mmd Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 Wunia napisał(a):wybudzony, bez powikłań, zaraz Wars i mój TZ będą wracać od weta do domu :) będę go miziała i przytulała :) To Twoja sucz chyba uda się na emigrację do mnie, tak się obrazi:) Quote
Wunia Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 damy radę :) dwie ręce mam do głaskania, co nie? Tylko jak oba osobniki na mnie wlezą do głaskania to ducha wyzionę :) Quote
mmd Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 Wunia napisał(a):damy radę :) dwie ręce mam do głaskania, co nie? Tylko jak oba osobniki na mnie wlezą do głaskania to ducha wyzionę :) A ręka do trzymania kciuków?:evil_lol: Quote
kamilawa Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 mmd napisał(a):A ręka do trzymania kciuków?:evil_lol: A od tego to my jesteśmy :diabloti: Quote
Wunia Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 od kciuków miały być Cioteczki, ja teraz mam ten zaszczyt głaskania i miziania :) Wars już w domu, trochę skołowany i śpi moja sucz też śpi obok :) Quote
fiorsteinbock Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 Oj - wielki dzien dla Warsika! Ciesze sie, ze juz po wszystkim i dochodzi do siebie! A zoorientowal sie juz, ze cos zniknelo? :) Quote
Wunia Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 w ogóle się nie interesuje, nawet kołnierza jeszcze nie założył, bo nie ma po co :) zobaczymy jak noc, dopóki dam radę to poczuwam przy nim, ale jak będę padać to kołnierz założy i już :( Quote
fiorsteinbock Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Odnosze wrazenie, ze pewnej czesci meskiej lepiej bez swoich klejnotow :) Spokoniejsi sa to i szczesliwsi :) Quote
Wunia Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 mmd napisał(a):Biedny Warsik, znowu mu waga spadnie;) spoko, przy takiej ilości żarcia - nie spadnie :) za trochę pewnie podskoczy :) Quote
Wunia Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 fiorsteinbock napisał(a):Odnosze wrazenie, ze pewnej czesci meskiej lepiej bez swoich klejnotow :) Spokoniejsi sa to i szczesliwsi :) spokojniejszy to na razie nie jest, ale szczęśliwy na pewno :) Radość Warsa jest trudna do poskromienia :) Quote
Wunia Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 a tak sprawozdawczo - to noc spokojna :) Wars sprawia wrażenie jakby nic się nie stało, nadal nie próbuje lizać, ani nawet wąchnąć sobie ranki :) Teraz pojechał z moim TZ i z moją sucz, oczywiście na dzień dobry osikał mi drewno kominkowe :) nie wiem kiedy go tego oduczymy :( tryska energią :) Jedzenia w domu nie kradł, już ma tę pewność, że jeść dostanie i przestaje się tak obsesyjnie domagać każdego ochłapka czegokolwiek :) no, to chyba wszystko, idę spać ... Quote
kamilawa Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 No, to chłopak cud, miód i orzeszki :DDDD Wycałować proszę, hihih. Quote
mmd Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Wunia, o 7 spać? Matko-Polko, całą noc niańczyłaś dzieciaczka? Quote
Wunia Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 mmd napisał(a):Wunia, o 7 spać? Matko-Polko, całą noc niańczyłaś dzieciaczka? jakoś tak wyszło ... ale już wstałam :) Quote
giselle4 Posted January 15, 2010 Author Posted January 15, 2010 Kobieto spac i dbac o siebie.... Bardzo sie ciesze mamunciu ze jestes blisko maluszka.... Warsisko ma Raj..... Dollinka ma zapalenie wirusowe jelit:( Quote
Wunia Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 ja na dyżurze :) ale spokojnym :) śpi jak zabity :) dziś ma kołnierz, więc może przekimam troszeczkę :) Strasznie się na ten kołnierz gniewa i znowu patrzy na mnie tak ... tak jak tylko Wars potrafi ... Quote
Wunia Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Ciociu mmd dzięki wielkie za błyskawiczne wstawienie foty Warsa - tak wygląda Panicz Wars po jedzeniu :) Quote
fiorsteinbock Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Piekny Panicz! Wunia, mam nadzieje, ze juz spisz - dyzur zakonczony :) Quote
Piromanka Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Ciocia Wunia się zamartwia tak, jakby conajmniej jej jajka odcięli ;-) Quote
kamilawa Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/177803-MAKS-10-miesiAE-czny-szczeniak-ktA-ry-uciekA-A-mierci-Prosimy-o-pomoc-w-ogA-aszaniu Zapraszam na wątek Maksia ;-) Quote
Wunia Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Piromanka napisał(a):Ciocia Wunia się zamartwia tak, jakby conajmniej jej jajka odcięli ;-) no, no, święte słowa - ja średnio 2 razy w roku z chirurgami mam do czynienia, bez przerwy mi gdzieś dłubią (ostatnio w listopadzie ubiegłego roku) więc empatia moja jest większa :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.