Lebowski Posted June 3, 2005 Posted June 3, 2005 Witajcie. Od niedawna jestem wlascicielem bulka, psiak ma 11 tygodni (jak ten czas leci) i generalnie wyglada na najzdrowszego i najweselszego hedoniste na swiecie ale... - zauwazylem wczoraj zaczerwienieia skory wokol opuszkow u jednej z nog, ponadto psinie czesto ropieja oczy (tzw. spiochy) - moze to jest normalne i nie ma czym sie przejmowac, moze wystarczy samemu przetrzec mu oczy jakims rumiankiem, wywarem z komarow ;) czy czymkolwiek innym. Chcialbym wlasnie aby o ten topic traktowal o wszystkich dolegliwosciach bulkopodobnych z ktorymi mozna sobie poradzic samemu (jesli takie sa) niekoniecznie stajac od razu w kolejce do weterynarza. Przykladem niech beda wlasnie ropiejace oczy i zaczerwienione opuszki, czy Wasze psiaki tez tak maja, jak sobie z tym poradziliscie? Pozdrawiam, Tomek. Quote
kleo Posted June 3, 2005 Posted June 3, 2005 Ojej, co do ropiejacych oczkow gdzies niedawno widzialam jakis post jak sobie z tym poradzic, ja bym Ci chetnie doradzila ale ja niewiem, a sa na dogo ludzie ktorzy na pewno napisza i Ci pomoga! Quote
kasiain Posted June 3, 2005 Posted June 3, 2005 Jeśli to ropienie sie nie naśila to może faktycznie do weta na razie nie idz. Z domowych sposobów polecam kupienie świetlika-to takie zioło, można w saszetkach kupić jak herbatkę, zaparzyć i przemywać psu oczy. Co do zaczerwienionych opuszek to nie mam doświadczenia-znaczy Goro nigdy nic takiego nie miał Quote
Nati5 Posted June 3, 2005 Posted June 3, 2005 :wink: a mi sie wydaje, ze to zwykłe spiochy> norma a opuszki to moze od biegania???? (np. po szorstkim dywanie, wykladzinie) Oj Stary dobrze ze Cie przy porodzie nie bylo :D :D :D Uwielbiam takie reakcje facetow :lol: Moj, jak Tyson pierwszego dnia beknął to mało zawalu nie dostal...nie wiedzial co sie stalo. Quote
tufi Posted June 3, 2005 Posted June 3, 2005 Polecam świetlika, odradzam rumianek - koszyczki moga wywolac odwrotny efekt. Czy ostatnio chodzil po mokrej trawie albo czyms innym? Czesto po kontakcie z wilgotnym podlozem lapki rozwieja, jesli po osuszeniu i pilnowaniu, by nie lizal lap nie zejdzie, to nalezaloby sprawdzic, czy to nie uczulenie - np. na trawy. Quote
Dag Posted June 4, 2005 Posted June 4, 2005 Chrumie spiochy nasilaja sie, np jak biega po piasku, czy innym pyle. Czasem tez nasilaja sie tak sobie- bez zadnych "widocznych" powodow. Wetka kazala biec wtedy do apteki, kupic najzwyklejsze kropelki do oczu (swietlik, albo inne tanie) i wkroplic. Nie wycierac spiochow paluchami (chusteczka, watka itd), bo sie jeszcze cos przyplacze. (latwiej powiedziec, trudniej wykonac, mnie zawsze lapy swierzbia, a chusteczki nigdy nie ma pod reka, ale sie staram :wink: ) Przecieranie naparami z ziol- to tylko wtedy, gdy mam je pod reka (np kot ma zapalenie czegostam, to i psu sie dostanie wacikiem po oczach- profilaktycznie :evilbat: ) Raz, jak Chrume napadla duuuza sucz i drasnela ja w oko- pod powieka, to wetka dala jakies krople ze sterydem, coby Chrumie oko (powieki) nie spuchlo. Na moj protest, ze po co psa sterydem po oczach traktowac- wetka powiedziala, ze lepiej sterydem, niz zeby pies, wkurzony, ze nic na spuchniete oko nie widzi, zaczal sobie lape do tegoz oka po lokiec wpychac. no i rzeczywiscie, oko spuchlo tylko odrobinke i sucz nie wpychala do niego lapy. Co do czerwonych opuszkow, to jest jakas masc... na literke "p"... "pimafucort" chyba. Jedyne od czego wiem, ze sucz ma czerwone opuszki - to bieganie po plazy. Tylko, ze czasem ona plazy przez pol roku nie widzi, po piasku nie hasa, a opuszki czerwone- i ni diabla nie wiem od czego, bo alergii sucz nie posiada. Jak opuszki sa tylko troche czerwone, to mam je pod obserwacja, ale niczym nie smaruje. Dopiero, jak zaczyna byc zle, duza opuchlizna i czerwonosc, to smaruje ta mascia. A dlaczego smaruje dopiero, kiedy jest zle??? Bo moja sucz uwielbia masc. Niewazne jaka to masc, czy ten pimafucort, czy linomag (na mroz i sol na ulicach w zimie). Jak juz jej posmaruje lapy, to potem kilkanascie minut spedzam na gonieniu psa, ktory spiernicza przedemna po calym mieszkaniu na trzech lapach, z czwartej- wolnej zlizujac sobie ze smakiem masc. Dopiero, kiedy pies ma bardzo zaczerwienione i spuchniete lapy- starcza mi determinacji, zeby bydle - juz po posmarowaniu lap, przygniesc do ziemi i przytrzymac tak ze 15 minut, coby choc troche masci sie wchlonelo. Mysle, ze ona wtedy tez ulge od masci czuje, bo jakos mniej wierzga i jezorem mlaska 8) . Generalnie- zalecam przeglad lap po kazdym spacerku (przydatna komenda "zdechl pies"- i do sprawdzania lap i do czyszczenia podwozia), zaopatrzenie sie w rivanol, albo plyn borowy do przemywania- ot tak, na wszelki sluczaj i na mniejsze i wieksze ranki na lapach i nie tylko. Do tego, w domowej apteczce najtansze krople do oczu- takie jednorazowe, zeby daty waznosci pomiedzy jednym a drugim zapyleniem oczu nie stracily. Linomag do lap- ale to juz na zime. Otiseptol albo otosol do przemywania uszu. Tylko teraz mam problem- ktory z nich ma bialy kolor, a ktory brudno-zielony? Zawsze mi sie myla. W kazdym razie- ten bialy o kremowej konsystencji, jest dobry, a ten brudno-zielony, szczypie jak cholera i moje oba zwierzaki go nie znosza. Uszy nalezy czyscic cyklicznie- jak sie zabrudza troszeczke, kontrolowac co dni kilka, a po kapieli w wodzie, jesli nastapilo zanuzenie lba- wysuszyc w domu sucha watka dokaldnie. Zanim sie tego nauczylam (durna jestem :wink: ), Chrum zaliczyla kilka razy swiezba w uchach, a to sie potem leczy i leczy. No, to by bylo na tyle, z serii ciotka klotka radzi. Narazie :evilbat: . Quote
magia Posted June 4, 2005 Posted June 4, 2005 Brudno zielony jest Otosol. A Giha i Olsen też maja czerwone między palcami, a Gihi ma więcej niż zwykle śpiochów, więc stosujemy się do powyrzszycg rad i idziemy do apteki po świetlik :) Quote
Dag Posted June 5, 2005 Posted June 5, 2005 Dzieki Magia. A wiec Otosol (to brudno-zielone)pfuj, gryzie i szczypie i po zastosowaniu na jedno ucho trzeba zwierzyne (i psa i kota) spod wersalki wyciagac, coby drugie ucho wyczyscic. A Otiseptol- (to biale) oczywiscie z ciezkim fochem i lzami w oczach da sie jakos przezyc na oba uchi. :evilbat: Przynajmniej w wypadku moich krolewien :evilbat: Quote
tufi Posted June 5, 2005 Posted June 5, 2005 U mnie otosol jest ok, nie zauwazylam najmniejszych objawow niedogodnosci ze strony psow. Quote
Alicja Posted June 5, 2005 Posted June 5, 2005 A moje bydełko ,ucieka jak widzi narzędz do czyszczenia uchalców / to tak mamy od czasu jak mu wet wsadził rękę w gardziel ,aż po łokieć :evilbat: / Quote
Alojzyna Posted June 5, 2005 Posted June 5, 2005 A mojej domowej "psiej" apteczce jest obowiązkowo Nifuroksazyd w syropie - to na wypadek, gdy na spacerze zeżre coś nieodpowiedniego, po czym ma biegunkę. Zawsze wtedy oprócz diety i mamałygi z ryżu daje łyżkę syropu do pyska. Quote
_dingo_ Posted June 5, 2005 Posted June 5, 2005 Alicjarydzewska napisał(a):A moje bydełko ,ucieka jak widzi narzędz do czyszczenia uchalców / to tak mamy od czasu jak mu wet wsadził rękę w gardziel ,aż po łokieć :evilbat: / Hehehehehehe....... :lol: A Feliks się sam nastawia i stuka tylną łapką po podłodze jak mu czyszczę uszy ... :wink: Quote
Alicja Posted June 5, 2005 Posted June 5, 2005 _dingo_ napisał(a):Alicjarydzewska napisał(a):A moje bydełko ,ucieka jak widzi narzędz do czyszczenia uchalców / to tak mamy od czasu jak mu wet wsadził rękę w gardziel ,aż po łokieć :evilbat: / Hehehehehehe....... :lol: A Feliks się sam nastawia i stuka tylną łapką po podłodze jak mu czyszczę uszy ... :wink:dingo , nie śmiej się bo małpiszon se ucholców nie do wyczyścić , tabletkę jak mu daję to nie może widziec jak jawyciągam z opakowania itp , normalnie horror. A w naszej apteczce mamy jeszcze Smecte lub Taninal na historie trawienne , Alu Spray na rany.Nifuroksazyt też mamy ale w tabletkach, a po głodówie dawałam Lakcit :wink: Quote
ELSAM1 Posted June 6, 2005 Posted June 6, 2005 a moj facecik ucieka gdzie pieprz rosnie jak widzi patyczki lub wate (tak,tak ten morderca ucieka od wacikow) natomiast sunia ok. lata jej to, róbcie ze mna co chcecie ale później na byc jasianie po brzuszku przez 15 minut,bo jak nie to obraza majestatu. :lol: :lol: :lol: Quote
kasiain Posted June 6, 2005 Posted June 6, 2005 hehe a już myślałam że Goro to odosobniony przypadek :wink: Jak wczoraj wzięłam patyczki i powiedziałam chodź umyjemy uszka to cały nastroszony, trzęsący z podkulonym ogonem siedział. Aż żal mi się go zrobiło, ale cóż poradzić. Brudnym ucholcą mówimy nie :) Nifuroksazyd też jest standardem w mojej "psiej apteczce". Quote
Lebowski Posted June 6, 2005 Author Posted June 6, 2005 Bardzo dziekuje za rady, Dag - Debet ma u Ciebie spory dlug (jak to brzmi) :) Wyglada na to ze bedzie potrzebna dodatkowa polka w apteczce - na psie "medykamenta", w kwestii lapek, zaczerwienienie samo zeszlo, oczka ropeja nadal, ale juz wiemy czym walczyc. Pozdrawiam serdecznie, Debet gdyby mogl, pewnie takze. Quote
Alojzyna Posted June 6, 2005 Posted June 6, 2005 [quote name='Lebowski'] Wyglada na to ze bedzie potrzebna dodatkowa polka w apteczce - na psie "medykamenta", . Nie tylko półka ale i cała apteczka :lol: Na różnego rodzaju drobne skaleczenia, otarcia naskórka, niewielkie owrzodzenia i rozlizania jęzorem polecam Dermatol. Jest to zasypka koloru żóltego sprzedawana w saszetkach. Po przemyciu ranki rivanolem (nigdy nie wodą utlenioną!) i osuszeniu, należy posypać Dermatolem. Działa wręcz błyskawicznie. :lol: Quote
Dag Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Tylko jak te oki beda sie powaznie i dlugo faflunic- to do weta. A nuz prosiak jest naprawde na cos uczulony... A jak zaczynasz kompeltowac polke dla psa w apteczce, to przy okazji kup ... paste do zebow... :lol: Dziewczyny gdzies kiedys pisaly o pascie o smaku szynkowym, czy innym "miesnym"- jeszcze takiej nie przetestowalam, ale jak wroce- to musze z ciekawosci. "zapomnialam" o myciu zebow jak Chrum byla mala, no i jako, ze od szczeniaka nie przyzwyczailam, to teraz maupa pluje pasta (mietowa dla psow) na odleglosc i sie pieni (tzn Chrum sie pieni, a nie pasta :evilbat: ), a do tego probuje wszamac szczoteczke. Moze jak sie w koncu zbiore i poszukam tej miesnej pasty, to mi pies przestanie wierzgac. A Ty moze, jak masz jeszcze szanse- sprobuj na szczeniaku, potem bedzie Ci latwiej. :wink: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.