Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Eldo ma ok 1,5 roku. Około 8 miesięcy temu został zabrany z Białostockiego schroniska. Niestety nie może zostać w obecnym domu,bo dziecko ma silną alergię. :placz:Eldo to duży, piękny absolutnie nie agresywny pies. Wychowuje sie z dwójką dzieci i nigdy nie było z nim żadnych problemów. Do psów łagodny.
Rodzina chce go oddać jak najszybciej,bo dzieco ma juz zmiany alergiczne w oskrzelikach. Powiedziano mi,że pies do schronu nie wróci,więc rozważana jest eutanazja :-(
Jest to pies moich sąsiadów. Najlepszy kumpel mojego Snupka. Serduszko mi się kraja jak pomyślę co z nim będzie dalej...
Jak mu znaleść dom? Eldo ma dysplazję. Nie ma objawów,ale potrzebuje operacji, której koszt to aż 4 tyś zł:-(
Najlepiej,żeby mieszkał w domu z ogrodem,ale absolutnie NIE MOŻE spać na zewnatrz. Potrzebuje też cierpliwości,bo jego zachowanie na smyczy i ogólny brak reakcji na komendy (głównie "do mnie") wymaga sporo pracy i zaangażowania.
Pies został już ogłoszony przez właścicieli w kilku miejscach,ale zatajono informacje,że ma dysplazję.
Zdjęcia nie mam,bo mój aparat wyjechał na kilka tygodni,ale pani Eldo biecała mi jakąś fotkę z komórki,więc wstawię później.
Piesek przesympatyczny. Kocha wszystkich ludzi i wszystkie psy.
Tylko kto w ogóle weźmie "takiego" psa??!! Co zrobić? Jest jakaś szansa na dom?

Posted

Zdjęcie na bank i to najlepiej dobrej jakości. Bez zdjęc, to kariery nie zrobimy.

Albo nie doczytałam, albo nie napisane: jaki to pies, w typie rasy jakiej?

Jeżeli nie masz jak zrobić zdjęcia, to napisz. Możemy podjechać i zrobić.
Tylko cholera, ja mogę nie mieć dostępu do netu, więc jak zrobię to i tak nie wstawię i nie prześlę:)

Wrzucam na ogólny link:
http://www.dogomania.pl/forum/f1164/bialystok-watek-zbiorczy-mamy-przepelnione-dt-57467/index330.html

Ale tak mi po głowie chodzi:

- dlaczego uśpienie????? Nie rozumiem tego. Skoro był 8 miesięcy, to chyba jeszcze jakiś czas może być w domu???? Ile czasu ma pies???

- dlaczego operacja dysplazji??? Kto stwierdził, że operacja jest konieczna? Jaki stopień tej dysplazji jest? Gdzie był diagnozowany? Dysplazję mają prawie wszystkie duże psy. Ja na 4 psy mam 3 z dysplazją.

Posted

Karina pies jest powiedzmy w typie kaukaza tylko mniejszy. Postaram się o fotkę jak najszybciej,a jeśli się nie uda,to zgłoszę się do Ciebie po pomoc.
Dziś dziewczynka będzie miała robione badania i jeśli się okaże,że zmiany są duże to pies będzie się musiał wynieść natychmiast:(

Dysplazja zdiagnozowana przez weta na Wesołej w Białymstoku. Pies kulał na tylną łapę i po zrobieniu zdjęć wyszła dysplazja. Na początku dostawał leki i specjalną karmę,ale teraz już tylko Chappi i witaminy z marketu. Nie znam szczegółów, ale sie dowiem.
Właściciele szukali mu domu i nikt się nie odzywa,więc stwierdzili,że uśpienie lepsze niż schron:shake:

Guest monia3a
Posted

A to nie jest poprostu pozbycie się problemu??
Najpierw dostawał dobrą karmę a teraz kiedy po diagnozie powinen dobrze się odżywiać dostaje byle co?

Nie zmienia to faktu, że powinien znaleść nowy dom.

Posted

monia3a napisał(a):
A to nie jest poprostu pozbycie się problemu??
Najpierw dostawał dobrą karmę a teraz kiedy po diagnozie powinen dobrze się odżywiać dostaje byle co?

Nie zmienia to faktu, że powinien znaleść nowy dom.


W pewnym sensie pewnie tak. Chociaż generalnie to on zdiagnozowany był od razu po wzięciu ze schronu. Zresztą wydany był im jako całkowicie zdrowy.
W każdym razie teraz jest taka sytuacja.Obawiam się,że nawet jeśli oni go komuś oddadzą,to zatajenie choroby spowoduje,że nowy właściciel również pozbędzie się problemu:-(

Posted

joanna83 napisał(a):
Dysplazja zdiagnozowana przez weta na Wesołej w Białymstoku. Pies kulał na tylną łapę i po zrobieniu zdjęć wyszła dysplazja. Na początku dostawał leki i specjalną karmę,ale teraz już tylko Chappi i witaminy z marketu. Nie znam szczegółów, ale sie dowiem.
Właściciele szukali mu domu i nikt się nie odzywa,więc stwierdzili,że uśpienie lepsze niż schron:shake:


Z dysplazją jest tak, że czasami pies utyka. No chyba, że to jest tak zaawansowany stan, że faktycznie można robić operację.

Moje też czasami utykają, jak nałażą się za dużo czy pobiegają zbyt intensywnie. I wg zdjęc to jeden ma całkiem dużą dysplazję, drugi niby mniejszą ale utyka częściej. Nawet mam kota z chorymi stawami :evil_lol:. Ale od dłuższego czasu, tfu tfu tfu, nie utyka żaden a leków żadnych nie podaję. Karmy specjalistycznej też nie daję.
Tak naprawdę to na dysplazję nie ma leków, podaje się jakieś na stawy itd. Ale najlepsze są regularne, takie same spacery.

Prawie każdy duży pies ma dysplazję. Należy pamiętać, że nie powinien brać udziału w sportach psich i tyle.

Dowiedz się szczegółów o tej dysplazji. Czy kuleje na codzień, czy teraz jest normalnie. Jakby miała zdjęcia, to dobrze by było je zabrać do wglądu. Może jest to trochę przesadzone.

No i napisz gdzie jest ogłaszany.

Ale bez zdjęć i trochę czasu kariery nie zrobimy. Nie uda się psa wyadoptować w ciągu kilku dni.

Posted

Tak Eldo wyglądał w schronie, miał jakieś 8-10 miesięcy, teraz pewnie sporo podrósł i zmężniał.





Znam historię, nie moja adopcja, ale psa widziałam i w schronie nikt nie widział żadnych objawów choroby, łącznie z wolontariuszami zabierającymi psa na spacer. Ale cóż można zaobserwować na trawniczku, gdzie nawet psa nie można zmęczyć :p ?

W każdym bądź razie to dla mnie straszne dziwne, bo wcześniej nikt nic o żadnej alergii nie wspominał (istnieje jeszcze możliwość, że nie zostałam wtajemniczona :diabloti:), ale mimo wszystko... alergia tak nagle się nie pojawia, tylko trwa i trwa... Jeśli to faktyczny powód oddania to dlaczego nie szukaliście mu domu krótko po zabraniu ze schronu, kiedy był jeszcze szczeniakiem? Coś mi się wydaje, że chodzi o dysplazję... Jeśli naprawdę jest tak zaawansowana, wątpię żeby chętni walili drzwiami i oknami, niestety...

Posted

Bakteria napisał(a):


W każdym bądź razie to dla mnie straszne dziwne, bo wcześniej nikt nic o żadnej alergii nie wspominał (istnieje jeszcze możliwość, że nie zostałam wtajemniczona :diabloti:), ale mimo wszystko... alergia tak nagle się nie pojawia, tylko trwa i trwa... Jeśli to faktyczny powód oddania to dlaczego nie szukaliście mu domu krótko po zabraniu ze schronu, kiedy był jeszcze szczeniakiem? Coś mi się wydaje, że chodzi o dysplazję... Jeśli naprawdę jest tak zaawansowana, wątpię żeby chętni walili drzwiami i oknami, niestety...


Ja nie znam dokładnie historii adopcji psa. Poznałam tych państwa kilka miesięcy po tym jak Eldo do nich trafił. Nie wiem też czy powodem oddania jest rzeczywiście alergia. Jedno jest pewne: pies musi znaleźć nowy dom. Jutro się dowiem ile ma czasu i popytam dokładnie o dysplazję.
Porządne fotki mogę zrobic dopiero za tydzień. Chociaż te, które dodałaś też są niezłe. Dziękuję:) Faktycznie trochę zmężniał,ale wiele sie nie zmienił.
Aha i postaram się przekonać ich,żeby go jeszcze wykastrowali przed oddaniem.

Posted

Rozmawiałam już z właścicielem i umówiliśmy się na niedzielę. Więc wszystkiego dokładnie się dowiem. W skrócie tylko napiszę, że nie ma mowy o żadnym usypianiu czy schronisku, właściciele gotowi są zaczekać aż coś się Eldusiowi znajdzie. A nawet gdyby była taka sytuacja, że pies musi natychmiast zniknąć, ma wstępnie załatwiony tymczas. Także spokojnie:p

a przy okazji zapraszam na wątek Soni http://www.dogomania.pl/forum/f1164/sonia-suka-mix-bullteriera-sidla-schronisko-dt-pilnie-poszukiwany-ds-147553/

Posted

[quote name='zuza911']Rozmawiałam już z właścicielem i umówiliśmy się na niedzielę. Więc wszystkiego dokładnie się dowiem. W skrócie tylko napiszę, że nie ma mowy o żadnym usypianiu czy schronisku, właściciele gotowi są zaczekać aż coś się Eldusiowi znajdzie. A nawet gdyby była taka sytuacja, że pies musi natychmiast zniknąć, ma wstępnie załatwiony tymczas. Także spokojnie:p

a przy okazji zapraszam na wątek Soni http://www.dogomania.pl/forum/f1164/sonia-suka-mix-bullteriera-sidla-schronisko-dt-pilnie-poszukiwany-ds-147553/

Właśnie słyszałam, że któraś z wolontariuszek wczoraj dzwoniła:)
Jednak właścicielka wspomniała mi przedwczoraj o uśpieniu jakby się nie znalazł domek.
Zuza napisałam do Ciebie pw.

Posted

W piątek mamy psiaka zabrać od właścicieli.Musimy się jednak zwrócić z prośbą o pomoc w utrzymaniu Eldo w hotelu.Narazie innej opcji niestety nie ma.Zuza napewno opisze sytuację dokładniej.

Posted

To ja może wszystko od początku:roll:

Z Panem Eldo rozmawiałam kilka razy. Wczoraj zadzwonił do mnie, żebyśmy psa zabierały. I szczerze mówiąc myślę, że to najlepsze rozwiązanie. Najpierw oczywiście weterynarz, bo musimy wiedzieć na co się porywamy. No a potem w drogę...:roll:
Tak jak napisała Bbgm, zbieramy na utrzymanie Eldo. Będzie to koszt ok. 300zł miesięcznie, nie licząc kosztów leczenia i ewentualnej operacji. Ale mamy pewność, że Elduś będzie miał wspaniałe warunki i opiekę odpowiedzialnej, doświadczonej osoby. A to jest teraz najważniejsze. Także prosiłabym o zmianę tytułu, bo wsparcie finansowe potrzebne:p

Posted

Cholera z tym hotelikiem to niedobry czas, bo mamy chudzielców na hoteliku, i duzo pieniędzy na nich idzie.

Ale może właściciele by choć trochę wrzucili :)
Zamiast za uśpienie, niech dołożą się do hoteliku :)

Inna sprawa, że to poronione, że psa który w sumie ma właścicieli, trzeba zabrać do hoteliku, bo uśpią.

Posted

Ja tam jestem dobrej myśli, damy radę;)

Sama swój zwierzyniec leczę w Zwierzaku, także mam zaufanie. Chciałyśmy co prawda do dr Adamiaka, bo ponoć świetny ortopeda, no ale czekać do końca miesiąca nie możemy:roll:

Posted

Dzisiaj zarałyśmy Eldo od właścicieli. Obecnie przebywa w hoteliku za Białymstokiem.

Według planu najpierw poszliśmy na badania do Zwierzaka. Ogólnie wrażenie bardzo dobre, pies normalnie chodzi i biega, właściwie nie odczuwa dysplazji. Niestety na zdjęciu wyszło zupełnie co innego. Eldo ma najgorszy stopień dysplazji- E :shake: Żadnych leków nie dostaliśmy, bo i co tu leczyć? Dopóki normalnie chodzi należy go pozostawić w spokoju, bo dysplazji przecież i tak nie da się wyleczyć. Co najwyżej możemy leczyć objawy, jak już dadzą o sobie znać:roll:
Chciałabym móc w tym momencie napisać, że to koniec złych wieści. Niestety, to dopiero początek:roll: Eldo jest absolutnie niewychowany. Nie reaguje na żadne komendy (nawet na własne imię od przypadku do przypadku...), na smyczy ciągnie jak czołg, skacze na ludzi, w autobusie robi rewolucję. Ogólnie masakra:roll:
Niestety tego dalej mało:p Najgorsze jest to, że Eldo wykazuje agresję. Czego jak czego, ale tego to się nie spodziewałyśmy. Ugryzł najpierw przy podnoszeniu łapy, a potem już nawet przy głaskaniu. Skończyło się na kagańcu, bo zaczynało się robić nieciekawie. Zachowuje się również agresywnie przy takich manewrach jak czyszczenie uszu (ledwie tego dokonałyśmy, a był wtedy mocno naćpany:cool3:). Jego stosunek do mężczyzn to już w ogóle porażka:roll:
Podsumowując, w tym momencie znalezienie mu domu graniczy z cudem. A trzymanie go w hoteliku tylko po to, żeby trzymać, jest bez sensu. Na razie postanowiłyśmy go dać na 'obserwację'. Jak nic się nie wydarzy, przyjmiemy, że to przez stres:cool3:
Wspomnę jeszcze tylko, że pamiętam Eldo doskonale ze schronu. Nigdy, powtórzę NIGDY, nie wykazywał agresji. Można z nim było zrobić wszystko. Taki cielak. Teraz to już zupełnie inny pies. Będę dzwonić do właścicieli i próbować się czegoś dowiedzieć, ale wątpię. Teraz już nie wiem jaki był prawdziwy powód oddania psa. Nie chcę gdybać, ale mam już na to kilka wersji. A co dalej... czas pokaże.

I jeszcze na zakończenie wielkie podziękowania dla Bbgm za transport:cool3: i ogólnie za zaangażowanie i całą organizacje, bo same to byśmy sobie mogły poplanować...:p

Posted

Zuza to jest niemozliwe co piszesz. Eldo agresywny??? Sluchaj ja znam go od kilku miesiecy i widzialam go w roznych sytuacjach i NIGDY nie wykazal cienia agresji!!! Moja 1,5 roczna corka robila z nim niestworzone rzeczy, ja wiele razy lapalam go za co popadnie ratujac przed samochodami itp (ciagnelam za ogon,uszy siersc) i nigdy nie pokazal zębów ani nawet nie burknął.
Rozmawiałam dziś z panią Aliną Bendiuk, podobno najlepszym szkoleniowcem w Białymstoku i przy okazji psim behawwiorystą. Eldo był u niej na konsultacji i miał chodzić na szkolenie. Powiedziałą,że pies jest absolutnie nieagresywny i jest w szoku,że ktos tak twierdzi! Stres i strach mógł sprawić,że zareagował w ten sposób.
Brak reakcji na komendy toowszem,ale nie agresja. Proszę nie przypinajcie mu takiej łatki. On już sporo w życiu przeszedł, mimo wszystko czuł się już bezpiecznie u tych ludzi,a tu znowu zmiana. Pewnie dlatego tak zareagował.

Posted

Absolutnie nie przypinamy mu żadnej łatki. Mam szczerą nadzieję, że to przez stres. Ale zrozumcie, my tego psa znałyśmy jeszcze w schronie, nigdy takich sytuacji nie było. Dla mnie to jest SZOK:shake: Niby wszystko jest zupełnie normalnie, nagle łapie zębami. Ja rozumiem, żebym niewiadomo co z nim robiła...:roll:
Swoją drogą, szkoda, że nie chodził jednak na to szkolenie, to by wiele ułatwiało...:roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...