Mokka Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 Hania:) napisał(a):Mokka niestety:( te słowa padły z ust posiadaczki 1 psiej duszki:lol: niestety nie hodowcy;) Sorki, pomyliłam Cię z inna Hanią, która ma hodowlę :lol: . Nie zmienia to jednak faktu, że takie sytuacje wywołane przez Ciebie i przeze mnie nie należą do rzadkości. A napisałam, co mi leży na sercu. Quote
Kasia_82 Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 Ciesze sie, ze trafilam na ten watek.Dowiedzialam sie przynajmniej, dlaczego niektorzy hodowcy nie odpisali mi na moje emaile ;) Opowiem Wam moja historie.Otoz po zaistnialym incydencie (...) postanowilismy zakupic psa rasy Rottweiler.Po roku bezowocnych poszukiwan na wyspie (nie sprzedaja psow z rodowodem) zdecydowalam sie sprowadzic psa z Polski.Na poszukiwania poswiecilam kolejny rok.W koncu zdecydowalismy sie na najlepsza hodowle ( naszym zdaniem ).Cierpliwie czekalismy nastepny rok na szczeniaka.Wszystko bylo pieknie i kolorowo.Suka zostala pokryta w Niemczech,z hodowca staly kontakt,szczeniak zaklepany,pieniadze odlozone,bilet do Polski kupiony....Niestety przed rozwiazaniem suki hodowca zaczal coraz zadziej odpowiadac na nasze emaile....w koncu otrzymalismy szokujaca wiadomosc,ze w zwiazku z tym,ze na swiat przyszlo 7 suczek (my chcielismy samca) uwaza on sprawe za zamknieta.Jakiez bylo nasze zdziwienie gdy wchodzac na ich strone przeczytalismy o miocie liczacym 5 suczek i 2 samce.Poprosilam moja znajoma,aby wykonala telefon do owej hodowli jako osoba zainteresowana kupnem samca z tego miotu.Co sie okazalo? Otoz samczyki byly niezarezerwowane a ich cena byla o polowe mniejsza od tej ktora oferowano nam.Do dzisiejszego dnia nie wiem dlaczego hodowca z nami tak postapil. Powiem szczerze, ze nosilam sie z zamiarem kupna psa bez rodowodu z tego wzgledu, ze skonczyla sie juz moja cierpliwosc :oops: Nie poddalam sie.Mimo, iz nie bylo latwo bo w nastepnej hodowli rowniez mi odmowiono ze wzgledu na odlegosc i obawe o zdrowie psa to jednak hodowca okazal sie osoba, ktora poswieca czas ludziom i nie ma klapek na oczach.Zorganizowalam lot z nocnym odpoczynkiem w hotelu i oplacilam opieke nad nim w czasie calej podrozy.Piesek dotarl caly i zdrowy.Zarowno hodowca jak i my jestesmy zadowoleni.Mamy ze soba kontakt do dnia dzisiejszego.A wiec dla chcacego nic trudnego. Sa hodowcy i HODOWCY :evil_lol: Quote
Dada Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 saskija.. podejrzewam, że niezbyt wielu jest takich hodowców jak Ty... (chodzi o zejście z ceny i podejście do kupującego..). Wiemy, że koszty posiadania hodowli sa spore, ze wysiłek włożony w to, by nasze psy miały zrobione nie tylko wszystkie badania, ale i wszystkie tytuły, to ogrom pracy i wysiłku. Dlatego częściej liczą się właście Ci kupujący, dla których cena nie gra roli, co wydaje się być w sumie.. naturalnym. Znam niestety przypadek pieska z wybitnej hodowli, którego właściciele pieniądze mieli, ale już czasu dla pieska nie znaleźli prawie.. wcale Agnieszko, dziekuję za odpowiedź! :lol: Quote
Hania:) Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 Sorki, pomyliłam Cię z inna Hanią, która ma hodowlę :lol: Ech...... pomarzyć..........:loveu::loveu::loveu: Mokka napisał(a): Nie zmienia to jednak faktu, że takie sytuacje wywołane przez Ciebie i przeze mnie nie należą do rzadkości. A napisałam, co mi leży na sercu. Takie sytuacjie do rzadkości nie należą. Znam to. Z autopsji niestety.:oops: Quote
Agnieszka K. Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 Dada napisał(a): Agnieszko, dziekuję za odpowiedź! :lol: Nie ma za co, ja po prostu myslę, ze jeśli trafisz na fajnego hodowcę i będziesz po prostu szczera, to inaczej bebą się przedstawiały Wasze relacje. Jeśli np. w miocie nie urodzi sie oczekiwane przez Ciebie szczenię to albo poczekasz na następny miot albo hodowca sam poleci Ci zaprzyjaźniona hodowlę. Po prostu - postaw się w roli hodowcy i rozmawiaj tak, jakbyś to Ty chciała sprzadać szczeniaki i jakich informacji od nabywcy oczekiwałabyś. :loveu: Quote
Guest Agata_B Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 Zakładam ten watek tu, bo wydaje mi się ze to najodpowiedniejsze miejsce. Chciałam poruszyć temat o hodowcach, którym zależy tylko na kasie. Ostatnio rozmawiałam z pewną panią, która ma hodowle yorków... nie wiem czy można to nazwać hodowlą. Ona ma 3 suczki - z rod. Jedną kryje psem z rodowodem, bo nie chciało jej sie hodowlanki wyrobić :angryy: Ma na sprzedaż teraz 2 szczeniaki z rdwd. I rozmawiałam z nią, ona mnie namawiała na kupno pieska, bo może być z nich reproduktor dobry itp. A ja chciałabym mieć sunię. Ona sama mi się przyznała ze jej tylko zależało na hodowlance, suka miała trzy oceny bdb i już do krycia :angryy: Szczenięta są po 1500zł, (to dość mało za yorka z rod) taka jest cena bo chce je jak najszybciej sprzedać! A siostra matki tych szczeniorków też jest ciągle w ciąży, ale szczeniaki są bez rodowodu, bo mamie tej pani się nie chciało hodowlanki robić :angryy: Wydaje mi się że to jest NIELEGALNE, że jedna suka ma szczeniaki z rdwd, druga bez - bo nie chciało im sie hodowlanki robić! Ale nie wiem! I ja sądzę że istnieją tez hodowcy, którym zalezy tylko na kasie, wyrabiają hodowlanke z trzema ocenami bdb i od razu kryją! I szczeniaków się chcą jak najszybciej pozbyć! I ta pani swoją suke pokryła chempionem, żeby szczeniaki były droższe!!! Z tą panią jak rozmawiałam, zauważyłam ze ona w ogóle się nie zna na rzeczy. eh :angryy: Quote
Saskja Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 A to chyba oczywiste. Tak samo nie wszyscy lekarze są super, nie wszyscy nauczyciele są super, nie wszyscy ministrowie i prezydenci, nie wszystkie panie w sklepie i także nie wszyscy nabywcy szczeniąt są super. Zgadzam się całkowicie ;) I jedyne, co można zrobić, to od tych "nie-super" nie kupić za żadne skarby i jeszcze znajomych przestrzec! A jak sie zna nazwę takiej hodowli i wie NA PEWNO, że kryje się tam zarówno suki z uprawnieniami, jak i bez - to moim zdaniem naszym obowiazkiem jest zgłosić ten fakt do odpowiedniego oddziału związku kynologicznego. Quote
Guest Agata_B Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 Ale na tym forum wszyscy mi zawsze wmawiali, że zrzeszony hodowca nie patrzy na kase, kryje suczke kiedy ona jest warta rozmnożenia! Zaszkoczyła mnie ta pani Quote
jefta Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 zawsze znajdą się tacy co chcą zarobić na renomie innych. Quote
Błyskotka Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 No dokładnie. Są tacy hodowcy i tacy. Ostatnio przeglądając allegro widziałam Yorki bez rodowodu za 1200 zł :-o. Normalnie przegięcie :mad:. Quote
puli Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 [quote name='Agata_B']Ale na tym forum wszyscy mi zawsze wmawiali, że zrzeszony hodowca nie patrzy na kase, kryje suczke kiedy ona jest warta rozmnożenia! :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Quote
POMIAN Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 VII. Prawa i obowiązki właściciela reproduktora § 17 1. Właściciel reproduktora ma prawo: a) odmowy udostępnienia psa do krycia, bez podania przyczyny, b) pobierać ekwiwalent za krycie na podstawie pisemnej umowy zawartej z hodowcą. 2. Właściciel reproduktora ma obowiązek: a) otoczyć opieką posiadane psy, zapewnić im higieniczne warunki utrzymania i należytą pielęgnację, właściwie żywić, poddawać szczepieniom ochronnym, b) udostępniać psa do krycia wyłącznie suk hodowlanych, zarejestrowanych w ZKwP lub innej organizacji należącej bądź uznawanej przez FCI. c) przed kryciem suki ustalić na piśmie z hodowcą warunki rozliczenia należności za krycie, d) bezpośrednio po kryciu potwierdzić hodowcy ten fakt w KARCIE KRYCIA (wzór zał. nr ....), a jej odcinek złożyć w swoim Oddziale macierzystym w ciągu 14 dni, e) umożliwić i ułatwić Oddziałowej Komisji Hodowlanej kontrolę warunków utrzymania psa i jego kondycji. Pozwoliłem sobie przytoczyć tutaj fragment Regulaminu Hodowli Psów Rasowych. Jak wynika z regulaminu reproduktor może kryć tylko i wyłącznie suki z uprawnieniami hodowlanymi, a więc krycie przez tę Panią suki , która nie ma uprawnień hodowlanych jest wykroczeniem, którym powinny zająć się władze odpowiedniego oddziału ZKwP. Quote
cotons rule! Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Spotkało mnie przy sprzedaży szczeniąt coś, przy czym sms do hodowcy z pytaniem „po ile pieski” to wyrafinowana elegancja. W sobotę wieczorem zadzwonił Pan z pytaniem czy są szczenięta i po ile. Następnie spytał czy są także tańsze bez papierów, a gdy usłyszał, że nie, oświadczył, że on szczeniaka kupuje. Zaczęłam go pytać: czy zna tę rasę, wie jakie ma wymagania co do opieki i pielęgnacji, ale Pan stwierdził, że szkoda czasu na dalszą rozmowę, bo jego dzieci chcą mieć tylko takiego pieska i on go kupuje. Lekko zszokowana spytałam ile dzieci mają lat i usłyszałam, że 4 i 6. Wtedy stanowczo oświadczyłam, że pieska nie sprzedam, bo co będzie jak dzieci nie będą go już chciały, Pan poinformował mnie, że chyba żartuję i na tym skończyliśmy rozmowę. To co opisałam do tej pory pewnie przytrafiło się niejednemu hodowcy, ale to nie koniec. W niedzielę ok. 7,30 rano obudził nas telefon, ów Pan oświadczył, że zbliża się właśnie do miejscowości w której mieszkam, jedzie po pieska i prosi o podanie adresu i pokierowanie dojazdem. Po kilkunastu minutach wszedł do mieszkania i dosłownie od progu prosi o szczeniaczka o określonym imieniu /zdjęcia z imionami w necie/ i wyjmuje gotówkę. Spieszy mu się bo przejechał blisko 500 km z jednego z dużych nadgranicznych miast. Niemal siłą zmuszamy go do wypicia kawy, w tym czasie Pan psów nie ogląda, nie dotyka, jedyne pytanie „co mu dać jeść”. Pytany jak zamierza przewieźć malca mówi, że wpuści go do samochodu i nic się nie stanie. Gdy stanowczo oświadczamy, że psa nie sprzedamy, Pan najpierw się denerwuje, przejechał tyle kilometrów, potem wychodzi z mieszkania zadzwonić do żony, wraca i spokojnie oświadcza, że jak nie to nie, a on się z nami jeszcze skontaktuje i wychodzi. Powiedzcie proszę co to właściwie było, bo cała ta sytuacja jest całkowicie sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem Quote
DuDziaczek Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Normalnie idiota !!! A to "co mu dac jesc" Ponad wszystko :diabloti: Quote
boksiedwa Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 :-o kretyn jakiś ja miałam ostatnio ponad 30 minutową rozmowę o szczeniętach z panem też gdzieś z pod granicy, wypytywał o wszystko, opowiadał o swoich psiakach poprzednich w reszcie zapytał, który z moich psików jest żółty bo on chce żółtego :) tyle tylko, że we wszystkich ogłoszeniach podaję MAŚĆ PRĘGOWANA :shake: czyżby to już były efekty "matury" Giertycha :angryy::mad: Quote
Śnieżynka Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Wiecie co mnie pytanie co mu dac jeść raczej by mnie nie zdziwiło no mimo ze miałam psa biorac tego tez zadalam pytanie czym tego karmic bo mze jadal w hodowli cos specjalnego co lubil i wolala bym sie tego trzymac a nie zmieniac tak szczeniakowi wszystkiego odrazu... ale przyznam ze koles ma troszke krzywo pod sufitem...... Quote
cotons rule! Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 ale jako jedyne pytanie, a jednocześnie zero zainteresowania "który to ten mój pies", bez dotknięcia któregokolwiek szczeniaka, bez pogłaskania "starych" suczek, które uwielbiają milić sie do gości, że nie wspomnę o pytaniach o pielęgnację. /ja zwykle daję spory zapas swojej karmy nowym właścicielom/. Być może to głupie ale coraz bardziej nabieram przekonania, że Pan zajmuje się skupem i wywozem szczeniąt, a do mnie miał po prostu po drodze i cena wydała mu się atrakcyjna Quote
Śnieżynka Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 nio no nie jako jedyne raczej jedno z wielu ktore zadałam i dalej zadaje :) Quote
cockermanka Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 cotons rule! - też bym wykopała takiego gościa za drzwi ... albo facet chciał rzeczywiście kupić dzieciom zabawkę..albo handlarz... Quote
Light of Shin-Ra Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Wiecie co to ja chyba przesadziłam w drugą stronę. Ponieważ obecnie szukam dla siebie suczki to piszę do hodowli. Napisałam do najlepszej - pierwszy mail na stronę, drugi na prawie dwie i już nie dostałam odpowiedzi. Pewno się hodowca załamał. Quote
cockermanka Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Ja byłabym zachwycona takimi mailami ... :-) Quote
Śnieżynka Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Han to co ty w tych meilach pisałaś :D ...... Że aż się hodowca przestraszył i ci nie odpisał .... :) Quote
Ca Eivissenc Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 [quote name='boksiedwa']Na głupie sms'y można nie odpowiadać, a mnie do szału doprowadzają ludzie, którzy telefonują tylko po to żeby zapytać o cenę. Nawet nie raczą się przedstawić, jak to mówi mój tz "ani dzień dobry ani pocałuj mnie w doopę" tylko pytanie czy to hodowla xyz? a po ile macie te psy? ja w poszukiwaniu szczeniaka obdzwonilam kilka hodowli. i musze przyznac, ze owszem, w pierwszym telefonie pytalam o cene. ceny sa bardzo rozne w poszczegolnych hodowlach, a chcialam wiedziec, na jaki wydatek powinnam sie przygotowac. nie bylo to pierwsze pytanie jakie zadalam, ale jednak sie pojawilo. [quote name='boksiedwa'] i następne-na stronce mam jak byk napisane, że wszystkie maluchy urodzone w hodowli posiadają metryczki a ludzie jak by nie umieli czytać pytają czy wszystkie maluchy maja rodowód? czy bez rodowodu nie będzie taniej? ja tez pytalam o rodowod (i imiona/przydomki rodzicow - bo miot nie byl oglaszany na stronie www). takie pytanie nie musi oznaczac, ze ktos chce kupic taniej bez rodowodu. rownie dobrze moze oznaczac, ze ta osoba miala negatywne doswiadczenia z pseudohodowcami i dmucha na zimne. pierwsza hodowla, do jakiej dzwonilam byla szeroko reklamowana w necie, zadzwonilam, okazalo sie ze wlasnie oczekuja szczeniat, wszystko super, i moje ostatnie pytanie: oczywiscie szczenieta beda miec metryczki? odpowiedz: nie :crazyeye: ale jak pani zalezy, mozemy wystawic metryczke z inna data urodzenia :crazyeye:... okazalo sie, ze facet rejestrowal tylko co drugi miot... coz, gdybym nie zapytala wczesniej o cene (wydawala sie podejrzanie niska), moze nie pomyslalabym, zeby zapytac o rodowod. i jechalabym po psa na prozno. wiec w nastepnych hodowlach wolalam postawic sprawe jasno. rozumiem, ze uczciwy hodowca moze poczuc sie obrazony takim postepowaniem, ale kupujacy nie musi wiedziec, ze akurat ten hodowca jest uczciwy. Quote
Light of Shin-Ra Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Śnieżynka napisał(a):Han to co ty w tych meilach pisałaś :D ...... Że aż się hodowca przestraszył i ci nie odpisał .... :) No napisałam o naszych mizernych osiągnięciach wystawowych. o moich psach, o tym jak o nie dbam, jak je przygotowuję do wystaw, jakiego szczeniaka szukam, jakie mam plany. No wszystko bo mi sie wydawało, że tak właśnie trzeba a tu klapa. :placz: Quote
ara Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 [quote name='Ca Eivissenc'] rozumiem, ze uczciwy hodowca moze poczuc sie obrazony takim postepowaniem, ale kupujacy nie musi wiedziec, ze akurat ten hodowca jest uczciwy. Coś w tym jest:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.