Agnezia Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 To i my się przypomnimy ze swoim bazarkiem dla Tosia, a co :eviltong: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=149013 Quote
gerta Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Szukamy transportu na trasie Mińsk - Warszawa... We wtorek lub czwartek po południu (16-20) bo w te dni przyjmuje nasz ortopeda... Ech, nie jest łatwo. Ale Tosiu podobno ma się dobrze - w sensie śpi na fotelu, zadowolony z życia :p Quote
ewab Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 [quote name='gerta'] Ale Tosiu podobno ma się dobrze - w sensie śpi na fotelu, zadowolony z życia :p[/QUOTE] Łomatko, lżej na sercu. Czy Tosiu jest w DS u Joaa? Quote
Soema Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 [quote name='ewab']Łomatko, lżej na sercu. Czy Tosiu jest w DS u Joaa?[/QUOTE] Tosiu jest w DT w Mińsku, który stał się DS :) Quote
ewab Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 W ubiegłym miesiącu wpłaciłam na konto SOS bokserom, ale bez wskazania na Tosia. Jak wpłacać teraz - na konto fundacyjne ze wskazaniem, na konto DS czy na inne? Quote
Boni-Bobo Posted October 30, 2009 Posted October 30, 2009 tak samo , na Fundacje,z dopiskiem ,,dla Tosia,, Quote
sonia2410 Posted October 30, 2009 Posted October 30, 2009 Wysyłam na konto fundacji 25 zł. Tyle mogę, ale niech ten dług spadnie wreszcie poniżej 300 zł.:multi: Quote
Soema Posted October 30, 2009 Posted October 30, 2009 [quote name='sonia2410']Wysyłam na konto fundacji 25 zł. Tyle mogę, ale niech ten dług spadnie wreszcie poniżej 300 zł.:multi: Dzięki :Rose: Bazarek się dziś kończy, kilka złotych będzie :multi: http://www.dogomania.pl/forum/f99/dzis-koniec-dlug-tosia-jest-ksiazki-dvd-dla-kazdego-cos-dobrego-do-20-00-a-149013/ Quote
gerta Posted October 30, 2009 Posted October 30, 2009 Tosiu już po wizycie u weta. Mamy mieszane wieści... dobre i złe. Zacznę od tych złych: - Tosiu ma świerzbowca w uszach - bardzo bolesne biodra - zaawansowaną spondylozę i zwydrodnienie stawów (na zdjęciu RTG) średnie wieści: - czekamy na wyniki badań krwi dobre wieści: - Tosiu dostał od pana doktora w prezencie tabletkę leku przeciwzapalno-przeciwbólowego - Tosiu dostanie ją w dwóch podzielonych dawkach - raz na dwa tygodnie - opakowanie tego leku kosztuje 400 PLN, ale starcza na długo, bo lek działa do 6 tygodni - to nie jest steryd, więc wątroba Tosia jest bezpieczna - nowy pan kocha Tosia bardzo - cały czas go tulił i głaskał I tyle wiem, bo Germaine w relacji z wizyty zapomniała napisać, ile to kosztowało (w sensie wizyta)... No i damy zdjęcia na stronkę, tylko że strasznie dużo ostatnio się dzieje i nie wyrabiamy się ze stroną :shake:, więc na foty poczekacie cioteczki jeszcze trochę... Każde, nawet 5 PLN pomaga Tosiowi :) W imieniu szczęśliwego już boksia, dziękuję... Quote
Soema Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Wpłynęło 25PLN od Soni, dziękujemy :Rose: Quote
Boni-Bobo Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Skończył się mój bazarek dla Tosia, założony przy pomocy Kasi77. Uzbierało się 75 zł. Do kwoty tej dorzucam 50 zł. Łącznie przelałam dzisiaj na konto fundacji dla Tosia 125 zł. Serdecznie dziękuję Kasi77 za otworzenie bazarku i pokrycie kosztów wysyłki zakupionych rzeczy. Quote
Soema Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Z bazarku, na który rzeczy podarowała Agnezia uzbierało się 127zł. Czekam na wszystkie wpłaty i przeleję, tak jak się umawialiśmy z Gertą. :) dziękujemy! Quote
Boni-Bobo Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Jak trzeba dziękować gdy psa udało się uratować ?:multi: :multi::loveu: :loveu: Quote
Kasia77 Posted November 8, 2009 Author Posted November 8, 2009 I jeszcze raz dla Tosia! : Płaszcz,torba,sweter....-Zajrzyj,Pomóż Tosiowi - Dogomania Forum Quote
Boni-Bobo Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 [quote name='Kasia77']I jeszcze raz dla Tosia! : Płaszcz,torba,sweter....-Zajrzyj,Pomóż Tosiowi - Dogomania Forum Bazarek zakończony.120zł wpłacam na konto Fundacji SOS bokserom. Dziękuję KASI77za organizację bazarku i wysyłanie paczek. Quote
Kasia77 Posted November 21, 2009 Author Posted November 21, 2009 Opowiedz Tosiu,co u Ciebie słychać,jak się piesiowi wiedzie...:) Quote
Kasia77 Posted November 26, 2009 Author Posted November 26, 2009 No i co Tosiek?...-nie powiesz nam co u Ciebie słychać?????? Quote
Boni-Bobo Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 [quote name='Kasia77']No i co Tosiek?...-nie powiesz nam co u Ciebie słychać?????? Tosiu mieszka w swoim własnym domu . Umowę adopcyjną podpisała Fundacja SOS bokserom . Wizyta poadopcyjna pokazała , że pies ma dobrego Pana i wspaniałą opiekę. Dla mnie jest to największa radość . Dla Tosia oznacza to koniec życia w schronisku , ciepło , ludzkie przyjazne dłonie , bezpieczeństwo . Wzajemne relacje Pana i Tosia pokazują , że pies znowu ufa człowiekowi i odzyskuje boksiową radość . Niestety , wiek i choroby spowodowały konieczność dalszego leczenia, systematycznej opieki lekarskiej, odpowiedniej karmy. Fundacja współpracuje z domem Tosia i sprawuje nad nim opiekę. Warto więc śledzić losy Tosia na stronach fundacji. Mam też nadzieję, że Gerta zamieści na wątku najnowsze wiadomości o piesku. W/g moich wyliczeń dług Tosia został zlikwidowany i ma czyste konto. Wiem, że Tosiu będzie wspomagany finansowo w DS przez Fundację.Przyda się więc każda złotówka wpłacona na konto fundacji z dopiskiem dla Tosia.Zobaczcie zresztą sami, ile bokserów czeka na pomoc.Najtrudniej jest tym w schroniskach. Wiem, że nie da się uratować wszystkich psów, że są takie, które przejdą przez piekło schroniskowego życia, umrą opuszczone, odrzucone, głodne, sponiewierane, okaleczone. Tak bardzo się cieszę, że udało się pomóc Tosiowi.Ta radość zmącona jest jednak goryczą i smutkiem, że tylko jemu jednemu. Tak dużo ludzkiej podłości, której pomnikami są schroniska. Tak mało rąk, które podnoszą zdeptane psie serca. Dziękuje wszystkim, którzy ratowali Tosia, i tym którzy ratują kolejne psy, którzy są na dogomani. Dziękuje. Quote
ewab Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 [quote name='Boni-Bobo'] Wiem, że nie da się uratować wszystkich psów, że są takie, które przejdą przez piekło schroniskowego życia, umrą opuszczone, odrzucone, głodne, sponiewierane, okaleczone. Tak bardzo się cieszę, że udało się pomóc Tosiowi.Ta radość zmącona jest jednak goryczą i smutkiem, że tylko jemu jednemu. Tak dużo ludzkiej podłości, której pomnikami są schroniska. Tak mało rąk, które podnoszą zdeptane psie serca. Bardzo mądre słowa. Szukajmy więc tych pomocnych rąk i dobrych serc. Boni-Bobo Tobie również dziękujemy, bo to dzięki Tobie Tośkowi tak dobrze. A jak już dałaś szczęście jednemu to nie skończysz na tym jednym. Quote
Soema Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Tosiu ma się dobrze, wygrzewa się pod kołdrą, bo jak to mówi jego pani "grzeje jej nogi w zimowe noce". Troszkę przytył, ale podrzucimy dla niego karmę wątrobową, bo tych ludzi nie stać na takie żarcie dla niego. Najważniejsze, że oni go bardzo kochają. Jemu się już uśmiecha pychol, co sprawdzimy "naocznie" w weekend. Pani go zostawiła samego dwa razy - raz im zjadł drzwi, ale za drugim razem był całkiem spokojny. Pani mówi, że za pierwszym razem, to on chyba myślał, że oni go zostawiają na zawsze... Bo oni zwykle są w domu - pracują tak, że albo ta pani jest w domu, albo jej syn. Także Tosiek nie zostaje sam, chyba, że oni muszą coś załatwić razem, ale to się nie zdarza za często. :) a teraz zapraszam na wątek i proszę o pomoc w szukaniu DT.http://www.dogomania.pl/threads/175909-Boksio-zgarniAE-ty-z-ulicy-czeka-na-pomoc-w-schronie-szukamy-DT-lub-wsparciaNaHotel?p=13719804#post13719804 Quote
Kasia77 Posted December 19, 2009 Author Posted December 19, 2009 [quote name='Soema']Tosiu ma się dobrze, wygrzewa się pod kołdrą, bo jak to mówi jego pani "grzeje jej nogi w zimowe noce". Troszkę przytył, ale podrzucimy dla niego karmę wątrobową, bo tych ludzi nie stać na takie żarcie dla niego. Najważniejsze, że oni go bardzo kochają. Jemu się już uśmiecha pychol, co sprawdzimy "naocznie" w weekend. Pani go zostawiła samego dwa razy - raz im zjadł drzwi, ale za drugim razem był całkiem spokojny. Pani mówi, że za pierwszym razem, to on chyba myślał, że oni go zostawiają na zawsze... Bo oni zwykle są w domu - pracują tak, że albo ta pani jest w domu, albo jej syn. Także Tosiek nie zostaje sam, chyba, że oni muszą coś załatwić razem, ale to się nie zdarza za często. :) a teraz zapraszam na wątek i proszę o pomoc w szukaniu DT.http://www.dogomania.pl/threads/175909-Boksio-zgarniAE-ty-z-ulicy-czeka-na-pomoc-w-schronie-szukamy-DT-lub-wsparciaNaHotel?p=13719804#post13719804 Tosieńku,tyle szczęścia piesku...- tak miło przeczytać dobre wieści. Mizianko pręgusku i całusy w cudną pysię;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.