Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gdy do schroniska trafia zwierzę zagłodzone,poranione,chore,mamy głębokie poczucie,ze możemu mu pomóc-dostaje jeść,ma opatrywane rany,jest leczone.Gdy trafia wypielęgnowany domowy pupill-czujemy ból w sercu,bo cóż możemy mu dać więcej niż miał do tej pory?
Tylko pogłaskanie i obietnicę,ze zrobimy wszystko,aby jak najszybciej opuścił schroniskowy kojec i znalazł swoich ludzi.
Często słyszymy pytanie,czy ludzie adoptują chętnie psy ze schronisk.Nie ma zdziwienia,że z taka łatwościa są porzucane,ze tysiące psów rocznie,w okolicach Trójmiasta traci dom,ale jest zdziwienie,ze ciagle znajduja sie ludzie o wielkich sercach,którzy chcą je przygarnąć.

I takich ludzi potrzebuje teraz Punia,młodziutka suczka (wysterylizowana) ,średniej wielkości (52 cm w kłebie),ruda,bez ogonka,o wyrazistych,sygestywnych oczach,ktora bezskutecznie wygląda ludzi,aby opuścic razem z nimi schronisko.

Przyjedź,poznaj nasze psy,postaramy się,abyś znalazł wśród setki psów swojego przyjaciela.Będziesz miał mozliwość zabrania psa na spacer lub poznaniai go na wybiegu za schroniskiem.I czas na spokojne podjecie właściwej decyzji.

Adres Przytuliska:
Dąbrówka Młyn 30
84-242 Luzino

607 540 557
w godzinach:10 - 17:00
w weekendy schronisko jest otwarte od 10 do 14

Mapka dojazdu na Dąbrówka - Schronisko dla bezdomnych zwierząt, w zakładce kontakt









  • 2 weeks later...
Posted

Panie sie zapowiedziały i nie przyszły-możliwe,ze Punia nie podobała im sie na tyle,aby po nią wrócic.Trudno,szukamy dalej.Punia bardzo,bardzo potrzebuje człowieka.BARDZO.

Posted

Punia mało nie przyprawiła nas dzisiaj o zawał przy wyprowadzaniu z boksu :p ale na wybiegu znowu była kochaną przylepką, aportuje ładnie. Szansa na domek była... ale w końcu pojechała zamiast niej Missi.

Posted

Punia znajdzie dom. Dotąd kiedy ludzie szukali małej, miłej suczki, zawsze była jakaś konkurencja, a to Muszka, a to Missi, a to Haneczki czy inne Panczity. Teraz już pora na nią bo mało co zostało w tej kategorii ;)

Posted

Ze względu na stan zdrowia pani stwierdziła, że jednak nie da rady opiekować się Punią.
To wiem od Joli.
Widziałam jak ją przywieźli :shake:

Posted

Kiedy już wychodziłam z przytuliska to zobaczyłam jak Punia leżała z wywalonym brzuszkiem a cała trójka przyjaciół z klatki ją wąchała.
Pachnie domem- powiedziała Jolka :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...