brazowa1 Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 Gdy do schroniska trafia zwierzę zagłodzone,poranione,chore,mamy głębokie poczucie,ze możemu mu pomóc-dostaje jeść,ma opatrywane rany,jest leczone.Gdy trafia wypielęgnowany domowy pupill-czujemy ból w sercu,bo cóż możemy mu dać więcej niż miał do tej pory? Tylko pogłaskanie i obietnicę,ze zrobimy wszystko,aby jak najszybciej opuścił schroniskowy kojec i znalazł swoich ludzi. Często słyszymy pytanie,czy ludzie adoptują chętnie psy ze schronisk.Nie ma zdziwienia,że z taka łatwościa są porzucane,ze tysiące psów rocznie,w okolicach Trójmiasta traci dom,ale jest zdziwienie,ze ciagle znajduja sie ludzie o wielkich sercach,którzy chcą je przygarnąć. I takich ludzi potrzebuje teraz Punia,młodziutka suczka (wysterylizowana) ,średniej wielkości (52 cm w kłebie),ruda,bez ogonka,o wyrazistych,sygestywnych oczach,ktora bezskutecznie wygląda ludzi,aby opuścic razem z nimi schronisko. Przyjedź,poznaj nasze psy,postaramy się,abyś znalazł wśród setki psów swojego przyjaciela.Będziesz miał mozliwość zabrania psa na spacer lub poznaniai go na wybiegu za schroniskiem.I czas na spokojne podjecie właściwej decyzji. Adres Przytuliska: Dąbrówka Młyn 30 84-242 Luzino 607 540 557 w godzinach:10 - 17:00 w weekendy schronisko jest otwarte od 10 do 14 Mapka dojazdu na Dąbrówka - Schronisko dla bezdomnych zwierząt, w zakładce kontakt Quote
Fiks Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 allegro, alegratka, gumtree jest, fajna Punia. Quote
brazowa1 Posted October 10, 2009 Author Posted October 10, 2009 Była dzis pani,ktora ogladala Punię.Ale za duża,pani chcialaby pieska wsadzac do autobusu na rączkach,a Punia za ciężka na noszenie.Suczka tak potem płakała,tak bardzo nie chciała wracac do boksu,smutny to był widok. i filmik,zaraz odnowie ogloszenia ,dodam ,może ludzie zobacza urok tych psów http://www.youtube.com/watch?v=fFEkKObCtb0 Quote
Fiks Posted October 10, 2009 Posted October 10, 2009 Szkoda Puni :-( Tez jej jutro zrobie maly pakiecik ogloszen, echh Quote
Fiks Posted October 11, 2009 Posted October 11, 2009 adopcjapsa.pl, wejherowo.olx.pl, cafeanimal.pl, e-zwierzak.pl, kupiepsa.pl Quote
akucha Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Dałam ja na allegro. A ten astek obok niej też fajny... Quote
brazowa1 Posted October 14, 2009 Author Posted October 14, 2009 TO JEST BOKSER :mad::mad::mad: tam nie ma zadnego asta. Quote
brazowa1 Posted October 20, 2009 Author Posted October 20, 2009 Może jutro Punia pójdzie do domu,zobaczymy. Quote
Fiks Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 To pan Adam się zapłacze jak Punia pójdzie do domu :evil_lol: Trzymamy, trzymamy! Quote
brazowa1 Posted October 21, 2009 Author Posted October 21, 2009 Panie sie zapowiedziały i nie przyszły-możliwe,ze Punia nie podobała im sie na tyle,aby po nią wrócic.Trudno,szukamy dalej.Punia bardzo,bardzo potrzebuje człowieka.BARDZO. Quote
pinkmoon Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Punia mało nie przyprawiła nas dzisiaj o zawał przy wyprowadzaniu z boksu :p ale na wybiegu znowu była kochaną przylepką, aportuje ładnie. Szansa na domek była... ale w końcu pojechała zamiast niej Missi. Quote
Fiks Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Szkoda Puni. Gdyby wiadomo było czy lubi kotki...... Quote
brazowa1 Posted October 25, 2009 Author Posted October 25, 2009 Punia zaakceptuje sie z kotami,to taka pierdółka.Kot powie spadaj i zwieje,aby z daleka na kota poszczekać. No i mamy jednego kota-testera w przytulisku! Quote
pinkmoon Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Punia znajdzie dom. Dotąd kiedy ludzie szukali małej, miłej suczki, zawsze była jakaś konkurencja, a to Muszka, a to Missi, a to Haneczki czy inne Panczity. Teraz już pora na nią bo mało co zostało w tej kategorii ;) Quote
brazowa1 Posted October 28, 2009 Author Posted October 28, 2009 juz wiem,ciekawe jakie są szczegóły. Quote
Fiks Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 Ze względu na stan zdrowia pani stwierdziła, że jednak nie da rady opiekować się Punią. To wiem od Joli. Widziałam jak ją przywieźli :shake: Quote
pinkmoon Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 biedna Punia :( jedna noc w domu i z powrotem w schronisku... a nie można się było zastanowić nad stanem zdrowia przed adopcją? Quote
brazowa1 Posted October 28, 2009 Author Posted October 28, 2009 matko jedyna,to o to poszło? przeciez ta Pani byla 3 razy,zastanawiala sie ponad tydzień,był na to czas.Jakaś paranoja. Quote
Fiks Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 Kiedy już wychodziłam z przytuliska to zobaczyłam jak Punia leżała z wywalonym brzuszkiem a cała trójka przyjaciół z klatki ją wąchała. Pachnie domem- powiedziała Jolka :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.