Paskuda_Bandzior Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Bzikowa napisał(a):Sprawdziłam (dla pewności, bo wrzucałam na yt wsystko co miałam...) , nie mam niestety. W niedzielę po południu bardziej miałam już ochotę zabijać bo tak późno było , niż nagrywać filmiki. ;) hehe ;-) Dziękuję za fatygę i poprzednie filmiki :) Quote
Sajko Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Paskuda_Bandzior napisał(a):Biegała jakoś zaraz po, albo dwa psy po Wermucie, a Wermut z tego biegu tam jest :) no jakby Ci powiedzieć, jakby wermuta nie było, to Bzikowa miałaby dosyć długi spacer do stolicy przed sobą;) Dziękuję fotografom za zdjęcia moich chłopaków, oba wyszli bardzo przystojnie:) (i chciałam poinformować, że wstawić chciałabym na forum bullowe i na moją stronkę, w nowej dogo na razie privów nie mam...). Quote
Mokka Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Obiecałam kiedyś trochę krytyki, a że słowna jestem, więc... Nasza ekipa miała przyjemność nocować w hotelu Qubus i do dziś nie mogę wyjść z podziwu, ile syfu może zostawić po sobie grupa agilitowców (z psami, of kors). Do drzwi wejściowych wiodły szerokie schody i dość duży podest. W niedzielę rano oczom nie wierzyłyśmy. Na schodach i na podeście widniały kałuże, obsikane były barierki przy schodach, a nawet drzwi. I cały czas zastanawiałyśmy się, czy te miłe ludziki na to samo pozwalają pieskom w domu, czy dopiero za progiem puszczają wszystkie hamulce. Byłam dość mocno zażenowana tą sytuacją. Jadąc na zawody, często mamy problem ze znalezieniem hotelu, w którym przyjęto by nas z psami. Trudno się dziwić... Do tego, wcale nie lepiej było w hali. Obsikane korytarze i ściany, kurczę, każdemu może zdarzyć się awaria, ale po psie trzeba posprzątać. A niektórzy mieli jeszcze szczęście wdepnąć w kupsko - wewnątrz! na terenie obiektu! Żenada. O tym, że na trawniku trzeba było mocno się pilnować, aby nie wleźć w świeżutką kupę, chyba już nie muszę wspominać, bo to drobiazg w porównaniu z tym, co się działo wewnątrz. Może i jestem upierdliwa, ale takie incydenty wystawiają świadectwo nam, psiarzom. Jesteśmy postrzegani jako grupa, jakaś całość. I zapewne najbardziej będą pamiętać, że agilitowe psy leją i s... gdzie popadnie, a ich właścicielom jeno sportowe zmagania w głowie, a porządku wokół siebie nie potrafią utrzymać. I tyle mojego w temacie. Quote
Paskuda_Bandzior Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Sajko napisał(a):no jakby Ci powiedzieć, jakby wermuta nie było, to Bzikowa miałaby dosyć długi spacer do stolicy przed sobą;) . W pełni rozumiem przesłanie :evil_lol: :eviltong: Quote
Godelaine Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 UWAGA! Kuba wrzucił już filmiki z przebiegów, więc ZAPRASZAM :D Quote
Neo&Anti Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Jestem za tym aby każdy organizator zawodów już na etapie ogłoszenia zawodów zamieszczał klauzulę: organizator zastrzega sobie prawo do usunięcia zawodnika z listy startowej bez prawa zwrotu opłaty startowej w przypadku gdy zostanie on przyłapany na uchylaniu się od posprzątania nieczystości po swoim psie zarówno w miejscu zawodów ale także bazie noclegowej. Wyjątek stanowią miejsca w których nie będzie to stanowiło problemu i nie narazi osoby trzecie na niedogodności. osobiście jestem przeciwny załatwianiem spraw zakazami, nakazami itd, raczej jestem zwolennikiem rozwiązania kiedy poproszeni o dbanie o czystość zachowamy ją dla własnego dobra. Niestety to nie pierwsze zawody gdy jest z tym kłopot i skoro są wśród nas osoby które brzydzą się sprzątania po swoim pupilu to nie widzę inaczej. Może jak taki ktoś wyleci z zawodów to potem pomyśli czy w ogóle przyjeżdżać że nie wspomnę o wstydzie moralnym. Quote
ito Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 No niestety na hali przed kącikiem kawowym pól dnia leżało coś rozdepnięte :) Ale za to muszę tutaj pochwalić wszystkich psich mieszkańców schroniska młodzieżowego, pod 2 dniach naszego pobytu nie było najmniejszego śladu po nas, wszędzie czysto i sucho, a psów trochę tam było. Quote
belgunia Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Mokka napisał(a):Obiecałam kiedyś trochę krytyki, a że słowna jestem, więc... Nasza ekipa miała przyjemność nocować w hotelu Qubus i do dziś nie mogę wyjść z podziwu, ile syfu może zostawić po sobie grupa agilitowców (z psami, of kors). Do drzwi wejściowych wiodły szerokie schody i dość duży podest. W niedzielę rano oczom nie wierzyłyśmy. Na schodach i na podeście widniały kałuże, obsikane były barierki przy schodach, a nawet drzwi. I cały czas zastanawiałyśmy się, czy te miłe ludziki na to samo pozwalają pieskom w domu, czy dopiero za progiem puszczają wszystkie hamulce. Byłam dość mocno zażenowana tą sytuacją. Jadąc na zawody, często mamy problem ze znalezieniem hotelu, w którym przyjęto by nas z psami. Trudno się dziwić... AAA!!!, to dlatego, jak wychodziliśmy rano z psami to podest był cały umyty i mokry :) No to nie dziwię się Twojemu zażenowaniu Mokka. Jacyś nowicjusze tam chyba nocowali... Oj pamiętajcie, że w Łącku jak będzie trzeba to przerywamy zawody na sprzątanie okolic hali... Quote
Jona Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Godelaine, podziękuj gorąco Kubie za filmiki!!! I sobie, za zamieszczenie ;) DZIĘKI Quote
patti77 Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Witam wszystkich serdecznie w końcu się zalogowałam i spróbuę powrzucać kilka zdjątek nie są takie super jak te co już są ale podiumowe: Quote
patti77 Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 No i na koniec mój zwariowany Wili który bał się "pieska" Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.