Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
I tu tkwi problem, kazdy szczeniak wygląda podobnie - jak pluszowy miś.

A przecież jak dziecko prosi i płacze o wiele łatwiej wyjąć z porfela 100 zł niż ponad 1000 (tu trzeba się już zastanowić) a potem, sami wiecie..................

A potem są np. wakacje :roll:

  • Replies 729
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jesli o mnie chodzi to nie chcialam psa polnocy tylko psa rasy pierwotnej 8) no i na poczatku marzylam o chow-chow <-- :wink: ale pzrez przypadek spotkalam w krk przed sklepem kolesia z malamutem, zakochalam sie w tych kochanych brazowych oczkach i juz tak zostalo... szczeniaka dostalam w wieku 8,5 tyg. --> czyli nie byl juz kulka a niewymiarowym, ze wzgledu na szybki rozwoj, "kroliko-szczurkiem" <--- tak go nazywalam :lol: hehe miala dlugi szczurkowaty ogon i wielkie, nieproporcjonalne uszy :D do tego byla bura. No ale wyrosla z niej duza, piekna sunka :D

Posted

Hmmm Aneto masz racje, tak to juz jest.. i dotyczy to szczeniat wszystkich ras, (przeciez nie ma brzydkich szczeniakow).

Ja pamietam gdy mialam ok. 10 lat bylam z tata na gieldzie samochodowej, kupowalismy duzego fiata :wink:, oczywiscie szczeniat na kazdym rogu mnostwo i kazdego chcialam miec - wylam, uciekalam, darlam sie niesamowicie bo ja musze miec taka kochana kuleczke... na szczescie moj tata wykazal sie trzezwoscia umyslu i nie zgodzil sie, bo jak juz, chcial miec psa duzej rasy, a z tego nie wiadomo bylo co moze wyrosnac... no i czekalam jeszcze 8 lat. w zamian kupili mi papugi <-- :lol: za ktorymi zbytnio nie przepadalam 8)

Wczesniej mialam kolejno 3 psy w domu: ratlerka z paralizem tylnych lapek, kundelke Sabe (ktorej nie chcialo sie schodzic po schodach w bloku i trzeba bylo ja nosic, a na rece dala sie wziac tylko mojemu braciszkowi-innych gryzla) i kochanego szcezniaka ktory wyrosl na ogromnego wilczura.

Ide sprawdzic co z moja sunka...

Posted
na szczescie moj tata wykazal sie trzezwoscia umyslu i nie zgodzil sie,

Moi rodzice nie potrafili sie wykazać trzeźwością... tzn tata owszem, ale jak obie z mamą zaczełyśmy mu jęczeć na uchem to nie wytrzymał i zapłacił za małego kluska, :wink: no i jest... ale nikt nie żałuje tej decyzji...ale nastepnego psa chcemy albo z rodowodem z dobrej hodowli albo ze schroniska...

Posted

Wiesz wykazal sie trzezwoscia bo pamietal co bylo z poprzednimi psiakami - powiedzial (dokladnie pamietam): "Przeprowadzimy sie do domu z ogrodem - bedziesz miala psa. Na kolejnego w bloku sie nie zgodze!" Nie chodzi o to, ze w bloku psa nie powinno sie trzymac, lecz o to, ze moi rodzice pracowali od rana do nocy, ja szkola, piesiu zostalby wiekszosc dnia sam, nie mialby kto go wyprowadzac...

No i przeprowadzilismy sie krotko po tym jak stuknela mi 18-tka i zakupili mi piesia o jakim marzylam.

tak na marginesie Skanie spadla temp do 37,6 wiec sadze ze tej nocy nareszcie...

wiem wiem mowilam to juz wiele razy ale dzis w sumie mija 63 dni od krycia wiec jak nie dzis to kiedy :wink:

Posted

Ninna: pisz co tam z sunka???? urodzila juz? pochwal sie! :wink: 8)

Alimka: bylam na Twojej stronie i na pierwszej stronie ujrzalam Unkasika od Edyty:))) widze ze bardzo lubisz jej psiaki. Sa kochane... a tatusiem naszych szczeniat, ktore lada moment sie "wykluja" jest wlasnie Norton :D

A moja Skana i Queenie sa przyrodnimi siostrami bo ojca maja tego samego ale mamusie rozne (ale z tej samej hodowli) :)

Posted

Alimka: bylam na Twojej stronie i na pierwszej stronie ujrzalam Unkasika od Edyty:))) widze ze bardzo lubisz jej psiaki. Sa kochane... a tatusiem naszych szczeniat, ktore lada moment sie "wykluja" jest wlasnie Norton :D

A moja Skana i Queenie sa przyrodnimi siostrami bo ojca maja tego samego ale mamusie rozne (ale z tej samej hodowli) :)

No Edytki psiaczki są mioooooooodzio :D:D:D na wystawie w Poznaniu miałam okazje poznac osobiscie Edytke i Nortona. Super babka ;) no i Nortonek niczego sobie. Bardzo się mojemu tacie spodobał :)

Posted

Słuchajcie u mnie nadal nic,normalnie juz wariacji dostaje. Po tym jak jej wczoraj spadła temperatura do 36,7 i potem wzrosła do 37,3 nic sie nie stało.Tzn noc miałam całą nieprzespaną,wiec jestem troche nie do życia. Suczka całą noc dyszała jak parowiec,kopała sobie gniazdo,kreciła sie,temp przez całą noc miała 37,3 nad ranem 37,1 potem 37,4(5) i tak ma do teraz.Cały dzien dzisiaj sie kreci,wyryła juz taką dziure w materacu ze sie nadaje do śmieci,oczywiscie dyszy i nic nie je.Ja juz od zmysłow odchodze.Byłam u weta,kazał czekać.Najbardziej martwi mnie ten spadek temperatury i to ze nic sie nie dzieje.

Posted

eeeeeee, to skoro wet powiedzial ze masz czekac to czekaj i nei martw sie (latwo powiedziec, wiem) i informuj na biezaco co z nia...

po drugie ktos tu juz pisal o tym ze jego suczkom najpierw spada temp a pozniej rosnie i wtedy rodza w twoim przypadku tez moze tak byc.

wg mnie bardziej sie powinnas martwic jakby wzrosla nagle do grubo ponad 38 wiec jest ok. kotroluj szczenieta czy sie ruszaja, wycieki z pochwy, temp i powinno byc dobrze.

Teraz to cala rodzina moja trzyma za was kciuki:D

u mojej 37,5 juz ale je i nie widze zeby sie przejmowala, pewnie dopiero jak sie sciemni zacznie sie "horror" :wink: w ogole to ide juz setny raz poczytac o tym wszystkim bo czuje ze mam dziure w glowie i wszystko pochrzanie :)))))

Posted

leszczak chyba sie zdenerwowal ale niech sie nie dziwi skoro piszac cos w stylu, że w kazdej hodowli sa oszusci i matacze obrazil mnie.

ehh, to na pewno dzis...

trzymajcie kciuki

no chyba ze pies zrobi mnie w konia tak jak ninne :lol:

37,3

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...