coztego Posted June 2, 2005 Posted June 2, 2005 Moja suka doprowadza mnie ostatnimi dniami do szału. Zrobiła się strasznie ważna w stosunku do innych psów, tych mniejszych od siebie, ewentualnie równych sobie, większym nie podskoczy.. Do niedawna bawiła się milusio z każdym napotkanym psem, była ulubienicą wszystkich sąsiadów i ich piesków, aż do teraz. Zdarzało jej się czasem warknąć na innego psa kiedy była na smyczy, ale to były tylko powitalne warknięcia, po chwili już się cieszyła i bawiła... A teraz, już kilka razy zdarzyło się, że na smyczy zaatakowała innego psa, nie zrobiła nikomu krzywdy, ale nie wygląda to śmiesznie kiedy taki 23 kg diabeł atakuje innego psa... A dzisiaj to już totalna porażka. Kreska biegała sobie po boisku, bawiłyśmy się świetnie, aż pojawiła się para piesków z właścicielami. Kreśka pobiegła radośnie się przywitać, jeden z piesków na nią szczeknął- uciekła do mnie i dalej się bawiła. A potem pieski się rozstały, jeden poszedł do domu, a drugi bawił się ze swoja panią na drugim końcu boiska. Kreska jak zobaczyła, że jest okazja do zabawy, popędziła w jego kierunku. Poskakała, pobawiła się i przybiegła spowrotem do mnie. Ucieszyłam się, ze się ładnie bawi, znów pobiegła do niego, razem ze swoim aportem. Tamta pani zaczęła rzucać piłkę, piesek zainteresował się aportem Kreski i ta wariatka się na niego rzuciła. Pani była przerażona, narobiła krzyku zanim zdążyłam nadbiec i odwołać Kreśkę... Na szczęście nikomu nie stała się krzywda, ale do cholery, co jej odbija?! :evil: Ma ponad 1,5 roku, może po prostu wydoroślała, ale dlaczego zrobiła się agresywna? Już wiem, że podczas zabaw z jakimkolwiek psem musze chowac wszystkie zabawki, ale teraz już będę zawsze zestresowana, że jej coś odbije... 0X Da się ją jakoś wyprostować? Quote
*Monia* Posted June 3, 2005 Posted June 3, 2005 Niestety ja ze swoją suńką też teraz to przerabiam (ma 13 miesięcy). Jak nie ma zabawki bawi się z psem ładnie, a tylko dorwie zabawkę to już jest wojna. Trzeba poprostu zabierać zabawki, żeby psiaki nie miały o co walczyć (o patyki raczej wojny nie ma aż takiej). Moja Hexa nauczyła się tego od innej suczki i już się razem nie bawią, żeby się nic więcej złego nie nauczyła. Tak wogóle to wcześniej Hexa pozwalała innym psom sobie nawet kości zabierać, a teraz dorasta i wojna jest o wszystko. Ostatnio nawet o wykopany dołek się z kumpelką starszą pokłóciła, a miejsca było na dwie... Ja staram się uprzedzać napady złości i zawczasu mówię fe, zostaw. Ona doskonale wie, że nie wolno i czasem to skutkuje. Jak widzę, że niedługo będzie złość to staram się odwrócić jej uwagę od psa i zabawki np. patykiem lub mówię masz ciasteczko i często to skutkuje. Quote
szaraduszka Posted June 4, 2005 Posted June 4, 2005 :hmmmm: może to być dorosłość :-? i wtedy raczej trudno coś z tym zrobić... :roll: Znam airedalkę (nigdy nie wiem jak to pisać), która początkowo pięknie bawiła się z moimi suniami - beagle i weimarką (jest ok rok starsza od moich) gdy dorosła czyli osiągnęła 2 lata zaczęła warczeć i dominować... do walki nie doszło, ale... na smyczach omijamy się wielkim łukiem a psy się "gotują" :evilbat: Moja beagielka robi się bojowa po cieczce... normalnie to miły pies, który ze wszystkimi chce się bawić... po cieczce to diabeł, który chce się rzucać na psy idąc na smyczy. No i gdy broni swojej zabawki lub jedzonka nie zwraca uwagi na wielkość psa... Quote
PIKA Posted June 4, 2005 Posted June 4, 2005 coztego napisał(a): Na szczęście nikomu nie stała się krzywda, ale do cholery, co jej odbija?! :evil: Ma ponad 1,5 roku, może po prostu wydoroślała, ale dlaczego zrobiła się agresywna? Dojrzewamy 8) Masz w domu "nastolatkę" 8) coztego napisał(a):Już wiem, że podczas zabaw z jakimkolwiek psem musze chowac wszystkie zabawki, Tyle siedzisz na dogo i dopiero teraz załapałas, że zabawka + inny pies = awantura :wink: A Krecha jak widze miała takie tendencje już wczesniej, tylko Ty pewnie nie reagowałas, jak powarkiwała na dzień dobry na innego psa :wink: Karć ją za takie zachowania, nagradzaj za dobre i... nie korzystaj z zabawek w obecności innego psa bo chyba tu jest główny problem Quote
nice_girl Posted June 4, 2005 Posted June 4, 2005 Mojej z kolei teraz odbiło. Każdy napotkany pies to jest potencjalny wróg. Ale u niej jes to o tyle normalne, że niedawno skończyła jej się cieczka i jej tak zawsze hormony do głowy odbijają. :-? Mam nadzieję, że już zaniedługo się to zmieni. Może nagradzaj ją maksymalnie za każdą grzeczną zabawę z innym psem? Albo jeśli wiesz, że może agresywnie zareagować, to staraj się skupic uwagę na sobie. :wink: Quote
coztego Posted June 4, 2005 Author Posted June 4, 2005 [quote name='PIKA'] Tyle siedzisz na dogo i dopiero teraz załapałas, że zabawka + inny pies = awantura :wink: Dotychczas jej nie przeszkadzało, że inny pies bawi się jej zabawkami... Nie raz aportowała z kimś do spółki i było ok... 8) Karć ją za takie zachowania No własnie, jak karcić i w którym momencie? Albo jeśli wiesz, że może agresywnie zareagować, to staraj się skupic uwagę na sobie Niestety, skupianie uwagi kiedy w pobliżu jest inny pies jest niezwykle trudne, zwłaszcza kiedy Kreśka jest na smyczy ;) No i nigdy nie wiem kiedy może zareagować agresywnie, pewnie nauczę się z czasem rozpoznawać te momenty wcześniej... Dzisiaj będąc na smyczy ładnie się bawiła z posokowcem i z kozą :lol: , w ogóle była bardzo grzeczna na całym spacerze... Muszę być bardziej czujna i zapinać ją, kiedy zbliża się jakiś podejrzany obiekt. :fadein: Tylko o jamniki jestem spokojna, Kreska kocha jamniki :wink: Quote
nice_girl Posted June 5, 2005 Posted June 5, 2005 A nie chciałabyś z nią zapisać się na PT, najlepiej grupowe? Na pewno by to pomogło i zniwelowało problem w zalążku. :wink: Niestety, skupianie uwagi kiedy w pobliżu jest inny pies jest niezwykle trudne, zwłaszcza kiedy Kreśka jest na smyczy Nawet na kiełbaskę czy kabanoska by się nie skusiła? 8) Moja widziała kilka dni temu stado kóz, ale się ich przestrazyła. Taki to pies pasterski. :wink: Quote
coztego Posted June 5, 2005 Author Posted June 5, 2005 [quote name='nice_girl']A nie chciałabyś z nią zapisać się na PT, najlepiej grupowe? Na pewno by to pomogło i zniwelowało problem w zalążku. :wink: Chciałabym, bardzo! 8) Już dawno chciałam, ale przez jej kłopty zdrowotne szkolenie zeszło na dalszy plan. Teraz jestem bez kaski, ale najdalej wczesną jesienią się zapiszemy do szkoły (mam nadzieję ;) ) Nawet na kiełbaskę czy kabanoska by się nie skusiła? 8) Nie... :roll: Skusi się jedynie na moje radosne podskoki z piłeczką :lol: Ludzie trochę dziwnie patrzą... ale cóż... 8) Dzisiaj znowu nabiła sobie punktów na spacerze, bardzo grzeczna była 8) Pewnie przeczytała ten topik i poczuła się zagrożona, jak PIKA napisała o karceniu... :evilbat: Quote
gadzik Posted June 6, 2005 Posted June 6, 2005 Mój za to rzuca się tylko na większe :evilbat: Sam jest wielki i na szczęście niewiele jest większych psów do niego ale to nie jest zbyt bezpieczne. Zaczyna warczeć i kłapać paszczą nawet na te które go całkiem olewają :evil: Już było po szkoleniu dobrze do momentu aż na ostatnich zajęciach rzucił się na niego wielki potwór i poszarpał uszko. Teraz się to nasiliło :roll: w dodatku oba moje się wczoraj ścieły o zabawkę :evil: Razem jedzą z jednej miski, obgryzaja jedną kość - pies z jednej strony, suka z drugiej, a o zabawkę się wczoraj pobiły :evil: Piłeczką moga się bawić razem, koziołkiem drewnianym też a o frisbee jest wojna :evilbat: Przecież na czas zabawy z jednym na ogrodzie niebędę zamykać drugiego w domu :roll: Więc jak widać nawet kochające się :wink: psy zabawka może poróżnić Quote
coztego Posted June 6, 2005 Author Posted June 6, 2005 gadzik napisał(a): Więc jak widać nawet kochające się :wink: psy zabawka może poróżnić No, dlatego już teraz zawsze będę chować zabawki... Wczoraj jak się Kreska bawiła ze swoim ukochanym leosiem, to oboje mnie co chwilę prosili o aport, ale nie dałam :evilbat: A swoją drogą, ta moja suka to ma niezłe towarzystwo... jej ulubieni koledzy to leonberger, rottweiler i doberman... może się bezpiecznie czuje w ich towarzystwie :fadein: Quote
olekg89 Posted June 30, 2005 Posted June 30, 2005 dojżała psychicznie!!!! moja ma 14 miesiecy i jak tylko jakiś pies powącha jej piłke leci z warkotem , nawet 3 i pół miesieczn a desti odgania ;) moim zdaniem powinnas znaleśc włascicieli którzy nie histeryzują przy takich starciach .!!!! znam takich włascicieli którzy jak kaje pokaze zeby na ich psa to prawie z nimi uciekają . coztego- nie martw sie moja wchodzi teraz w ten sam okres i jakoś sie tym nie przejmuje jeżeli nie gryżie tego psa zażarcie to nie ma co interweniowac ,z moim obserwacji wynika ze psy zwykle brutalniej sie bawią niż gryzą!!!! i nie martwić się Quote
coztego Posted June 30, 2005 Author Posted June 30, 2005 olekg18 napisał(a): coztego- nie martw sie Nie spędza mi to snu z powiek, ale nie zamierzam zgadzać się na to, żeby Kreska się szarpała z każdym napotkanym psem, nawet jeśli krzywdy sobie nie zrobią. Dzisiaj rano ładnie się zachowała :lol: Nadchodziła bokserka z naprzeciwka, Kreska się rozpłaszczyła na ziemi, bokserka zwolniła krok, Kreska podskoczyła, ale tak łagodnie, zabawowo, bez warczenia, a bokserka jak na nią nie ruszy! Wszystkie zęby na wierzchu. Kreska nie rzuciła się na nią, tylko odskoczyła i zaczęła obszczekiwać ją z bezpiecznej odległości... 8) Potem spotkały się jeszcze raz, i za drugim razem Kreska wyraźnie pokazywała bokserce pokojowe zamiary, a ta znów na Kreśkę warczała. Więc Kreska na nią nakrzyczała i się rozstały obrażone :-? Quote
Szamanka Posted July 5, 2005 Posted July 5, 2005 Mój haszczak ma swego ulubionego kolegę boksera. Zasze świetnie się bawiły, ale ostatnio ostro się pożarły.. :-? Kłaki fruwały. Bokser ma 18 miesięcy mój 13. Zauważyłam, że w czasie zabawy mój Szaman nie pozwala bokserowi zbliżyć się do mnie. Ale jednocześnie sam chętnie korzysta z pogłaskania u właściciela boksera :roll: Taki jest cwany. Straszny z niego zazdrośnik. Quote
coztego Posted July 16, 2005 Author Posted July 16, 2005 No, znowu miałam dawkę adrenaliy na porannym spacerze. Adrenalina z rana jak śmietana... :evilbat: Ale Kreska została przeze mnie rozgrzeszona za tą awanturę opisaną w pierwszym poście... Dzisiaj spotkałyśmy tego samego pieska, Kreska była na smyczy i szłyśmy w swoją stronę. Pojawił się jej ukochany leoś, widząc, że ten terierek, z którym miała zwarcie, już odchodzi ze swoją panią, puściłam Kreskę, zeby poszalała z leosiem. A terier jak zobaczył, że się dobrze bawią to przyleciał, ze swoją piłką w zębach i niby tez się chciał bawić. Najpierw szczeknął raz czy dwa na Kreskę i leosia, a potem jak zainteresowali się jego piłką to na Kreskę ostro warknął, więc Kreska nie pozostała mu dłużna.... No i znowu mieli zwarcie. Nic się nie stało, nie była to walka, raczej próba sił, krew się nie polała. Ale teraz, dzięki temu, ze wszystko wydarzyło się pod moim nosem, widziałam, że to terier jest prowodyrem. Coś jest na rzeczy, bo kiedy terier wychodzi na spacery ze swoim panem, to pan zaraz go zapina jak widzi innego psa, a pani jest jakaś mniej roztropna... Z dzisiejszego dnia i z czwartkowego spotkania dogomaniackiego mam następujące spostrzeżenia: Kreska pierwsza nie zaatakuje, ale sprowokowana (choćby tylko warknięciem, czy pokazaniem kłów) chętnie się szarpnie z innym psem... :-? Nie zbyt ostro, nie na poważnie, ale wygląda to groźnie, zwłaszcza dla bardziej wrażliwych właścicieli psów. Quote
mmbbaj Posted July 16, 2005 Posted July 16, 2005 coztego napisał(a):... chętnie się szarpnie z innym psem... :-? Nie zbyt ostro, nie na poważnie, ale wygląda to groźnie, zwłaszcza dla bardziej wrażliwych właścicieli psów. A po czym poznajesz, że to nie na poważnie i nie zbyt ostro skoro wygląda to groznie? :o bo ja właśnie jestem takim bardziej wrażliwym właścicielem i pewnie bym panikowała :shock: I jak zareagowałaś w tej sytuacji? :question: Quote
coztego Posted July 16, 2005 Author Posted July 16, 2005 A po czym poznajesz, że to nie na poważnie i nie zbyt ostro skoro wygląda to groznie? Jest więcej hałasu niż walki. Widać, ze psy się nie gryzą tylko raczej siłują... Mój Filip miał w swoim terierowym życiu kilka walk na serio, kiedy krew się polała, i wiem, że to inaczej wygląda. :evil: Psy są zażarte, zęby mają na wierzchu i bardzo trudno je odwołać z takiej prawdziwej walki. A tu, niby warczały, kłapały zębami, ale nie miały zamiaru się pozabijać... jak zareagowałaś w tej sytuacji? Próbowałam odwołać Kreskę kilkakrotnie (rzecz była utrudniona, bo pani teriera była dość daleko i go nie odwoływała), aż w końcu krzyknęłam głośno "hej!" i odskoczyły od siebie. (nauczyłam się tego w schronisku, gdzie psy co chwilę się szarpią, i jak człowiek na nie krzyknie, to luzują) A wtedy wzięłam Kreskę za szelki i czekałam, aż terier odwołany, się oddali. (gdyby było na serio, to dalej by się rzucali na siebie) Pani zapięła teriera i wróciła do nas po piłkę. Mój błąd, że wówczas Kreski nie zapięłam, bo ganiała z leosiem... I jeszcze raz się szarpnęła z terierem... :-? Znowu ją zawołałam i zapięłam do czasu aż terier zniknął za horyzonetm. Lepiej nie wkładać rąk pomiędzy walczące psy bo można oberwać, warto najpierw krzyknąć, spróbowac psa odwołać... Quote
an3czka Posted August 1, 2005 Posted August 1, 2005 a moj, to czasami probuje poderwac suke na pilke i podtyka ja takiej pod nos. jak sie laseczka skusi to dawaj! i oklepuje plucka :)) a samce lubi draznic w ten sposob. czasami podtyka takiemu pilke czy kijek pod nos i czeka az ten sie schyli. jesli tylko tak sie stanie jest warkot i ustawianie. kaze takiemu na plecki klasc sie i nie ruszac ;) bandzior jeden Quote
Peter_9 Posted August 27, 2005 Posted August 27, 2005 Moja haska ma już ponad 2,5roku , ale ostatnio zrobiła się bardzo agersywna w stosunku do innych psów. :( Gdy idziemy na spacer, Tami jest oczywiście na smyczy i zobaczy tylko jakiegoś psa, nieważne duży czy mały i się jej nie spodoba, to jeży się i próbuje go zaatakować, mimo komendy spokój i mocno skróconej smyczy. Tak więc trzeba prewencyjnie na widok każdego psa skracać jej smycz. Nawet na dawnych kolegów z podwórka, z którymi się zawsze bawiła, warczy i rzuca się...jednego psa nawet dziabnęła... :( Chcę dodać że pies był na szkoleniu i do tej pory nie było takich atrakcji... Co robić??????? Quote
anabelka Posted August 27, 2005 Posted August 27, 2005 Peter_9 napisał(a):Tami jest oczywiście na smyczy i zobaczy tylko jakiegoś psa, nieważne duży czy mały i się jej nie spodoba, to jeży się i próbuje go zaatakować, mimo komendy spokój i mocno skróconej smyczy. Mysle, ze Twoje karcenie jej i skracanie smyczy tylko pogarsza sprawe. Sprobuj poluzowac smycz i starac sie obejsc nadchodzacego psa duzym lukiem tak zeby suka byla po zewnetrznej. musisz wyczuc jak duzy luk potrzebny jest jest Twojemu psu zeby mogla bez stresu przejsc obok innego psa. Czasami jest to kilka a czasam kilkanasie metrow. Lub tez jesli idziesz waskim chodnikiem i nie mozesz zrobic luku sprobuj odwrocic jej uwage (podajac smakolyki, bawiac sie z nia). Ale nie wtedy gdy zacznie juz warczec ale duzo wczesniej, najlepiej wtedy zanim zauwazy psa. Quote
julita104 Posted August 28, 2005 Posted August 28, 2005 a jak to tez nie pomaga? moj pies wpada w szał na widok 80% psow. tak sie rzuca i szczeka tak niemilosiernie ze nic nie odciagnie jego uwagi. smyczy nie sciagam , trzymam mocno i stoje w miejscu. Ale tak robie od miesiaca i zero efektow :( Na szkoleniu bylo ok, pozniej tez i od 2-3 miesiecy mu tak odwala :( Quote
asher Posted August 28, 2005 Posted August 28, 2005 Jak już się pies rozwrzeszczy, to fakt, raczej trudno odciągnąć jego uwagę od drugiego psa. Dlatego wszelkie ruchy trzeba wykonywać ZANIM pies wpadnie w pobudzenie! Najlepiej zanim jeszcze zauważy drugiego psa. Musisz też przetestować w jakiej odległości od psa zachowuje się względnie spokojnie, tak by móc jego uwagę skoncentrowac na sobie. Widocznie dla Twojego brytana odległośc jest zbyt mała, musisz zwiększyć dystans. I dopiero w miarę postępów go zmniejszać. Ja co prawda ze swoją suką miałam nieco inny problem, choć też ją widok niektóych suczek bardzo pobudzał - jednak nie darła japy, ona po prostu od razu chciała je zjeść - po cichu :evilbat: Najpierw próbowałam metody klikerowej barowania http://kliker.pieski.eu.org/Teoria/bar.html To jednak kompletnie nie zdało egzaminu :roll: Wręcz przeciwnie - zaostrzyło jeszcze problem :-? Dlatego zamiast w takiej sytuacji skarmiać Sabinę smakołykami "za darmo", zaczęłam po prostu wydawać jej komendy (np. siad, waruj)i nagradzac za ich wykonanie. Przy czym NIE ćwiczyłam z nią TYLKO w sytuacji, kiedy wpadała/potencjalnie by wpadła w pobudzenie, ale równiez przy tych psach, na które regowała spokojnie. A za najdrobniejsze wyłamanie - stanowcze "FE! NIE WOLNO", i szarpnięcie za obrożę - W DÓŁ, do ziemi. Obrożę ZWYKŁĄ, z taśmy, nie kolczatkę i nie dławik, bo nie chodzi o zadanie psu bólu, tylko o stanowcze wyciszenie jego zapędów... W sytuacjach naprawdę kryzysowych szarpnięciu za obrożę towarzyszyło złapanie jej za pysk i przyszpilenie go (razem z całą suką oczywiście :wink: ) do ziemi. Trzymałam ją przy glebie dopóty, dopóki się nie uspokoiła. Pomogło :D Nadal czasem ma ochotę zaszaleć, ale przynajmniej mam nad nią kontrolę i jak powiem, że nie wolno, to bierze to sobie do serca :wink: Quote
frruzia Posted August 28, 2005 Posted August 28, 2005 a czy wasze suczki sa wysterylizowane? Bo ja wczesniej tez mialam ten problem ze jak miala patyk albo pileczke to zaraz byla awantura jak sie jakis pies zblizyl, teraz jej prawie przeszlo. Po sterylizacji miala tylko dwa male spiecia i to z suczkami ktore na nia warczaly albo podszczypywaly w tylek gdy uciekala z patykiem. Pileczka nie lubi sie dzielic ale juz afery nie robi jak inny psiak bedzie szybszy. I mam nadzieje ze tek juz jej zostanie. Quote
julita104 Posted August 29, 2005 Posted August 29, 2005 sytuacja dotyczy osa a nie suki weterynarz mowi ze sterylizacja tylko po czesci pomoze. Reaguje na psa nawet z drugiego konca ulicy. Wpada w taki szl ze caly lata, niemiłosiernie wrzeszczy i drapie. No z obroza u nas nie da rady. Tofik musi nosic szelki. na szkoleniu ciagle namawiali nas na obroze i zaczely pojawiac sie problemy z gardziokiem (dla niewiedzących - yorki często cierpią z powodu zapadnietej tchawicy). Co do odwracania uwagi za wczasu - u nas sa setki psow i spotyka sie je czesto. jak tylko Tofik zobaczy jakiegosto kładzie sie na ziemi i juz umarl w butach, wiadomo ze bedzie akatkowal choc bym na glowie staneła :( Quote
asher Posted August 29, 2005 Posted August 29, 2005 [quote name='julita104']sytuacja dotyczy osa a nie suki weterynarz mowi ze sterylizacja tylko po czesci pomoze. Reaguje na psa nawet z drugiego konca ulicy. Wpada w taki szl ze caly lata, niemiłosiernie wrzeszczy i drapie. No z obroza u nas nie da rady. Tofik musi nosic szelki. na szkoleniu ciagle namawiali nas na obroze i zaczely pojawiac sie problemy z gardziokiem (dla niewiedzących - yorki często cierpią z powodu zapadnietej tchawicy). Co do odwracania uwagi za wczasu - u nas sa setki psow i spotyka sie je czesto. jak tylko Tofik zobaczy jakiegosto kładzie sie na ziemi i juz umarl w butach, wiadomo ze bedzie akatkowal choc bym na glowie staneła :( Julita, trochę odnosze wrażenie, że jojczysz, a nie bardzo masz ochotę coś z zachowaniem psa zrobić... :roll: Na pewno trzeba dużo pracy włożyć, po pierwsze pies sam z siebie się nie poprawi, a po drugie praca z nim nie przyniesie efektów z dnia na dzień. Ja z Sabiną pracuję już ponad pół roku, a wciąż jeszcze nie jest idealnie... Jesli zachowanie twojego psa ma podłoże w zbytniej pewności siebie, to kastracja mogłaby pomóc (ile pies ma lat?). Jeśli w lękliwości, to kastracja nie tylko raczej nie pomoże, ale może wręcz zaszkodzić, poza tym metoda, którą ja stosuję u Sabiny i tu opisuję nie będzie dla niego dobra. Jeśli sama nie umiesz stwierdzić, jakie jest podłoże takiego zachowania psa, to niech to zrobi specjalista. Co do obroży - samo jej noszenie nie będzie miało złego wpływu na tchawicę, smycz nadal przypinaj do szelek, a jak jest potrzeba - złap RĘKĄ za obrożę i pociągnij psa W DÓŁ. Wtedy oborża nie naciska na gardło, a na kark. Jeśli jednak nie mimo wszystko nie chcesz zakładać mu obroży, to po prostu przygnij go do ziemi samą ręką - złap go delikatnie za kark i przyciśnij. Drugą ręką złap za pysk - tak, by mu go zamknąć i też przyciśnij do ziemi. Byle ostrożnie, to nie ma na celu zrobienia psu fizycznej krzywdy, czy zadania bólu. To jest metoda karcenia, silnie awersyjna, stosowana przez psy np. wobec źle się zachowującuch szczeniaków i nazywa się ją "przyszpileniem". Pokazuje się w ten sposób, że zachowanie psa nie będzie tolerowane i zarazem psa się wycisza. Dopóty trzymaj psa przyszpilonego do ziemi, dopóki się nie uspokoi. Zabieraj na spacer jakieś extra smakołyki, za które pies da się pokroić, jak tylko wyjdziesz za drzwi za pomocą smakołkyków koncentruj jego uwagę na sobie. Dobrze by było, żeby na spacerach pies nie był syty - wtedy będzie miał większa ochotę na smakołyki. Jeśli u ciebie roi się od psów, to wychodź ze swoim w takich godzinach, kiedy psów jest mniej... I pamiętaj, że wszystko da się zrobić, trzeba tylko chcieć... Może więc najpierw odpowiedz sobie na pytanie, czy ty faktycznie chcesz popracowac z psem, czy też jesteś w stanie znosić takie jego zachowania i na poprawie jakoś nieszczególnie ci zależy... Quote
coztego Posted August 31, 2005 Author Posted August 31, 2005 frruzia napisał(a):a czy wasze suczki sa wysterylizowane? Sterylizacja suk nie wpływa na zmniejszenie agresji, wręcz przeciwnie, podobno zdarza się, że agresywne suki po wysterylizowaniu robią się jeszcze gosze... U nas jak na razie nie jest źle, suka się poprawiła, chyba przechodziła jakiś trudny okres ;) W tej chwili- czasem warknie na jakiegoś psa, ale głównie wtedy, kiedy ten drugi pies jest prowadzony bardzo krótko na smyczy, nie mając szans na pokazanie jakichkolwiek sygnałów... Zabawek nie daję w towarzystwie, żeby nie wywołać wilka z lasu, no i zakładam suce obrożę (oprócz szelek), w terenie mocno uczęszczanym przez inne psy, prowadzę ją zapiętą na szelkach i obroży jednocześnie (smycz ma karabinki na dwóch końcach). Dzięki temu łatwiej mi nad nią zapanować, odwrócić mordę w nerwowych chwilach... Ale przede wszystkim- jak najwięcej swobody w kontaktach z innym psem, smycz skracam tylko troszkę, staram się nie przeszkadzać (jeśli drugi opiekun robi to samo- psy się witają spokojnie). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.