Agnieszka K. Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Jasne, że tak - czasem najlepsze szczenię ze słabego miotu jest baaaaaardzo przeciętne w stosunku do najsłabszego szczeniaka z wybitnego / wyrównanego miotu. Quote
aneta Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 [quote name='Agnieszka K.']Jesli takie zapytanie przyszło sms'em to przeciez możesz grzecznie :diabloti:odpisac: Jesli jest pan zainteresowany szczeniaczkiem to chialabym prosic o kontakt - mój telefon to xxxxxxxxx. Pilnie prosze o kontakt, bo została ostatnia suczka !!!" :diabloti::diabloti::diabloti: I zgadzam sie z Tobą, czasami nabywcom - tym wydaje się, ze hodowca ma "kłopot z pozbyciem sie drogiego towaru", a nabywca jak tyyyyyyle płaci to mu się nalezy i ma prawo wymagac. A tak na serio:razz:, to jesli ktos bedzie powaznie zainteresowany to sam zadzwoni. Gwoli humoru ;) Kilka dni temu dzowniła do mnie jakaś pani, po ostatnią suczkę, z rozmowy wynikło że robi mi łaskę - no bo skoro ostatnia to ona weźmie i tu zaproponowała śmieszną cenę. Panią wyprowadziłam z błędu , że tak jest ostatnia suczka, szczeniaki są bardzo stare bo mają AŻ 3 tygodnie i została TYLKO jedna suczka i BAAAAARDZO mi sie spieszy ze sprzedażą bo mam do momentu wydawania szczeniaków jeszcze przynajmniej 5 tygodni aby znaleźć lepsze ręce dla małej. Quote
Edzina Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 [quote name='aneta']Nie ma cennika na psy rasowe - każdy przypadek hodowli a nawet miotu to inna sprawa. Jakość, koszty, ilość szczeniaków - to wszystko jest indywidualne. Oczywiscie. [quote name='aneta']Co najwyżej może być przedział cenowy, w mojej rasie wacha sie on od 1000-4000 zł - niezła przepaść ? Nie potrafisz podac ceny kazdego ze szczeniakow? To jak odpowiadasz na takie pytania? Przeciez wiesz ktorego szczeniaka i za ile chcesz sprzedac, to w czym problem napisac to na stronie? Wlasnie o to chodzi. Ceny sa tak rozne, ze nawet jesli ktos popytal w kilku hodowlach czy zobaczyl w ogloszeniach, to i tak moze to odbiegac od cen w tej konkretnej hodowli. Wiec i tak nic nie wie. A wy sie pozniej wkurzacie, ze nie zna cen i pyta.. Quote
aneta Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Edzina napisał(a):Nie potrafisz podac ceny kazdego ze szczeniakow? To jak odpowiadasz na takie pytania? Przeciez wiesz ktorego szczeniaka i za ile chcesz sprzedac, to w czym problem napisac to na stronie? Wlasnie o to chodzi. Ceny sa tak rozne, ze nawet jesli ktos popytal w kilku hodowlach czy zobaczyl w ogloszeniach, to i tak moze to odbiegac od cen w tej konkretnej hodowli. Wiec i tak nic nie wie. A wy sie pozniej wkurzacie, ze nie zna cen i pyta.. Napisałam przedział cenowy w mojej rasie a nie u mnie, w rasie czyli w różnych hodowlach . Quote
Agnieszka K. Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Jesli kazdy szczeniak to towar, to tak jak towar powinien miec metkę z ceną umieszczoną na stronie. Chyba o to chodziło? :diabloti::diabloti::diabloti: Quote
Błyskotka Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Ja napisałam z tym cennikiem bo od razu mi sie skojarzyło z tą stroną rozmnażacza :roll:. Prawda jest taka że wielu ludzi co dzwonią o szczeniaki to tylko po to aby sie dowiedzieć o cenę czyli informacyjnie. Cena oczywiście powinna być umieszczona w ogłoszeniach ale nie widzę sensu aby była umieszczana na stronie hodowli. Gdy dzwonią i się pytają to oczywiście mówię im cenę. Oczywiście lepiej jest jak ktoś zapyta o coś więcej niż tylko o cenę a nie tylko po ile i dowidzenia :diabloti:. Quote
Berek Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Swego czasu interesowala mnie rzadka rasa (w ogóle nie ma jej w Polsce). Szefowa klubu tej rasy w jej kraju macierzystym napisala mi bardzo wyczerpujący list podając spis hodowli - jak sama zaznaczyła, tych ktore jej osobiście wydają się najciekawsze - w kilku krajach, jak rownież orientacyjne ceny szczeniąt w każdej z nich. Jest to tak powszechnie znana sprawa że nie stanowiło to dla niej żadnego problemu... :lol: Wiele znanych hodowli - na przyklad niemieckich - bez fałszywego wstydu podaje na swoich stronach internetowych ceny szczeniąt - ostatnio np. spotkałam taką informację, gdzie podano przedział cenowy (różniący się o 200 euro). Jest to dobry obyczaj, jak sądze - i pozwala także "odsiać" nabywców ktorzy z cała pewnoscią nie są przygotowani na jakąś, najczęściej wysoką, kwotę. To tylko u nas wciąz panuje przekonanie że otwarte mówienie o pieniądzach jest czymś wstydliwym, brzydkim, niewlaściwym... A mozę chodzi o światek kynologiczny - ojej, podam ile biorę za szczenię i konkurenja mnie oplotkuje? :evil_lol: Ale toć konkurencja może zadzwonić i się dowiedzieć, ile za szczenięta krzyczymy - co za problem?:diabloti: Quote
Błyskotka Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Ale najlepsze było jak napisałam do pewnego hodowcy z zapytaniem o zdjęcie matki i jej rodowód to mi odpisał że matka i rodowód jest na miejscu :shake:. Ja tu się czasem trudzę, wysyłam zdjęcia, czasem kopię rodowodu jak ktoś chce a po co :diabloti:. Quote
Edzina Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Agnieszka K. napisał(a):Jesli kazdy szczeniak to towar, to tak jak towar powinien miec metkę z ceną umieszczoną na stronie. Chyba o to chodziło? :diabloti::diabloti::diabloti: Jesli szczenieta sa na sprzedaz, to czemu cena jest jakims tabu? Patrze na to tez z drugiej strony. Przeciez moge nadziac sie na niezbyt uczciwego hodowce, ktory jak zorientuje sie, ze szczeniaki szybko sie rozejda, to podniesie cene. Ja bede czekac, dzwonic, opowiadac itp. a tu gosc podnosi mi o 500zl. Jesli umiesci dane na stronie to juz powinien to wszystko przemyslec. Quote
Agnieszka K. Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Było juz przytaczanych przynajmniej kilkanaście przykładów jesli chodzi o cenę za szczeniaka. I jakoś wszyscy byli zgodni, ze NALEŻY sie zapytac o cenę szczeniaka, nikt nie uznał tego za temat tabu. Wprost przeciwnie. Tylko niektórym się wydaje, że szczenię to zwykły towar i jako taki powinien byc traktowany. Bo jesli jest na sprzedaż, to wystarczy jak się zapytają "po ile", no bo co co sobie jeszcze przysparzac kosztów za rozmowy telefoniczne. Edzina, uważasz, że jak ktoś na stronie poda cenę konkretnego szczeniecia, to po maksymalnie takiej MUSI je sprzedac, bo ktoś uzna to za ofertę sprzedaży? I co złapiesz go potem "za ucho" bo podał cenę szczeniaka, i musi go po takiej sprzedac temu, kto ją zapłaci? W jakim kierunku zmierza Twoje myslenie? Co będzie następne? Zastanów się co Ty piszesz :shake:. A jesli hodowca uzna, ze w ogóle nie sprzeda Ci szczeniaka - to co wtedy - podasz go do sądu bo na stronie była oferta sprzedaży, a on się nie zastanowił, i napisał cenę? I teraz musi sprzedac, bo widziałaś ofertę, i masz prawo do kupna szczeniaka? To moze lepiej powinnaś sledzic aukcje na allegro - tam na pewno znajdziesz kogoś, kto sprzedaje szczeniaki z opcją "kup teraz". W ogóle nie bedziesz musiała z nim rozmawiac, wygrasz aukcję i dostaniesz szczeniaka - po GWARANTOWANEJ cenie. :shake: Jesli chodzi o czekanie - to po to jest ZADATEK / ZALICZKA i umowa, którą na zyczenie dobry hodowca spisze także PRZED wydaniem szczeniaka. I to w niej właśnie zagwarantujesz cenę za szczeniaka, bo chyba to jest dla Ciebie najważniejsze. Życzę powodzenia w poszukiwaniach hodowli traktującej szczenięta - tak jak Ty równie przedmiotowo. Quote
Berek Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 O.K., to ja zadam pytanie: czy jest coś niewłaściwego w praktyce umieszczania cen (ew. widelek cenowych) szczeniąt na stronach hodowli? :-o Szczerze mowiąc stosunkowo często się z tym stykam na stronach zachodnich hodowli i zastanawiam się, czy to takie ohydne "podmiotowe" traktowanie pieskow, czy też przejaw pewnej normalnosci do ktorej nam w Polsce jeszcze daleko... :cool1: Quote
Agnieszka K. Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Jeśli hodowca ma takie zyczenie i umieszcza ceny szczeniat na stronie, to nie widzę problemu. Tez często widziałam na stronach amerykańskich hodowli opisnane , jaka cena za jakiego szczeniaka, oprócz tego dni, w które wysyłają zczeniaki samolotem, dodatkowe opłaty, gdyby ktoś miała specjale życzenie, i chciał, aby wysłac w innym dniu, oprócz tego godziny "otwarcia" hodowli tzn. kiedy mozna przyjśc obejrzec szczeniaki, itp. Kazdy powinien szukac szceniaka z takiej, jaka mu odpowiada. Ja wolę wziąc od kogoś, u kogą są zaplanowane, wypieszczone, wymiziane a nie z takiej, w której jest to kolejny, oczywiście zaplanowany - miot, tez sa zadbane, ale....... Nie mozna miec natomiast pretensji do takich, którzy tego nie robią, bo wola najpierw porozmawiac, troszkę - na tyle ile jest to mozliwe - poznac potencjalnych nabywców i ich oczekiwania, a dopiero później zaproponowac szczeniaka i podac jego cenę. Nie podoba mi się natomiast tok rozumowanie, że jak poda na stronie, to juz przepadło, bo powinien wczesniej przemyslec, w jakiej cenie chce sprzedac szczenieta: [quote name='Edzina']Przeciez moge nadziac sie na niezbyt uczciwego hodowce, ktory jak zorientuje sie, ze szczeniaki szybko sie rozejda, to podniesie cene. Ja bede czekac, dzwonic, opowiadac itp. a tu gosc podnosi mi o 500zl. Jesli umiesci dane na stronie to juz powinien to wszystko przemyslec. Quote
Edzina Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Agnieszka K. napisał(a):Edzina, uważasz, że jak ktoś na stronie poda cenę konkretnego szczeniecia, to po maksymalnie takiej MUSI je sprzedac, bo ktoś uzna to za ofertę sprzedaży? . Wystarczy, ze napisze, ze podane ceny nie sa oferta rynkowa i jako takie nie moga byc traktowane. Proste? A mimo to daja pojecie po ile hodowca ceni swoje szczeniaki. Agnieszka K. napisał(a):A jesli hodowca uzna, ze w ogóle nie sprzeda Ci szczeniaka - to co wtedy - podasz go do sądu bo na stronie była oferta sprzedaży, a on się nie zastanowił, i napisał cenę? I teraz musi sprzedac, bo widziałaś ofertę, i masz prawo do kupna szczeniaka? Nic podobnego. Umieszczenie ceny na stronie do niczego go nie zobowiazuje. Wcale nie musi sprzedawac psa pierwszemu lepszemu. Ale potencjalni kupujacy nie beda musieli sie zastanawiac sie co nie tak powiedzieli jasnie hodowcom i co moglo sie nie spodobac w ich telefonie. Agnieszka K. napisał(a):To moze lepiej powinnaś sledzic aukcje na allegro - tam na pewno znajdziesz kogoś, kto sprzedaje szczeniaki z opcją "kup teraz". W ogóle nie bedziesz musiała z nim rozmawiac, wygrasz aukcję i dostaniesz szczeniaka - po GWARANTOWANEJ cenie. :shake: Myslisz, ze ludzie zle potraktowani nie zrobia tego? Wkurza mnie takie gadanie. Ten zadzwonil i powiedzial to a ten tamto wiec na pewno jest bucem, ktory psa uwiaze na lancuch. A przepraszam bardzo, jakie macie prawo oceniac tych ludzi? Co o nich wiecie? Nic. Na podstawie kilku zdan dopowiadacie sobie rozne historyjki lacznie z tym, ze jak wyda na psa 1000zl to bedzie dawal mu zlewki do jedzenia. Ze jak zapyta tylko o cene to pewnie na spacery nie bedzie chodzil. To dziecinada po prostu. Agnieszka K. napisał(a):Jesli chodzi o czekanie - to po to jest ZADATEK / ZALICZKA i umowa, którą na zyczenie dobry hodowca spisze także PRZED wydaniem szczeniaka. I to w niej właśnie zagwarantujesz cenę za szczeniaka, bo chyba to jest dla Ciebie najważniejsze. Wazne, bo w tej chwili nie mam pojecia ile kosztuja psy. I nie dowiem sie tego nawet jesli zadam sobie trud i poszukam stron hodowcow. Agnieszka K. napisał(a):Życzę powodzenia w poszukiwaniach hodowli traktującej szczenięta - tak jak Ty równie przedmiotowo. Rozumiem, ze wylacznie kasa jest dla Ciebie wyznacznikiem traktowania zwierzecia? Wyobraz sobie, ze do tej pory glownie trace na zwierzakach doprowadzajac je do porzadku, leczac i wydajac ZA DARMO do docelowych domow. Ale Ty juz sobie ocenilas. Mylnie. Tak jak wszyscy, ktorzy oceniaja na podstawie jednej rozmowy. Zadaj sobie przynajmniej troche trudu i poznaj jakie mam poglady a pozniej oceniaj. Quote
Berek Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 "Tez często widziałam na stronach amerykańskich hodowli opisnane , jaka cena za jakiego szczeniaka, oprócz tego dni, w które wysyłają zczeniaki samolotem, dodatkowe opłaty, gdyby ktoś miała specjale życzenie, i chciał, aby wysłac w innym dniu, oprócz tego godziny "otwarcia" hodowli tzn. kiedy mozna przyjśc obejrzec szczeniaki, itp. Kazdy powinien szukac szceniaka z takiej, jaka mu odpowiada. Ja wolę wziąc od kogoś, u kogą są zaplanowane, wypieszczone, wymiziane a nie z takiej, w której jest to kolejny, oczywiście zaplanowany - miot, tez sa zadbane, ale....... " Bardzo przepraszam, ale uważam powyższe słowa za manipulację. Wynika z nich, że tylko obrzydliwi producenci bez krzty uczuć do swoich piesków, po posotu zarabiający na psach grubi kapitaliści z cygarami w paszczy :cool1: są w stanie zrobić coś takiego, jak podanie orientacyjnych cen szczeniąt ze swojej hodowli do publicznej wiadomości. NIe rozumiem takiego rozumowania. Tym bardziej, że znam kilku naprawdę kochających swoje psy zachodnich hodowcow ktorzy w specjalnych zakładkach na stronie internetowej bez oporow i robienia wokół tego szumu - co najwyżej tlumacząc, czemu "aż tyle" :lol: zamieszczająte informacje i jakoś korona im z głowy nie spada. ;) A ich psy nie są przez to mniej kochane, wypielęgnowane czy zadbane. BTW znam też kilku polskich "słynnych" hodowców ktorzy się bardzo certolą przy podawaniu ceny (oczywiście umieszczenie czegoś TAKIEGO w necie nie wchodzi w grę) u ktorych psy są zaiste traktowane jak towar! Toteż generalizowanie a już zwlaszcza sugerowanie że dość normalna w sumie praktyka to coś z pogranicza patologii wydaje mi się... nie na miejscu co najmniej. Quote
Agnieszka K. Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Edzina napisał(a): Rozumiem, ze wylacznie kasa jest dla Ciebie wyznacznikiem traktowania zwierzecia? A czy ja cos takiego napisałam? Ale to własnie TY piszesz najczęsciej o cenie, że szczenię to towar, który jak kazdy towar ma swoją cenę. Traktowanie szczeniaka jak zwykły towar, a więc przedmiot, rzecz - to jest dla mnie przedmiotowe. Bo jesli cennik szczeniąt jest ok. , to moze nie nabywcy, a kontrahenci? To Ty napisałś tym że jak hodowca poda na stronie (bo powinien się wczesniej zastanowic), to nie będzie mógł jej podnieśc, innymi słowy chcesz mie zagwarantowaną CENĘ, więc daruj sobie. Oceniłam, na podstawie Twoich wypowiedzi, z których w wiekszości wynika, ze najistotniejszą informacją przy wyborze hodowli, a więc szczeniaka, jest jego cena. I tylko jakoś pozostajesz głucha na wypowiedzi HODOWCÓW (bo ja nie nim nie jestem - piłsałam to juz kilkanaście razy, ale najwidoczniej uszło to Twojej uwadze:p), ze cena moze się zmieni w zalezności od tego, do kogo trafi taki szczeniaczek. Ale tego się nie dowiesz, jesli Twoja rozmowa skończy się na zapytaniu o cenę. Ja szukając hodowli szukałam takiej, z której chciałam miec szczeniaka. Pies to "inwestycja":cool3: na kilkanascie lat i dla mnie duzo bardziej istotna jest jego psychika, warunki w których dorasta itp.. Edzina napisał(a): Wyobraz sobie, ze do tej pory glownie trace na zwierzakach doprowadzajac je do porzadku, leczac i wydajac ZA DARMO do docelowych domow. Ale Ty juz sobie ocenilas. Mylnie. Tak jak wszyscy, ktorzy oceniaja na podstawie jednej rozmowy. Zadaj sobie przynajmniej troche trudu i poznaj jakie mam poglady a pozniej oceniaj. Jesli pomagasz zwierzętom, to tym bardzje się dziwiwie, ze traktujesz szczenięta jak zwykły towar. A jak mają Cie ocenic, jesli uważasz, że szkoda pieniędzy na roZmowę telefoniczną? Bo będziesz rozmawiac dopiero wtedy, kiedy będzie odpowiadła Ci cena??? A może to hodowca powienien zadzwinic do Ciebie i reklamowac swój towar tzn szczeniaki?? Mozesz troche pomyslec logicznie nad tym co wczesniej napisałaś?? Quote
Agnieszka K. Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Berek napisał(a):Bardzo przepraszam, ale uważam powyższe słowa za manipulację. Wynika z nich, że tylko obrzydliwi producenci bez krzty uczuć do swoich piesków, po posotu zarabiający na psach grubi kapitaliści z cygarami w paszczy :cool1: są w stanie zrobić coś takiego, jak podanie orientacyjnych cen szczeniąt ze swojej hodowli do publicznej wiadomości. Ale ja wcale nie zastanawiam się czy to jest dobre czy złe, nie osądzam i nie oceniam tych hodowców, tylko pisze o FAKCIE zamieszczenia takich informacji, gdzie oprócz ceny sa inne dodatkowe informacje. Gdzie widzisz manipulację? To jest też wygodne dla hodowców, bo przynajmniej częsc potencjalnych nabywców pozna warunki zanim byc moze zdecyduje się zadzwonic. A więc "odpadną" ci, którzy chcą się dowiedziec tylko o cenę. Jesli hodowca X ma dużą hodowlę, to niestety ale musi wprowadzic jakies zasady, program dnia itp, aby miec czas dla szczeniąt, na szkolenia, pielęgnację, karmienia itp. Berek napisał(a):Toteż generalizowanie a już zwlaszcza sugerowanie że dość normalna w sumie praktyka to coś z pogranicza patologii wydaje mi się... nie na miejscu co najmniej. Ale ja niczego nie sugeruję, potwarzam raz jeszcze - stwierdzam fakt podawania takich informacji na stronie. Nic poza tym. A juz absolutnie niczegbo nie sugeruję. No chyba wyłącznie to, ze ja nie chcę psa z dużej hodowli - to TYLKO MOJE zdanie - mam do tego prawo. Quote
Berek Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 "Jesli hodowca X ma dużą hodowlę, to niestety ale musi wprowadzic jakies zasady, program dnia itp, aby miec czas dla szczeniąt, na szkolenia, pielęgnację, karmienia itp." A-ha, teraz sugerujesz że "tylko duże hodowle" umieszczają info o cenach swoich psów? Hm. Ciekawe. BTW nie rozumiem cóz w tym złego że ZANIM ktoś się zdecyduje na - powiedzmy - telefon do kilku upatrzonych hodowli - chciałaby znać np. przeciętną cenę pieskow wybranej rasy. Choćby po to, żeby wiedzieć, czy są w ogóle w jego zasięgu... Albo po to, żeby zająć się zebraniem dość konkretnej kasy, żeby - kolokwialnie mowiąc - hodowcy niepotrzebnie głowy nie zawracać... Wszystko to byłoby może i zabawne, cała ta nasza dyskusja o aniołach na czubku szpilki - gdyby nie polskie realia. I polscy idealiści ktorzy w życiu nie popelniliby tak obrzydliwego czynu jak podanie do publicznej wiadomości cen swoich pieskow. Fi donc. No, niektorzy przy tym idealizmie nie biorą też odpowiedzialności za wysłane w świat szczenięta. I w zaciszu domowym rzucają calkiem wygórowane kwoty za pieski - tu ten idealizm jakoś nie ma racji bytu - albo ma: w niektorych hodowlach najwyraźniej rodzą się wyłącznie interchampiony. No, ale to już inna bajka. :evil_lol: Quote
Cavisia Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Wiecie co, czytam tą dyskusję i przypomina mi się pewna dyskusja wśród znanych mi osób. Otóż na stwierdzenie jednej osoby "dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają (na stwierdzenie, że trzeba za pewną pracę zapłacić), druga osoba stwierdziła "owszem nie rozmawiają, ale najpierw trzeba je mieć".I to samo nasuwa mi się tu. Chcecie ceny za psa jak za towar, traktujecie psa jak masło, chleb na półce. Jak dowiecie się jaka jest cena, to będziecie rozmawiać. A to powinna być inna rozmowa. Ta cena i owszem powinna być podana, w trakcie pierwszej rozmowy, ale chęć kupna psa nie powinna być od tej ceny uzależniona. Ja kupując psa, wiedziałam, że rasa jest droga (bo rzadka, bo fajna) i byłam na to przygotowana z dużym zapasem pieniędzy. Quote
Edzina Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Agnieszka K. napisał(a):A czy ja cos takiego napisałam? A czy ja napisalam, ze cena jest jedynym kryterium? I ze jak pies tani to bedzie na lancuchu i na resztkach z obiadu? Zastanow sie troche.. Agnieszka K. napisał(a):Ale to własnie TY piszesz najczęsciej o cenie, że szczenię to towar, który jak kazdy towar ma swoją cenę. A nie ma? Ale wole sobie w spokoju poczytac rowniez o cenach na stronie i porownac np. z innymi hodowlami. Dla mnie wazniejsze jest czy ktos hoduje jedna czy kilka ras i ile ma suk. Jesli ktos sprzedaje szczeniaki po swojej jednej suce, ktora ma zrobiona tylko hodowlanke, gdzie szczeniaki sa zadbane i radosne, a ktos inny sprzedaje szczeniaki prawie z fabryczki a psy sa utytulowane i hodowca sie ceni, to wybacz, ale pojde do tego pierwszego. Nawet jesli bedzie mial drozej. Ale od czegos trzeba zaczac. Wiec zaczynam od ceny. znajduje kilka hodowli, ktore mieszcza sie w mojej kieszeni i wybieram dla mnie najlepsza. Co w tym zlego? Agnieszka K. napisał(a):To Ty napisałś tym że jak hodowca poda na stronie (bo powinien się wczesniej zastanowic), to nie będzie mógł jej podnieśc, innymi słowy chcesz mie zagwarantowaną CENĘ, więc daruj sobie. Nie. chce znac orientacyjne ceny bez tego calego cyrku z opowiadaniem swojego zyciorysu. Wtedy moge sobie wybrac hodowle i rozmawiac o konkretach. A jesli mi nie sprzedadza? Trudno. Zapytam w innej. Ale nie musze juz pytac o ta nieszczesna cene, bo mniej wiecej bede wiedziec czego sie spodziewac. Nie chodzi mi o zagwarantowanie ceny co do zlotowki, ale np. co do 200zl chociazby. To wszystko ma dwa konce. I nieuczciwi nabywcy i nieuczciwi hodowcy, ktorzy beda chcieli wyciagnac jak najwiecej kasy od kogos kto nie ma pojecia o cenach (bo przeciez nie wypada pisac), ani o wartosci danego szczeniaka. Czego boja sie hodowcy? Konkurencji? Tego, ze inny hodowca wysmieje, ze tyle sobie zycza za przecietny miot? Co im przeszkadza podac ceny? I tak dzwoniac bym zapytala czy cena jest aktualna i czy moze ulec zmianie w zaleznosci od czegos tam. Agnieszka K. napisał(a):cena moze się zmieni w zalezności od tego, do kogo trafi taki szczeniaczek. Ale tego się nie dowiesz, jesli Twoja rozmowa skończy się na zapytaniu o cenę. Ok. Ale majac takie wiadomosci na stronie moglabym zadzwonic i zapytac o konkretnego szczeniaka. Czy jest przeznaczony do hodowli, czy bede musiala w przyszlosci go wykastrowac, jaki ma charakter itp. Jesli ten nie bedzie tym o ktorego mi chodzi, to moge wtedy pytac o innego. Jesli hodowca sprzedaje ktoregos taniej, to jest dla mnie informacja, ze raczej nie nadaje sie na wystawy. Nie oczekuj, ze ktos, kto chce kupic psa na kolanka, bedzie znal sie na tak na rasie, zeby na podstawie zdjec ocenic czy pies jest dobry w typie, czy hodowca probuje nas naciagnac. W tym momencie sam hodowca ocenia jakie ma szczeniaki. I moge sie na tym opierac. A cena jest zawsze do uzgodnienia. Agnieszka K. napisał(a):Ja szukając hodowli szukałam takiej, z której chciałam miec szczeniaka. Pies to "inwestycja":cool3: na kilkanascie lat i dla mnie duzo bardziej istotna jest jego psychika, warunki w których dorasta itp.. Nie wiem. Mam psa, ktorego sobie ktos kupil i sie znudzil. Przewinelo sie przez moj dom kilkanascie kotow. Ludzie biora psy ze schroniska, nawet dorosle i zle traktowane i sa najlepszymi psami pod sloncem. Wszystko jest do naprawienia. Agnieszka K. napisał(a):Jesli pomagasz zwierzętom, to tym bardzje się dziwiwie, ze traktujesz szczenięta jak zwykły towar. A po czym to wnioskujesz? Ze interesuje mnie ile wydam na kupno psa? Przeciez w koncu trzeba zapytac o cene. Agnieszka K. napisał(a):A jak mają Cie ocenic, jesli uważasz, że szkoda pieniędzy na roZmowę telefoniczną? Bo będziesz rozmawiac dopiero wtedy, kiedy będzie odpowiadła Ci cena??? A może to hodowca powienien zadzwinic do Ciebie i reklamowac swój towar tzn szczeniaki?? Nadinterpretacja. Jak ja nie znosze jak ktos mi wmawia cos, czego nawet bym nie pomyslala. Owszem. Szkoda mi mojego czasu i pieniedzy na bzdurne rozmowy. Jestem konkretna i tego oczekuje od innych. Jesli ktos chce sprawdzic warunki w jakich pies bedzie przebywal, jesli ktos chce zdjec z pozniejszego pobytu psa, jesli ktos chce umowy, jesli ktos chce kastracji w pozniejszym wieku - prosze bardzo. Ale nie zamierzam nikomu spowiadac sie ze swojego stanu majatkowego czy opowiadac zyciorysu. Mam nadzieje, ze nie wszyscy hodowcy sa tak nadeci, zeby po zapytaniu o cene sie obrazac i traktowac kogos, kto chce kupic psa, jak potencjalnego handlarza zywym towarem. Jesli ktos sprzedaje, to chyba naturalne, ze kogos interesuje cena? A o czym ma mowic? O pogodzie? Zniecheciliscie mnie do jakichkolwiek kontaktow z hodowcami. I podejrzewam, ze wielu innych tez, ktorzy poszli na bazar i kupili psa bez tego calego cyrku i obludnego krygowania sie. Quote
musia Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 To ja tylko jeszcze napiszę z własnych"doświadczeń" . Powiedzmy mam szczenięta gończego polskiego. Po uznaniu tej rasy cena wzrosła z ok.800 -1000 zł. do 1200-1500 zł (zdarza się podobno i drożej). Mam psa użytkowego, dla mnie prócz znakomitego eksterieru ważnym jest jego i jego potomstwa użytkowość. Dlatego podczas rozmowu, telefonu, smsa, maila - z pytaniem o cenę zakładam powiedzmy te 1200 zł. I tyle mówię. Ale człowiek po drugiej stronie nie powiedział mi , że jest myśliwym, że chce polować, że chce propagować rasę w kole, że planuje pokazywać gp na wystawie (od czasu do czasu). Wtedy ta cena najpewniej zeszłaby do tych 800 zł np. Bo chciałabym by szczeniaki szły w takie ręce. Pewnie rozłożyłabym na raty. A tak gość słyszy 1200-1500 mówi dziękuje, albo nic nie mówi i idzie kupić psa bez rodowodu za te same pieniądze, które po opowiedzeniu się by wydał u mnie. Bo muszę wam powiedzieć , że i u pseudohodowców cena wzrosła w gp (bo to już rasa uznana przez FCI :angryy:) A co do zajmowania czasu hodowcy i przymiarek do psa. Inaczej brzmi: "planuję/ interesowałby mnie w przyszłości gp, chciałbym spytać o ceną by przygotować się na ten koszt/ uzbierać" niż " w jakiej cenią są szczeniaki" , albo wręcz " po ile psy" Quote
aneta Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Problem w tym , że dla mnie dopóki się nie zamieni kilku słów (chociażby pisanych) nabywca to trudno nawet rozmawiać o sprzedaży szczeniaka. Jeżeli ktoś zadaje jedyne pytanie " po ile" oznacza dla mnie tyle co kupowanie ziemniaków na targu - a i wtedy przecież większośc (szczególnie wytrawnch gospodyń) sprawdza co w worku siedzi, czy niższa cena to nie zgniłki albo zieleniaki. Jeżeli komuś zależy - a tacy ludzie wbrew pozorom się trafiają !!! to potrafią zadzwonic drugi raz i przyznac się że np. bardzo chcą, ale na dzień dzisiejszy mają np. część kasy, albo pertraktują obniżenie ceny. I wolę takich co zapłacą mniej ale są pewni. Tak miałam w ostatnim miocie, facet podbijał cenę ale mi się wybitnie nie podobał - okazało się kilka miesięcy później że ktoś taki dzwonił do innych hodowli też zamawiając szczeniaki, pani chciała dla chrześnicy na komunię (?!? różnie z takimi prezentami bywa .... ). Sunia pojechała do nowego domku z Panią która miała poprzedniego psa z adopcji - to był dla mnie argument najważniejszy bo ktoś kto pokochał psa z przypadku pokocha i mojego szczeniaka . "Po ile" i koniec pytań oznacza dla mnie brak chęci dowiedzenia się jakiego szczeniaka chcemy nabyć, a szczeniak szczeniakowi jak pisałam nie jest równy. W cenie peta z bdb hodowli gdzie sa zrobione wszystkie badania i wiemy że oprócz defektu np. wady zgryzu jest super szczeniak (zdrowie, psychika, tylko nie do wystaw) mogą być w innej hodowli szczeniaki bez wady - ale słabe pod względem hodowlanym i bez badań. W hodowli gdzie jest 1-2 szczeniory z ambitnego krycia wiadomo że trzeba sie spodziewać większej ceny - ale zawsze warto sprawdzić czy sie to nie opłaca bo będzie to inwestycja w zdrowie i urodę psa - a jak wiemy brak zdrowia kosztuje. Itd. Z przyjemniością obserwuje jednak, że poziom nabywców wzrasta (co prawda dość wolno ale zawsze coś ; ) ! Obecnie miałam 2 zapytania przyszłościowe z chęcią dowiedzenia sie o jakość i badania w linii :) Quote
Berek Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 "Ja kupując psa, wiedziałam, że rasa jest droga (bo rzadka, bo fajna) i byłam na to przygotowana z dużym zapasem pieniędzy." Git! A skąd wiedziałaś jakie są ceny? :lol::lol::lol::lol::lol: BTW jest taka niezwykle rzadka, a fajna rasa ktora kosztuje 200 euro :lol:. Ceny szczeniąt są podane... na stronie internetowej klubu tejże rasy i w niemal wszystkich (holenderskich) hodowlach w/w pieskow. Jakoś nie wyglądają mi oni na megabiznesmenów z gigantycznymi kennelowymi hodowlami, przeciwnie wprost. :lol: Jakoś nie rozlega się łoskot toczących się spadających z ich głów koron. Quote
Edzina Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 musia napisał(a):niż " w jakiej cenią są szczeniaki" , albo wręcz " po ile psy" Co stoi na przeszkodzie, zeby po takim pytaniu kontynuowac rozmowe? Przeciez jesli zapytam po ile sa szczeniaki (gdyby info bylo na stronie, to przynajmniej jakis poglad na ceny by byl), to hodowca moze zapytac jakiego chce a nie od razu brac kogos za buraka co sie na cenach nie zna i smie o to pytac. A SKAD MA SIE ZNAC? Tak trudno pociagnac dalej, naprowadzajac pytaniami itp.? Nie wiem czemu zakladacie, ze ktos, kto dzwoni jest swietnie zorientowany w cenach (skad?) a w dodatku potrafi powiedziec czy szczeniak nadaje sie na wystawy czy raczej na kolanka i swietnie zna wzorzec rasy. Rozumiem, ze niektorzy po uslyszeniu dziwnych odpowiedzi sie wylaczaja i wcale im sie nie dziwie. Rozumiem, ze sa ludzie, ktorzy po uslyszeniu ceny tez sie wylaczaja, ale czy to ma rzutowac na wszystkich potencjalnych dzwoniacych? Jesli czlowiek zadal sobie troche trudu, jesli zdecydowal sie na tego psa z rodowodem zamiast kupic na bazarze, jesli juz dzwoni do hodowcy, to czy po to zeby zostac z gory potraktowanym bo kolejnosc pytan albo ton jego glosu sie nie spodobal? A skad wiecie kim sa Ci, ktorzy pytaja o cene? Moze to wlasnie inni hodowcy a nie potencjalni wlasciciele? A wy wszystkich wrzucacie do jednego worka, bo chca wiedziec po ile sa psy. A skad maja sie dowiedziec jak nie od hodowcow? Quote
musia Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 O jakże łatwo manipulować cytatem wyrwanym z kontekstu zdania. Wszak napisałam wolę gdy ktoś napisze, powie : ""planuję/ interesowałby mnie w przyszłości gp, chciałbym spytać o ceną by przygotować się na ten koszt/ uzbierać"[SIZE=2]niż " w jakiej cenie są szczeniaki" , albowręcz " po ile psy" A z drugiej strony dobrze, że te zapytania "po ile, w jakiej cenie" trafiają do mnie. Bo ja jeszcze się pokuszę o zapytanie . Gdyby trafiły do hodowcy (do którego mają trafić - to znając go załatwiłby sprawę po góralsku) A i tak wtedy (choćby przy obecnym miocie "H") podaję numer do hodowcy bezpośrednio, niech się dogadują. Bo jeżeli ja powiem 1000zł, a Edek powie 1200, to kupiec będzie wydziwiał - a pani mówiła 1000 zł. Dlatego też w ogłoszeniach płatnych - nie podajemy ostatnio ceny. Bo jednemu powie 1200, a inny mu się spodoba i dostanie za połowę ceny. A innemu wogóle odmówi. Quote
Cavisia Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Słuchajcie , ja nie rozumiem takiego tłumaczenia "nie chcę zajmować czasu hodowcy" . Dla mnie osobiście przyjemnością jest mówienie o mojej rasie, o zaletach, wadach, przyjemności obcowania z psem, a także badaniach, zdrowiu itp. I ludzie naprawdę słuchają i rozmawiają. I owszem pada pytanie o cenę, ale w jakichś widelkach (od tylu do tylu) zależne od ... i tu wymieniam. A podstawą jest dobry dom, to czy maluch będzie wystawiany czy nie, to sprawa mocno drugorzędna. A przy tym ważne jest, żebym mogła bez problemu dogadać się z człowiekiem, a nie zasadzie - "po ile", bo takie oszczędzanie, to źle świadczy o człowieku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.