranie jej do schroniskowej klatki, ale we wszystkich są psy. Nie wiemy jak się z nimi zgodzi.

Do ludzi cudowna.
Założe wątek wieczorem. Pomóżcie bo z nia to kanał totalny.

Posted

Labek ma na imię Bysio, jak się okazało. Jest na tyle super, że moja wetka stwierdziła, żebym zostawiła go sobie a będzie go leczyć i szczepić do końca życia za darmo. :cool3:.
Jest już w hotelu. Spał spokojnie w nocy w pokoiku, tylko jak usłyszał ludzi zaczął się odzywać żeby wyjść. Wyszedł na siusiu, pochodził.
W nocy niesttey zrobił siusiu w pokoju, ale składam to na karb narkozy, operacji i chyba traumy. Mam nadzieję, że szybko sobie przypomni zasady dobrego psiego wychowania. Jest w dobrych rękach.

Natomiast Eduso, tak jak pisałam, jest w P suka - taka jak on, Awa. Proszę zajrzyjcie na jej wątek, gdzieś wyżej jest link. Tam tak cicho. Ona jutro trafi do schroniska jesli nic nie znajdę, a mam marne szanse na pomysły.

Posted

:mad: Akurat.
Bysio jest uroczy, czysty i jak na takiego...bysiowatego faceta subtelny, ale nie jest to pies moich marzeń.
Bo nie!

Bysio ma chętnego, teraz tylko musi się przekonać małżonka, która przeraża jego format (wielkośc, gabaryt itp).
W piątek - czyli jutro lub w sobotę rodzina przyjedzie poznać Bysia.

Posted

Super! W takim razie mam wielką nadzieję, że Bysio swoją subtelnością i urokiem uwiedzie panią małżonkę :cool3: Czekamy w takim razie na dobre wiadomości :)

Posted

Moj labiszon gabarytowo jest tez olbrzymi, ale nie zamieniła bym go na żadnego innego maluszka!!! Bo małe to łatwo rozdeptać a takiego olbrzyma nie da rady!
A ten z wątku - Bysio - jest cudny! Nie znam go osobiście, ale na tych zdjęciach mnie po prostu tak za serce chwycił, że szok! Oby trafił do dobrych ludzi!!!! dajcie znać jak jego losy!

Posted

Zastanówcie sie czy to dobry dom ,bo wielkość ich przeraża to jest źle ,bo taki jest właśnie labrador ,one nie są wielkości reklamowanego labusia co siedzi na pralce , a poza tym musi to być decyzja dwóch osób, ale oboje go muszą chcieć ,a jak jedna druga przekonuje,że go zabrać ,może zdarzyć się tak ,że później przekona go jedna drugą do oddania . :roll:
Jakaś wizytą była przedadopcyjna ?

Posted

Taki piękny pies na pewno znajdzie dom gdzie WSZYSCY go zechcą! Bo jeśli tu jest coś nie tak, to szkoda go na tydzień tam dawać, chyba, ze to zostanie potraktowane jako tymczas a przez ten tydzień będą poszukiwania stałego domu? Czy ci ludzie mieli wcześniej takiego psa? czy wiedzą, że labki mogą niszczyć w domu różne sprzęty? Mogą, ale nie muszą.
Wybaczcie że się wymądrzam, ale mam 2 labiszony w domu i wiem co to za ziółka :loveu:. Nie oddam moich za nic w świecie! Nawet jak mi sunia zjadła kolejny telefon a pies ukochane płyty CD...

Posted

Bysiek w domku. Wszystko ok. Jego zachowanie w klatce, gdy tak bardzo chciał z niej wyjść, a obok naparzał się na niego kolega - było bardzo impulsywne. W realu Byś okazał się stonowany i bardzo grzeczny.
Państwo przyjechali w sobotę, Pani już bez zahamowań - no i pojechał z nimi.
Karina ma stały kontakt, a ja za kilka dni wybieram się z wizytą - mam książeczkę do przekazania i zobaczę jak ma się nasz Byś - obecnie Baron.

Mysle, że bęzie dobrze, karina też tak sądzi. Państwo ogólnie byli w 100% przekonani jadąc po psiaka - cała czwórka.
Zdam relację po wizycie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...