ania z poznania Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 Tak, dokładnie. Z niańczeniem to wygląda tak- suka może bronić tego przedmiotu jak swojego dziecka. A z ciążami urojonymi to jest to tendencja, wyjątkowo silny instynkt macierzyński, terapia hormonalna rozwiązuje problem ale tylko tej jednej konkretnej ciąży, przy następnej cieczce pojawi się znowu. Te skłonności mają i sunie, które rodziły jak i te które nie rodziły. Quote
Alicja Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 [FONT=Arial]ja tak tylko w biegu nie należy psa miziać jak podchodzi i sie nam narzuca ...teraz mizianko wszelakie to my dawkujemy , coś za coś nie pozwalamy na żadną samowolke nie rozczulamy sie [ niestety mamy miękkie serca i często nam sie zdarza ...pies myśli inaczej , on widzi nasze załamanie i będzie wymuszał] szkoleniowiec na pierwszy ogień , konsekwencja i obserwacja zachowań psa [/FONT] Quote
agnieszka24 Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 Moja sunia po każdej cieczce miała ciążę urojoną. Co prawda nigdy nie niańczyła zabawek, ale cycuchy miała ogromne i była nieznośna..:roll: To wszystko przez tą burzę hormonów... Wcześniej nie zdawałam sobie sprawy z przyczyn jej zachowania.. Dopiero kiedy zaczęła rzucać się do sąsiadów na klatce z warczeniem (czego nigdy wcześniej nie robiła) zasięgnęłam porady weta. Oczywiście przyczyną tego zachowania była ciaża urojona. Na początku nie byłam przekonana co do słuszności zabiegu sterylki, ale kiedy poczytałam na ten temat - uznałam że to jedyna słuszna decyzja :) Sterylka wyeliminowała problem ciąży urojonych i zaburzeń zachowania suni w tym okresie. Polecam artykuł: Sterylizacje - Sterylizacja we współczesnej weterynarii Po jego lekturze podejełam decyzję o sterylizacji suni :) A tutaj zajdziesz ciekawy artykuł na temat przyczyn, objawów i leczenia ciąży urojonej: Ciąża urojona suk - Zdrowie psa - weterynarz online - twoja lecznica w internecie - opinie o weterynarzach Cytat z tego artykułu: Leczenie "W przypadku wystąpienia lekkiego przebiegu ciąży urojonej należy zmniejszyć ilość podawanego pożywienia (także ilość zawartego w nim białka) oraz zapewnić odpowiednią ilość ruchu. Należy także ograniczyć ilość podawanych płynów. W przypadku przyszykowania „gniazda” należy odizolować sukę od niego i schować zgromadzone w nim zabawki i inne rzeczy, a najlepiej na kilka dni zmienić jej otoczenie, np. wyjechać na działkę i zabierać na długie, forsowne spacery. Na bolące i nabrzmiałe sutki stosuje się letnie okłady z wywaru kory dębu lub z letniego roztworu sody oczyszczonej. Nie wolno pozwolić suce na lizanie okolicy sutków, gdyż pobudza to produkcję mleka. Cięższy przebieg ciąży urojonej wymaga czasami podawania preparatów hamujących prolaktynę (hormonu odpowiedzialnego za produkcję mleka). Najnowsze leki z tej grupy są łatwe w podawaniu, bezpieczne i sporadycznie powodują występowanie efektów ubocznych. Aby zapobiec urojonym ciążom należy rozważyć wykonanie zabiegu sterylizacji suki. To uchroni ją nie tylko przed pseudociążą, ale i przed innymi poważnymi chorobami (np. ropomacicze, nowotwór gruczołu mlekowego, nowotwór narządów rodnych)." Quote
OniISucz Posted October 2, 2009 Author Posted October 2, 2009 Zaraz jedziemy do psiego dr.zobaczymy co powie.Zauważyłem że ze wszystkich domowników honey wybrała sobie mnie jako osobę której słucha.Żona ma problem nad zapanowaniem nad sunią kiedy ta postanawia "pokrzyczeć"na naszego królika.Rozmawiałem wczoraj przez tel z ab-agnieszka i powiedziała że postara się pomóc z jakimś szkoleniowcem.Ile kosztuje właściwie tego typu "impreza"??Zapytam jeszcze raz może jest ktoś z wrocławia kto ma większe doświadczenie z psami kto może się ze mną spotkać na spacerku ewentualnie i pomoże zinterpretować pewne sygnały wysyłane przez psa??Może ktoś z wolontariatu behawiorysta ??:oops:Chcemy z rodziną jak najlepiej dla suni i każda pomoc się przyda .Psina przeszła sporo i im szybciej wyjdzie na prostą tym lepiej.Jeśli ktoś ma ochote na pomoc to mój nr tel.511-281-853:oops: Quote
Martens Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 [quote name='agnieszka24'] Polecam artykuł: Sterylizacje - Sterylizacja we współczesnej weterynarii Po jego lekturze podejełam decyzję o sterylizacji suni :) Nie dziwię się, bo artykuł jest bardzo nierzetelny; o żadnych możliwych negatywnych skutkach zabiegu ani słowa - same superlatywy. A potem ludzie mają niespodzianki i zrażają się do zabiegu... Quote
Asior Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 a ja polecam ten artykuł: Sznaucer średni, Kastracja i sterylizacja - zalety, wady oraz mity Quote
agnieszka24 Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 Może źle się wyraziłam :oops: Decyzja nie była podjęta z dnia na dzień, ani pod wpływem tylko tego artukułu.. Czytałam wiele na temat sterylizacji. Konsultowałam to z moim wetem. Byłam świadoma ewentualnych negatywnych skutków. Moja sucz od 3 miesięcy ma problemy z nietrzymaniem moczu (od sterylki minął rok). Nie jest do końca pewne czy znalazła się w tych 2% suczek, które maja z tym problemy po sterylce. Nie musi dostawać hormonów, wystarczy Propalin podawany 3 razy dziennie. Mimo tego jestem pewna słuszności podjętej przeze mnie decyzji. Quote
dii Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 OniISucz czytając pierwszy post mam takie spotrzeżenia, że za dużo chcesz zrobić jak na pierwsze dni . Pies ląduje w w nowym domu nie znając ani miejsca ani domowników, do tego od razu nowi ludzie , goście , robotnik i nauka dobrych manier . Uważam , że to stanowczo za dużo . :shake: Trzeba psu dać czas i trochę spokoju, ograniczyć doznania a nie fundować mu ich nadmiar . Jak sunia nabierze do domowników zaufania, będzie czas na naukę dobrych mnier . Wszystko powoli . Na razie podchodzić do niej z dystansem . Nie narzucać się z miłością czy nauką i obserwować jakie ma reakcje .Ona nie wie dla czego tyle rzeczy dzieje się wokól niej . Różne sytuacje mogą wywołać strach u psa i w związku z tym reakcją obronną jest warczenie. ( dobrze , że warczenie bo często bywa o wiele gorzej na początku ) Quote
OniISucz Posted October 2, 2009 Author Posted October 2, 2009 dii Racja ,jestem po wizycie u psiego dr.trafiłem na super babeczkę .Niestety do dr Gruszki nie dojechałem ,to trochę daleko a sunia stresuje się w podróży ,choć i tak jest o niebo lepiej .Odnośnie warczenia to okazało się że sunia zachowuję się tak kiedy mnie nie ma w domu tzn zostaje z żoną i córunią .Możliwe że jestem przewodnikiem w tym stadzie:)Dziś jest już lepiej .Mimo to dostała od dr.BIOXETIN .Spoko babeczka mocno się wzruszyła historią naszego miodu ,udzieliła mi też rzetelnej informacji na temat sterylizacji .Dziś sunia na noc dostanie 1 tabletkę :):):):):)Super psina z niej .Dziś pstryknę jej foto i wrzucę (jeśli modelka bedzie miała ochote na sesję .Ach i dziękuje wszystkim za rady i pomoc i cały czas jestem łasy na nowe :roll:Pozdrówka Quote
OniISucz Posted October 2, 2009 Author Posted October 2, 2009 [quote name='dii']OniISucz czytając pierwszy post mam takie spotrzeżenia, że za dużo chcesz zrobić jak na pierwsze dni . Pies ląduje w w nowym domu nie znając ani miejsca ani domowników, do tego od razu nowi ludzie , goście , robotnik i nauka dobrych manier . Uważam , że to stanowczo za dużo . Masz rację ,ale nie jest to jakby podyktowane tym żeby robić wszystko na raz tylko żeby błędów nie popełnić.Wiadomo że później trudniej odkręcić .Dlatego jestem wdzięczny za rady i wsparcie.Honey to członek naszej rodziny ,to pewne i postanowione :):):):):):) Quote
dii Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 Błędy niestety każdy popełnia ;) ale życzę Wam ich jak najmniej :p . Życzę wytrwałości i mądrości , a z pewnością sunia odpłaci Wam miłością :loveu: Quote
karjo2 Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 Proponuje przeczytac artykul Onet.pl Pies Zaufanie psa ze schroniska - Zofia Mrzewińska - Onet.pl Pies Jak zdobyć zaufanie psa zabranego z azylu - Zofia Mrzewińska - Onet.pl Pies rozejrzec sie za dobrym szkoleniowcem i pomyslec nad zwyklym szkoleniem grupowym, np. Cywil Tresura, Szkolenie Psów - Wrocław - psie przedszkole gdzie szkoleniowiec potrafi dobrac metode do psa (unikalabym tzw. szkolen 'pozytywnych' :evil_lol: ). A na juz, moze pomoc przy ciazy urojonej zabranie legowiska, zabawek, ograniczenie karmy, zwiekszenie ruchu i zajec z czlowiekiem, pewne 'ochlodzenie' kontaktow. Z czasem fajnym rozwiazaniem moze byc zaangazowanie dziecka w szkolenie psa: Owczarek.pl: Gdy dziecko szkoli psa PS. Temat krolika, hmm dosc delikatne zwierzatko, wystraszone potrafi zejsc na serce. Poszukajcie w watkach, jak oswajac (podobnie jak w relacjach z kotem): http://www.dogomania.pl/forum/f497/ No i raczej krol siedzi w klatce, zeby nawet przypadkiem sie nic nie stalo. A pod Wasza nieobecnosc w osobnym, zamknietym pomieszczeniu - by suka nie miala dostepu do niego. Quote
agaga21 Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 wydaje mi się że nie możemy zapominać, że sunia nie była w schronisku. obecni właściciele przyszli do jej domu i zabrali ją stamtąd. myślę że to też może mieć jakiś wpływ na jej zachowanie. Quote
OniISucz Posted October 2, 2009 Author Posted October 2, 2009 hmmm w pierwszej wolnej chwili poczytam :):)dzięki za linki :) Quote
M@d Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 Niestety nie mogę się zgodzić z poglądem o "poczekaniu aż się piesek przyzwyczai". Pies wkraczając na nowe terytorium i do nowego stada ustala jakie są zasady i na jaką pozucję może liczyć w hierarchii stada. Najpierw jest aniołek (bada teren), a jak mu "odpuścimy", to potem zwiększenie rygorów będzie odbierane jako pozbawianie "zdobytych" przywilejów... Im bardziej "stłumiony" pies w "poprzednim życiu", tym większe może być "odbicie w drugą skrajność" po zobaczeniu, ze w nowym miejscu jet "luzik"... Na żadnego psa (a tym bardziej po przejściach) nie podnosimy ręki, ale od pierwszej godziny spokojnie i stanowczo egzekwujemy zasady stada. Jak ma np. nie wchodzić na łóżko, to od pierwszej godziny, a nie "niech sobie miesiąc po wchodzi, a jak się przyzwyczai do nowego domu, to zabronimy..." - to jest proszenie się o kłopoty ... To na co pozwolimy w pierwszych dniach, ciężko będzie później "zabrać". Tak więc, spokojnie, bez krzyków, machania rękami itp, ale stanowczo i za każdym razem konsekwentnie : Nie, Fe, zostaw itd... a jak trzeba to na smycz i odciągnąć. NIE zalecam odciągania za skórę, szyję, łapy etc. Lepiej niech nawet w domu pochodzi w obroży i w przypadkach "spornych" doczepiamy smycz i odciągamy/wyprowadzamy... Ciagnąc za sztyję, fałdę na karku itp, narażamy się na karcące ściśnięcie zębami (danie sygnału że się nie podobało) co przy sile szczęki dużego psa i dość delikatnej ludzkiej skórze moze dać efekt "ugryzienia". Pisze w cudzysłowiu, bo w zamyśle psa miało to być bezkrwawe ściśnięcie, bo jakby NAPRAWDĘ chciał UGRYŹĆ, to paluszki po podłodze by człowiek zbierał :diabloti: Czesto niestety najpierw ciągamy psa za skórę/szyję/itp, a potem jak pokaże że tego nie lubi, to "aj waj mój pies mnie POGRYZŁ!" - że niby te kilka zadrapań naskórka, to wszystko na co stać psa :diabloti: Quote
dii Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 Moim zdaniem wprowadzjąc psa po przejściach do domu z dzieckiem kilkuletnim , priorytetem jest bezpieczeństwo . Ja wychodzę z założenia, aby wypracować posłuszeństwo u pupila to metodę trzeba dobrać do psa a nie odwrotnie a ile komu zajmie poznanie pupila i jak go traktować, to indywidualna sprawa. Pies to bardzo inteligente zwierzę i można go dużo nauczyć nawet w późnym wieku i ciągle nad nim pracując :) Proponowałabym na początek aby sunia nosiła w domu obrożę. Czasami bywa to pomocne . Quote
piechcia15 Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 Błagam o ratunek dla tego amstaffa, tylko treser jest w stanie uratować go od śmierci!!może ty znasz jakiegoś? http://www.dogomania.pl/forum/f40/hotel-uratuje-mu-zycie-potrzebne-fundusze-dla-amstafa-dropsa-pomocy-144126/index7.html przepraszam za offa:* Quote
OniISucz Posted October 2, 2009 Author Posted October 2, 2009 Tak bezpieczeństwo jest priorytetem jeśli chodzi o rodzinę .Jeśli chodzi o honey to żeby w końcu przestała się bać i trząść a tak czy inaczej temat jest powiązany bo psina która się boi może różnie reagować w sytuacji stresującej.Dziś dostała od doktorki u której byłem bioxetin teraz pozostaje tylko praca nad nią ,nad strachem ,itp .Wszystko po kolei :)Odwiedziłem dziś z córka i hoeny znajomą która ma syna w wieku 10 lat .Sunia była zachwycona obecnością dzieci .A wiadomo tam gdzie dzieci tam hałas i spro głaskania i pieszczot .Sunia zareagowała super ,kiedy już nie miała ochoty to odeszła.Widać było radość psiurki z takiego obrotu sprawy ciesze się ,choć wiem że dalej trzeba być ostrożnym i czujnym ,jednak kamień spadł mi z serca bo w honey nie ma agresji do dzieci i przynajmniej na chwilę przestała się trząść bo już nie mogę patrzeć jak się męczy tą telepawką .Wieczorem jest tym tak wyczerpana że śpi jak kamień a jeszcze nie widziałem tego u psa. dii honey dostała od nas twarzową arafatkę którą nosi cały czas w domu ma ściąganą obrożę .Kiedy miała ją na sobie przez jakiś czas nie zauważyliśmy różnicy w zachowaniu więc została tylko arafatka. Quote
dii Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 Trzymam kciuki i cieszę się, że wszystko idzie w dobrym kierunku :loveu: Ps. Może dużo wspólnych spacerów ,dziecko+ pies, połączyć zabawę z nauką suni, dobrze posłuży i w domu będzie spokojniejsza a także w ciąży urojonej długie spacery są wskazane (przyjemne z pożytecznym :happy1: ) Quote
OniISucz Posted October 3, 2009 Author Posted October 3, 2009 dii Spacerki wspólne są dwa razy dziennie :)Zaskakujące honey zasypiając wieczorom cała w dreszczach przestaje się trząść tylko wtedy kiedy moja młoda ja przytula na jej legowisku ciało do ciała :):):)Myślicie że to dobre i nie zaszkodzi takie podejście ?? Quote
dii Posted October 3, 2009 Posted October 3, 2009 Posłanie psa jest jego azylem i dziecko nie powinno nadużywać cierpliwości suni , nawet jeśli była przyzwyczajona w poprzednim domu do takich czułości ( Twoje dziecko jest dla niej nową osobą ) , przykryj psa kocykiem jak sie trzęsie , przenieś posłanie w ustronne miejsce ... Pisałeś , że psa chcesz nauczyć dobrych manier a sami jak postępujecie ;) Quote
an1a Posted October 3, 2009 Posted October 3, 2009 Nie "użalajcie się" nad suką, dajcie jej spokojnie przyzwyczaić się do nowej sytuacji. Odetnijcie się od poprzedniej historii pt. "skrzywdzony pies" traktujcie normalnie. Jeśli się trzęsie - zostawcie ją, bo skutki zbytniego zwracania uwagi w pewnych momentach mogą być odwrotne. Może sobie zarejestrować "boję się-zwracają na mnie uwagę". Nie powinno być też tak, że tutaj będzie miała wszystko, bo "tam" nie miała nic. Muszą być zasady od początku. To procentuje w przyszłości, bo jest dużo mniej problemów z psem, jeśli zna jasne reguły. Quote
karjo2 Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 A swoja droga, jesli sunia sie wycisza i lubi kontakt z dzieckiem w czasie odpoczynku, to dlaczego by na to nie pozwalalac od czasu do czasu, az tak bym nie formalizowala zycia domowego ;). Zasadniczym warunkiem jest wlasciwe czytanie psa, trudno podpowiadac przez net... Quote
OniISucz Posted October 4, 2009 Author Posted October 4, 2009 Dlatego liczę na spotkanie z kimś mardziej "oczytanym" :):):)w poniedziałek dzwonię do szkoleniowca .Na razie jest ok staram się "panować "nad sytuacją" Wczoraj sunia olewała wszystkie psy szczekające na nią ba z jedną suką nawet się bawiła przez kilkanaście sekund po czym pokazała jej uzębienie.Dzis na spacerku zobaczyła spaniela i agresor na max ale tak to bywa.Szukam teraz skuteczne sposobu na oduczenie jej "sciągania kagańca " o moje nogi .:):):)Komenda źle nie skutkuje.Dziś też honey pierwszy raz została w domu na całe 7 h .Wcześniej spacerek długi miski pełne ,nawet zabawki .Mam nadzieje że po powrocie poznam mieszkanie :):):):)Co do przytulania to staramy się ją w ten sposób nagradzać ,zwłaszcza kiedy wstanie z z legowiska bo spędza tam większość czasu . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.