Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 379
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Gdyby nie to ,że mam spory kawałek do Elbląga -to chyba choć bym Ksawera odwiedzila co parę dni -a może nawet porwala do nas na zawsze ,ale trochę już za pózno i sil może braknąć na bieganie kolejne ladnych kilkanaście latek jako już wtedy emeryci -z dwoma średnimi i silnymo dość psami ...:razz::shake:
Tak nam zapadł w serce ten piękny i blagający na tych kratach Ksawer ....:loveu::loveu:

Posted

Nie mam pojęcia jak to załatwić i kiedy. Większość pracujących dziewczyn w elblaskim schronisku to dogomaniaczki, Charly , kordonia, Aga i Theta one napewno sie ucieszą i pomogą w przypadku Ksawerego. Pozatym mam problemy ze swoim przytuliskiem, które ma b. małą dotacje Woda leje się do bud, siano mokre, słoma gnije! Przy ilości 10 psów obiecalam sobie nie przyjmować wiecej a mam już 50. Co dnia ktoś dzwoni, zgłaszają wyrzucone szczeniaki, kocięta , ja odmawiam a w nocy płaczę do poduszki, słysząc jak deszcz wali w szyby.
Kswerego wypatrzyłam bedąc w elblaskim schronisku , mam tam swoje zadnie do spełnienia.
Rozmawiał ktoś z Morią ?

Posted

A żebyś wiedziala Wet-siostro ,że o tym też pomyślalam już nieraz .Ale w moim przypadku ten ruch -czyli czołganie się na zwyrodnialych stawach kolanowych starszej ;)/ za naście lat / kobiety za dwoma w średnim wieku i pelni sił psami -w tym jednej suni namolnie polującej na każdego żywego stwora /byle się ruszał i szalał z nią do upadlego/ -a do tego drugi, dorodny pies ,pewnie też zabawowy nieco-to chyba nie ruch i sport dla zdrowia:cool3::razz:-a raczej gwózdz do trumny zaraz po 60-tce..:evil_lol:. Ksawer piękny i urokliwy jest -owszem ,ale jesli mi ktoś zafunduje wymiane obu stawów kolanowych na nowe i bardziej sprawne i dorzuci do tego nowsze serducho-to zastanowię się już nad tym Ksawerem poważniej.:razz:
To juz nie te lata i nie ten sport ani zdrowie-niestety..;)
Zanim te śliczne psiaki się zestarzeją bardzo -to mnie dopadnie starość ;).
Chyba ,że zamieszkamy kiedyś w zacisznej okolicy w przytulnym domku-to na pewno będzie tam więcej niż jeden kot i pies -no może ze dwie kozy nawet..:razz:

Posted

Rozmawialysmy z Basią na temat także Ksawera i dt dla niego ,gdyż dostalam pozytywną odpowiedz z jednego jeszcze hoteliku i czekamy na ustalenia dalsze ze strony tego hoteliku .Basia wtedy jutro podejmie decyzję ,gdyż w tym ostatnim dt -dzisiejszym- miejsce będzie chyba już -od zaraz .
Dla pewności -póki co nie możemy podać więcej konkretów -żeby nie zapeszyć .:razz:
Po wczorajszym zalaniu Elbląga i tamtych okolic -Basia ma problem z korzystaniem z neta-niestety. Pozostanie chyba tel.tylko.

Posted

Czy to juz wszystkie deklaracje ?
olga7 - 10,-
rita60 - 10,-
Pliszka - 10,-
spajkus74 - 300,-
Poker - 20,-

Potwierdzcie,czy sie zgadza,kto juz wplacil i co dalej z tym robimy:roll:

Posted

[quote name='olga7']A żebyś wiedziala Wet-siostro ,że o tym też pomyślalam już nieraz .Ale w moim przypadku ten ruch -czyli czołganie się na zwyrodnialych stawach kolanowych starszej kobiety za dwoma w średnim wieku i pelni sił psami -w tym jednej suni namolnie polującej na każdego żywego stwora /byle się ruszał i szalał z nią do upadlego/ -a do tego drugi, dorodny pies ,pewnie też zabawowy nieco-to chyba nie ruch i sport dla zdrowia:cool3::razz:-a raczej gwózdz do trumny zaraz po 60-tce..:evil_lol:. Ksawer piękny i urokliwy jest -owszem ,ale jesli mi ktoś zafunduje wymiane obu stawów kolanowych na nowe i bardziej sprawne i dorzuci do tego nowsze serducho-to zastanowię się już nad tym Ksawerem poważniej.:razz:
To juz nie te lata i nie ten sport ani zdrowie-niestety..
Zanim te psy zestarzeją się ,to mnie już może na tym padole nie być:( ..

Przepraszam,nie wiedziałam...:oops: Rzeczywiście,w tej sytuacji raczej nie możesz wziąść Ksawerego...:shake:

Posted

Stała sie rzecz straszna, kudlaczek pies , który jest na fotce obok Ksawerego został pogryziony, nie dawał oznak życia. Temp. ponizej skali termometru.
Walczymy o niego, dostał, ciepłą kroplówkę, leki przeciwstrząsowe, leży obłożony termoforami od kilku godzin w gabienecie wet. Nie ma wiekszych ran, oprócz otarć skóry. Przed chwila poruszył sie, ma derszcze co jest dobra oznaką.


Nie żyje , nie moge pisać !!!!
basia0607

Posted

Taka smutna kolejna wiadomość ............:-( Zal nam bardzo tego pieska ....:( .....:-(.Tak nam przykro ....:-( .
Basiu ....nie jesteś sama -jesteśmy wszyscy z Tobą .
Jak do tego moglo dojść ? Tam w boksie byly tylko 4 psy -w tym jeden to Ksawer ... Wyglądaly na zgodna grupkę . :( Niedawno chyba ten kudlaczek byl umieszczony na wątku kudłaczy ...:(

Posted

Boże :placz::placz: Dlaczego w schroniskach nie usypia się takich psów które potrafią zagryźć inne?? :angryy::angryy: Mam nadzieję że pies który go pogryzł zostanie uśpiony - szkoda kolejnych biedaków które może pogryźć. Nie dość ze tragedie w postaci porzucania psów, to jeszcze pogryzienia :-(:-( Ale mi smutno strasznie :-(

Posted

:placz::placz::placz:
Biedny Kudłacz.


Nie zdążyliśmy mu pomóc. Może gdyby go było wcześniej wyciągnąć nie doszło by do tego. Miałby szanse na swój dom. A tak :-(.

Posted

Leni -to są takie realia i dzikie prawa wśród psów w schronie .Tam jest kilka psów -nie tylko dwa . Jesli jeden pies atakuje innego ,reszta rzuca się na ofiarę -dolącza się do agresora -albo któryś broni ofiary -i wywiązuje się ogólna walka ..Przeważnie zaatakowany ,ranny pies nie ma wtedy szansy ,jesli czlowiek ich nie rozgoni w porę ....:-( i nie zabierze stamtąd ofiarę agresji -ratując mu życie ...:shake:

Posted

Oby nie bylo już w tym boksie takiej drugiej tragedii ......:shake::-(
Ale nikt tego nie wie - żaden pies w schronie nie jest pewien jutra-niestety:-(
A tam jest Ksawer przecież także .....Szkoda każdego psa ....:-(
Zegnaj Kudlaczu .....:-(:-(:-(

Posted

ktoś to już napisał. to nie jest tak, ze jest jeden pies agresor. Psy ktory są agresywne lub mają taki "potencjał" siedzą same. Ale psy czasem "się kłócą" -wystarczy cieczka w boksie obok... Wystarczy, że jeden leży na dole, piszczy i zaraz cała zgraja miłych, lagodnych burków (takich, które mamy w domu) rzuca się na leżącego. Bylam tam potem. Wszystkie miłe grzecznie stały robiąc maślane oczy, lasząc się przy kratach.. I nie trzeba dużo. dwa ugryzienia w odpowiednich miejscach w sumie małe dziurki -tak jak tym razem- szyja, odbyt, pachwina i to wystarczy. Tu nawet nie było krwi.

Na ogólnym wątku są zdaje się zdjecia z ich wspolnej zabawy w bawialni. niestety schronisko rządzi się swoimi prawami.

Posted

W tym boksie nigdy nie było gresji, nie wiemy , który pies go zagryzł bo na pewno wszyskie po trosze się do tego przyczyniły. Byłyśmy w tym boksie, patrzyłyśmy ale wszytkie psy podbiegły machając ogonami. Najgorsze jest to , że zrobily to tak cicho, że nikt z pracowniów nie słyszał. Jesteśmy bardzo tym zdołowane, nic nie wskazywalo, to spokojny boks. Są psy dominujace i zdominowane. Nie ma miejsca na psy zdominowane , więc je dobieramy aby bylo dobrze. Mamy 2 agresowy, ktorym wyrok odraczmy od lata.
Jedna to astka , łagodna do ludzi ale do psów wariatka, do tego głucha, sliczna , dosyć młoda. Drugi to biały bokser , pies jednego pana. Zdrowy rozsądek karze takie psy eliminować aby dać miejsce innym., ratując je od zagryzień. Myślę, że w końcu zdrowy rozsądek przeważy nad litoscią i psy bedą uśpione. :placz:czas dla tych psów dobiega końca .

Co do ksawerego, chcialabym aby poszedł do domu stałego bo co bedzie jak skończą sie deklaracje a psa trzeba bedzie zabrać ? Znam takie przypadki i bardzo sie ich boję. Nie moge też zbierać kasy na konto stowarzyszenia bo pies jest schroniska w Elblagu. Rozważcie to co napisalam i wybaczcie jeżeli coś nie tak. Dzisiaj byl dla mnie podły dzień !

Posted

Ja myślę, że jeśli jest taka możliwość to jak najszybciej psiak powinien opóźnić schron. Przecież jest stała deklaracja... A z hoteliku chyba łatwiej wyadoptować... Stacyjka, którą Ludwa wzięła do hoteliku z obawą, że to będzie dożywocie, znalazła domek już po niecałym miesiącu. To taki miły psiak, mam nadzieję, że nie czekałby zbyt długo... Wy jesteście bardziej doświadczone i pewnie lepiej wiecie... ale on by tak chciał stamtąd wyjść... :-(

Posted

Nie moge w to uwierzyć ;( ;( ;(

Nie mogę :(
ON był taki sliczny, kochany, lagodny...

BYłam tydzień temu z tym boksem w bawialni- same łągodne kochane psy, wszytkie latały, bawiły się, biegały za mną, za ringiem, nie było kłótni, niesnasek (czasem w boksach są, tutaj nigdy). Nie mogę :( :(

To zdjecie wszytkich z tamtego dnia:



Żegnaj kochany Kudłaczu :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...